Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Toplisty > Raporty z sesji
Zarejestruj się Użytkownicy


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 17-03-2012, 16:23   #1
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2199 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
WFRP 2ed "Bestia z Ostermak"

Bestia z Ostermak - Raport z sesji

Ot naszło mnie i postanowiłem poprowadzić sesje w młotku. Moją pierwsza w tym systemie jako MG. Wcześnie podyskutowaliśmy sobie trochę, głównie z Sekalem o mechanice II ed (Dyskusja) (Przeróbka mechaniki WFRP ed. 2 na potrzeby PBF) i możliwości jej dostosowania do PBF, więc przy okazji postanowiłem wcielić w życie i przetestować moje pomysły. Jak przebrniecie przez ten tasiemiec, to dowiecie się jak wyszło. Na końcu czeka też obiecana niespodziana dla graczy.

Założenia przedsesyjne

Fabularnie pomysł był błahy, żeby nie powiedzieć oklepany. Ot, pewne miasteczko męczy atakami tajemniczy potwór a nasi dzielni BG zostali wysłani do jego ubicia. Sprawa jednak tylko wyglądała na prostą, o czym napisze przy okazji fabuły. Zadaniem BG, oprócz ubicia stwora, było znalezienie winnego jego działalności.

Założyłem też sobie, że sesja będzie w pełni mechaniczna, zgodnie z moimi modyfikacjami mechaniki Młotka. NPC i przeciwników przygotowałem przed sesją i potem nie już przy nich nie majstrowałem. Tam gdzie wymagane były rzuty, rzucałem, starając się nie zrzucać niczego na barki stronniczego przecież i złośliwego w swej podłej naturze MG. Ot żeby dać BG jakąś szansę. Małą, bo małą, ale zawsze

Trzecią sprawą, o której warto wspomnieć, był sposób tworzenia KP. Dałem graczom dwie możliwości.
1. Możność całkowicie samodzielnego stworzenia KP z tradycyjnym podziałem punktów
2. Całkowitą losowością, jak w podręczniku z dodatkowym bonusem w postaci 2 rozwinięć.

Ku mojemu zdumieniu, większość okazała się hazardzistami.

Czas i miejsce akcji

Sesja rozpoczęła się podręcznikowo, tuż po Burzy Chaosu. Miejscem akcji było miasteczko Ostermak i jego okolice, w prowincji Ostland. Stworzone przeze mnie na potrzeby tej sesji. Ponieważ historia jego powstania miała istotny wpływ na fabułę, więcej o niej w następnej części, czyli:

vel Fabuła

Czyli postanowiłem iść na łatwiznę Pod powyższym linkiem ciekawi znajdą dziennik przygody, stanowiący streszczenie fabuły, opisy co ważniejszych NPCów i miejsc, a także mechanikę, która była stosowna w grze. Tutaj odniosę się tylko to kilku zdarzeń, które chciałbym skomentować i podam ciekawskim graczom, kilka wyjaśnień, do których nie mieli dostępu i/lub nie odkryli trakcie przygody. Oczywiście tylko tyle, na ile nie zakłuci to moich planów odnośnie następnych sesji.

1. Atak na Agnes w domu burmistrza - Wyjaśnienie, bo gracze się nad tym zastanawiali. Bestią kierował dr Grass i kazał jej zabić kobietę, którą opisał z wyglądu. On akurat nie wiedział, że burmistrz ma córkę, podobnie jak nie przewidział, że Agnes przebierze się w ciuchy Klary. Ot cała tajemnica.

2. Walka z Bestią przy magazynie. To był dość ważny moment, bo dała o sobie znać mechanika młotka. Otóż w czasie walki jeden z BG wyturlał (moimi rękoma) Furie Ulryka i to podwójną i zadał jednym ciosem ogromne obrażania potworowi, niemal kładąc go trupem. W tym momencie wystarczył jeden, może dwa nawet słabe ciosy aby zakończyć główne zadanie sesji na samym jej początku. Tak, tak Panowie, byliście o krok od zabicia głównego złego w zasadzie na początku sesji! Uczestnicy walki zdecydowali jednak o odwrocie, ze wzglądu na ciężko rannego w starciu z Bestią towarzysza. Ufff!

3. Sprzeczne działania „głównych złych”. - W sesji było czterech antagonistów (nie licząc tytułowej Bestii), któryż działali przeciw BG - von Kytke (szlachcic), Shum (kupiec), dr Grass (kapelusznik, Pan Bestii) i Iskariota (szef Czarnych Proroków). Każdy z nich miał jednak swoje plany, cele i bardzo często były to sprzeczne cele. To powodowało, że czasami działali przeciw sobie, lub wręcz walczyli ze sobą nawzajem. Planując sesje liczyłem, że BG w miarę przebiegu akcji, dowiedzą się o tym i wykorzystają tą wiedze, do pchnięcia ich przeciw sobie. Miało to być jednym ze sposobów „przejścia” misji. Trafiłem jednak na wyjątkowo wojowniczą ekipę (o czym później) mało zainteresowaną dyplomacją, śledztwem i ogólnie gadaniem, stąd sporo z tych wydarzeń działo się poza nimi. Tym niemniej działy się i często wynikały z działań nieświadomych skutków swego postępowania BG.

Przyklad:
Dr Grass był żywo zainteresowany zdobyciem tajemniczej skrzynki i wyrwaniem z rąk von Kytke Moniki. Przejęcie miasta było tylko środkiem do tego celu. Gdyby gracze na polanie zdecydowali się oddać mu skrzynkę i olać dziewkę, to odszedłby jak obiecał.
Von Kytke chciał odzyskać kontrole nad miastem, do tego był mu potrzebny Grass, ale bardziej wierzył w małżeństwo z Moniką, która miała do niego prawo i siłę swoich najemników. Stąd konflikt między nimi, zakończony starciem na zamku.
Shum, chciał odzyskać swoje wpływy w mieście, ale przede wszystkim odzyskać skrzynkę, o której słuch zaginą po jego wypędzeniu z Ostermak. Miał tez inną, silniejszą motywacje, ale o tym na razie wam nie powiem.
Iskariota zaś, był fanatykiem i święcie wierzył w swoje racje. Reszta wykorzystała go swoich celów i tyle.

