Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Ogólne RPG
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->O pożytku z pedałowania, czyli...rower w RPG.<!-- google_ad_section_end -->
O pożytku z pedałowania, czyli...rower w RPG.
Autor artykułu: Autumm
29-12-2013
O pożytku z pedałowania, czyli...rower w RPG.

Dlaczego nie dwa kółka?

Jednym z praw jakiejkolwiek gry (i gry RPG nie są tu żadnym wyjątkiem) jest to, że świat w niej przedstawiony zawsze jest „bardziej” w stosunku do znanej nam rzeczywistości. Czy bardziej magiczny, czy bardziej technologiczny, czy bardziej straszny, czy bardziej rzeczywisty. Krótko mówiąc – w imię przyjemności z rozgrywki pewne elementy znanego nam świata są powiększane, wzmacniane czy wyróżniane, inne natomiast – do założeń gry nie pasujące – znikają, lub stają się mniej istotne. Ma to głęboki sens, bowiem zmniejszenie ilości szczegółów, które i tak nie wpływają w znaczący sposób na grę pozwala lepiej skupić się na postaciach czy fabule. Nie zawsze jednak takie beztroskie „wycinanie” pewnych znanych nam elementów, rzeczy czy zjawisk jest czymś dobrym.

Weźmy na przykład wszelkiego typu pojazdy. Jeśli Mistrz gry pozwoli, tworzeni przez nas bohaterowie mają jakiś swój środek transportu: sportowe auto, opancerzonego jeepa, ultraszybki motor. Albo oswojonego tygrysa, wspaniałego rumaka czy skrzydlatego słonia, jeśli setting nie jest bardziej science niż fantasy. Czasem zdarzają się większe jednostki: statki kosmiczne, okręty, ciężarówki przeznaczone do mieszkania czy służce jako ruchome bazy dowodzenia/laboratoria. Wszystko to zwykle przedstawione z zasadą „bycia fajnym” - sprzęt musi być jak najbardziej „wypasiony” i „klimatyczny”. Nie ma w tym nic złego – wszak w każdym z nas, graczy, drzemie mały chłopczyk czy dziewczynka, która/y lubi wszelkiej maści gadżety i zabawki. Jednak w tej masie sprzętu, którym otaczają się gracze, czy który istnieje gdzieś w „tle” sesji, jest jeden wielki nieobecny.

Rower.

Tak, Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko. Zastanów się, kiedy ostatni raz w sesji widziałaś ten sprzęt? A kiedy poruszał się nim Twój bohater? Trudno sobie przypomnieć? A teraz wyjrzyj za okno. Jeśli nie zacina akurat pionowym śniegiem albo gradem wielości kurzych jaj, jest duża szansa, że ujrzysz jakąś duszę pedałującą na jednośladzie.

A w związku z tym, że sama jestem wielką miłośniczką dwóch kółek z pedałami, nie mogę przejść obojętnie wobec faktu tak rażącej dyskryminacji bicykla. I w poniższym tekście postaram się uwodnić, że rower nie tylko może być ciekawym dodatkiem w każdej grze, ale też, że w każdej sesji powinien się znaleźć.

Gotowi? No to rączki na kierownicę i ruszamy!

Rama z mithrilu, hamulce z bazaltu i nanowęglowe siodełko, czyli kwestia settingu.

Pokuszę się o pewne, być może kontrowersyjne dla niektórych stwierdzenie, że rower może znaleźć się w każdym, ale to absolutnie każdym settingu. No, może prócz tych, w których nie wynaleziono jeszcze koła, ale takie przypadki należą do absolutnej rzadkości.

Rower sam w sobie jest konstrukcją banalnie prostą – ot, dwa koła, rama, coś do siedzenia, kierownica. Równie dobrze można wykonać go z patyków i kamieni, jeśli gramy w epoce prehistorycznej. Praszczur znanego nam roweru – drezyna – nie miała nawet pedałów i łańcucha. Po prostu odpychano się od ziemi nogami. Zresztą, zaawansowana mechanika nie jest wcale potrzebna nawet do tego – rowery typu „fixed gear” (tzw. ostre koło) mają pedały „na sztywno” połączone z kołem napędowym, odpada więc kwestia łożysk i przekładni. Koła nie muszą być plecione w szprychy, wystarczą pełne, na przykład drewniane. Opony? Zbędny luksus, od czego są metalowe okucia? Śmiem twierdzić, że już w antyku dysponowano technologią zdolną stworzyć prymitywny, ale zawsze, jednoślad. I to trzymając się „naszej” rzeczywistości. W większości światów fantasy, gdzie w grę wchodzi jeszcze magia, czy występują bardziej rozwinięte technologicznie rasy (gnomy, krasnoludy), dla kogokolwiek z podstawową wiedzą inżynierską i żyłką konstruktora zrobienie roweru będzie banałem.

