Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Toplisty > Raporty z sesji
Zarejestruj się Użytkownicy


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 18-07-2012, 15:27   #1
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 3248 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
[WFRP 2ed.] Za garść złotych koron - II

Za garść złotych koron - II

1. Wstęp

Była to druga z serii przygód rozgrywanym zaraz po Burzy Chaosy. Tym razem nasi bohaterowie – obrońcy Vogelsang, trafili do Salkalten – nowej stolicy Ostlandu.

W porównaniu do poprzedniczki, była to przygoda szybciutka (głównie dzięki wykorzystaniu doca i szybkiemu rozgrywaniu tam tur). Udało nam się ją rozegrać w półtora miesiąca.

W sesji uczestniczyli w kolejności alfabetycznej: Aeshadiv, Fearqin, JanPolak, Julian, Kerm, Nefarius, Valtharys. Bardzo mocna i ciekawa ekipa w której powitaliśmy teraz Jana. Gracza, który wyśmienicie wpasował się w sesję.

2. Wystąpili:

Eryk Weiss (Aeshadiv) – akolita Sigmara. Sługa Sigmara, który w końcu mógł spędzać czas w jego świątyni.

Aliquam (Fearqin) – ochroniarz. Pod koniec personalny ochroniarz hrabiego. Puścił zabójcę, próbując zrozumieć jego czyny. Zabójca jednak okazji nie wykorzystał.

Aaron Stolzmann – cyrulik. Główny śledczy, potrafiący bardzo wyczytać bardzo wiele informacji z truposzy.

Ignatz Kasimir Rheden (Julian) – skryba. Zaangażowany w sprawę wdowy po oficerze.

Alexander Ranelf (Kerm) – łowca nagród. Również zaangażowany w sprawę wdowy.

Wołodia Zarubiev (Nefarius) – kozak z Kislevu. Mógł na powrót spotkać się z rodakami z Kislevu. Ujrzał również, jak prosperuje karczma o której marzył.

Wujek Anzelm (Valtharys) – śmieciarz. Śmieciarz z sukcesem próbujący się dostać na Salony. W trakcie śledztwa udowodnił swoją lojalność względem hrabiego.



3. Przygoda

Przygoda rozpoczęła się na szlaku do Salkalten, na którym to bohaterowie ocalili przed zwierzoludźmi, nowego towarzysza – cyrulika Aarona. W trakcie dalszej podróży natrafili na powóz w którym znalazły się okaleczone zwłoki, a także liścik. Bohaterowie postanowili powiadomić o wszystkim straże, dzięki czemu skontaktowali się z hrabią, kuzynem zamordowanego, który bardzo mocno chciał sprawcę odnaleźć. Przekonani siłą wielkiego pieniądza zgodzili się na taką pracę.

Po rozmowie z hrabią i wypytaniu go o szczegóły udali się po informację ‘rozrzucone’ po całym Salkalten. Eryk do świątyni, Ignatz i Wujaszek na tarowisko, Wołodia w karczmie, Alex w inne części miasta. Aaron z pomocą Aliquama dokonali sekcję zwłok, która wiele powiedziała o sposobie uśmiercenia ofiary. Paraliż, a następnie wycięcie narządów, jeszcze w trakcie życia. Tak by ofiara ja najdłużej cierpiała, a także umarła w cierpieniu. Aaron pobrał próbki i zabrał je do miejscowego aptekarza, który miał bardzo dobrą opinię.

Od członka straży miejskiej dowiedzieli się o kolejnym przypadku podobnej śmierci. W trakcie sekcji rzeczywiście potwierdzili to. Przy zdobywaniu informacji, dowiedzieli się również o innych faktach łączących te dwie persony.

Niespodziewanie, gdy wracali na nocleg, zostali zaczepieni przez grupkę Kislevitów. Jak się okazało jednak ich zamiary nie były złe. Traktując Wołodię, jako ‘swojego’, a także widząc, że cała grupa szuka sprawcy, postanowili im pomóc. Im również sprawa morderstw nie była na rękę. Poinformowali więc ich o kolejnym trupie, którego straż miejska nie wiązała z innymi. Był starszy, biedniejszy, inny… Jak się jednak okazało, rzeczywiście uśmiercony był w ten sam sposób.

Rozpytując w okolicy, a także u lichwiarza, którego mogli posądzać o wyrównanie w ten sposób rachunków, dowiedzieli się że ostatni zabity mocno nienawidził obcych i często zeznawał przeciw nim w sądzie. W archiwach sądowych doszli do akt, które mówiły o sprawie, w której brali udział zarówno on, jak i hrabia oraz jego kuzyn, a także jeden z członków straży miejskiej.

