Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > Rozmowy przy kawce > Muzyka, literatura, film
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Muzyka, literatura, film Forumowy dział kulturka


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 10-25-2005, 17:09   #1
 
LMGray's Avatar
 
Reputacja: 3 LMGray ma wyłączoną reputację
$: 21 205
Kulturalnarozrywka, czyli teatr, opera...

Możemy tu zobaczyć tyle tematów dotyczacych różnego rodzaju filmów, czy książek, ale nie ma żadnej wzmianki o teatrze, operze...
Co wy sadzicie o takich rozrywkach?
Wolicie teatr, czy kino?
Byliście kiedyś w operze?
Co sadzicie o nastroju i atmosferze panującej związanych z teatrem i operą?


Teraz troche ode mnie:
Osobiście uwielbiam teatr i operę. Staram sie w miarę regularnie jeździć na spektakle (głównie z rodzicami), przeważnie w każdą niedzielę. Kocham atmosferę panująca w operze, gdy wszyscy galowo ubrani przechadzają sie z kieliszkami wina po budynku. Te zdawkowane wypowiedzi...
Ale mniejsza z tym, lubicie jakiś konkretnych aktorów teatralnych?
Ja mimo, iż mieszkam w woj. Śląskim często wyjeżdzam do teatru Starego w Karakowie i muszę przyznać, iz każdy aktor któremu udało sie tam zagrać jest prawdziwym i niepowtarzalnym artystą.
Samemu także uczestniczę w licznych festiwalach i warsztatach teatralnych.
A wy, uczęszczacie np. na kółka teatralne?
Słucham waszego zdania, a ja na razie mogę powiedzieć tylko, iz:

[shadow=red:711c756506]KOCHAM TEATR [/shadow:711c756506]
 
__________________
"Duszę leczyć zmysłami, zmysły duszą"
O. Wilde
LMGray jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 10-25-2005, 18:56   #2
 
Hood's Avatar
 
Reputacja: 0 Hood nie jest za bardzo znany
$: 56 428
W operze? Chyba nie... Wstyd się przyznać.
Bywałem swego czasu w teatrze, parę razy poniosło mnie do filharmonii, ale akurat repertuar był mocno średni, więc drzemnąłem się kapkę, a potem robiłem klakę... :/

Teatr ciekawe miejsce, choć nie aż tak, abym tam spędzał długie godziny. Filharmonia pozostawiła bardziej pożądane wrażenia, nawet pomimo, że muzyka mnie dobijała, a sny miałem raczej niewygodne... Jednak wydaje mi się, że opera to to, na co tygryski powinny iść, aby zaspokoić swój estetyczny apetyt. Nieznoszę natomiast operetek Koszmar.... I boli głowa potem....

Ale, ale - towarzyszu - zapomnieliśmy jeszcze o Telewizji... I mam tu na myśli konkretny jej dział, zwany Teatrem Telewizji. Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że oglądam ich sztuki. I powiem szczerze, że coraz bardziej zaczynam się przekonywać. Kiedyś mnie to nudziło - jak byłem małym brzdącem. Jednak obecnie mój apetyt zaczyna wzrastać Do teatru niebawem planuję się wybrać, a jak tylko przeniosę się na tegoroczne studia do Krakowa, bez wątpienia pierwszym kulturalnym miejscem, kóre odwiedzę, będzie scena operowa

Kino... Kino wciąż kojarzy mi się z trzepakiem, i małymi dziewczynkami, które jak robiąc fikołki na rzecznym obiekcie powodowały inne dzieci do wzniecania okrzyków: "ALE KINO!"

Do kina nie chodzę się ukulturalniać. W dobei obecnej komerchy szołbiznesowej to raczej miejsce, gdzie trudno o kulturę - zwłaszcza gdy tłumacze/lektorzy nie znają poprawnej polszczyzny, a bluzgi krwawym mięsem stanowią 40% wypowiadanych kwestii... Kiedy idę do kina idę się odmóżdżyć. Pogapić się na dobre efekty, lub film oparty na "markowej" książce, a czasem w próżnej nadziei na inteligentną komedię... Niestety zazwyczaj zazwyczaj "zamawiam ciepły kotlet, a dostaję zimną rybę" (sic! nawet tu są błędy...) Muszę tedy zapchać się tanimi gagami, bo rzadko - niestety - zdarza się dobry żart w kinie...

