Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Opowiadania
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Tu na dole<!-- google_ad_section_end -->
Tu na dole
Autor artykułu: traveller
18-01-2011
Tu na dole

Opowiadanie powstałe częściowo z inspiracji filmem Dark City. Od dawna chciałem przedstawić w nowym świetle dobrze znane wszystkim wampiry. Właściwie przestają tu być wampirami. Sami nie uważają się za nie i ja także nie używam w stosunku do nich tej nazwy. To tylko ludzki mit, legenda pod którą mogą podpiąć swoją działalność. Nie przeczę, że mają jednak z nimi trochę wspólnego. Nie powiedziałem wszystkiego i chyba tak powinno być, zostawić niedopowiedzenia tak żeby wyjaśnić je w przyszłości. Właściwe to krótkie opowiadanie traktuję jako wstęp do sesji na forum, którą mam nadzieję poprowadzę w przyszłości. Mam nadzieję, że choć przybliża częściowo wizję tych istot. Może z czasem rozwinie się z tego cały system? Nie wiem, nie wychodzę w przyszłość aż tak daleko. Jeśli ktoś jednak chciałby pomóc mi w tym zadaniu to chętnie taką pomoc powitam.

Tu na dole


-Pssst. Tutaj. Tak ty. Podejdź tutaj. Nie bój się. Nie, nie gryzę. Masz.

Mężczyzna wyjął z kieszeni spodni małą paczuszkę owiniętą w papier śniadaniowy. Otworzył ją po czym wyjął z jednej z dwóch znajdujących się tam kanapek plasterek sera i położył go kilka kroków przed sobą.

-No chodź. Chodź tu mały.


Niewielki, wychudzony szczur jakich pełno było w kanałach nieufnie wpatrywał się swoimi ślepiami w równie żałośnie wyglądającego człowieka w strzępach niegdyś eleganckiego ubioru. Mężczyzna w średnim wieku, któremu lat dodawały ostatnio nabyte zmarszczki, niechlujny zarost i podkrążone oczy uśmiechnął się szczerze na widok towarzystwa.

-Nie ma się czego bać, nie widzą mnie. Nie widzą nas. Chcesz być moim przyjacielem? Chcesz? Tu na dole nie ma za bardzo z kim gadać wiesz. Nazywam się... Zaraz, skąd mam wiedzieć czy nie pracujesz dla nich?

Gryzoń wydawał się zupełnie obojętny na słowa mężczyzny. Mimo wszystko na widok przysmaku podszedł bliżej. Skubał powoli plasterek sera jakby chciał nacieszyć się niecodzienną przekąską jak najdłużej. Co kilka sekund podnosił tylko wzrok reagując podobnie jak człowiek na każdy najmniejszy dźwięk, który rozlegał się w powietrzu.

-Co mówisz? Masz rację. Przykro mi, że cię podejrzewałem, ale sam rozumiesz. Widzisz Mike... Mogę ci mówić Mike? Widzisz oni tam są. Obserwują. Czają się w cieniach. Są wszędzie.


Mężczyzna gorączkowo wyciągał ręce na wszystkie strony pokazując palcami w mrok. W końcu zagiął palec wskazujący i przyłożył sobie do czoła i lekko popukał.

-O tak. Najbardziej są tu.... Czuję ich tam samo jak oni czują mnie. To dla mnie wyrok śmierci.

Zapatrzył się w swoją prawą dłoń, która podobnie jak lewa lekko drgała. Mężczyzna zdawał się tego nie zauważać. Jego wzrok sięgał dalej, o wiele dalej. Po chwili znów zaczął mówić. Nie wiadomo czy tym razem kierował swoje słowa do szczura czy wypowiadał je do samego siebie. Po prostu mówił gestykulując przy tym ekspresywnie dla podkreślenia wagi swoich słów.

-Noszą długie płaszcze. Głęboko nasunięte na głowę kapelusze i skórzane rękawiczki. Wtapiają się w tłum jak zwykli przechodnie. Mimo, że ich ciała są wykręcone długie i pokraczne. Może to część ich magii? Zależy im na tym, żebyś nie zwrócił na nich uwagi nawet jeśli stoją koło ciebie. Nie widziałem ich twarzy. Są zamazane. Może wcale nie mają twarzy. Słyszałem ich głos. Głos? Tak bo wszyscy mówią tak samo. Nie mówią tak jak ludzie. Szepczą. Ich głos jest zimny i przenikliwy do głębi. Tak bardzo głośny. Głośny szept? Wiem, wiem jak to brzmi. Pewnie myślisz, że zwariowałem... Myśl sobie co chcesz ja i tak swoje wiem!


Przerwał na chwilę żeby się uspokoić. Musiał zaczerpnąć oddechu i zatrzymać pogłębiające się drżenie rąk.