W krótkim czasie miało się okazać, że ów członek straży również został zabity. W tym momencie hrabia proponując podwojenie wypłaty, zażądał baczniejszej ochrony, a także szybkiego odkrycia sprawcy. Opowiedział historię, tożsamą z tą o której przeczytali w aktach.

Aaron z Anzelmem udali się, by odebrać wyniki mające powiedzieć jakiej użyto trucizny. Spotkała ich jednak nie miła niespodzianka, wchodząc do gabinetu, Aaron został sparaliżowany uruchamiając pułapkę obecną w klamce. Wujaszek, poinformowany o śmiertelnej truciźnie wtłoczonej do organizmu towarzyszu, zrezygnował z próby walki z aptekarzem. Ten zaś chciał tylko przedstawić im swą wersję historii, mianowicie zemstę za czyny dokonane w przeszłości. Morderstwo rodziców, a dodatkowo gwałt na matce. Zaraz po przedstawieniu historii opuścił aptekę.

Gdy tylko odzyskali możliwość poruszania się, ruszyli do rezydencji hrabiego. Tam spotkali sparaliżowanych ochroniarzy, w tym Khaldina. Było pewne, że morderca jest już w domu. W tym samym momencie dotarli i tu pozostali kompani.

Aliquam, który nie opuszczał hrabiego ani na krok, nagle usłyszał i ujrzał, jak jego wielki cielsko upada na podłogę. Khazad czym prędzej wybiegł z pokoju, gdzie ujrzał zabójcę. Ten próbował wytłumaczyć czemu czynił to co czynił i prosił o ustąpienie. Khazad myśląc, że hrabia i tak jest martwy odpuścił. Jednak chwilę później na schodach spotkał swoich towarzyszy pędzących hrabiemu na pomoc. Jak przypuszczali hrabia żył, a w jego pokoju był oprawca przygotowujący się do zakończenia zemsty. Nie udało mu się, szybki atak i padł trupem. Jak i chwilę później jego pomocnik, które chwilę później również znalazł się w rezydencji. Hrabia ocalał, Mściciel swej zemsty nie dokonał.


4. Mechanika

Jak zwykle wykorzystywana. Czy to w trakcie sekcji, czy wypytywania o informacje, a także w walkach, których jednak nie było dużo.


5. Gracze

Obawiałem się tej przygody, jednak gracze z pewnością nie zawiedli. Było aktywnie, nie było przestojów, co tutaj było ważne. Aaron idealnie się wkomponował i ciągnął śledztwo. Wujaszek, w przeciwieństwie do jedynki, znowu odżył i mocno się ‘wkręcił’. Pozostali również, czy to w pobocznym wątku, czy w głównym, często i gęsto pisali. Super!


6. Mistrz Gry

Jak pisałem wyżej, zastanawiałem się, czy to wyjdzie. Mozno się obawiałem i mam nadzieję… że wyszło.


7. Podsumowanie

Sesja jak najbardziej dla mnie na plus. Krótka, przeprowadzona zgodnie z założeniem. Nie prowadzona za rękę. Aktywna! Ostatnio Jan mi pisał, że druga część jest zwykle najgorsza. Chyba chciałbym, żeby tak było, bo to będzie oznaczać, że kolejne będzie jeszcze lepiej mi się prowadziło. Mam też nadzieję, że odebraliście tą sesję podobnie jak ja. Miał być przedstawiony konflikt na końcu. Był, wygrały pieniądze i kontakty, nie dobre serduszko więc Warhammerowo Fajnie, że Aliq się zawahał, Wołodia też. Według mnie ciekawie!

A teraz… a teraz trójeczka. Mamy dodatkowego przeciwnika… forum… ale mam nadzieję, że nas nie powstrzyma. Zostajemy w Salkalten. Wiem że może się wydawać, że wątek karczmy Wołodii poszedł jakby na bok, ale jest on w trakcie (macie już sojusznika, macie znajomości). Teraz, jak Nef się zaraz przekona będzie okazja dla niego zdobycia kolejnego. Macie też wolną rękę w działaniu.

