Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Ogólne RPG
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Kiedy potrzebuje łopaty nie chwytam łyżeczki<!-- google_ad_section_end -->
Kiedy potrzebuje łopaty nie chwytam łyżeczki
Autor artykułu: Darken
08-04-2007
Angry Kiedy potrzebuje łopaty nie chwytam łyżeczki

Wstęp
Dobra, rozmowa o zaletach Neuroshimy przekonała mnie by napisał parę słów dlaczego mainstream(główny nurt) ssie aż iskry lecą.
Wygodnie było by mi napisać bo tak, ale to was chyba nie przekona

Hasło klucz tego tematu brzmi: Kiedy chce wykopać dół to biorę łopatę a nie łyżeczkę.
Wiele razy słyszałem, że System nie ma znaczenia, bo
a)wszyscy mają się dobrze bawić
b)system jest pojemny i można tam wrzucić dużo
c)Dobry Mg sobie z tym poradzi

A ja im dłużej tego słucha to zastanawiam się, czemu tyle ludzi jest masochistami i nie widzą pewnych podstawowych problemów.

Zarzut I: Podręczniki są grube, pewnie mają kupę informacji.
To że coś ma 400 stron wcale nie znaczy, że jest pełny informacji. Tak to zarzut do Neuroshimy. Podręcznik to narzędzie, a nie czytadło do poduszki. Bo czytadła do snu to mogę sobie wypożyczyć z biblioteki za darmo, o klimacie to mogę się dowiedzieć z dowolnego filmu postapokal. Po cholerę mam czytać zrzędzenia czy cfaniakowanie kogoś, który tłumaczy mi że jest źle na pustyni? Czy tak ciężko napisać 10 razy krótszy tekst, który wcale nie będzie suchą informacją, ale np. odeślę mnie do danego źródła po więcej.
Weźmy też Gasnące Słońca, opis szlachty: na 4 strona znajdujemy informację że:
a)szlachta się pojedynkuje
b)ma kulturę pojedynkową
c)może się pojedynkować za obrazę
Ale kurwa odkrywcze panowie i panie.

U wielkiej części braci RPG występuje pewien syndrom: Jak coś jest na 100 stronach to nie możemy nazwać to podręcznikiem źródłowym, bo na tym na pewno nie da się grać.
Że niby mówię jedynie o jakiś tam Indie? Bullshit, podrecznik do Deadlands: Reloaded ma 244 strony. Są klimatyczne, są kolorowe, mają dużo obrazków (z 10 takich na całą stronę). Ale Ci panowie skapnęli się, że ludzie mają dosyć rozlazłości, i napisali wszystko co jest potrzebne do gry. Wiedzieli że częstokroć wielka ilustracja będzie ważniejsza niż tekst który mógłby się znaleźć w tym samym miejscu.

Zarzut II: System nie ma znaczenia
Powstało kiedyś przekonanie, że tak naprawdę system nie ma znaczenia, ponieważ liczy się "klimat" i zabawa. I na przykład w realiach Warhammera można poprowadzić i klimat westernu oraz spiski na dworach. Spoko, nie będę się kłócił. Ale zaczęło to być wkurzające, jak Ci sami ludzie co to wymyślili ruszyli szturmem na DnD, i stwierdzili że tam też da się robić spiski (ok. jako świat do rozważań bierzemy Forgotten realms), że też da się zrobić napady z bronią palną w ręku. A kiedy się okazało, że strzał z pistoletu nie zabija, trafiając nawet w głowę zaczęły się iście dantejskie sceny. Zaczęto przerabiać mechanikę. I nadal twierdzili, że system nadaje się do innego typu grania, tylko trzeba nieco przerobić mechanikę*.
* A potem jeszcze trzeba to przetestować, czy zachowaliśmy równowagę? Nie, nie zachowaliśmy? Spox, to powiemy wszystkim że tak naprawdę pomysł zachowywania równowagi miedzy różnymi klasami był z dupy.