Okej. Skaczemy teraz daleko w przyszłość. Być może w epoce natychmiastowej teleportacji, podróży międzygwiezdnych i prędkości nadświetlnych coś napędzane siłą mięśni wydaje się być przeżytkiem. Nic bardziej mylnego! Już Gibson pisał o ultralekkich rowerach z...papieru, idealnym środku transportu w zatłoczonej, betonowej dżungli, gdzie poruszanie się na piechotę jest zbyt powolne, a żaden pojazd silnikowy nie miałby szans się zmieścić. Wystarczy spojrzeć na ulice wielkich miast Indii, Chin czy Tajlandii, by wyobrazić sobie, jak będą wyglądały megametropolie przyszłości. Już dziś projektuje się i produkuje rowery bardzo futurystyczne: z ramą z włókna węglowego czy tytanu, składaki mieszczące w torbę, czy sprzęt bez łańcucha, gdzie do przenoszenia siły służy silikonowy pas.

Przykłady można mnożyć. Niemniej jednak wyraźnie widać, że z odrobiną wyobraźni rower może pojawić się każdym ze światów. Czy to jako nowość, wynalazek całkiem świeży (ot, choćby stworzony przez jakiegoś szalonego naukowca, wyprzedzającego swoją epokę) czy rzecz na trwale i od dawna goszcząca w rzeczywistości gry.

Niskoprzelatujący rower bojowy średniego kalibru, czyli do czego to wykorzystać?

No tak. Teoretycznie możemy mieć rower w każdej grze. To samo można powiedzieć o wielu innych elementach świata. Musi być jednak jakiś powód, dla którego dana rzecz pojawi się w grze, lub, co więcej, ma być użyta przez bohatera czy npca.

Chciałabym ten temat rozbić na dwie zazębiające się kwestie: rower jako część kreacji postaci, i rower jako przedmiot w grze. Zacznę od tej pierwszej – bezpośrednio związanej z bohaterem, i często też pojawiającej się jako pierwszej – bo to zwykle na etapie tworzenia postaci decydujemy się na to, jakim środkiem transportu będzie się poruszać.

To, jak jeżdżąca na rowerze postać będzie się kojarzyła, zależy w dużej mierze od świata i miejsca, w którym gramy. Same dwa kółka nasycone są takim ładunkiem skojarzeń, klisz i (pop)kulturowych powiązań, że idealnie nadają się do wzmocnienia czy pokazania cech charakteru, poglądów czy zapatrywań naszej postaci. W głębokim średniowieczu (lub innym świecie fanatsy) postać pedałująca na rowerku będzie zapewne szalonym ekscentrykiem, geniuszem technicznym albo innym, mało dbającym o konwenanse indywiduum. Przesuwając się bliżej współczesności zwiększamy spektrum możliwych konotacji: bajerancki rower górski mówi nam o tym, jak ważny dla naszego bohatera/bohaterki jest sport, wysiłek fizyczny i dobry kop adrenaliny; stylowy holender jest ucieleśnieniem artystycznej, może nieco melancholijnej duszy, być może poety lub artysty. W świecie pełnym aut i motorów świadomy wybór poruszania się za pomocą siły mięśni może być pewnego rodzaju manifestem odrębności, podkreślającym „outsiderstwo” postaci, a także jej „zieloną” wrażliwość i troskę o naturę. Wysłużony, wielokrotnie malowany i łatany składak mówi nam o niezbyt zasobnym portfelu bohatera. Za to przyszłościowe rowery, z ich agresywną sylwetką, niesamowitą zwrotnością i prędkością, jaką potrafią osiągać, od razu kierują nas do skojarzeń z futurystycznym nomadą, wolnym duchem, nonkonformistą doskonale orientującym się w zakamarkach neo-miasta – kurierem, członkiem gangu; w każdym razie – prawdziwym „tubylcem betonu”.