Nowa sesja ma być teraz z założenia jeszcze bardziej otwarta, możecie więc próbować rozwijać swoje wątki. Ja również przygotowałem kilka dla Waszych postaci. Postarałem się podejść dość indywidualnie do niektórych. Jak wyjdzie zobaczymy… Oby dobrze Zobaczycie jak uda mi się zacząć…

Czekam na opinię/dyskusję/dialog. Większy niż po ostatnim raporcie. Jeżeli jest sens to pisać, to pokażcie, że czytacie Więc pisać i pytać jak co Na to co będę mógł odpowiedzieć odpowiem, jeśli coś może być jeszcze ważne w kolejnej sesji, to zostanie tajemnicą
 

Ostatnio edytowane przez AJT : 18-07-2012 o 16:04.
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19-07-2012, 10:52   #2
Banned
 
Reputacja: 0 valtharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputację
Na początek wypada mi podziękować AJT czyli naszemu GM za jego cierpliwość do moich czasem chorych pomysłów i wizji śmieciarza który Pragnie Zostać Królem i mieć własną jeżdżąca Arbalestę . Sesja jako że głównie polegająca w dużej mierze na interakcji, myśleniu, współpracowaniu mi przypadła do gustu. Wątek moralny ciekawy choć grupa w większości jednomyślna, co było dla mnie zaskoczeniem

Liczę że trójka również będzie w tym stylu osobiście a i wątek karczmy Nefa można by powoli rozkręcać. Kontakty rosną, kasiorka jest.

AJT masz 5-tkę za drugą część a co tam
 
valtharys jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19-07-2012, 11:03   #3
 
JanPolak's Avatar
 
Reputacja: 49 JanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodze
Z sesji, które grałem u AJTa, ta była do tej pory najlepsza. Było w niej wszystko, czego trzeba: tempo, fabuła, postacie, problemy do rozwiązania.

Fabuła. Wciągająca, logiczna i dająca graczom pole do popisu. Na plus zaliczam brak wątku chaosu (choć Eryk uparcie go szukał ;)). I bardzo dobrze, nie w każdej warhammerowej przygodzie muszą być chaośnicy - zwykła ludzka zemsta i zbrodnia to równie dobry temat.

Opisy, czyli to, co u MG dotychczas kulało. Tym razem wziął sobie do serca moje marudzenie. Opisy były fajne, klimatyczne i zrozumiałe. Zwłaszcza opisy postaci - w sesji było dużo NPCów i w końcu byli oni żywi, różnorodni, działali, wywoływali emocje. Tak trzymać!

Kontakt z MG. To jest to! Zawsze aktywny w komentarzach, docu, na PW. Zawsze odpowie, wyjaśni sytuację. Generalnie RPG to gra oparta na komunikacji, więc komunikatywność jest niezbędną cechą. Ja akurat jestem w stanie więcej wybaczyć MG robiącemu błędy, ale kontaktowemu, niż idealnie przygotowanemu bucowi :). Tak trzymaj i nie puszczaj! To do tej pory jest jeden z Twoich największych atutów.

Mechanika. Ma być i była. Choć scenariusz stanowił wyzwanie bardziej dla mózgownic graczy, niż statystyk postaci, to jednak była parę razy widoczna (walki, sekcja zwłok).

Google Drive vel Doc. Nie lubię tego medium, ale tym razem zadziałało świetnie. Na szczęście nie używaliśmy go do telenowelowych dialogów, tylko do przepytywania NPCów, lub ustalania, co zrobimy - a potem akcja była w postach. Dzięki temu GD przyspieszało sesję, a nie spowalniało. Takie zastosowanie akceptuję ;)

Drużyna. Grupa charakternych postaci. Współpracująca - to mnie zaskoczyło, bo w sąsiedniej kampanii gramy w podobnym składzie i tam współpraca idzie nędznie. Może to kwestia innych postaci (wesoły Wujaszek, zamiast mrocznego Zebiego; gaduła Aaron, zamiast mrukliwego Knuta)? Może konstrukcji sesji, która skłaniała do podziału na małe grupki i zachęcała do indywidualnych działań? Nie wiem. Wiem, że jest lepiej, niż się spodziewałem.

A Oskara za najlepszą rolę pierwszoplanową otrzymuje valtharys. Wujek dał czadu, czuł się w śledztwie jak ryba w wodzie. Ten świrus jest genialny, z przyjemnością czytało się jego posty.

Mój bohater. Wiedziałem, że będzie śledztwo, więc pomny porażki w Skrzyni Konrada zrobiłem postać zupełnie inną od poprzedniej. I grało się gicior. Nawet mimo tego, że nie ukrywam, mam drewniane ucho do dialogów. W sumie Aaron miał być bardziej sfrustrowany i zrezygnowany, ale uznać można, że rzucając się w wir śledztwa znalazł po prostu odskocznię od swych dotychczasowych problemów. Po trochu mój bohater miał być takim człowiekiem na rozdrożu, który nie wie, jaką drogę w życiu wybierze. Drużyna wybrała pieniądze ponad moralność - więc Aaron też. Chyba będę się tego trzymał :)

Teraz sobie trochę pomarudzę. Czego by się przyczepić?

