![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Pozostałe systemy RPG Wszystko o systemach nie wymienionych w pozostałych działach |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #11 |
| Newsman ![]() | Radosłąw ma tu rację w jednym aspekcie. Podpalenie stepu przez Tatarów psu na budę by było faktycznie. Wojsko polskie w większej części było dobrze wyszkolone i sprawnie dowodzone. Ale... No właśnie jest pewne "ale". Jak zauważył jeden z moich wykładowców. Gdyby pod Cecorą dowodził Chodkiewicz nie Żółkiewski do tragedii cecorzańskiej by nie doszło. Otóż podczas wycofywania się doszło do buntu w obrębie wojsk polskich. O ile pamiętam, ale tu pewien nie jestem, zbuntowały się wojska magnackie i pospolite ruszenie. Chodkiewicz, znany z twardej ręki, rozwaliłby buntowników. Żółkiewski popełnił błąd łagodności. Powiedział, że z buntownikami rozliczy się dopiero w Rzplitej. Jak łatwo przypuszczać, im bliżej taborowi było Polski, tym bardziej pod rzycią się buntownikiem ogień palił. I tutaj sztuczka Tatarów była tylko dopełnieniem. Rozerwać tabor nie było łatwo. Na wzór husytów wozy od wewnątrz łączone były grubym sznurem, od zewnątrz łańcuchem. To trzeba było chcieć rozerwać. Przynajmniej taką wersję wydarzeń znam A co do "Tronu we krwi". Bóg mi świadkiem , że i9nteresuję się Japonią, ale te choroągiewki w tyłku małych, wrzeszczących ashigaru zawsze mnie rozkładają na łopatki. Ale Japonia o wiele szybciej przyswoiła koncepcję oznakowania oddziałów i mundurów. Specyfika wielotysięcznych armii ówczesnych daimyo. Chodzi mi tu głównie o okres walk o zjednoczenie (Toyotomi Hideyoshi i późniejszy Tokugawa. Pozdr |
| | |
| Reklama |
| |
| | #12 |
![]() | Ech zwracano mi już na to uwagę, fakt jestem może za bardzo impulsywny. Ja nie neguję wartości husarii, świadczy o tym Kircholm czy Kłuszyn, ale jestem za jej "odbrązowieniem", jako jazdy idealnej, co często pokutuje jeszcze. Dokonania tej formacji bronią jej wystarczająco skutecznie, nie musimy dodawać jej laurów niezasłużonych, co często się niestety zdarza (Wiedeń 1683). Co do Cecory <drapie się w głowę>, chyba sprawdzę jeszcze skąd pamiętam wersję z podpaleniem stepu. Jak się dokopię to napiszę. Wracając zaś do tonu mojej wypowiedzi, po prostu jestem zwolennikiem dyskusji żywej, mam nadzieję, że nie uraziłem nikogo, jestem daleki od chęci wyrobienia sobie marki jak to określiłeś "postrachu forum". Ale masz rację odeszliśmy nieco od tematu i tu przyznaję się do winy, zazwyczaj zdarza mi się odbiegać od głównego nurtu zagadnienia. Pozdrowienia.