Kilka spraw o fabule i graczach

1. BG/gracze totalnie olewali skutkach swoich działań związane z ich pozycją w mieście, konsekwencje prawne, itd. w stylu zabijania postronnych, publiczne kłamstwa grożące karą a nawet stosem (np. przedstawienie się jako inkwizytorów czy wybrańców Bogów), bez wahania poświecili życie Gustawa, mimo ostrzeżeń, że Lars (ojciec chłopaka, łowczy) będzie się mścił i ma ku temu możliwości, sklepali burmistrzowie facjate, itd. Starałem im się, przez Magnusa, burmistrza i Larsa, przedstawić sytuacje w mieście i oczekiwania ich zleceniodawcy, m.in. tego, że mają działać zgodnie z prawem, nie mordować niewinnych, itd. W szczególności zaś nie dopuścić, do bratobójczych walk między mieszkańcami a uchodźcami, do czego podjudzał Iskariota, ale najwyraźniej dyplomatyczna część zadania i samej sesji ich nie zainteresowała Cóż, każdemu wedle potrzeb, ale wszystko ma swoje konsekwencje i nie ma łatwych i jedynie słusznych wyborów.

2. Bestia. Postaram się rozwiać kilka waszych wątpliwości, ale nie ujawnię wam wszystkiego, bo to zaszkodziłoby dalszym losom naszej kampanii. Pytajcie w razie czego, choć nie gwarantuje, że udzielę odpowiedzi.

Bestia nie była żadnym ze standardowych potworów ze świata WH. Ulli próbował dopasać do niej coś z bestriarusza, ale to była ślepa uliczka. Jak część z was się domyśliła, to był drapieżnik, wyposażony w pancerz i broń przez dr Grassa. Nie było to jednak zwykłe zwierze, Istota była inteligenta, praktycznie w ludzkim pojęciu tego słowa. Co więcej była wyszkolona do walki, ale nie tak jak można wyszkolić do tego psa czy koguta, ale tak, jak szkoli się żołnierzy. Nie tylko w walce, ale również w takce, zasadzkach, fortelach, itd. To miała być główna broń potwora.

Nie wiem, na ile mi się to udało, ale chciałem dać odczuć BG że mają do czynienia z inteligentnym, sprytnym przeciwnikiem, na którego nie wystarczy po prostu iść kupą i liczyć, ze kupy nikt nie rusza. Na ile mi się to udało, to już niech powiedzą sami gracze.

3. Skrzynka. Patrz wstęp do punktu drugiego.

Skrzynka, jak powiedział Wins była obiektem pożądania kapelusznika. Będąc kiedyś w posiadaniu Shuma, zaginęła po jego wygnaniu z miasta. Do tej pory kupiec szukał jej w miarę swoich możliwości, spodziewając się, ze dostała się w ręce von Antary. Dopiero niedawno jego wiedza stała się na tyle duża, ze postanowił przeszukać swoją byłą siedzibę i wypytać Protta. W tym celu nasłał Zielone Serca (skrytobójcę). Skrzynka miała być zapłatą za usługi Kapelusznika. Ten jednak dowiedział się, że Shum wcale jej nie ma, jednak wtedy była już w posiadaniu BG. Ta wiedza i sprawa Moniki powodowała też konflikt między nim a von Kytke i Shumem, skończony bitwą na zamku.
Gdy BG połapał się o co chodzi i użyli odpowiednich argumentów, to mogliby wyciągnąć dla siebie z tej sytuacji korzyści (napuszczając jednego złego na drugiego) a tak to musiałem zrobić to sam

Gracze

Uli jako Gottri Swenson i jego pies Spong. Dobrze odegrany krasnolud. Pies też. :P Gracz solidny, odpisujący w terminie. Gottri był postacią decyzyjna, choć jego wybory nie zawsze pokrywały się z tym, czego chciała reszta grupy. Nie dążył jednak do przekonywania innych/przejęcia dowodzenia, więc często był skazany na podążanie za resztą w nie do końca oczekiwanym przez siebie kierunku.
Twoją „wadą” compadre jest zbytnie poleganie na podręcznikowej wiedzy ze świata WH, która nie jest biblią i wyznacznikiem wszystkiego. Zwłaszcza, że twoja postać nie zawsze jest w posiadaniu tej wiedzy, co Ty. To jednak jest tylko drobny szczegół, w ogólnym bardzo pozytywnym obrazie gracza. Duży plus.

AJT jako Moperiol, elf. Ciekawski elf odegrany dosyć dobrze, powiedział bym lekko. Jeżeli motywacją elfów do zwiedzanie ludzkiego świata, jest ciekawość, to tutaj koledze jej nie zabrakło. Posty regularne, postać decyzyjna, choć nie wałcząca. Odnotował na koncie kilka sukcesów, często tez ciągnął drużynę w stronę akcji. Ogólnie polecam i na plus.

Makotto jako Leo Hainz Małomówny, prosty jak drut łowca samotnik wyszedł bardzo dobrze. Inna sprawa ze tego typu postacie są z reguły wyizolowane i staja się tłem, wszędzie tam, gdzie trzeba coś ugadać. Tak tez było w tym przypadku. Posty regularne i tu nie mogę mieć nic do zarzucenia, jednak Leo przejawiał większa aktywność w zasadzie tylko przy walce. No i przy okazji zawiłości mechanicznych podejmowanych akcji Ogólnie na plus, choć wiem, że stać cię na więcej.

Nefarius jako Bruno, Łowca nagród. Jak mawiał nasz były premier YES, YES, YES!!! . Nef nie brał udziału w rekrutacji, nie wysłałem do niego zaproszenia. Sam do mnie przyszedł, że chce grać. Zgodziłem się, choć graczy miałem już kilkunastu. Grał więc i to jak! Dołączył już w trakcie sesji a był najaktywniejszych graczem. Jego posty pojawiły się często zaraz po moich. Nie bał się działać, miał pomysły co, jak i kiedy chce zrobić/osiągnąć. Do tego wszystkiego jego pisanina stała zawsze na wysokim poziomie. W późniejszych czasie żałowałem, że został w mieście a nie pchał akcji do przodu w głównych lokalizacjach, ale i tu zamieszał jak się patrzy. To on do spółki z Gislanem najpierw wykradł Iskriote z obozu, by po jego wymianie za Jotuna, jeszcze raz tam wrócić i zabić Czarnego Proroka. Uśmiercił też obydwu pomocników Iskarioty. Do pełni szczęścia brakuje tylko, aby wziął za mordę innych i pokierował działaniami ekipy w odpowiednim kierunku.
Moim, subiektywnym zdaniem, najlepszy w tej sesji, za co wielkie brawa i gratulacje.

dambibi jako Dirk. Kolega znikł trochę w tłumie innych postaci. Posty na ogół były regularne, ale nie zawsze wnosiły coś do akcji. Postać ma wpisaną w charakter zachowawczości i chowanie się za plecami innych, więc nie mogę powiedzieć tu złego słowa, ale czasami aby coś zyskać, trzeba zaryzykować i działać wodzu! Ogólnie na plus i choć Dirk poległ w finałowym starciu z Bestią, to czekan na dalszą grę.