Tempo. Ja zawsze nalegam na szybkie tempo, ale tutaj to praktycznie nie było chwili wytchnienia. Trupy sypały się z karabinu maszynowego. W turach zdążyliśmy zwykle sprawdzić jeden wątek i zaraz MG dawał nam następny. W efekcie czułem się trochę ograniczony. MG dawał trop, my go przebadaliśmy, MG zaraz dawał kolejny. Zabrakło możliwości przejęcia inicjatywy (pisałem o tym już ustami mojego bohatera). Gdyby była chwila spokoju, opracowalibyśmy jakoś cwany plan na przechytrzenie zabójcy. Można było w końcu przebrać Aarona za hrabiego. Albo rozgłosić, że hrabia ucieka z miasta i zrobić zasadzkę w jego powozie. Ale nie mieliśmy kiedy. Tak samo sprawdzenie aptekarza przyszło do głowy zarówno mnie jak i valthowi - ale odłożyłem to na rzecz pilnych, główniejszych wątków. Skoro następna sesja ma być bardziej otwarta - to chyba dobrze.

Motywy i działanie zamachowca. Niby to nie do końca musi być błąd MG - może zbój miał zadziałać głupio. Ale co on chciał osiągnąć, chwytając Aarona i Anzelma? Ani nas porządnie nie zastraszył, ani nie przekonał. Zadziałał jak klasyczny zły z filmu o Jamesie Bondzie, który chwyta bohatera, ze szczegółami opowiada mu swój niegodziwy plan, po czym wychodzi, by Bond zdążył się uwolnić i mu przeszkodzić ;) Gość już prędzej mógł spróbować przekupić Aarona, miałby większe szanse. Bo w sumie to koleś władował kupę kasy i przygotowań w swój plan, a na koniec sam podłożył się grupie pierwszolevelowych postaci :)

Finałowy post. Znów mamy to samo, co w Legendzie, czyli widać, że pisałeś na szybko. A przecież mężczyznę ocenia się nie po tym, jak zaczyna, ale po tym, jak kończy ;) Trzeba było przeczekać jeszcze jeden dzień i napisać coś bardziej rozbudowanego niż „padł trup, poszli na obiad, o kasa! i mieli trochę kaca moralnego”.

Oczywiście nie omieszkam pozrzędzić na działanie forum. Blabla… porażka, tragedia, szlag mnie trafia. Wszyscy czytaliście to x razy, więc na tym sobie podaruję ;)

Garść pytań do MG:

1. Kim byli ci dwaj zbóje? Dlaczego ten niby syn wyglądał tak staro i kim był grubasek? Podejrzewałem, że grubasek to syn hrabiego i ofiary gwałtu, ale już nie pamiętam, czy ta zgwałcona kobieta zginęła, czy nie.

2. Czy w którymkolwiek momencie zbóje używali jakiejś magii? Pytam, bo jakiekolwiek efekty magii w intrydze utrudniają śledztwo. Magia jest po prostu nielogiczna, można nią tłumaczyć wszystko w dowolny sposób.

3 Czy w którymkolwiek momencie gracze Cię zaskoczyli? Czy zrobili coś, czego się nie spodziewałeś, na co nie byłeś przygotowany? To bardzo ważne pytanie, bo mówi o poziomie trudności Twoich sesji.

To tyle. Jak sobie coś jeszcze przypomnę, to dopiszę. Na razie cieszmy się! Wygraliśmy! Gramy dalej! Juhu!

PS. A właśnie sobie przypomniałem. Scena, w której okazuje się, że aptekarz jest zbójem była super. Świetnie był początkowo przedstawiony jak postać poboczna - idealnie nas nabrał.

PS 2. Sekcja zwłok idzie do mojego osobistego notatnika fajnych scen, które rozegrałem ;)

PS 3. Myślę, że fajnie byłoby zagrać przeciwko grupie przeciwników, którzy nie mają wymuskanych statystyk, super ekwipunku, ani wymyślnych trucizn, ale którzy po prostu mają świetną taktykę, dobrze kombinują i nie popełniają naumyślnych błędów. Sprawdzić naszą zdolność do kombinowania.
 
__________________
Jestem Polakiem, mam na to papier i cały system zachowań.
JanPolak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 19-07-2012, 13:33   #4
AJT
 
AJT's Avatar
 
Reputacja: 3248 AJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputacjęAJT ma wspaniałą reputację
No to ja odpowiem tylko na marudzenie

Tempo – Szybko, ale chyba dzięki temu było żywo Fakt było zaraz jedno, po drugim w moich postach, ale możliwości zmienienia czegoś między postami były. Tylko końcówka była umyślnie przyśpieszona.