Ale zastosowania tego wspaniałego sprzętu, jakim jest bez wątpienia rower, nie kończą się tylko na byciu metodą ekspresji wnętrza naszego erpegowego alter ego. Zastanówmy się nad wykorzystaniem roweru w sesjach, jako przedmiotu, który może pomóc naszym bohaterom w ich zmaganiach z niesprzyjającym losem (i Mistrzem Gry).

Prostota, niezawodność. Te cechy sprawiają, że rower idealnie nadaje się jako towarzysz długich wędrówek przez post-apokaliptyczną pustynię. Zwierzęta mogą zachorować, albo paść z głodu. Benzyna jest rzadka i droga, silniki się psują. Rower zaś może zostać naprawiony przy użyciu byle młotka i cążek, potrafi wielokrotnie zwiększyć ilość przenoszonego ładunku, a po odpowiednich przeróbkach – choćby dodaniu przyczepki czy zamontowaniu karabinu – stanie się w ogóle niesamowitym ułatwieniem wędrówki. Nie wspominając o tym, że zdecydowanie ją przyspiesza. Takie rzeczywiste wyczyny, jak podróż rowerami przez pustynie Gobi czy Saharę, pokazują, że to wcale nie mrzonki i marzenia.

Będąc jeszcze przy post-apo, należy wspomnieć o możliwych przeróbkach także w drugą stronę. Wszakże mechanizm przerzutek i łańcucha potrafi wytwarzać niemałą energię. Bez problemu można natknąć się w internecie na poradniki jak przerobić rower na prądnicę (a elektryczność w postaop jest dobrem cennym i rzadkim), podnośnik czy napęd. Podobne sztuczki i schematy na pewno są znane postnuklearnym mechanikom czy krasnoludzkim inżynierom.

To samo można oczywiście wykorzystać w każdym innym settingu - jako środek transportu czy sposób podróży rower tak samo dobrze sprawuje się w elfickich lasach czy marsjańskich górach.

Za to powszechność rowerów daje duże pole do popisu przy wszystkich scenach pościgu/ucieczki czy szybkiego przemieszczania się z punktu A do B. Nawet średnio rozgarnięty bohater z łatwością odnajdzie na ulicy słabo zabezpieczony rower (albo komuś zabierze), co da mu niemałą przewagę nad goniącym/zwiewającym na piechotę przeciwnikiem. Albo nawet nad autem – rowerem spokojnie można wjechać w tłum pieszych, czy wąskie uliczki, gdzie nawet najszybsze auto nie da rady się zmieścić. Taki sprzęt można z łatwością porzucić czy zniszczyć (ot, choćby utopić), a jego częste występowanie utrudnia identyfikację. Wszak czerwone audi o określonych numerach rejestracyjnych dużo łatwiej zauważyć niż czerwony rower, który nie ma innych znaków szczególnych.

O takich zastosowaniach jak przemyt (naprawdę dużo może zmieścić się w pustej rowerowej ramie) czy walka (jeśli na kogokolwiek z was spadł rower, wie, o czym mówię) nawet nie wspominam, bo możliwości wykorzystania dwóch kółek są nieograniczone; decyduje tylko wyobraźnia gracza – i cierpliwość MG.

Komu w drogę, temu...rower, czyli zamiast zakończenia.

Mam nadzieję, że ten tekst, choć krótki i traktujący ten obszerny temat nieco "po łebkach" nieco zmienił wasze erpegowe spojrzenie na rowery i może trochę zainspirował do „dania szansy” bicyklowi na zaistnienie w Waszych światach. A ja – ze swojej strony – chciałabym zachęcić wszystkich nie tylko do używania rowersów w grach, ale także na co dzień. Zakładajcie więc kaski, oliwcie łańcuchy i w drogę..!

Bikerz for lyfe!

A.

PS: No i proszę podzielić się wrażeniami nt. artykułu i waszymi doświadczeniami/pomysłami z gier co do rowerów
Autor artykułu
Autumm's Avatar
Zarejestrowany: May 2013
Miasto: ...się biorą dzieci?
Posty: 4 308
Reputacja: 7912
Autumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputacjęAutumm ma wspaniałą reputację

References
Kiedy ostatnio Twój bohater miał okazję pojeździć sobie na rowerze? Ten wspaniały sprzęt jest "wielkim nieobecnym" w grach RPG, a ja postaram się pokazać, że zupełnie bezzasadnie.