Wnerwik jako Siegfried von Antara. Szlachcic - czarodziej odegrany całkiem ładnie. Liczyłem, że spróbuje przejąć dowodzenie, które wszak mu się z urodzenia należy Dobrze radził sobie w scenach „gadanych”, miał swoje zdanie i próbował je wcielać w życie. Nie zawsze wszystko wychodziło, ale postać mi się podoba. Ma na koncie współudział w puszczeniu z dymem całego obozu uchodźców i wynikłe z tego konsekwencje. Niestety olał sesje pod koniec i został ubity za niepostowanie.

Agape jako Jotun „Pypeć”. Kolejny przekonujący krasnolud. Dopóki grała, grała świetnie. Dopóki grała. Potem jednak zniknęła bez ostrzeżenia. Jotun został NPC, zabawką w rękach MG do utrudniania życia innym BG, bo akurat nie miałam okazji go odpowiednio efektownie uśmiercić. Potem wysadziłem go w powietrze. :P

Noraku jako Klara de Sterca. Pan „napisze na ostatnią chwile” :P Fakt, że starał się informować o swojej nieobecności i spóźnieniach, ale jak dziej się to w praktycznie w każdej kolejce, to było bardzo irytujące. Sam sobie też tym szkodził, bo mając jego deklaracje praktycznie na sam koniec, kiedy juz był w trakcie, albo i po napisaniu posta, nie wiele mógł wpłynąć na fabułę. A szkoda, bo pisze ładnie. Jego postać miała być tą wygadaną, która ma swoje pięć minut kiedy trzeba coś „wygadać”, ponegocjować, czy wyciągnąć z NPCów. Niestety, poza słownym starciem z Isariotą na początku przygody, nie wiele z tego wyszło. Klara stała się centrum medycznym i jej wpływ na fabułę był niewielki. Fakt, że gracz starał się wejść w integracje z innymi postaciami, poodgrywać trochę, itd. Miał jednak pecha zagadywać do tych, którzy szybko schodzili z tego świata. Wątku płci pięknej w drużynie pełnej samców nie odnotowano. Ubity pod koniec sesji.

Komtur jako Gislan Z kolegą znamy się z kilku sesji poprzednich. W tej też trzymał poziom. Krasnolud odegrany poprawnie. Jako jedyny wyraził zainteresował tym, co przyrzekł von Antarze, czyli nie dopuszczeniem do walk między ludnością. Przy walce też się nie raz wykazał prawdziwie krasnoludzką fantazją, choć parę razy był blisko zejścia. Jak w przypadku Bruna, szkoda, że został w mieście (fakt, musiał, raniony przez Bestie), bo mógłby nadać tempa poczynaniom BG na zamku, lub z Kapelusznikiem, ale tutaj też znalazł sobie pole do popisu. Wyszedł z inicjatywą porwanie Isakrioty w czasie pożaru obozu co z powodzeniem zrealizował. Gracz wykazujący inicjatywę, z pomysłami i możliwościami ich realizacji. Bardzo ładnie! Duży plus.

Luffy jako Felix Alane. Łowca nagród grał całkiem dobrze. Początkowo dzielnie uzupełniał dwójkę czarowników, potem tez szło mu całkiem ładnie. Sama postać nie zapadła mi jakoś szczególnie w pamięć, ale wspólnie z magikami narobili niezłej rozróby w mieście i Protta, wiec wpływ ich działań na dalsza akcje był bardzo duży. Gratulacje.

Matyjasz jako Albert Flick. Druga połowa tandemu magów. Wątek z ukrywaniem własnej tożsamości wyszedł średnio, ale ogólnie postać czarownika było ok. Albert radził sobie jak mógł, podobnie jak pozostała dwójka podpalaczy namieszał mocno w mieście, potem też trzymał fason. Pod koniec sesji aktywniejszy, wziął na siebie role drużynowego „gadacza”, co mi się podobało. Gracz regularny, pisanina na poziomie, czego chcieć więcej? ; )

Draugdin jako Draug Rainhold. Kolegę znam z innych sesji, sam zaprosiłem go do tej. Trochę się rozczarowałem zniknięciem z sesji, ale i tak bywa. Ubity za niepostowanie. Szkoda.

Kymil jako Mierzwa “Duch” z Praag. Świetny gracz, świetna postać. Bardzo dobrze odegrany kozak. Porosty umysł kislevity nie był odpowiedni do intryg i zawiłości występujących w tej sesji. Za to kiedy przyszło do rozwałki... Gracz solidny i regularny. Po tym jak dał mi się poznać jako świetny MG w „Oku” okazał się równie świetnym graczem. Moje gratulacje.

Aston jako Linus. Fajna postać. Gladiator był przekonujący, jeden z tych stanowiących o siłę uderzeniową drużyny. Zabity z olanie sesji, gdzieś w jej środku. Szkoda, bo dopóki grał, to robił to całkiem dobrze.

DrutZRuszczkom jako Magnur. - najpierw stworzył całkiem dobrą postać, potem już po rozpoczęciu sesji, dostałem PW, że jednak nie będzie grał. Każdy ma prawo, dobrze, że chociaż uprzedził, dlatego psów nie będę na nim wieszał. Rzucony na pożarcie potworowi.

MG czyli Ja.