Wniosek z tego zarzutu będzie trochę dalej

Zarzut III: Nie widzimy problemu
Świat RPG pokutuje od pewnego czasu pewną rzecz: Gold Rule czyli złota zasada.
Złota zasada brzmi: Nie ma zasad, albo że w każdej chwili zasadę można złamać jeżeli nie pasuje nam podczas rozgrywki.
Dlaczego tak mało osób wpadło na to, że przecież coś takiego jest tylko wytłumaczeniem:
"Zwaliliśmy mechanikę, są w niej dziury, i dlatego możecie je łamać"
Dzięki czemu powstała "nasza" szkoła storytellingu, którą doskonale rozumiem, jeżeli przyjmę podobny do jej użytkowników sposób myślenia "Skoro zasady ssą, to już lepiej się dogadać z MG i zrobić fajną przygodę"

Zarzut IV: Spoko, MG zna zasady i on rzuca.
Ten problem wynika bezpośrednio ze wcześniejszego problemu (ale nie tylko). Powody są też inne: Kasa. Ile widzieliście drużyn, w których każdy ma swój podręcznik gracza, a prowadzący ma dodatkowo swój przewodnik MP? Nie piszę "brak kasy", bo jest to dość wątły argument, skoro mamy wielką brać karciarzy, którzy wydają olbrzymie kwoty na boosterki (oczywiście, inna teoria brzmi że w karcianki grają jedynie bogaci z domów).
Nie twierdzę że wszyscy kłamiecie mówiąc że nie stać was na podręczniki...

To stanowi problem. Bo jeżeli tylko jedna osoba zna zasady, to na jakiej podstawie mają wiedzieć, jak będzie wyglądała sesja i o czym będzie?
Tym bardziej, że podręcznik jest spasionym grubasem grafomana(SGG) co jeszcze bardziej utrudnia sprawę, bo ludzie nawet nie chcą go przeczytać od deski do deski. Oczywiście MG ma być tym który kupi podręcznik, tym który nauczy się zasad, tym który przygotuje sesję, i tym który będzie nauczał innych jak grać na jego sesji. Obłęd+masochizm.

Podsumowując: Twierdzę że jako produkty całościowe gry z głównego nurtu kompletnie Ssą. Dają parę zasad ale nie mówią jak z nich korzystać, bazują cały czas na tym samym podejściu do rpg, zmieniają tylko otoczki a same założenia gry szwankują.
Dobrze, taki Portal jako tako podszedł do sprawy, dodając teczki gracza i Mg, oraz wybór kolorów do gry, ale to za mało, zwłaszcza że wydali potem Monastyr, który polega na powiedzeniu: "Grajcie szlachcicami, wiemy że jesteście doświadczonymi graczami, poradzicie sobie".
Powstał jakiś dziwny poziom domyślności, że wystarczy powiedzieć RPG, a wszystkim zaświata w głowach jak mają grać. Zresztą "Jesienna Gawęda" czy "WoDzenie" były próbami znalezienia wspólnego języka gry.

Dlatego szukałem, aż znalazłem Indie. Indie to nie to samo co Nowa Fala (które są popierdółkami w stylu stuka dla sztuki). To gry, w których mówią mi coś innego niż "Złota zasada" "Mg ma zawsze rację" czy "Wygrana występuje wtedy gdy wszyscy dobrze się bawią". Mówią co jest celem rozgrywki, mówią mi jak mam grać w daną grę. Po prostu Indie ustawia poziom domyślności na "0", i tłumaczą mi porządnie o czym jest dana gra, i jak mam do niej podejść.

