Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Opowiadania
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Post - liryka...<!-- google_ad_section_end -->
Post - liryka...
Autor artykułu: merill
13-06-2008
Post - liryka...

Bezlitosny wiatr
wbija w oczy
pył...
Piasek wędruje
powietrznymi korytarzami
w słońcu....
palącym słońcu.
Zasięg oka
widzi zniszczenia.
Ruiny domu,
bielejący szkielet,
porzucona zacięta broń.
Zmutowany skorpion
z rozerwanym odnóżem
wydaje ostatnie tchnienie.
Śmierć 'welcome to'.

By Redone



"Chcieć to znaczy móc",
Powiedział niegdyś Mój
z dawna urojony
bóg

Teraz tylko,
Ślady na piasku, w ruinach,
na lufie pistoletu.
Ślady rzeczywistości ryjące
swe piętno na
ciele,
umyśle
i duszy...
Ogałacając bezlitośnie z sensu
istnienia

"Nadstaw swój drugi policzek"
i to też powiedział!
ale Ja nie mam już twarzy
sczezła, gdzieś tam
w błyszczącym radiacją kanionie-
Nowa ma twarz, nie może sobie pozwolić
na... litość?

Szukam znów mistrza, co naprawi,
nauczy, pokaże, co to
Wolność
Szczęście
Przyjaźń
Zbuduje na nowo świat, w którym dzieci
mają puchowe poduszki,
a nie karabiny
zwisające u boku.

Nie ma go na krzyżu, bo i gdzież
miałby on wisieć
Nie ma go w świątyni, po której
zostały ruiny, dające nadzieję
przetrwania.
Już nie zmartwychwstanie, bo
nie ma z czego z martwych
powstać.

Prysł, widząc swe dzieło,
unicestwił się, zostawiając
Śmierć
Tak, Ona zwyciężyła wszystko
ciało,
umysł
i duszę
Stając się naszym Bogiem
Ona kreuje rzeczywistość,
jest pragnieniem każdego,
ale także i największym wrogiem,
bo
Pycha,
nie pozwala nam, tak po prostu przeminąć
nakazuje walczyć, doprowadzając do obłędu, poprzez jedno
tylko pytanie

"Czy chcieć to znaczy móc?"

By Verax



"Anonimowi"

Cisza była najbardziej bolesna,
wśród fali wrzasków przyszło nam być
nasza walka - wyłącznie cielesna,
bo nawet wśród tortur dało się żyć.

Krwi więcej od cierpień, lecz śmierć wygrywała
była z nami zawsze i poddać się nie chciała.
Krążyła jak sęp, gdy my jeszcze żywi
Walczyli o każdy skrawek żywej chwili.

Nic nas nie ruszało, choć łez co niemiara
lało się strumieniami. To nie nasza sprawa.
Kazano nam zabijać - więc zabijaliśmy
Kazano uciekać - i się nie poddaliśmy.

I właśnie wtedy, w jednej chwili życia
poczuliśmy po raz ostatni serc naszych bicia,
które ustały równo, wraz z zemsty wybuchem,
a teraz już nikt, nie nazwie ciała zuchem.

by Nami



Zmęczeni apokalipsą

Ziemia poroniła życie
teraz dogorywa
jak bezpłodna i brudna kobieta

A My leżymy jak chore psy
w cieniu uschniętego drzewa
rozdwojeni jak końcówki włosów
połamani i brudni jak paznokcie
czuję rozkoszne ukłucia bólu
kiedy delikatnie ranimy się ustami

Nie widzę naszego spalonego domu
widzę tylko:
Twoje piersi wielkie jak dwa bujne kwiaty
Twoje uda drżące i rozpalone w gorączce
Twoje usta to rozłożysta i kwitnąca kępa smaku

Słońce chce nas spopielić
mój wyschnięty język tak spragniony
choćby kropli wilgoci
przygotowałaś dłonie do operacji dotyku
i chłodną resztką śliny namaściłaś moje skronie

Wyprężony wychodzę ze skóry
by być bliżej i bliżej
ostatkiem sił wstrzyknąłem Ci podskórne życie

Ziemia poroniła życie
teraz dogorywa
jak bezpłodna i brudna kobieta

A My śpijmy i czekajmy
na pomarszczone owoce naszej miłości


by Adr



"back to the front..."

Rozedrgany horyzont zdarzeń
niesie w sobie czarny zew
ciszy przerodzonej w krzyk
życia zmienionego w śmierć

uciekam w głąb siebie
by karmić pragnienie
istnienia po za krajem
rozsypanego milczenia

wśród lśniącego tętna
asfaltowych arterii

wśród zapachu miłości
stłoczonej na parkowych trawnikach

wśród pulsu życia
zgiełkiem tłoczącego ulice

Uciekam w świat marzeń
bez łez rdzawych
od krwi martwej ludzkości

uciekam w świat marzeń
utraconych jednym tchnieniem
eksplozji...

wracam do ruin świata
na skrzydłach wiatru
siewcy martwych obrazów

by Nightcrawler



Hiroshima


"wrzask syreny agonię zwiastował

miasta nieświadomego karzącej ręki Pana

ktoś wołał, ktoś robił zakupy

a Anioł zagłady krążył nad nimi


"Małym chłopcem" go nazwali

na przekór straszliwej sile

w jego wnętrznościach drzemiącej

żywy ogień niósł nad głowami


cień na ściane wspomnieniem

człowieka przez biały ogień pochłoniętego

powietrze parzyło blask oślepiał

Słońce nienawiści paliło skórę


śmierć lepsza od życia

kto żyw o agonię błagał"



by merill

Pozwoliłem sobie zebrać wiersze stworzone na potrzebę quizu postapokaliptycznego, tworząc z nich małą antologię. Dzięki należą się nonickname – owi, oraz wszystkim autorom.

Z poważaniem wasz Wasteland warrior…

Niech Pustkowia będą dla nas łaskawe…
Autor artykułu
merill's Avatar
Zarejestrowany: Dec 2006
Miasto: Krotoszyn
Posty: 3 178
Reputacja: 2942
merill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputacjęmerill ma wspaniałą reputację

Oceny użytkowników
 
Brak ocen. Dodaj komentarz aby ocenić.
 

Narzędzia artykułu

  #1  
Verax on 14-06-2008, 01:52
No, no, Merill gratulacje i szczere podziękowania. Prześlicznie to wygląda!
Prezencja primo... Oceniać artykułu nie zamierzam, niech zrobią to Ci, którzy czytają te wiersze po raz pierwszy, ze swojej strony dodam, że zachęcam do twórczej krytyki. Bardzo byłbym wdzięczny, za każde słowo oceny, bo rzadko zdarza mi się popełnić jakiś wiersz.

Pozdrawiam.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:39.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166