Objawienie roku, wschodząca gwiazda i ostatnia nadzieja ludzkości! Kiedyś będziecie opowiadać wnukom, że mogliście ogrzać się w świetle mego geniuszu. Gdy pomyśle sobie jaki byłem jedwabisty, to aż czuje się jak świnia, że jestem taki skromny. :P

Poważnie zaś, to fajnie było obserwować wasze zmagania ze scenariuszem, przypuszczenia co do natury Bestii i NPCów. Z sesji jestem zadowolony, choć liczyłem, że będzie krótsza. Odnotowałem jedną zawieszę w trudnym dla mnie okresie, ale poza tym posty były regularne. Przynajmniej tak mi się zdaje. Poprawcie mnie jeśli się mylę. Graczy wziąłem sporo, spodziewając się, że co najmniej połowa odpadnie, ale zaskoczyliście mnie bardzo pozytywnie moi drodzy. Brawo!
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 16:24   #2
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2199 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
*Przepraszam obsługę za dwa posty z rzędu, ale limit znaków nie pozwolił na zawarcie całości w jednym.

Wnioski, czy co mi/nam się udało z tego co sobie założyłem.

Ten kawałek jest o tyle istotny dla graczy, że poniższe wnioski, będę się starał wprowadzić w życie w następnych sesjach. Dlatego, jeśli gdzieś macie odmienne zdanie lub uważacie, że moje odczucia są błędne, to walcie śmiało, bo to dla waszego dobra. Bez krępacji. Ja lubię być oceniany, nawet jeśli oceny nie są najlepsze.

Założenie mechanicznego rozegrania sesji udało się zrealizować w całości. Nie ma o czym pisać. Nie rozumiem fanów tzw. storytelingu. Mechanika młotka nie wymaga nawet szczególnych przeróbek, aby ją zastosować w PBF i to prawe że w całości.

Wniosek 1 - gramy z mechaniką, bo da się.

Założenia fabularne, jakie miałem przed sesją, to już inna sprawa. Fabuła a przede wszystkim wzajemne stosunki NPCów okazały się zbyt zagmatwane. Inna sprawa, że gracze potraktowali je po macoszemu, koncentrując się na zabiciu potwora. Odniosłem wrażenie, że czekają aż MG ujawni im kto jest Wielkim Złym tej sesji, aby mogli go zabić i mieć z głowy.

Wniosek 2 - gracze (ci konkretni) lubią prostotę, żeby nie powiedzieć schematyczność.

Fabuła powinna być prosta a NPC łatwo „kalsyfikowalni” - dobry, zły, kupiec, ew. informator.

Wniosek 3. - Gracze (ci konkretni) nie lubią gadania.

Odniosłem wrażenie, że zawsze, kiedy doszło do rozmowy/negocjacji z NPCami, sesja i gracze łapali zawieszkę. Niektórzy praktycznie w ogóle nie angażowali się w rozmowę, reszcie szło to niemrawo.

Kolejną sprawą, na którą Ja osobiście zwracam zawsze uwagę, jest decyzyjność i inicjatywa. Nie ukrywam, że nie lubię graczy, których ciągle trzeba kopać w dupę i to w odpowiednim kierunku, aby cokolwiek zrobili. Tutaj było z tym nie najgorzej, choć sprawę utrudniała spora grupa postaci i ewidentny brak lidera. Mimo to, szło to całkiem sprawnie. Jedni byli bardziej aktywni, inni mniej, ale w ogólnym krajobrazie nie odczuwałem, tego negatywnie. Tutaj plus dla was.

Wniosek 4. Rozdajemy PDeki! Rozdajemy?

Przed sesją założyłem sobie, że w trakcje będę rozdawał PDeki. Za konkretne osiągnięcia, lub po minięciu określonego czasu gry. Starałem się tak też czynić. Odzew był różny. Od niektórych od razu dostałem PW z podziękowaniem i rozwinięciami, od innych alkohol, dragi i kobiety a jeszcze inni nawet nie zwrócili na to uwagi i w zasadzie nie rozwijali swoich postaci, chociaż mogli.
W moim zamyśle sypanie expem w czasie sesji, miało zachęcić graczy i motywować ich do pisania rozwojem postaci. Czy się udało? W sumie, z wyjątkiem kolegi Noraku, od którego w zasadzie przy każdej kolejce dostawałem info, że się spóźni/napisze na ostatnią chwilę, nie mieliśmy większych problemów z regularnością. Fakt, utłukłem kilka postaci za nieodpisywanie i zniknięcie, ale było to głównie na początku sesji i mówiąc szczerze biorąc taką liczbę graczy, spodziewałem się, że „odpadów” będzie więcej. Czy rozdawanie PDków miało na to jakiś wpływ, oceńcie sami.
Względnie czy zabieranie PP za spóźnienia, co też czyniłem, jest dla was lepsza motywacją? :P

Wniosek 5. Czy jest na sali lekarz?

Akacja jest szybka, walk i innych niebezpieczeństw dużo a w ekipie brakuje kapłana, który mógłby szybko temu zaradzić. W efekcie kiedy jakaś postać została ciężko ranna, albo byłem zmuszony wykorzystać jej PP i pozostawić z symbolicznym 1 PW, taki delikwent byłby praktycznie wyłączony z sesji. Całość wydarzenia rozegrały się na przestrzeni raptem trzech dni i nocy, więc na podręcznikowe leczenie zabrało by czasu. Aby temu zaradzić proponowałem graczom wymiany PS lub PP w zamian za szybkie leczenie w wykonaniu Klary. Czy to dobry pomysł, czy zły oceńcie sami. Na przyszłość jednak, proszę pamiętać, że to od dobrej woli wrednego przecież i podłego MG, zależy czy wam zaproponuje taką wymianę.

Wniosek 6. - 3, 11, 17, 23, 32, 41 czyli teraz to mi to LOTTO!

Każdy z was dostał jakieś PS (punkty szczęścia), które w zamyśle miały wam pomagać w tych momentach, które uznacie za kluczowe. Tym niemniej korzystaliście z nich bardzo oszczędnie. Co więcej niektórzy z was w ogóle ich nie wykorzystali! Pomimo faktu, że „odnawiają się:” co sesje. Pamiętajcie, że macie takie możliwości, bo PS można zarobić też w trakcie przygody a czasami szczęściu trzeba dopomóc.