__________________ Jedyną kompletną rzeczą na tym świecie są kompletni idioci. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach. Sto kamieni w głowie, Oko czarownicy, Deus le volt Ostatnio edytowane przez Arango : 04-30-2007 o 19:24. |
| | |
| | #13 |
| Newsman ![]() | Przepraszaj Araś, przepraszaj A co do husarii. Jak najbardziej odbrązawiać. Husaria spod Kircholmu, Kłuszyna czy Byczyny, to faktycznie potęga, ale m.in. dlatego, że na zachodzie koncepcja jazdy przełamującej odeszła w zapomnienie i nie umiano wtedy walczyć z doskonale wyszkoloną jazdą tego typu. Dla mnie ówczesna husaria to jak Normani w XI wieku, któzy jako jedni z nielicznych umieli w klinie poprowadzić szarżę kopijniczą (husaria "noga w nogę"). Niestety wróg głupi nie jest. W wojnie ze Szwedami lat 20 XVII wieku już pojawiły się nowe koncepcje walki z husarią. I nie wystarczyło już wtedy puścić towarzyszy do szarży, bo ta rozklepywała się na muszkietach i działkach regimentarzowych "śledzi" króla Gustawa. Trza było kombinować jak m.in. podczas obrony Chocimia (choć to już z Turkami). Pozdr |
| | |
| | #14 |
![]() | Co do jazdy zachodniej to system "karakolu" był wynaturzeniem koncepcji jazdy jako takiej. Zamiast wykorzystywać jej mobilność sprowadzono ją do roli piechoty walczącej z konia. Zresztą polska myśl wojenna ( dzieło hetmana Tarnowskiego) preferowała rozstrzygnięcia gwałtowne, jeden cios przy mobilizacji najlepszych sił w "schwerpunkcie" ( Kircholm). Tyczyło to także użycia piechoty. Nie na darmo mozna przeczytać o atakach piechoty wybranieckiej "idącej w dym" czyli do ataku po wystrzeleniu przez przeciwnika salwy. Tu wyższości berdyszy nad forkietami nie trzeba chyba udowadniać. Czytałem chyba u Wimmera, że regiment piechoty szwedzkiej miał "szybkostrzelność" około 1600 kul na minutę. Czyli mniej więcej tyle ile karabin maszynowy. No to już nie były przelewki. Przekonano się jak zauważył Kits,że najlepszą bronią przeciwko szarżującej jezdzie jest szybki i stale prowadzony ogień, stąd stale zmniejszająca się ilość pikinierów w stosunku do muszkietników( czy muszkieterów jak kto woli). Podczas wojny domowej między Parlamentem a królem w Anglii, pikinierzy często odrzucali swój oręż, chwytając muszkiety zabitych kolegów. Także i tam pokładano więc coraz większą wiarę w siłę ognia broni palnej i jej decydującej roli w bitwie.
__________________ Jedyną kompletną rzeczą na tym świecie są kompletni idioci. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach. Sto kamieni w głowie, Oko czarownicy, Deus le volt Ostatnio edytowane przez Arango : 04-30-2007 o 20:07. |
| | |
| | #15 |
![]() | Kitsune masz racje, co do przebiegu bitwy pod Cecorą, przeczytałem polecaną Arango książkę kilkukrotnie, i tak właśnie wyglądały te smutne wydarzenia jak opisałeś, masz racje, co do Chodkiewicza był by tu wybawieniem. Żółkiewski miał nie lada problem z dyscypliną w swoich oddziałach, zresztą sam podkreślał, że nie jest już tak sprawny jak dawniej i że nie w smak mu już dowodzenie, wolał kompromis niż walkę i to go zgubiło. Zakończmy już jednak ten temat, bo nie o to przecież nam chodziło. Pozdrawiam was serdecznie i dziękuje za dyskusje wiele z niej wyniosłem, i zapraszam do kolejnych na tej płaszczyźnie, napewno będzie ciekawie.
__________________ W ferworze walki, na polu bitwy jakim jest życie obronną ręką wychodzą tylko Ci, których serca nie potrafią klęknąć przed nieprawością. |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Dzikie Pola] Sto kamieni w głowie | Arango | Sesje RPG - Inne | 145 | 05-14-2008 10:55 |
| Tryptyk turecki cz I ( Dzikie Pola) | Arango | Inne systemy RPG | 11 | 03-01-2008 09:48 |
| Dzikie pola | Nijel | Pozostałe systemy RPG | 28 | 01-16-2008 16:06 |
| Dzikie Pola | Radosław | Rozmowy ogólne na temat RPG | 15 | 04-27-2007 07:17 |
| [Dzikie Pola] Rekrutacja | szelest | Archiwum rekrutacji | 37 | 04-15-2007 11:11 |