Co do samej mechaniki i objętości podręczników Indie. To że coś ma "jedynie" 50 stron, nie znaczy że jest gorszym podręcznikiem od cegły ze sklepu. To raczej plus dla autora że zdołał zmieścić pomysł w takich ramach, aby był dla mnie łatwy w przyswojeniu.
A mechanika w Indie to inne podejście niż to widziane w Mainstream: Tutaj jest ona nieodłączonym elementem gry. Wywalając mechanikę niszczymy bezpowrotnie całą grę, bo jest czymś co przez całą rozgrywkę wspiera samą grę.
Stara mechanika WoDu w żaden sposób nie wspiera storytelingu.
I jeszcze link na odchodne, angielski artykuł: The Forge :: System Does Matter
Autor artykułu
Darken's Avatar
Zarejestrowany: Mar 2005
Miasto: Kraków
Posty: 1 049

Oceny użytkowników
Język
56%56%56%
2.8
Spójność
60%60%60%
3
Kreatywność
40%40%40%
2
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Głosów: 5, średnia: 52%

Narzędzia artykułu

  #1  
Redone on 08-04-2007, 15:13
Cytat:
Tym bardziej, że podręcznik jest spasionym grubasem grafomana(SGG) co jeszcze bardziej utrudnia sprawę, bo ludzie nawet nie chcą go przeczytać od deski do deski.
Podpisuję się rękami i nogami. Żadnego podręcznika nie przeczytałam od deski do deski. Często nawet nie przeczytałam całych zasad podręczników które mam w domu. A lubię czytać. Więc to chyba o czymś świadczy

Dla mnie dobrze zrobiony system powinien zawierać:
- prostą mechanikę nie wymagającą dwudziestu rzutów kostką podczas jednej rundy walki i nieposiadającą 40 tabelek
- ciekawie opowiedziane tworzenie postaci (bardzo łatwo, wręcz banalnie według mnie, zrobić postać w Zew Cthulhu, a ostatnio fajne tworzenie postaci znalazłam w Crystalicum Lite)
- trochę informacji o świecie i rasach, mile widziana mapka czy dwie
I to wszystko, nic więcej mi nie potrzeba.

Nie wiem jak to dokładnie jest w Indie, ale pewnie nie zawsze świat jest opisany. Chociaż mam nadzieję, że się mylę.

W każdym razie popieram (po części) ten artykuł, bo główne systemy naprawdę wydaja mi się nastawione na ilość stron a nie ich jakość. Ale mimo wszystko, to nie jest zło wcielone (a takie ma sie wrażenie po przeczytaniu arta ).
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Kutak on 08-04-2007, 15:36
Ocena użytkownika
Język
60%60%60%
3
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
20%20%20%
1
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:53%
Pieprzysz, borgu, pieprzysz (że się tak wyrażę językiem podobnym, co autor powyższego tekstu ). Czemu? Prosta sprawa.

Okej, chce pograć w jednostrzałówkę polityczną- dobiorę system. Chce pograć potem w małą przygódkę HnS- spoooko, wybiorę kolejne indie. Ale co mam zrobić, jeżeli chce grać w długą kampanię, jeżeli jestem fanem opowieści snutych miesiącami? Co sesje zmieniać system?

Okej. Ostatnio spotkała was strzelanina i przerobiliśmy wasze postacie na Deadlands. Dzisiaj planuje poprowadzić wam miejską przygodę, trzymajcie tutaj karty Cyberpunkowe, a za tydzień bierzemy na warsztat rąbankę w kanałach, zrobię wam karty do moderna... Tak to sobie wyobrażasz? Powodzenia.

Indie i, ogóle rzecz biorąc, systemy ukierunkowane na jeden styl gry to prawie zawsze zabawa tylko na jedną, góra parę sesji. Bawiłbyś się przez trzydzieści sesji w pogromców duchów w In Spectres, gdzie twoim jedynym zadaniem jest właśnie ściąganie tych straszydeł do zaświatów? Grałbyś miesiącami nawet w tych swoich Łowców Ciemności, rypiąc lorda za lordem? No chyba nie do końca...