To by było chyba na tyle. Ogólnie wrażenia po sesji mam pozytywne. Pierwszego posta napisałem 10.08.2011 a ostatniego 17.03.2012. Jak na trzy dni czasu gry to nieźle Choć za długo. Długo, za długo. Następna na pewno będzie sporo krótsza. Nawet jak będę musiał wszystkich zabić przed czasem.
W sesji wzięło udział 15 BG, z czego 8 dotrwało do końca. Moje gratulacje i raz jeszcze podziękowania dla wszystkich 


Linki:

Sesja ([WFRP II ed] Bestia z Ostermak)
Komentarze
Materiały




No a teraz czas na obiecaną niespodziankę!

Jestem zdania, że sesja jest dla graczy. Wy, moi gracze, zdążyliście mnie już trochę poznać i wiecie jak prowadzę. Od tego, jak Wy będziecie się bawić zależy, czy sesja a miejmy nadzieje i kampania, przetrwa. Dlatego w ramach nagrody za dotrwanie o końca, mam dla was zadanie. Każdy, kto chce grać w następnej części, musi wypowiedzieć się w rzeczonym temacie. . Stwierdzenie „wszystko jedno” albo „ja chce tak jak większość” się nie liczy i jest traktowane jako rezygnacja z zabawy.

Otóż biorąc pod uwagę powyższe, wymyśliłem sobie, że nie będę nic wymyślali i zostawię to wam. Pod spodem macie kilka moich propozycji, odnośnie tego, o czym i gdzie może być następna sesja. Każdy z graczy , który dotrwali do końca przygody ma jeden głos. W te liczbę wliczam tych którzy zginęli w ostatecznej wale ze stworem a chcą grać dalej nowymi postaciami. Wygrywa ta, która zbierze ich najwięcej. Tak, tak, sami macie zdecydować w co chcecie zagrać następnym razem.

Przy wyborze kierujcie się bardziej stylem sesji, niż tytułem (bo są robocze i mogą się zmieniać) czy miejscem. Pod względem fabuły, mam tylko luźne przemyślenia, co do każdej propozycji, więc ważniejsze dla mnie, jest JAK chcecie grać.


1. Mroczne ulice miasta mego - sesja w jednym z dużych miast Imperium (Prawdopodobnie Aldorf lub Nuln, bo mam ich dokładne opisy).

Sesja w klimacie miejskim. Zakazane lokale, brudne uliczki, kanały, gangi, burdele, slamsy, ladacznice i kieszonkowcy, intrygi szlachty i układy w półświatku, zamknięte kluby rozpusty i innych uciech wszelakich, bieganie po dachach, penetrowanie kanałów, walki na zatłoczonych uliczkach, śledzenie i ukrywanie się w tłumie, pościgi powozami przez wąskie alejki i rozwalanie przydrożnych kramów, nocne życie, itd. Innymi słowy wszystko co może spotkać was w dużym Imperialnym mieście. Nie postanowiłem jeszcze o czym dokładnie będzie sesja, ale przydadzą się wszystkie umiejętności. Od walki, przez skradnie/złodziejkę, magie, po gadanie.

2. We ride until we find them and kill them all! - sesja pościgowo likwidacyjna. Drużyna dostaje proste zlecenie zaprowadzenia porządku w jakieś wiosce, na zadupiu i rozprawienie się z lokalnymi bandytami. Co okaże się po przybiciu na miejsce i czy zadnie faktycznie jest tak proste jak na to wygląda? Pewnie mniej gadania a więcej tropienia/ścigania i walki, choć może się okazać, że potrzeba też innych umiejętności. Względnie sesja w klimatach 7 wspaniałych lub 13 wojownika, jeśli lokalnego folkloru będzie zbyt dużo.

3. 15:10 do Yumy - klasyczna ochrona karawany w niebezpiecznej podróży plus dostarczenie nietypowego ładunku. Sesja drogi. Może zdarzyć się wszystko a czas będzie was gonił. Karwana zatrzymuje się we wsiach czy miastach tylko na chwilę, więc większość czasu spędzicie w dziczy. Będzie sporo taktyki. Przyda się umiejętność rozsądnego gospodarowania posiadanymi zasobami i możliwościami. Gadania będzie pewnie mniej, za to więcej walki i dzikich ostępów.

3b. ...i butelka rumu!

Wariant punktu 3, tylko rozgrywany na rzecze. Piraci, wodne niebezpieczeństwa, rum, marynarze, itd. Skanie po pokładach, huśtanie na linach, abordaże i wodne potwory. I choroba morska. Rzyganie przez burtę musi być obowiązkowo.

4. Wszystko się jakoś ułoży. Trzy metry po ziemią.

Stare krasnaludzkie fortece, tajemnicze ruiny i podziemia czekają na zbadanie! A w nich wszystkie możliwe atrakcje. Pułapki, potwory, skarby, tajemnicze artefakty, kapliczki zapomnianych bogów, itd. Czyli typowy DC ze wszystkim tego atrakcjami, choć niekoniecznie w podziemiach.

5. Brzdąc w opałach - tajemniczy napastnicy porwali syna kogoś ważnego. Trzeba go odnaleźć, uwolnić i doprowadzić do domu. Dodatkowo znaleźć i ukarać winnych. Bezpośrednich i ich mocodawców. Okazja do zdobycia potężnego sprzymierzeńca, ale i wroga, jeśli by misja zakończyła się śmiercią porwanego. Będzie szukanie wskazówek, tropienie, pościg i śledztwo. No i odbijanie zakładników i/lub jego ochrona przed złymi ludźmi.

6. Złota rybka.

Czyli koncert życzeń. Możecie tu wpisać swoje propozycje i jeśli znajdą uznanie wśród innych, to postaram się je poprowadzić. Zachowuje sobie prawo veta w niektórych kwestiach, ale jestem elastyczny i spróbuje sprostać oczekiwaniom. Jedyny warunek jest taki, że miejsce akcji to Imperium i jego najbliższe okolice. Bez żadnych krajów ościennych.



Czekam na wasze głosy. Im szybciej zdecydujecie, tym szybciej będę mógł zacząć przygotowania do następnej sesji.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 17:14   #3
 
Wnerwik's Avatar
 
Reputacja: 96 Wnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znany
Sesja mi się całkiem podobała Była to moja pierwsza sesja na LI, mam nadzieję, że zaprezentowałem się całkiem dobrze. Przyznać muszę, że rzeczywiście potencjał mojej postaci nie został wykorzystany - niby mogłem przejąć władzę, ale jednak tego nie zrobiłem, bo wydawało mi się, że nie podołam (pierwsza sesja, no :P). Trochę granie mi utrudniał fakt, że jakoś sobie nie określiłem charakteru Siegfrieda i był w sumie takim... nie wiadomo kim. Kompletnie nie przemyślałem tej kwestii i działania czarodzieja były dość chaotyczne.

