Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > Rozmowy przy kawce > Artykuły > Opowiadania
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->O samotności...<!-- google_ad_section_end -->
O samotności...
Autor artykułu: Odyseja
03-27-2008
O samotności...

Martyna bezmyślnie wpatrywała się w przemykające za szybą auta obrazy. Samochodowe radio brzęczało jakąś obcojęzyczną piosenkę. Myśli Martyny nie krążyły wokół szpitala, do którego właśnie jechała, ale wokół szkoły, a dokładniej czwartej godziny lekcyjnej. Powtarzała materiał na sprawdzian, na który na pewno nie zdąży.

Auto zatrzymało się przed ogromnym, szarym budynkiem. Martyna z krzywym uśmiechem przypomniała sobie, jak na sam widok tego szpitala kiedyś wymiotowała.

Szła za tatą, mijając tak znajome kioski, sale badań i rejestracje. Zeszli piętro niżej, a Martyna ucieszyła się, że tym razem idzie tu tylko na kontrolę.

- Martynka! – usłyszała cienki głosik, którego dźwięk zawsze wywoływał na jej twarzy uśmiech.
- Cześć Szymuś! Jak się czujesz? Co tu robisz? Chyba nie wracasz do szpitala? – dodała Martyna z obawą w głosie.
- Witaj Martynko. Jesteśmy na szczęście tylko na kontroli. – usłyszała za sobą.
- Dzień dobry. To bardzo dobrze. – rozpromieniła się Martyna.
- Wiesz, przeszedłem już całą Kameo! I wiesz, tam na końcu był… - mówił podekscytowany sześciolatek, a Martyna z przyjemnością słuchała jego słów. Poczuła ukłucie gdzieś w sercu. Jednak szpital nie był taki zły. Przynajmniej miała tu przyjaciół. Nie to co w szkole. Wszystkim wydaje się, że klasa I d jest doskonale zgrana, ale Martyna wiedziała, że to tylko pozory. Było parę wiodących osób, klasowych przywódców, a reszta osób była „dodatkiem”. Czy ktokolwiek w ogóle zauważył, że jej nie ma? Martyna szczerze w to wątpiła.

- Martynka, a wiesz, ja w tym roku jadę nad morze! Iwonka jedzie, Kuba jedzie i nawet Mikołajek jedzie! – głos malca przywrócił jej myśli na ziemię.
- Tak? Organizują jakąś kolonię ze szpitala? – ucieszyła się Martyna.
- Do Koło… Kołobrzegu!

- Super! Chodź, powiemy mojemu tacie! Może uda mi się pojechać!

Pobiegła w stronę taty, jednak Szymek ją wyprzedził. Zaczął z przejęciem, bez ładu i składu tłumaczyć szczegóły kolonii. Nikt nie rozumiał, o co chodzi, więc Martyna postanowiła włączyć się w rozmowę. Po paru minutach wszystko było jasne.

- Nie widzę żadnych przeszkód. – odpowiedział ojciec Martyny. – Nie wyjeżdżamy w tym roku nigdzie. Porozmawiamy jeszcze w domu, z mamą.
- Ekstra! – ucieszyła się Martyna. Wiedziała, że tą bitwę już wygrała.
- Martyna Nowacka! – usłyszeli wołanie z gabinetu lekarskiego.
- Pa, Szymku! – rzuciła wesoło do malca i udała się do pokoju za białymi drzwiami.


***

Martyna siedziała na twardym, tramwajowym siedzeniu. Bezmyślnie wpatrywała się w przemykające za oknem obrazy, słuchając muzyki z odtwarzacza MP3. Uśmiechała się, cały czas mając przed oczami rozradowane spojrzenie Szymka. W głowie dudniła jej myśl o tym, że w wakacje pojedzie z przyjaciółmi nad morze. Nie ważny był już dla niej sprawdzian, który przecież napisze w innym terminie. Był on niczym, w porównaniu z radością, jaką przeżywała.


***


Martyna, jak na skrzydłach wleciała do szkoły. Uśmiechnęła się wesoło do pani woźnej i pobiegła do szatni zmienić buty. Zadzwonił dzwonek na przerwę i poszła pod salę, w której mieli mieć lekcje. Z daleka ujrzała Kaśkę, koleżankę z ławki.

- Hej! – Martyna zaszła ją od tylu i położyła jej rękę na ramieniu. Dawno nie była tak szczęśliwa.
- O. To ty… - odparła jej niezbyt skwapliwie Kaśka. Martyna zdawała się jednak tego nie widzieć.
- Wiesz, jadana kolonię ze szpitala. Do Kołobrzegu! Będzie tam Iwona, Szymek i Kuba. Pamiętasz, mówiłam ci o nich!
- A co mnie obchodzi, że jedziesz do jakiejś wioski z grupą bachorów? Daj lepiej spisać zadanie.

Magia prysła. Łzy stanęły w oczach Martyny, ale się nie popłakała. Powoli wyciągnęła zeszyt i podała go Kaśce. Wróciła do Martyny zwykła, szara codzienność. Była sama, inna i gorsza. Odstawała od innych na każdym kroku. W większości spowodował to rok spędzony w szpitalu, ale Martynie wydawało się, że druga część jest przez nią. Usiadła, wpatrując w Katarzynę, przepisującą zdanie po zdaniu, wyraz po wyrazie opowiadanie o ludzkiej samotności. Poczuła, że nadawałaby się na główną bohaterkę takiej powieści. Wiedziała, że tak pozostanie przez co najmniej trzy lata i nic na to nie poradzi.


***


Zadzwonił dzwonek na lekcje…
Autor artykułu
Odyseja's Avatar
Zarejestrowany: Mar 2007
Miasto: Kraków
Posty: 967
Reputacja: 2
Odyseja wkrótce będzie znany

Oceny użytkowników
 
Brak ocen. Dodaj komentarz aby ocenić.
 

Narzędzia artykułu

Reklama
  #1  
Adr on 03-27-2008, 07:13
Mnie się opowiadanko podoba. Uwag krytycznych mam dużo, ale to nie jest dobre miejsce na tego typu uwagi. Jeśli chcesz konstruktywnej krytyki to wyślę Ci PW.

Dwie uwagi:

1. Mogłabyś trochę szerzej rozwinąć wątek tej radości z wyjazdu.

2. Tekst kończy się trochę smutno, a ja spodziewałem się puenty optymistycznej. W miniaturowych opowiadaniach warto stosować wyraziste zakończenia. Może nawet coś na kształt sentencji?

Pozdr Adr
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Odyseja on 03-27-2008, 16:02
To było wypracowanie don szkoły, na temat samotności, za które dostałam 6 (nie wiem, gdzie wyświetla się opis, bo tam wstawiłam wszystkie informacje). Zakończenie więc, zostawię takie jakie jest, bo optymistyczne nie bardzo pasowałoby do tematu .

Chciałam zobaczyć, jak wam się podoba. Adr, mógłbyś mi przesłać tą konstruktywną krytykę? Dzięki
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz


Użytkownicy przeglądający ten artykuł: 1 (0 użytkowników oraz 1 gości)
 
Narzędzia artykułu
Wygląd

Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 04:05.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93