A co do twojego czepiania się Gasnących Słońc- Ty to wiesz, ja to wiem, większość Polaków to wie. Ale wyobraź sobie, że wiedza o typowej szlachcie w USA kończy się na tym, że "Beckhamowie to chyba jakaś szlachecka rodzina, bo herb mają". Odesłanie ich do stu pozycji książkowych to jeszcze głupszy pomysł- bo zamiast jednego podręcznika, mającego koło 300 stron, nosiłbyś na sesje 50 stron systemu i 10 książek opisujących daną epokę historyczną, by wyjaśnić graczom czym kontusz różni się od kontuaru? A jeżeli liczysz, że gracze nie czytający podręczników przeczytają parę książek i obejrzą parę filmów dla jednej-dwóch sesji... No cóż :P

Pomyśl inaczej- wyobrażasz sobie "Zew Cthulhu" bez opisanej mitologii? Rokuganu bez opisanych zwyczajów samurajów, idealnego ładu i jakiejkolwiek "etykiety" japońskiej? W końcu każdy prawdziwy samuraj to wie. Sorry- wolę mieć cegłę z informacjami, niż pół życia doszkalać się "Co robią szlachcice i czy grają jak David Beckham w nogę".

Pozdr
Ktk
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
kitsune on 08-04-2007, 15:53
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:60%
Darken jeśli to ma być merytoryczna dyskusja, to boję się jak Ty się kłócisz .

Po kolei:

I – Podręczniki są grube, pewnie mają kupę informacji.
Podałeś swoje przykłady, ja podam swoje:
Pendragon – ogrom informacji od strony kulturowej, mitologicznej, społecznej i cywilizacyjnej a propos średniowiecza. Informacji przydatnych na tyle, że wykorzystuję je w pracy w szkole przy omawianiu mitów arturiańskich. Dodam, ze większość oparta na różnych wersjach legendy w tym „Le Morte d’Arthur”

Amber – kompendium wiedzy o świecie, świetny poradnik dla MG z konkretnymi technikami

Monastyr – można mieć różne zarzuty, ale na pewno nie do ilości informacji zawartych w podręczniku.

Wymieniać dalej?

II – System nie ma znaczenia
Co to ma wspólnego z głównym nurtem? Mechanika dobrze lub źle zrobiona może być i w Bollywood, o pardon w Indiach. W D&D nie zabijesz pistoletem strzałem w głowę, owszem zrobisz to w CP2020, Twilighcie 2000, Travellerze: New Era etc. To, o czym mówisz nie ma wspólnego ze spieprzonymi zasadami, a z tym, ze każde zasady (w Bollywood także) są jeno symulacją, niczym więcej, ale do symulacji trza dołożyć zdrowy rozsądek. Jak migacz mówi, że wbija jeńcowi nóż w gardło to nie rzucam na trafienie krytyczne sztyletem ino uznaję, że pechowiec sczezł, dławiąc się własną krwią. Neh?

III – Nie widzimy problemu
Jw., czasem zdrowy rozsądek każe negować pewne zasady. Gdyby posłużyć się podziałem gier za Rogerem Caillois, to RPG będzie połączeniem gier „alea” (kości, zasady) z grami typu „ilinx”, „mimicry” czy wreszcie odmianą agoniczną. Zjawisko na tyle złożone, że trudno jedne zasady zaakceptować. Mam rozumieć, że Indie są absolutnie doskonałe od strony zasad?

IV – Spoko, MG zna zasady i on rzuca.
Gram od 15-17 lat, w różne systemy. W tzw. Indie (kocham szufladkowanie i Szuflandię) także. Bywały początkowe problemy z objęciem zasad przez niektórych graczy. Bywało i tak, że niektóre graczki (tak, dzieweczki) nie znały zasad walki w WFRP pod 3 latach gry, bo stawiały na inne rzeczy niż kostkologię. Ale to nie umniejszało zabawy z gry. A że podręcznik jeden? Wiesz, nie jestem sępem, pożyczam jak trzeba.