Co do fabuły - jakoś nie miałem okazji się w nią dostatecznie wgryźć, ponieważ moja postać jakoś omijała najważniejsze wydarzenia (prócz rozmowy z dr Grassem). :/ Ale z tego co widzę była całkiem ładnie zaplanowana, szkoda że nie udało nam się jej rozwikłać.

Przyznać muszę, że mam problemy z postowaniem. Często piszę na ostatnią chwilę, bo... Nie potrafię się nawet z tego wytłumaczyć, ale już tak mam :P Może to dlatego, że w późniejszym czasie dołączyłem do wielu innych sesji i mi się wena skończyła?
Szkoda, że właśnie za niepostowanie zostałem ubity :P A ostatniego posta napisałem, niestety trochę się spóźniłem... Wyjaśnię od razu sytuację - u mnie komputer jest włączony cały dzień, a że net słabo działa ostatnio to panel do pisania posta załadowałem sobie rano, ale pisać zacząłem dopiero później... I jak już wysłałem posta okazało się, że napisał malahaj :/

malahaj, jesteś dobrym MG, ładnie piszesz i w ogóle. W twoich postach irytowały mnie jedynie literówki które się czasem pojawiały, ale rozumiem, mało czasu i dużo tekstu :P
Powiedz mi, to przybycie zabójcy do Protta wcześniej sobie wymyśliłeś czy wpuściłeś go tam dlatego, że przybyliśmy do karczmy?

Najbardziej w pamięć zapadło mi "leczenie" Protta i podpalenie miasta. Ładnie nam tym Mistrz Gry pokazał, że każde działanie ma swoje konsekwencje :P
Jeśli chodzi o postacie to jakoś najbardziej godnymi zapamiętania według mnie byli: Albert Flick, Ulli ze Spągiem i Mierzwa. Z Mierzwą akurat Siegfried niewiele miał do czynienia, ale kozak był bardzo charakterystyczny.

Jeśli mogę się wypowiedzieć odnośnie przyszłej sesji - "Mroczne ulice miasta mego" brzmią ciekawie, ale pewnie udziału bym nie wziął, bo mam już sporo sesji na głowie. No i moja postać nie dotrwała do końca, więc nie mam zarezerwowanego miejsca :P
 
Wnerwik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 18:03   #4
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2199 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
Zaplanowane bylo ze Shum bedzie chcial odzyskac skrzynke z miasta. To ze akurat byla u Protta razem z wami to juz improwizacja. Cala akcja miala skierowac wasza uwage na zamek W sumie jakbyscie zrealizowali swoj pierwotny zamiar, czyli udali sie tam jako zabojcy tez moglo byc wesolo a fabula mogla potoczyc sie zupelnie inaczej.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 18:11   #5
Konto usunięte
 
Ulli's Avatar
 
Reputacja: 592 Ulli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemu
Ja napiszę krótko. MG się rozpisał za nas wszystkich a ja z reguły nie czytam czegoś na więcej niż a4 tekstu.

Sesja bardzo mi się podobała.

Kwestie mechaniczne, brak doca ułatwiający pewne rzeczy ale utrudniający dogadywanie się i dialogi na plus. Lepiej zostawić pewne rzeczy niedopowiedziane niż babrać się w linkach do doka i chaotycznych dialogach w których nie wiadomo o co chodzi.

Posty tworzyły kontynuację to też plus. Gdy zaliczyłem pobyt w szpitalu nie było problemu z nadrobieniem zaległości.

Na minus przyjęcie pewnych założeń fabularnych. Miałem wrażenie, że Wins i kapelusznik są nie do ruszenia. Kiedy robili błąd, jak na przykład wzięcie na muszkę przez kapelusznika chłopaka Moniki, zawsze robiło się coś co im ratowało skórę. Chcieliśmy dostać go za cenę życia BN nie dało rady. Wins był niemożliwy do zaskoczenia i podejścia itp.

Mimo to sesja bardzo mi się podobała. Żałuję trochę, że nie pisałem lepiej. W paru miejscach zdarzyły mi się słabe notki. Postać była stworzona pod tropienie i zastawianie pułapek na bestię a w ogóle tego nie było. Trochę szkoda. Raz się udało wykorzystać Spąga do tropienia.

Co do kontynuacji. Rozumiem, że moja postać przeżyła dzięki PP. Jeśli żyje to Gottri będzie chciał na stare lata odwiedzić rodzinne góry. A właściwie góry przodków bo jest z miejskich krasnoludów. Z miłą chęcią zaprosi resztę znajomków z polowania na bestię. Czyli 4. Wszystko się jakoś ułoży. Trzy metry po ziemią.
 
__________________
Zawsze zgadzać się z Clutterbane!
Ulli jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 20:47   #6
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 3248 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
No to teraz ja posłodzę, gdyż zdecydowanie piszę się na kontynuację (którą teraz będę wyczekiwał ).
Sesja zdecydowanie na plus i to duży PLUS! Prowadzenie bardzo dobre, MG czytał to co gracze pisali i zawsze się do tego ustosunkowywał. A po kolei wypunktowując:

Mechanika – duży plus. Uwielbiam grać z mechaniką i bardzo podobał mi się jej sposób wykorzystania tutaj. Można było zginąć i to nie tylko za brak terminowych postów. Lubię mieć w grze świadomość, że moja postać może paść, przy złej decyzji, czy nawet po prostu przy nieprzychylnym losie.

Fabuła – interesująca. Cokolwiek byśmy nie wymyślili, jakąkolwiek drogę byśmy obrali, było to bogato opisane. Jak widać był ogrom możliwości, by rozwiązać sprawę, by grać, by żyć w tym świecie. I rzeczywiście to czułem. Choć może do końca nie wykorzystywałem.

