![]() | ![]() |
| | #1 |
| Administrator ![]() | Sandman - "Zabawa w ciebie" Od początku mojej przygody z „Sandmanem” wiedziałam, że nie jest to komiks zwyczajny, prosty i łatwy. Z tomu na tom historia stawała się coraz bardziej wyrazistsza, coraz więcej niosła ze sobą pytań egzystencjalnych, coraz bardziej dawała do myślenia. Dwa ostatnie zeszyty, składające się na jedną historię, zachwyciły mnie najbardziej z dotychczas przeczytanych i uważam, że to jak do tej pory najlepsza część wydana w Polsce. Czym jest „Zabawa w ciebie”? Przede wszystkim opowieścią o przyjaźni, miłości, zakłamaniu i o poszukiwaniu własnej tożsamości. Właściwie trudno jest mówić o tym, czym tak naprawdę jest ta historia. Niewątpliwie jest pełna smutku i melancholii, ale jednocześnie zawiera w sobie pewną dawkę optymizmu. A wszystko to włożone jest w dziwaczny świat Księcia Snów, gdzie rzeczywistość jaką znamy jest pokazana z nieco innej strony. Nie mamy więc miłości między mężczyzną a kobietą, lecz między dwiema kobietami. Piękna przyjaźń wykwita między (nie)zwykłą dziewczyną a transwestytą. Pojawiają się tu problemy normalności, konflikt między uporządkowanym światem „zwykłych ludzi”, a tych, którzy od zwykłości odstają. Oraz główny motyw przewodni – poszukiwanie własnej tożsamości. Czytając „Zabawę w ciebie” nie sposób nie zadać sobie pytania – kim tak naprawdę jesteśmy? W jakim świecie żyjemy? Czy ludzie nas otaczający naprawdę są tym, za kogo się podają, czy przybrali tylko pewną formę, którą odgrywają przed światem? Jakie są konsekwencje wyzbycia się narzuconej formy i próby bycia sobą? Nie chciałabym zepsuć Wam przyjemności przeczytania tej opowieści, dlatego o samej fabule powiem niezwykle krótko. Historia ta ma to do siebie, że można ją przeczytać bez jakiejś szczególnie głębokiej wiedzy o całej serii. Praktycznie nie ma zbyt wielu powiązań z poprzednimi częściami, aczkolwiek istnieją one i z pewnością ktoś, kto zna „Sandmana” doskonale je rozpozna. Nie wydaje mi się, żeby były szczególnie ważne w zrozumieniu całego tekstu, dlatego też polecam tą część tym wszystkim, którzy nie mieli wcześniej styczności z tym komiksem, lub mieli o nim niewyraźne zdanie. Główne bohaterki to pięć kobiet mieszkających w jednym budynku. Na plan pierwszy wysuwa się jedna z nich – Barbara – wokół której zaczynają się dziać dziwne rzeczy, które wplątują pozostałe z nich w niezwykłą podróż w głąb krainy snów. Osią całej historii jest poszukiwanie Kukułki, która pragnie zniszczyć jedną z wysepek snu. W obronie swego świata stają jego mieszkańcy, ale tylko księżniczka, która zaginęła gdzieś w świecie ludzi, może pokonać Kukułkę i uratować swych poddanych. Ta historia, niczym z bajki dla dzieci, kryje w sobie niezwykłą metaforykę podróży i odkrywania tajemnic własnej osobowości. Okraszona Gaimanowskim humorem i poważną problematyką przestaje być tym, czym jest na pierwszy rzut oka. Rysunki i kolorystyka nie odbiegają od poprzednich części. Mamy tu więc dziwne, często niedokładnie narysowane postacie i czasem rozmytą kolorystykę. Na samym początku może to nieco razić kogoś przyzwyczajonego do starannego rysunku i idealnych kolorów. Jednak w świecie snów nigdy nic nie jest wyraziste i jednoznaczne, obrazy rozpływają się i przemieniają w inne, szata graficzna nie powinna więc nikogo dziwić. Za to na mistrzostwo zasługują „Sandmanowe” okładki i grafiki oddzielające poszczególne rozdziały – pięknie wykonane kolaże zdjęć i rysunku. Dla nich samych warto zobaczyć „Sandmana”. Na zakończenie przytoczę ostatnie zdanie, jakie pojawia się w drugiej części „Zabawy w ciebie”, będące podsumowaniem całej tej niezwykłej historii: „I jeśli ta historia ma jakiś morał, to nie wiem jaki, może poza tym, że powinniśmy żegnać się, gdy tylko możemy. I to już wszystko”.
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
| Administrator ![]() | Dobra.Po przeczytaniu tego textu nabrałem takiej ochoty na lekturę Sandmana,że sam w końcu pobiegłem do kumpla i pożyczyłem tom 2 -"Nadzieja w piekle" i (ponownie) tom 1 No nic.Do lektury!
__________________ |
| | |
| | #3 |
| Administrator ![]() | Podziel się wrażeniami po lekturze
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| | #4 |
![]() | Sandman jest rewelacyjny. Ale co powiesz Pani o Lucyferze? Albo o wszystkich tzw. one shootach? Swiat Sandmana to nie tylko Sandman, choc nie ukrywam ze jego najbardziej lubie
__________________ Czasem możemy wybrać wlasną ścieżkę. czasem ktoś inny dokonuje wyboru.. A czasem w ogóle go nie mamy.. |
| | |
| | #5 |
![]() | Od dłuższego czasu podziwiam scenariusze Gaimana. Czy w Sandmanie, czy w powieściach - zawsze jest oryginalnie i zaskakująco. Postacie są niabanalne, fabuła zakręcona jak precelka. Miodzo po prostu. W całym "Sandmanie" bolało mnie tylko rozchwianie proporcji. Morfeusz raz był wysoki, a raz mierzył połowę tego, co zwykle... No ale gdyby w komiksie nie było tej pozornej "niestaranności" to już klimacik by ucierpiał. A tak komiks emanuje pewnego rodzaju ulotnością, niestałością, lepiej się odczuwa nastrój grozy... albo to moje odpały - przy czytaniu Sandmana lubię osbie klimacik zrobić - czytam przy małym świetle, wieczorem, przy kadzidełku i herbacie/winie. Wszystkie komiksy powinni robić takie doskonałe, a Gaimana ozłocić...
