Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Opowiadania
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Innlast<!-- google_ad_section_end -->
Innlast
Autor artykułu: Redone
03-04-2007
Innlast

Innlast ukucnął i uśmiechnął się do małego, burego kotka. Ten zaciekawiony obecnością nowego towarzysza przestał lizać łapkę i spojrzał na Innlasta przekrzywiając lekko łepek. Spragniony odrobiny czułości podniósł się z ziemi i skierował się w stronę mężczyzny w celu poocierania się o jego nogi. Jednak kiedy miał już dotknąć prawej nogi osobnika… po prostu przez nią przeszedł jakby wcale jej tam nie było. Wzdrygnął się i jeszcze raz spojrzał na mężczyznę zastanawiając się o co chodzi.

- Przykro mi mały, nie mogę cię pogłaskać. – Innlast przykucnął i uśmiechnął się do stworzonka. Kotek zamruczał i wrócił do swojego kąta, gdzie kontynuował lizanie łapki. Chociaż nadal zastanawiał się czemu nie mógł dotknąć tego osobnika, i czemu ten mężczyzna miał skrzydła?

Innlast z kolei zastanawiał się jak to jest, że ludzie, ponoć najinteligentniejsze istoty na ziemi, nie potrafią dostrzec anioła, a nawet głupia mucha może go zobaczyć. Zanotował sobie w pamięci, że musi spytać o to Najwyższego przy najbliższej wizycie.

Rozejrzał się po klatce schodowej szukając na drzwiach odpowiedniego nazwiska. Ah, to tu! Przeniknął przez drzwi i znalazł się na korytarzu. Mały, ciemny pokoik posiadał czworo drzwi. Jedne wejściowe, jedne do łazienki z kuchnią, i dwa do sypialń. Anioł wszedł w pierwsze drzwi po prawej. Pokój był jednym wielkim bałaganem. Na podłodze leżały porozrzucane ubrania, na biurku piętrzyły się stosy makulatury, łóżko było oczywiście niezaścielone. Innlast doskonale to rozumiał. W dzisiejszym świecie nie ma już prawdziwego piękna, wszystko wydaje się szare i nieciekawe, po co więc w ogóle sprzątać? Chaos panuje w życiu codziennym ludzi i w ich sercach. To dlatego fantastyka stała się tak popularna. Jedyna ostoja marzeń.

Solin siedział przy komputerze, nie zauważając wcale obecności nowego gościa. Pogrążony w odpisywaniu postów, nie spostrzegł, że już zrobiło się ciemno. „Więc to nim i jego znajomymi mam się teraz opiekować…” pomyślał anioł.

***

Dawniej świat wyglądał zupełnie inaczej. Każdy miał swojego własnego anioła, na którego pomoc zawsze mógł liczyć. Teraz jednak aniołów jest coraz mniej. Nikogo nie można zmusić by został aniołem, jest to prywatna decyzja każdej duszy. Po śmierci, można iść do nieba lub piekła, pozostać w czyśćcu, lub zostać aniołem. Ale ludziom już nie zależy. Zepsuci do szpiku kości, wolą palić się w ogniu piekielnym niż służyć ludzkości. Dlatego jeden anioł musi opiekować się grupą osób. Innlastowi przypadli w udziale Solin i jego kompania z forum. Postanowił, że musi się spytać Najwyższego i o to, dlaczego akurat taką grupę mu przydzielił.

W przedpokoju rozległ się dzwonek telefonu. Solin wstał od komputera i odebrał telefon.

- Cześć Solin – rozległ się dźwięk w słuchawce. – Tu Sanair. Zorganizowaliśmy z Millą spotkanie. Przyjdziesz?

- Pewnie, gdzie i kiedy?

- Za pół godziny, tam gdzie zawsze.

***

Było zimno, jesień zagościła już na dobre. Netinter było wielką metropolią, pełną ludzi, samochodów i śmieci. Dla każdego znalazło się tu miejsce. Solin owinął się szczelniej kurtką i wszedł do parku gdzie miało się odbyć spotkanie. Szare chmury na niebie doskonale współgrały z szarością tego miejsca. Drzewa były już bez liści, trawa robiła się powoli żółta, breja pod stopami chlupotała przy każdym kroku. Mimo to cała paczka lubiła to miejsce. To chyba przez obecność drzew, których nie ma w mieście zbyt wielu.

Już z daleka zobaczył jak Milla i Derone siedzą na nieczynnej fontannie pogrążone w wesołej rozmowie. Tak, na nich zawsze mógł polegać, zawsze były chętne do pomocy. Teraz nawet nie zauważyły kiedy podszedł.