-Zatykam uszy tak mocno, że zaczyna lecieć z nich krew a mimo to wciąż ich słyszę. Nie piją krwi, kto naopowiadał ci takich bajek? Nie wiem czy w ogóle coś jedzą. Żerują na nas. Na naszych emocjach. Dobrych czy złych wszystko im jedno. Wyczuwają je i to ich przyciąga. Zazdrość, gniew, chciwość, strach, miłość, nadzieja. Upajają się nimi. Obserwują nas i uczą się. Bawią się nami. Manipulują jakbyśmy byli dziećmi. Zdarza się, że używają do swoich celów innych, chyba tych co kiedyś byli ludźmi a teraz posłusznie jak pies służą nowym panom. Czasem podszeptują nam myśli, które potem uważamy za nasze. Są wszędzie tam gdzie brat skłania się przeciwko bratu. Są tam kiedy mężczyzna dowiaduje się, że będzie ojcem po raz pierwszy w życiu. Są tam kiedy kobieta dowiaduje, się że ma raka. Są tam kiedy młody chłopak po raz pierwszy odkrywa czym jest masturbacja. Są tam i patrzą. Mimo tylu lat spędzonych wśród nas, wciąż stanowimy dla nich tak smakowity kąsek. Chyba sami nie są wstanie okazywać żadnych emocji. Ich eksperyment trwa i nigdy się nie skończy. Nie miałeś czasem wrażenia, że ktoś cię obserwuje? Wrażenia, że mimo tego, że jesteś sam w domu ktoś bacznie ci się przygląda? W końcu wmawiasz sobie, że to tylko wyobraźnia bo co innego możesz zrobić? Nie chcą żebyśmy wiedzieli. Wolą pozostać w cieniu. To ich siła, ich prawdziwa siła.

Krew odpłynęła mu z twarzy, zrobił się blady. Oczy uciekały gdzieś na boki, gdzieś w mrok. Założył sobie dłonie na kark wbijając w skórę zaniedbane, wyszczerbione paznokcie.

-Boją się, że ludzie się dowiedzą. Nie wiem czy światło jest dla nich śmiertelne, może po prostu łatwiej im działać w nocy. Czemu to wszystko wiem? Co z tego skoro nikt mi nie wierzy. Poza tym to wciąż mało, mało... Brakuje mi czasu żeby robić dalsze notatki. Teraz to i tak nie ma znaczenia, idą po mnie. Boję się. Znajdą mnie i zabiją. Bo przecież nie może być nic gorszego od śmierci prawda?

Szczur Mike skończył jeść ser. Skubał teraz chleb leżący na kamieniu. Człowiek wstał i zaczął drzeć paski i zawiązywać pętlę ze znalezionej w kącie szmaty. Znalazł rozwiązanie. Znalazł wyjście. Jeszcze trochę i w końcu będzie wolny.
Autor artykułu
traveller's Avatar
Zarejestrowany: May 2007
Miasto: Słupsk
Posty: 1 744
Reputacja: 5491
traveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputacjętraveller ma wspaniałą reputację

Oceny użytkowników
Język
100%100%100%
5
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
80%80%80%
4
Przekaz
80%80%80%
4
Wrażenie Ogólne
80%80%80%
4
Głosów: 1, średnia: 88%

Narzędzia artykułu

  #1  
Asenat on 19-01-2011, 22:19
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
80%80%80%
4
Przekaz
80%80%80%
4
Wrażenie Ogólne
80%80%80%
4
Średnia:88%
Sam pomysł zapowiada się ładnie. Opowiadanie może niezbyt zaskakujące, ale zgrabnie napisane. I plus za szczura Mike'a. Bo tak.
Ostatnio edytowane przez Asenat : 20-01-2011 o 08:27.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
Arango on 20-01-2011, 01:22
Jak Asenat coś komentuje to warto na to zerknąć.

Dobrze wygląda, zaciekawiłeś mnie i jakby to dalej pociągnąć... ?
Kto grałby pierwsze skrzypce gdybyś napisał kolejne części ?

Bo w sesji pewnie niestety ludzie.

Jedna tylko uwaga, ale to taka moja mała fobia.
Bardzo meczą mnie takie "zbite" fragmenty.

Pozdrawiam.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
traveller on 20-01-2011, 16:12
Pewnie mogłem bardziej rozwinąć to opowiadanie, ale chodziło mi głównie o przedstawienie owych tajemniczych istot. Ogarnęła mnie wena, napisałem to co chciałem dość szybko i bez zastanowienia się czy można coś jeszcze dodać. Może odrobinę teraz żałuję, ale trudno. W każdym razie dziękuję więc za miłe słowa.

Arango co do twoich uwag. Zbite fragmenty tekstu mnie także rażą zwykle, staram się je oddzielać zwykle czymkolwiek, ale w tym przypadku miałem ciśnienie żeby skończyć to jak najszybciej. Postaram się wyciągnąć wnioski na przyszłość.
Co do bohaterów sesji... Właściwie myślałem tu o trzech różnych możliwościach. Jedną z nich faktycznie są ludzie, ale muszę dopracować parę rzeczy najpierw zanim zacznę publicznie o tym mówić

ps. jak Mike tak przypadł wszystkim do gustu to może przemycę go do sesji lub innego opowiadania w tym świecie - który nie ma jeszcze zresztą nazwy.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:48.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166