__________________ Oto koniec! Tak rzecze pan nasz, król ziemi izraelskiej! Nadeszła zagłada na cztery strony świata! Teraz na Ciebie zagłada Prorostwo z księgi Ezehiasza |
| | |
| | #6 |
| Administrator ![]() | Bezdomny-poeto Moją drugą ulubioną postacią (obok Sandiego) jest Śmierć. Żałuję, że w Polsce nie wyszedł komiks z nią jako główną bohaterką. Chociaż i w samym Sandmanie dużo miejsca poświęca się jej (w końcu ukochana siostra Księcia Snów Zgadzam się z Tobą w pełni Ched. Klimat to podstawa przy czytaniu Sandmana, ale w obliczu Sandmanowego głodu zdarzało się też pochłanianie go od razu gdziekolwiek się znajdowałam. Co nie przeszkadza wcale stworzeniu klimatu i przeczytaniu komiksu po raz drugi Co do książek Gaimana miałam okazję przeczytać tylko "Gwiezdny pył" i szczerze mówiąc rozczarowałam się. Książka nie była taka zła, ale nastawiłam się na coś innego i w rezultacie zraziłam się. Słyszałam o "Wilkach w ścianach" i mam zamiar w niedługim czasie przystąpić do lektury, bo podobno naprawdę warto. Grafika Sandmanowa ma to do siebie, że jest właśnie taka niezwykła i nie wyobrażam sobie, że mogłaby być jakakolwiek inna. To jej duża zasługa, że komiks jest własnie tak klimatyczny i ma ten swój genialny urok.
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| | #7 |
![]() | "Wilki w ścianach"... brr.. niby horrorek dla dzieci, ale autentycznie miałam pietra Sandmanowa wzja Lucyfera jest świetna. Szczególnie podobał mi się urywek z Luckiem na plaży gadającym w stronę nieba "do Boga". To było coś takiego... no i pięknie, niedorobionemu literatowi słów zabrakło. Dzieł Gaimana nie da się opisać w taki sposób, aby oddać ich klimat i "to coś". No w każdym razie komiks wart swojej ceny. Samą "zabawę" nie za dobrze pamiętam: nie stać mnie na zakup, a autor (przetrzymujący mojego Piekarę :P ) zapragnął zwrotu zanim utrwaliłam sobie całosć w pamięci...
__________________ Oto koniec! Tak rzecze pan nasz, król ziemi izraelskiej! Nadeszła zagłada na cztery strony świata! Teraz na Ciebie zagłada Prorostwo z księgi Ezehiasza |
| | |
| | #8 |
![]() | Milly -pytalem czy znasz powiedzmy komiks Gaimna - Lucyfer trzecia opcja..to juz troche inna bajka..Lucyferek znudzony panowaniem w piekle...marzacy o malym klubie...taki bardzo ludzki. Niesamowite. Zreszta widze ze Wam Gaimana polecac nie trzeba Natomisat nie czytaliscie - NIGDZIEBADZ- ksiazka rewelacja Jednak mimo wszystko Sandman najlepszy. Kreska..duzo traci ze rysuja rozni artysci..dlatego Ched , Morfeusz wyglada roznie:P Choc swoja droga tez to buduje swoj klimat Smierc swoja droga to moja ukochana postac w Sandmanie
__________________ Czasem możemy wybrać wlasną ścieżkę. czasem ktoś inny dokonuje wyboru.. A czasem w ogóle go nie mamy.. |
| | |
| | #9 |
| Administrator ![]() | Ehh, nie czytałam Lucufera w osobnym komiksie. Ale widziałam kilka grafik, trzeba przyznac, że to już nieco inna kreska i styl. Ja niestety również cierpię z powodu braku funduszy na zakup Sandmana, ale za to przetrzymuję prawie wszystkie zeszyciki mojego kolegi, więc nie narzekam. O Nigdziebądź też słyszałam, no ale na "normalne" książki pzyjdzie pora po maturce, czyli już całkiem niedługo. Macie jeszcze jakies ciekawe przemyślenia, ulubione momenty z komiksu, jakąś jeszcze ulubioną postać? (Ja jeszcze dodam, że bardzo przeadam za kruczkiem Mathew
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| | #10 | |
![]() | Cytat:
__________________ My blade's made of hate My armor's from pride The storm fires of anger Rage within my heart | |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Run "Runy", czyli dokąd pędzi "Runa"? | kitsune | WIEŚCI | 0 | 08-11-2007 15:21 |
| ""Wielosfer" już działa" | Fistus | WIEŚCI | 0 | 02-06-2006 15:14 |
| "W górach szaleństwa"/"Muzyka Ericha Zanna&qu | wasiu | Zew Cthulhu | 4 | 11-11-2005 20:00 |
| "Ględźby ropucha" i "Ostatni smok" | Milly | WIEŚCI | 0 | 05-16-2005 21:16 |
| "Batman": "Azyl Arkham" | Milly | WIEŚCI | 0 | 05-05-2005 16:54 |