- Cześć dziewczyny.

- Cześć Solin – odpowiedziały jednocześnie, gdy już zorientowały się, że nie są same. Ale już przedtem nie były same, Innlast już czekał przysłuchując się ich rozmowie.

- Gdzie Sanair i reszta? – spytał Solin.

- Sanair poszedł po Bolique’a i Katuka, zaraz powinni tu być – odpowiedziała ciemnowłosa Milla. W tym momencie przy wejściu do parku pojawiła się wspomniana trójka a wraz z nimi Leischaf, Tusif, Kenard, Toray, Gralyn i urocza Nesaya. Po powitaniach pierwszy odezwał się Sanair.

- Słuchajcie, zorganizowałem to spotkanie, bo muszę wam coś powiedzieć. Wyjeżdżam na jakiś czas za granicę.

- Co? Gdzie? Na jak długo? Dlaczego? – rozległy się pytania zebranych.

- Nie wiem na jak długo, na parę miesięcy. Chyba nie będę miał dostępu do neta, więc padnie kilka forumowych sesji. Przykro mi.

Spośród niezadowolonych pomruków i niedowierzających szeptów odezwał się Solin.
- Ja też wyjeżdżam. I tak jak Sanair nie będę miał dostępu do neta.

Teraz już szepty przerodziły się w przeklinanie. Kilka osób zdawało się wręcz załamanych, kilka patrzyło smutno w dal.

- Ejjj, no nie łamcie się, przecież kiedyś wrócimy. Wiem, że forum przetrwa, ze mną czy beze mnie. Bo jesteście wy. Wiem, że mogę wam ufać, jesteśmy razem już tak długo. Na moich zastępców wybieram Toray’a i Tusif’a, chyba najlepiej się nadają do roli zarządcy forum. Mam nadzieję, że wszyscy będziecie sobie nawzajem pomagać, tak jak robiliście to do tej pory

***

Rok później:

- Solin, wróciłeś! – Toray powiedział z niedowierzaniem patrząc na sylwetkę zmierzającą przez park w jego kierunku. Natychmiast oczy wszystkich zebranych zwróciły się na przybysza. Zaczęły się przywitania, uściski, całusy i ciepłe słowa. Solin zauważył, że zebrane grono jest identyczne jak rok temu, kiedy ogłosił wszystkim swój wyjazd.

- No i jak stoi forum? Nie miałem nawet czasu zajrzeć na net, prosto z dworca przyszedłem tutaj w nadziei, że czas zebrań się nie zmienił.

- Nie zmienił się, chociaż zmieniło się sporo na forum – odpowiedział Tusif.

- Zgadza się. Mamy chyba jeszcze raz tyle użytkowników co rok temu, z czego dużo jest aktywnych – wtrąciła się Milla.

- Nie widzę tu jednak nikogo nowego.

- Po prostu Solin, skład naszej paczki jest stały. Znamy się od dawna i lubimy spotykać się właśnie w takim gronie – powiedział Leischaf.

- A jeśli chodzi o nowości, to Katuk i Derone wzięli niedawno ślub.

- Serio? No to gratuluję! Opowiadajcie wszystko od początku! Kurcze, wiedziałem że forum przetrwa, jesteśmy silni jednością i tak już zostanie!

Innlast uśmiechnął się do siebie. Sporo się napracował, żeby wszyscy znowu się tu spotkali. Chyba już wiedział, czemu Najwyższy przydzielił mu opiekę nad tą grupą. Trzeba im było pomóc nie zagubić się w dzisiejszym świecie. Wiedział też, że nieprawdą jest, iż ta paczka to grupa zamknięta. Coraz więcej aktywnych użytkowników staje się integralną częścią tej paczki i dołączą do spotkań prędzej czy później. Ale na wszystko przyjdzie czas. Bo czas działa na ich korzyść.
Autor artykułu
Redone's Avatar
Lady Redone
Zarejestrowany: Jun 2005
Miasto: Grudziądz
Posty: 3 194
Reputacja: 695
Redone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwuRedone jest godny podziwu

Oceny użytkowników
Język
100%100%100%
5
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
70%70%70%
3.5
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Głosów: 2, średnia: 83%

Narzędzia artykułu

  #1  
Yarot on 05-04-2007, 19:47
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
80%80%80%
4
PrzekazBrak Informacji
Wrażenie OgólneBrak Informacji
Średnia:87%
Ha, ha. Od tego się zaczęło. Po "Innlaście" popełniłem swoje "Rocznicowe grosze". Inspiracja wielka. Redziu - napisz coś jeszcze
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:06.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167