Tą oto pesymistyczną wizję zakończę cytatem z teatru telewizji (z nieznanej sztuki, któej tytuł mógłby brzemieć "Cudownie Ocalony" z Marianem Opanią w tytułowej roli):

Kod:
Ach gdzie się te czasy podzieli, kiedy na drzewach kwitnęli moreli....?
 
__________________
My blade's made of hate
My armor's from pride
The storm fires of anger
Rage within my heart
Hood jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-25-2005, 19:31   #3
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 6 Sayane wkrótce będzie znany
$: 130 915
Z filharmonii zapadła mi w pamięc "Carmina burana", z operetki "Carmen" a w operze nie byłam bo w Krakowie dopiero budują Za to bylam w Gdyni na rewelacyjnym "Opętańcu". W teatrze ostatnio bylam w LO, choć lubie... Zresztą to bylo dawno i nie prawda Teraz nigdzie nie bywam a kino nie wieje dla mnie kulturą.
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”
Sayane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-25-2005, 20:11   #4
 
Hood's Avatar
 
Reputacja: 0 Hood nie jest za bardzo znany
$: 56 428
Pardąsik, ale "Carmen" G. Bizeta to opera. No chyba, że to była jakaś rearanżacja. Ale zasadniczo to opera.

Obejrzałbym sobie trochę klasyki... Jakiegoś "Orfeusza w piekle", "Wilhelma Tella", rzeczoną "Carmen" czy choćby "Halkę" albo nawet "Straszny Dwór"... Czyli wszystko to, o czym z takim zapałem i entuzjazmem opowiadał nam pan od muzyki Ehhh...

Cieszę się, że nie tylko ja mam takie nastawienie do kina... Choć "Piraci..." byli warci wycieczki pieszej przez pół miasta w środku nocy :P
 
__________________
My blade's made of hate
My armor's from pride
The storm fires of anger
Rage within my heart
Hood jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-25-2005, 20:36   #5
The Sentinel
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 6 Sayane wkrótce będzie znany
$: 130 915
Cytat:
Napisał Hood
Pardąsik, ale "Carmen" G. Bizeta to opera.
ja wiem, że to opera - przepraszam, zrobiłam przeskok myślowy. Ponieważ w Krakowie z braku gmachu opery, tego typu dzieła wystawia sie w operetce włąsnie :P Co nie sprzyja kontemplacji sztuki, gdyz budynek jest stary a za scianą jezdzą tramwaje. Tudum-tudum - dodatkowe efekty dzwiękowe co 5 minut Ale ma sie to zmienic na szczęscie.
 
__________________
"W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości”
Sayane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-26-2005, 21:00   #6
 
Rezo's Avatar
 
Reputacja: 3 Rezo ma wyłączoną reputację
$: 2 085
LMGray, chyle czola, ze uwielbiasz opere, ja tam z nudow troszke przyciolem komara
A jesli chodzi o teatr, to bardzo go lubie, ale OCZYWISCIE wole kino. Lepiej dziala na wyobraznie, hehe
Filharmonia- to samo co opera. Nazwijcie mnie prymitywem, ale po prostu nie moglem zachowac przytomnosci,gdy tego sluchalem. Owszem, gdy bylismy z klasa w filharmonii czasem bywalo ciekawie. Nie za czesto, niestety
 
Rezo jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-29-2005, 15:08   #7
 
LMGray's Avatar
 
Reputacja: 3 LMGray ma wyłączoną reputację
$: 21 205
Hood:

Co do teaatru telewizji, także od pewnego czasu lubię go oglądać, szkoda tylko, iż jest on puszczany w telewizji raczej rzadko, a poza tym sam przyznasz, iż jednak to nie to samo co prawdziwa sztuka. Jeżeli chodzi o kino, to nieczęsto można mnie w nim widywać, no chyba, iż jest wyświetlane coś naprawdę dobrego... np. W.P.

Sayane:
W takim razie zapraszam do Bytomia, z Krakowa to niecała godzina samochodem. My (ślązacy) będziemy do Krakowa jeździć do teatru, a Wy (małopolanie?) na Śląsk do opery .