Cóż, Twoje zdanie co ssie i jak ssie. Kwestia gustu. Natomiast z zarzutami nie mogę się zgodzić, bo zgodnie z erystyką dobierasz sobie argumenty zgoła z Schopenhauera. Rzeczy szczegółowe sprowadzasz do ogółu (ja z wybranymi systemami, w którym mało informacji jest i robiąc z tego regułę), ironizujesz w sytuacji, gdy wypadałoby podać konkretne argumenty merytoryczne (jak z Gasnącymi Słońcami), czy stosując metodę Retorsio argumenti czyli odwrócenia argumentu w zależności od wygody.
W dokładnie taki sam sposób można uderzyć w Indie.
Pozdr
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
homeosapiens on 08-04-2007, 16:17
kitsune? 4 za styl? ...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
kitsune on 08-04-2007, 16:21
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:60%
IMO styl nie jest zły. Darken pisać umie, stąd za styl 4. Za pomysł mniej, bo uznałem gros wypowiedzi za niemerytoryczną.

Pozdr
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
homeosapiens on 08-04-2007, 16:27
No ja dałem 1 za samo używanie przekleństw. Zresztą jestem chyba jedynym, który lubi czytac podręczniki od deski do deski i lubi gdy na wszystko są zasady(choć zawsze można je pominąc, celem przyspieszenia rozgrywki). Jakim sposobem średnia to 27%, gdy oceny są 1,2,1 ??
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
kitsune on 08-04-2007, 16:49
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:60%
27%, bo skala szkolna 1: 1-5.
Ja też czytuję podręczniki od deski do deski, do tego dobieram je wedle ilości stron i ilustracji (tych pierwszych jak najwięcej, a drugich jak najmniej, toteż Kronik Mutantów nie kupiłem choć pograć bym mógł)

Pozdr
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Darken on 08-04-2007, 16:53
Najpierw Kutak:
Jeżeli wyobrażasz sobie że bawię się w skakankę systemową to mylisz się. Po pierwsze Indie jest tutaj pewnym symbolem wyzwolenia się z oków standardowego myślenia. Po drugie im człowiek starszy, tym bardziej ma wyrafinowany gust, jest bardziej wymagający. Po trzecie zaczynam mieć wątpliwości Kutak, czy wypowiadasz się chociaż z podstawową wiedzą na temat Indie, bo sam powinieneś wiedzieć że istnieją i systemy ogólne jak i cholernie szczegółowe.
Btw. mając coraz mniej czasu na sesję chcę zagrać tak, aby już pierwsza sesja była dobra, bo być może będzie ostatnią. Im dalej w dorosłość, tym mniej mamy czasu na te 5 sesji które będą buforem całej kampanii.
Spoko, jak masz czas to nie ma problemu, możesz robić co żywnie Ci się tam podoba.

Dalej: A co mnie obchodzą amerykanie? Po pierwsze chodzi o moje potrzeby nie o ich. Po drugie, jednak paru sprytnych się znalazło i są systemy które cholernie mi się podobają.

Kitsune. Dziękuje, świetne paliwo na dyskusje.
Te przykłady do mnie nie przemawiają, bo nie jestem typem który będzie wkuwał historię jakiejś krainy, bo rzygać mi się tym chce. Przykład dobry, ale dla kogoś, kto lubi
a)czytanie o jakiejś krainie
b)ma zamiłowania historyczne
Tutaj cała sprawa skupia się na pytaniu: Ile tak naprawdę potrzebuję informacji by zagrać w daną grę?
Polecam ten temat na polterze: (5 strona innego tematu btw.) Dlaczego drift to neutralne zjawisko a nie jakaś aberracja?

