Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > DnD i systemy d20 > Portal światów
Zarejestruj się Użytkownicy

Portal światów Wędrowcze! Magia tego przejścia przeniesie cię w inne światy. Wybieraj rozważnie swoje ścieżki.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 19-07-2013, 18:48   #1
 
Rudzielec's Avatar
 
Reputacja: 37 Rudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodzeRudzielec jest na bardzo dobrej drodze
Birthright-D&D 3,5/4,0

Czy graliście kiedyś postać którą król/cesarz/książe/czy kogo tam macie w charakterze władzy ustawodawczo-wykonawczej, obdarzył jakimś kawałkiem ziemi, z poddanymi ma się rozumieć?
A może wasza postać jest któraś w kolejce do tronu co MG postanowił wykorzystać i posadził na tronie, a może jak znany wszystkim kulturysta we włochatych slipkach, zdobyliście w końcu swoją własną Aquillonię?
Zwykle w tym miejscu kończą się przygody (no chyba że trafi się jakiś przewrót, rewolucja czy inne zdarzenia sprowadzające postać niejako „na ziemię”) i jest to dobre, w końcu wielu lubi happy endy tego rodzaju.
Ale co byście powiedzieli na grę która zaczyna właśnie w tym momencie? Grę w której nadal można tępić potwory, spiskować i wpływać na losy świata. Grę w której można włóczyć się po bezdrożach i być jednocześnie księciem z własną armią nawet kilkutysięczną? Za łatwe? Nudne? A tu się nie zgodzę. Dobry władca musi przecież pilnować podatków, rywali, tępić szkodniki (orki, wyverny itp.) kłamać... znaczy zajmować się dyplomacją, czasem zdarzy się jakaś wojna, kataklizm, próba zamachu lub inne zdarzenia losowe z którymi coś trzeba zrobić.

Przedstawiam więc zapomniany już przez wielu a nieznany większości system Birthright. Wymyślony w czasach AD&D a od jakiegoś czasu, wysiłkiem fanów, dostosowany do mechaniki D&D 3,5 i 4 ed, dostępny za darmo na stronie Birthright.net
Powtarzam, za darmo i legalnie, bo całe forum dostało błogosławieństwo Wotc na tworzenie tego dzieła.

Pozwólcie więc, że nieco przybliżę setting w jakim rozgrywa się akcja podstawki systemu. (Zaznaczam, nie jest to profesjonalna recenzja a tylko entuzjastyczny opis zafascynowanej graczki).

Oto jesteśmy w świecie Aebrynis skupiając uwagę głównie na kontynencie zwanym Cerilia. Parę tysięcy lat temu doszło tu do wielkiej wojny. Brały w niej udział praktycznie wszystkie plemiona i królestwa ludzi i spora reprezentacja humanoidów. Jednak poza ludźmi w bitwie wzięli udział także bogowie. Ponieważ zdecydowali, że pragną definitywnie rozwiązać problem istnienia jednego z nich, nawiasem mówiąc był to bardzo wredny bóg który rozpętał całą zawieruchę skłócając elfy, ludzi i inne humanoidy, postanowili oni walczyć w formach materialnych co okazało się niezbyt dobrym pomysłem na dłuższą metę...
Wszyscy owi bogowie bowiem zginęli, jednak moc która po nich pozostała musiała znaleźć nowe miejsce dla siebie. I znalazła, w czempionach zmarłych bogów oraz wielu wojownikach będących w pobliżu miejsca boskiego starcia. Tak powstali nowi bogowie oraz tzw. Blood scions (może spróbuję przetłumaczyć ten podręcznik na język polski ale na razie pozostawię terminy orginalne) ci drudzy mimo że śmiertelni, mieli w sobie część uwolnionej boskiej energii. Stali się władcami, bohaterami, tyranami, inspirowali, rządzili, przewodzili, spiskowali, kłamali, zdradzali, wzbudzali strach i rozpacz, słowem czynili to co wszyscy inni władcy w historii. Aż pojawił się władca który scalił pojedyncze królestwa w tysiącletnie imperium i wszyscy żyli długo i w miarę szczęśliwie… Aż któryś z jego potomków uznał, że świetnym pomysłem będzie wyzwanie na pojedynek Gorgona, blood sciona o niesamowitej mocy, którego powszechnie uznawano za Zło wcielone. Walka była krótka, i brutalnie jednostronna, Imperium bez władcy rozpadło się na królestwa rządzone przez tradycyjnie „przyjaznych” sobie szlachciców. Po jakimś czasie wrócił okres względnego spokoju I to właśnie jest moment w którym gracze biorą się za mieszanie w polityce królestw i przeznaczeniu narodów. Ah byłabym zapomniała, Blood scionem nie trzeba się urodzić, czasem wystarczy takiemu rozwalić łeb lub wymacać sztyletem serduszko i mamy szansę na odrobinę boskiej magii w naszych żyłach. Oto skrócona wersja dziejów kontynentu Cerilli (polecam przeczytać ten rozdział podręcznika, dzięki temu lepiej wchodzi się w klimat).