Komentarz Autora
Język
0%0%0%
0
Spójność
0%0%0%
0
Kreatywność
0%0%0%
0
Przekaz
0%0%0%
0
Wrażenie Ogólne
0%0%0%
0
Średnia:0%

Oceny użytkowników
Język
35%35%35%
1.75
Spójność
30%30%30%
1.5
Kreatywność
30%30%30%
1.5
Przekaz
25%25%25%
1.25
Wrażenie Ogólne
35%35%35%
1.75
Głosów: 4, średnia: 31%

Narzędzia artykułu

  #1  
Ali on 29-12-2013, 13:41
Mojej postaci całkiem niedawno zdarzyło się jechać rowerem. Było to w padniętej sesji "Droga do lepszego jutra", postapo. Mam nadzieję, że Kerm nie obrazi się za podlinkowanie jego ładnie ilustrowanego postu jako dowodu wykorzystania tych pojazdów

http://lastinn.info/448570-post17.html ([Storytelling] Droga do lepszego jutra)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Revan on 29-12-2013, 14:15
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
80%80%80%
4
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:92%
W sesjach RPG nie ma też często wrotek, malinowych puddingów i muffinek w kształcie świątecznej choinki, noży ceramicznych, jodłujacych górali, świetlnych pogrzebaczy, bałałajki itd.

Autumm, chcesz poprowadzić sesję w klimatach Giro di Italia? ;p

A wrażenia jak najbardziej pozytywne, chociaż w "asia" metropoliach bardziej sprawdzają się zmotoryzowane jednoślady. Na litrze paliwa przejedzie sie więcej niż na kotlecie schabowym, a to też ważna sprawa.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Autumm on 29-12-2013, 15:22
Ocena użytkownika
Język
0%0%0%
0
Spójność
0%0%0%
0
Kreatywność
0%0%0%
0
Przekaz
0%0%0%
0
Wrażenie Ogólne
0%0%0%
0
Średnia:0%
@Revan - może tak, a może nie. Wszak paliwo się powoli kończy, a smog ze spalin zabija nie tylko w Chinach...Nie mówiąc o tym, że biedaka z Kalkuty nie stać na ten litr benzyny nawet, a do zaspokojenia głodu nie trzeba wiele...

Oprócz wspomnianego Williama Gibsona (papierowy rower i kurierzy pojawiali się chyba w "Idoru") natchnienie czerpałam też z tego opowiadania:

Nakręcana dziewczyna – Wikipedia, wolna encyklopedia

W którym min. właśnie poruszany jest wskazany przez Ciebie problem. Z sugestią, że jednak siła mięśni będzie nadal wykorzystywana, mimo technologicznych cudów

EDT: A jodłujących górali tak często się w "realu" nie spotyka jak rowerów :P
Ostatnio edytowane przez Autumm : 29-12-2013 o 17:46.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Leminkainen on 29-12-2013, 17:04
Przodek roweru, podobny do rowerków bez pedałów na których dziecko odpycha się nogami tylko odpowiednio większy, był wykorzystywany już w okresie wojen Napoleońskich.

Rowery (w tym także polskie Romety przysłane w ramach bratniej pomocy) ogrywały ważna rolę w zaopatrzeniu Vietcongu -rowery obwieszone workami i skrzyniami ze sprzętem prowadzono wąskimi ścieżkami dżungli a potem wsiadano na nie i jechano z powrotem. Rowery były tak ważne dla Vietcongu że uruchomiono produkcje uproszczonych konstrukcji - bez napędu przeznaczone tylko do prowadzenia
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
K.D. on 29-12-2013, 20:18
Ocena użytkownika
Język
0%0%0%
0
Spójność
0%0%0%
0
Kreatywność
0%0%0%
0
Przekaz
0%0%0%
0
Wrażenie Ogólne
0%0%0%
0
Średnia:0%

I scenariusz gotowy.


Edit:
Co to za magia na tym serwisie, że jak człek nie daje żadnych ocen to automatycznie wszystko się ustawia na zero?
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:32.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169