Co do doskonałości zasad: Jestem bliski stwierdzenia, że zasady w tych najlepszych indie doskonale wspierają (czyli są doskonałe) to, o czym ma być sesja. Oczywiście, można się kłócić na temat zasad-kajdan, i czy powinno się je zrzucać. Tylko, że w większości gier w ogóle, zasady są czymś dopisanym na kolanie (nie chodzi o ich dopracowanie, ale sens ich istnienia w grze).

Co do dzieweczek które nie rzucają. Fajnie, tylko co się dzieje w przypadku, gdy mechanika jest nieodłącznym elementem sesji? Proste, w takie gry nie gracie. Jak ktoś nie lubi cyferek, to dobiera takie zasady które będą proste i bez nudnych tabel. Wybiera, szuka, znajduje. Jest konsumentem i szuka najlepszego rozwiązania. Tyle.
A co do pożyczania podręcznika. No i co z tego? Wiadomo że mogę go pożyczyć, ale ja zaznaczałem jeszcze inne, ważne z mojego punktu widzenia problemy. Czyli pożyczyłeś dziewczką, one nie przeczytały zasad mechanicznych, więc przystosowaliście grę, aby ta wiedza nie zmniejszała ich radości podczas gry.

Wybieram argumenty, i tak formułuje przykłady by były mi pomocne. Oczywiście, jest możliwość, że dobierając odpowiednie przykłady zasłonię istotny stan rzeczy. Zdarza się, nikt nie jest doskonały. Ale właśnie tak widzę ten problem. I przyznam, napomnienie o Schopenhauerze za dużo mi nie mówi, nawet po zaglądnięciu na google.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
kitsune on 08-04-2007, 17:08
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
40%40%40%
2
Kreatywność
60%60%60%
3
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:60%
Darken powtarzasz się. Tobie się chce rzygać, gdy czytasz o krainach (subiektywizm), więc RPG mainstream (cokolwiek to jest) ssie? Generalizujesz, do tego krzywdząco dla kupy świetnych systemów. Ja sobie w RPG cenię prowadzenie sagi. Indie w tym wypadku potwornie ssie, bo zasadniczo jest podporządkowane konkretnej konwencji, toposowi czy wreszcie pomysłowi. A jak chcę jednostrzałówkę, to prowadzę wedle zasad cybera, WFRP czy wreszcie kupionego ostatnio K20 Modern, które trzeba przyznać jest uniwersalne (mówię to ja, niechętny dedekom). Po co mi jakieś wyskoki bollywoodzkie? Ani to potrzebne, ani sensowne. Zbędne udziwnienie i do tego rzygać się chce(zważ, że teraz mówię wedle Twej maniery).

Ty jesteś bliski stwierdzenia, że zasady w najlepszym Bollywood jest najlepsze, a ja że w mainstreamie. Wiesz, jak w pewnym filmie - moja racja bardziej mojsza niż twoja twojsza. Sorry, błagam, jak mówisz, to pisz merytorcznie czyli podawaj fakty, a nie, że Ty jesteś bliski stwierdzenia. Dlaczego? Dlaczego mechanika jakiegoś wyprysku z Kalkuty ma być lepsza od mechaniki systemu firmy, która dokonuje betatestów przez rok nim system opublikuje? Dlaczego w ogóle porównujesz tego typu systemy? Z jednej strony K20 , które chce być uniwersalne (pamiętaj, ze zasady to model rzeczywistości, a model póty jest modelem póki upraszcza rzeczywistość) do czegoś co ma być tylko do jednej konwencji etc. (choćby świetne "Grey Ranks"?) To, co piszesz nie trzyma się po prostu kupy.

Co do dzieweczek i pożyczania podręcznika zważ, że sam odpowiedziałeś na swoje wątpliwości. Dokładnie tak robię, jak piszesz. Dodam tylko, że dobieram systemu z typowego RPG, żadne Indie, żadne eksperymenty, w które nie da się grać dłużej, o czym już wspominał Kucia. To chyba jest argument za mainstreamem, ewentualnie za mą głupotą. Sam wybierz


Pozdr
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:48.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168