Rezo:
Każdy robi to co lubi, może jednak jeszcze kiedyś Ci sie spodoba. Nie będę Cię przekonywał, ale pomyśl co może byc piękniejszego niż randka w operze (dziewczyna będzie w siódmym niebie), bądź rozmowa z przyjaciółmi i posłużenie się cytatem np. z Damy Kameliowej, bądź mina Twojego nauczyciela, gdy powiesz mu, iz właśnie wrócileś z opery, badź ... tak można jeszcze długo, ale to zależy od Ciebie.

Pozdrawiam
 
__________________
"Duszę leczyć zmysłami, zmysły duszą"
O. Wilde
LMGray jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-31-2005, 23:48   #8
 
Hood's Avatar
 
Reputacja: 0 Hood nie jest za bardzo znany
$: 56 428
Dziewczyna będzie zachwycona... Pod warunkiem, że nie będzie przerażona :P Dziewczyny też czasem nie lubią ambitnych rozrywek To nie tylko my faceci jesteśmy takie "chomy" :P

A na poważnie: tak, nie mogę odmówić Ci racji LMGray teatr TV to nie to samo, co sztuka grana na żywo. Ale jednak łatwiej dostępna
Ja też mogę czuć się zaproszony do Waszej opery? :P (jakby nie patrzeć z małpopolski jestem :P)

A z cytatami to owszem, byle nie za często Czyż nie lepiej samemu coś wymyślić? :P
 
__________________
My blade's made of hate
My armor's from pride
The storm fires of anger
Rage within my heart
Hood jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11-29-2005, 13:08   #9
 
Ysabell's Avatar
 
Reputacja: 3 Ysabell ma wyłączoną reputację
$: 5 171
Teatr kocham od zawsze miością w pełni odwzajemnioną. Począwszy od klasyki gatunku (no dobrze, może nie Ajschylos i Sofokles, ale na pewno Sheakspeare, Moliere i Fredro), a na świetnych dramaturgach XX-wiecznych i współczesnych skończywszy. Staram się chodzić na wszystko co wydaje się ciekawe i na co wystarczy pieniędzy (no niestety, smutna prawda)... Za to Teatr Telewizji jest bezpłatny, choć niestety coraz gorszy. Na szczęście posiadam nagrane na video starsze przedstawienia, od których czasem nie można się oderwać, no i jest kanał TVPKultura

Opera? Cóż, może być, ale nie jest moją ulubioną formą rozrywki, wolę balet. Dobry balet to jest to, tylko znowu pozostaje kwestia biletów...

No i, oczywiście, filharmonia. Od kiedy łódzka filharmonia przeniosla się do nowego budynku jest wreszcie sens tam bywać - koncerty zdarzają się wspaniałe, tylko wiecie, bilety...

A kino? Na kino to mi już naprawdę żal kasy. Bywam jak mnie ktoś zaprosi, albo coś mnie straszliwie zaintersuje - do tego stopnia, że nie mogę się doczekać wydania na DVD/Video... Ale generalnie o ile film lubię o tyle kino mnie specjalnie nie pociąga. Może dlatego, że film potrzebuję zazwyczaj obejżeć kilkukrotnie, żeby wyłapać wszystko...
 
__________________
Ys.

"Więc gińmy za idee, lecz... nie za pochopnie" G. Brassens
Ysabell jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11-30-2005, 08:49   #10
 
Hood's Avatar
 
Reputacja: 0 Hood nie jest za bardzo znany
$: 56 428
Balet? Ostatnio jeździ po Polsce Balet Męsko Moskiewski... Rany julek, jak do baletu nic nie mam, to jak widziałem fragmenty pokazu baletowego mężczyzn to mnie mdliło... Nawet Van Damme ćwiczył balet, ale to jest okropne... Może żeński balet jest ciekawszy, ale chyba już wolę łyżwiarstwo figurowe....

Proszę na jakiego chama wychodzę, aż dziw, że słomy z butów nie gubię
 
__________________
My blade's made of hate
My armor's from pride
The storm fires of anger
Rage within my heart
Hood jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Wampir: Maskarada]Dym i lustra. Część 2: Stara Opera Mira Opowiadania 2 08-20-2007 23:51
[Storytelling]Wojenny teatr sante Sesje RPG - Inne 55 07-10-2007 23:38
[Storytelling]Wojenny teatr sante Archiwum rekrutacji 15 05-18-2007 16:05
Teatr, opera, filharmonia LMGray Muzyka, literatura, film 18 05-04-2007 15:46
Teatr Qbista Opowiadania-archiwum 5 11-27-2004 16:51


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 04:24.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93