Jeśli kogoś interesuje mechanika to system Birthright wprowadza nową cechę postaci tzw bloodline strenght. Cecha ta wpływa na ilość regency zasobu wykorzystywanego przy zarządzaniu swoimi włościami, determinuje też dodatkowe zdolności które nasz blood scion otrzymuje w związku z posiadaniem w żyłach odrobinki boskiej mocy. Pojawiają się także nowe umiejętności Administrate, Lead i Warcraft. W Cerilli ograniczony jest też transport za pomocą magii (teleportacja itp.) oraz przywoływanie różnych pozaplanarnych istot. A propos istot, elfy są tu ateistami i nie mogą grać kapłanami, niziołki pochodzą z Shadow world krainy zastępującej inne plany (lub po prostu stojącej na drodze do nich, tak przy okazji, nie najlepsze miejsce na biwak).
Oczywiście wprowadzono także system do zarządzania włościami jakimi los pokarał graczy, od podatków przez ekonomię, po sojusze. Żeby się nie pogubić mamy więc zasady opisujące co i ile czasu zajmuje Tak więc mamy turę trwającą trzy miesiące czasu gry czyli jedną porę roku, którą to turę dzielimy dalej na trzy rundy akcji trwające po miesiąc każda, oraz „ruchy wojenne” z których każdy trwa jeden tydzień. Wszelkie akcje jakie mógłby wymyślić władca podpadają pod opisy w podręczniku i trwają określoną ilość czasu oraz zasobów takich jak regency oraz gold bars (odpowiadająca mniej więcej wartości 2000gp - zwykle w towarach lub usługach). Mamy także zasady prowadzenia wojny (osobiście uważam, że należy je troszkę dopracować ale to co jest w podręczniku zdaje egzamin całkiem nieźle). Birthright wprowadza także magię na wielką skalę, oraz sporo nowych czarów związanych z blood scionami.
Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługuje także rozdział o magicznych przedmiotach. W Cerilli magowie nie tworzą magicznych przedmiotów w ilościach hurtowych, i dlatego każdy taki przedmiot jest częścią historii. Czytając ten rozdział czułam się jakbym znowu grała z kuzynem w AD&D gdy wojownik na dziewiątym poziomie był otoczony szacunkiem i często posiadał kilka tytułów (a przeżycie gracza ponad trzeci poziom było niezłym osiągnięciem) i szczerze mówiąc podoba mi się to. Co nie znaczy że nie da się tego zmienić, jest wiele miejsca na miecze, zbroje i pierścienie które mogą stać się zaczątkiem nowych legend, prawda?
To właśnie kolejna rzecz która podoba mi się w tym systemie to właśnie miejsce na zmiany, na rozwój, nic nie jest wykute w kamieniu. Chcecie grać na Torilu zamiast na Aebrynis? Żaden problem. A może wolicie steampunka, lub podziemne imperia? Da się zrobić, parę zasad domowych, dyskusja na forum lub dwie i macie co tylko chcecie. Wolicie standardowy low magic, też nie problem, powiem tylko że gdybym prowadziła sesję D&D na wyższych poziomach skorzystałabym z Birthrighta choćby po to by móc sprawnie zarządzać npcami na wysokich stołkach.

Podsumowując jeśli ktoś nie zauważył, Birthright mnie oczarował i zauroczył, po części dlatego, że jest interesujący i budzi we mnie nostalgię, i to w stopniu wystarczającym bym odważyła się napisać coś poza działem sesje PBF. Drugi powód, jest to system tworzony przez graczy, a na dokładkę podstawka i cała masa dodatkowych materiałów jest za darmo. A nie wiem jak wy ale ja mimo posiadania stałego dochodu, a może ze względu na jego posiadanie, doceniam brak konieczności wydawania pieniędzy na stertę podręczników. W każdym razie, czy zdecydujecie się na dłuższy flirt z tym systemem czy też uznacie, że jedynie zerkniecie na ilustracje, polecam, moim zdaniem zasługuje on na uwagę.
 
__________________
Kasia(moja przyszła MG)-"Ale ja nie wiem czy pamiętam jak prowadzić sesje!"
Sebastian(mój kuzyn)-"Spoko to jak jazda na jeżozwierzu, tego się nie zapomina."
Rudzielec jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19-07-2013, 19:07   #2
 
Pinhead's Avatar
 
Reputacja: 200 Pinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie cośPinhead ma w sobie coś
Nie wszyscy zapomnieli o tym settingu, choć faktycznie należy on do grona tych zapomnianych i mało znanych. Jest w tym świecie coś co pociąga i oczarowuje. Przemyślana i dopracowana historia, która ukształtowała ten świat. Nie typowe podejście do znanych ras. Wielka wyjątkowość postaci graczy i to już na starcie. Nie każdy wszak rodzi się mając w żyłach boską krew. Te i inne czynniki sprawiają, że to setting wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Do tego cała polityczno-ekonomiczna otoczka dodają mu jeszcze smaczku i oryginalności.
Tak się składa, że na dniach założę rekrutację do tego systemu, więc będzie się można na własnej skórze przekonać co to za cudo.
 
__________________
Wakacje - poza siecią prawdopodobnie do 14.09
"Zastanawiałeś się, czemu piekło ma bram siedem i dni w tygodniu jest siedem..." Martwy Snajper
"We have such sights to show you" - Hellraiser
Pinhead jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2013, 18:24   #3
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 7028 Kelly ma wyłączoną reputację
Grałem oraz nawet dysponuję, tyle, że do AD&D 2ed. dobry pomysł niestety nie rozwijany.
 
Kelly jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2013, 20:56   #4
Konto usunięte
 
Warlock's Avatar
 
Reputacja: 40077 Warlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputację
Też prowadziłem Birthright jeszcze do AD&D 2.0. Miałem na Lastinnie poprowadzić coś do drugiej edycji D&D, ale nie wiem czy się w końcu za to zabiorę. W każdym razie Birthright to jeden z bardziej oryginalnych settingów, ale osobiście nie przepadam za nim - wolę Dragonlance, Ravenloft, Planescape i FR.
 
Warlock jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 10:20.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169