Gracze – bardzo dobrze się z Wami grało! Postacie wielce charakterne. Mi najbardziej zostanie w pamięci Mierzwa, aczkolwiek pozostali na pewno też. Fajnie będzie z Wami zagrać kolejny raz. Szkoda, że braknie Bruna, ale z pewnością kolejna postać Nefa również będzie bardzo ciekawa.

PDki – Nie wiem ile PD dostali inni, ja z przyjemnością przyjąłbym więcej Oczywiście bez przesady, ale lubię jak postać się rozwija i po tyle trwającej sesji, miło by było ujrzeć więcej PD. Gramy przez forum i z takim tempem to nie dożyje zbyt wielu rozwinięć, nie wspominając o zmianach profesji Ale w sumie sorki, zapomniałem że jeszcze zostanie rozdane PD za przygodę. To w sumie może jednak będzie dobrze No ale w tym momencie jeszcze nie wiem…

Długość sesji – fakt, trochę długa czasowo, aczkolwiek na pewno mi się nie nudziła. Nie czekałem, aż tak bardzo na finał, osobiście mógłbym jeszcze dalej ją ciągnąć

Poza tym mój elf chyba pozostał liderem w klasyfikacji przekręceń imienia przez MG Mamperiol, Momperiol i inne ciekawe nicki. Nie stanowiło to w sumie dla mnie problemu i nie pisałem nic o tym. W końcu zresztą udało się MG samemu utrwalić dobrą nazwę Ja dla ułatwienia w kolejnej odsłonie mogę przyjąć imię postaci Moperiol zwanym Mopkiem Będzie łatwiej, a taka opcje też mi pasuje

Ja dla odmiany wybieram kolejną z opcji 3. 15:10 do Yumy. Ciekaw jestem która z opcji i wygra i czy jakaś w ogóle osiągnie przewagę W razie remisu kolejny mój głos pójdzie na opcję 2.
 

Ostatnio edytowane przez AJT : 17-03-2012 o 21:14.
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 21:05   #7
 
Matyjasz's Avatar
 
Reputacja: 613 Matyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemuMatyjasz to imię znane każdemu
Najpierw o samej sesji w ogólności. Było fajnie i ogółem in plus.
Teraz o zarzutach mistrza do mnie, a właściwie do ukrywaniu siebie jako maga. Nie było okazji, przed drużyną nie chciałem a przed wrogiem w krytycznych sytuacjach i tak trzeba użyć wszystkiego co się ma.
Rozegrać skrzynką wrogów nie mogliśmy, dwóch magów i oddanie magicznego przedmiotu gdy dalej mistrz pisze o przestrzeganiu prawa? Niemożliwe, szczególnie przedmiotu o wysokiej mocy w ręce czarownika.
Także nasz pociąg do walki przynajmniej w moim przypadku to był bardziej wina losu niż planu. Ot w karczmie musieliśmy go złapać, a na trakcie trzeba było pomóc podróżnym dalej akcja porwała postaci w sposób naturalny. Później chcieliśmy w miarę pokojowo wrócić do miasta, uwolnić jeńców itp. Mało krwiożercze. Zaś biednego Gustawa osobiście miałem nadzieje ocalić ale cóż nie udało się.

Teraz rzeczy które mi się nie podobały to po pierwsze podpalenie miasta.
Zastanawiam się czy nie powinniśmy zostać poinformowani o możliwych konsekwencjach. Rozumiem, że zasugerowanie tego w nie oczywisty sposób mogło być trudne i dlatego się nie pojawiło. Bo musiałbyś (malahaj) przewidzieć, że możemy coś takiego zrobić inaczej byłoby pewnie zbyt widoczne. (może to ja jestem tak durny, że nie przewidziałem ale lepiej zwalić na innych)
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, fabułą ładnie ruszyło i działo się co jest przeciwieństwem nudy i fajnie jest mimo wszystko przeczytać coś z poczuciem "o cholera, tego się nie spodziewałem"
Drugie to wrażenie bezsilności czasem się pojawiające, przy bramie zostało wyjaśnione i zakopane, ale
Z jakiego źródła Grass wiedział o nas tak wiele? Ogólny wygląd profesja, mógł nas szpiegować na drodze ale z imienia i nazwiska? Teraz po sesji zadaje to pytanie.
PS-y mi się z powodu ich nie odnawiania wydawały zbyt cenne by ich użyć i ostatecznie wykorzystałem dopiero w ostatniej kolejce. Chyba, jak nie to o ten kolejny PO usiekę! Chce przerzut siły woli! Myśląc na szybko albo ich dać więcej albo odnawianych albo dać większy wpływ PS.

Kontynuacja,
Ja osobiście w skutek niezwykle sprytnych intryg (tak śmierć Siegfrieda to moja sprawa ) stałem się właścicielem skrzynki!
Sam temat przedmiotu i jego nie dokończony wątek wydaje się mi ciekawy. Miejsce do niego to 3 i 3b (właściwe to czemu trasa nie miałby przebiegać traktem i szlakiem wodnym) oraz 1. Mroczne młotkowe miasto. Szczególnie to drugie w Altdorfie siedzibie kolegiów. To potencjalnie największe odkrycie ludzkości może wiele namieszać i sprowadzić na altruistycznie (no dobra zysk w tym pewnie też jak jasna cholera) działających bohaterów nie małe wiadro gówna. I na to oddaje głos.

Jeżeli wpadniemy na domówkę do Gottriego czyli 4 to rezerwuje sobie scenę jak z Władcy Pierścieni, wielka sala i czarodziej używający kija do rozświetlenia jej. Motyw z "nie przejdziesz" sobie osobiście podaruje.

I jako lider w punktach obłędu oznajmiam, że moja postać wcale nie zatraca się w szaleństwie ona zbiera punkty na zdolność "Fire Master" zwaną pogardliwie piroman
Ps. Zapraszam Felixa do programu punktowego niech wygra najlepszy!

Edit,
Shum i Wins przeżyli? O tym pierwszym mało było a drugi enigmatycznie znikł z oczu podczas walki a nie są RIP. Ten pierwszy b.dobrze pasowałby gdybyśmy mieli naszą przykładową skrzynkę przetransportować w bezpieczne miejsce jako przeciwnik.
 

Ostatnio edytowane przez Matyjasz : 17-03-2012 o 21:14.
Matyjasz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 21:54   #8
 
kymil's Avatar
 
Reputacja: 2031 kymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputacjękymil ma wspaniałą reputację
Raport oczami jednego z Graczy:

Jednym słowem o sesji: zacna.

Sesja:

Scenariusz:
Przygoda była ciekawa, choć tytuł scenariusza "Bestia z Ostermak" w mojej ocenie nieco mylący. Albo za dużo filmów się naoglądałem. Znaczy ja osobiście nastawiałem się na ostry wygrzew oparty na mechanice, stąd pomysł na kozaka Kislevitę. Okazało się, ze trzeba myśleć (błe), nie będzie podane na tacy a to zawsze boli.
Scenariusz w mojej ocenie przemyślany, czasami aż boleśnie za bardzo . Szkoda że nie rozgryźliśmy całej intrygi.

MG:
Świetny styl, cięte dialogi, BNi wyraziści i przekonujący. Grubaśne posty oddające klimat. Literówki nie wkurzały osobiście, czasami miałem bekę z "Mopkiem", "Mamperiolem" Ale skoro AJT przełknął to znaczy, że było ok. A wyrażenie malahaja "skurwieni najemnicy" winno wejść do kanonu WFRP .

Gracze:
W mojej ocenie było nas na początku za dużo. Miałem problemy z zapamiętaniem kto jest kim. Ulżyło mi, gdy zginął Draugdin ("Zawsze to jeden najemnik do spamiętania mniej ).

Najbardziej zapamiętam: Gottriego z tym Psiakiem (strzał w dziesiątkę), Bruna (pomysł na komandosa), Gislana (krasnolud zabijaka) i Klarę (jedyna kobieta z misją ratownia świata). Jednak nie mogę powiedzieć, że nie miałem przyjemności czytając postów innych współgraczy.

Odnośnie braku decyzyjności, to chyba stąd, że jak każdy z 15-tki ma "świetny" pomysł to łajno z tego wychodzi.

BN:
Tutaj popieram zdanie Ulliego niektórzy BN-i byli jak dla mnie nie do ruszenia. Chodzi o Winsa i dr Grassa. Później dowiedziałem się, że do Siepaczy Śmierci powinienem dodac jeszcze gajowego Larsa.

Przełknę spokojnie doktora Grassa. Zasłużył jako szwarccharakter.

Natomiast trudniej przyjdzie z Larsem i Winsem. Ci dwaj to mimo wszystko chłopaki z kniei.
Larsa nie zdołalismy wypróbować, więc nie mogę ocenić, jedynie na podstawie opowieści innych BNów.

Natomiast Wins, mimo że przecież prosty chłopak z miasteczka, to nie mutant to X-men. Wygadany jak doktor Grass, rezolutny, cholernie spostrzegawczy, o nadludzkich możliwościach. Tego nie uczą w lesie. Stąd pytanie, kto to był? Miałem wrażenie, że nic z nim nie ugramy. Wszystko wiedział. Ale to już ktoś z graczy zauważył.

Pytania do MG o fabułe:
Kto był ten Iskariota i jego chłopcy? Czy można było się z nim dogadać bez rozlewu krwi? Jaki był jego cel? W co wierzył? Czego nauczał? Tu chyba możesz MG rąbka tajemnicy uchylić? Delikwent nie żyje. Dzięki Bruno

Dlaczego Bestia słuchała Moniki, a nie np. von Kytkego?

Kim był Pan z piórkiem za von Kytke w ostatniej scenie oblężenia?


Mierzwa chce łodzi. Będzie kozackim żeglarzem, 3b. Jak moja opcja nie wygra, to mroczne uliczki.
 
kymil jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 22:24   #9
 
Komtur's Avatar
 
Reputacja: 3440 Komtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputację
Teraz ja wrzucę trzy grosze.

Sesja - to było dobre jak liter swojskiego bimbru.
MG- to kolejny liter swojskiego bimbru.
Gracze - a co mi tam, to krata swojskiego bimbru (coś koło litra na głowę).

A więc to była moja druga sesja z Malahajem w roli MG (tak, tak, ja nigdy nie grałem na bissel) i było świetnie. Mój krasnolud początkowo aspołeczny cwaniak, po pewnym czasie zaczął odczuwać skutki słowa danego von Antarze (a słowo krasnoludzkie, to jak lokata w banku szwajcarskim) i zaczął martwić się o mieszkańców miasta. Gislan nie chciał dopuścić do walk między biedakami z podgrodzia, a resztą obywateli, co w sumie się udało, choć nie tak jak się krasnolud spodziewał.

Szczególne podziękowania dla Nefariusa (czyli litr bimbru ekstra), Bruno to był szalony, bezwzględny sukinsyn i gdyby przeżył byłby z pewnością świetnym łowcą czarownic.

Wybieram opcję 1. Mroczne ulice miasta mego, choć reszta też wygląda smakowicie, zwłaszcza ten brzdąc w opałach, z taką ekipą mógłby być ubaw po pachy.
 
__________________
"Kto się wcześniej z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera" - Mag Rincewind
Torchbearer dla opornych. Ostatnia edycja 29.05.2017.
Komtur jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 17-03-2012, 22:37   #10
 
Wnerwik's Avatar
 
Reputacja: 96 Wnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znanyWnerwik wkrótce będzie znany
Cytat:
Ja osobiście w skutek niezwykle sprytnych intryg (tak śmierć Siegfrieda to moja sprawa ) stałem się właścicielem skrzynki!
Eeej! To nieładnie! Poza tym jak ty to zrobiłeś? Wynająłeś tych Berserków Khorna czy może przebrałeś się za jednego z nich?

Cytat:
Dlaczego Bestia słuchała Moniki, a nie np. von Kytkego?
Nie jestem malahajem, ale sądzę, że to dlatego, iż była siostrą Dr Grassa czyli pana Bestii :P

Dodać chciałem, że w Matyjasz ma dobry pomysł. Też o tym myślałem, ale zapomniałem o tym wspomnieć. Wszak nasi (no dobra, wasi) bohaterowie mają ważną misję i muszą dostarczyć lek na mutacje do Altdorfu!
Czyli 15:10 do Yumy (dla niepoznaki mogą się zaciągnąć jako ochrona karawany), a potem mroczne ulice miasta mego. I będzie cacy.
No i przydałoby się zwiać przed von Antarą, bo z wyniku wyprawy raczej się nie ucieszy...
 
Wnerwik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:30.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164