Motywy – Zamachowiec był przygotowany, że przyjdzie więcej osób nie tylko Wy dwaj. Chciał schwytać i powstrzymać wielu, na zmianę planu było już za późno, jak się okazało, że wpadliście tylko w dwóch. Zamachowiec liczył na zrozumienie i tak jakby zaufał w dobre serce. Jego błąd… Co do Bonda, to mściciel nie był zły, zły… tylko człek chcący wyrównać rachunki i sam uważał to za normalne. On nie mówił co ma zamiar zrobić, on tłumaczył dlaczego… Co do finału, tak naprawdę wystarczyło mu szybko uśmiercić hrabiego i byłoby po nim, ale takiego finału nie chciał. On miał cierpieć.

Finał – Wiem i wiedziałem, że to się tu pojawi No lipa, cóż więcej powiedzieć. Jestem świadom swoich błędów Do niektórych walk mam natchnienie, ale do tego jakoś nie miałem, szczególnie, że już bardziej myślałem o kolejnej sesji.

Pytania.
1. Jeden synalek (aptekarz). Drugi ziomek, którego poznał w trakcie nauk aptekarskiego rzemiosła. Przyjaciel, który chciał mu pomóc w zemście.

2. No magic. Aptekarz był mistrzem charakteryzacji (był test, czy ktoś coś zauważy). Skrytobójca, wcześniej m.in. szpieg i medyk.

3. Na pewno nie byłem przygotowany na sekcje zwłok i rozpytywanie u niektórych osób. Nie wiedziałem także jak zaczniecie, jak będziecie chronić hrabiego, gdzie wtedy będziecie. Itp. Nie wszystko szło więc zgodnie z planem.

PS. 3 Orki? Może nie są mądre, może ich być dużo, ale tylko kombinowaniem można coś wykombinować
 

Ostatnio edytowane przez AJT : 19-07-2012 o 13:37.
AJT jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2012, 13:09   #5
 
JanPolak's Avatar
 
Reputacja: 49 JanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodze
Cytat:
Napisał AJT Zobacz post
PS. 3 Orki? Może nie są mądre, może ich być dużo, ale tylko kombinowaniem można coś wykombinować
Właśnie nie. Orki z sąsiedniej sesji mają przewagę liczebności i siły. Ale popełniają błędy i dają się nabierać na tanie wałki. Gdybyś nam nie dawał forów, orki zdeptałyby nas bez problemu. Tutaj za to przeciwnik miał super-duper sprzęt i przygotowanie, ale można go było pokonać metodą brute force. A ja bym chętnie zagrał przeciwko wrogom, którzy może nie są potężni, ale są zorganizowani i myślą taktycznie.

Jeszcze jedno. Pisałeś, że Wołodia spotkał wcześniej grubaska, tak? Kiedy to było? Wtedy w karczmie, co Wołodia chciał kupić trucizny?
 
__________________
Jestem Polakiem, mam na to papier i cały system zachowań.
JanPolak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2012, 13:11   #6
 
Fearqin's Avatar
 
Reputacja: 1510 Fearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłośćFearqin ma wspaniałą przyszłość
A i dla mnie znacząco na plus, o! Mi również podobał się odpoczynek od Chaosu w WH, mimo że Aliquam na śledztwo nie ma wystarczająco tęgiej łepetyny, to i tak co nieco znalazło się do roboty, choć głównie na drugim planie, pomagając Aaronowi, czy Wujaszkowi. Ogólnie można jeszcze chwalić i chwalić MG i towarzyszy, ale Jan większość już powiedział i słusznie.
 
__________________
Pół człowiek, a pół świnia, a pół pies

^(`(oo)`)^
Fearqin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2012, 13:12   #7
Banned
 
Reputacja: 0 valtharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputację
Jan ale orki są tępe a dwa to nie fory tylko moja super, zajebiaszcza przemyślana taktyka nad którą siedział przywołany duch Napoleona

A dwa w życiu nie raz najprostsze metody są najskuteczniejsze. Zauważ że im bardziej zmyślna taktyka tym szybciej może się posypać gdy jeden element nie zadziała.
 
valtharys jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2012, 13:13   #8
 
JanPolak's Avatar
 
Reputacja: 49 JanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodze
Ale taktyka opierająca się na założeniu, że przeciwnik popełni błędy, to nie jest taktyka
 
__________________
Jestem Polakiem, mam na to papier i cały system zachowań.
JanPolak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2012, 13:15   #9
Banned
 
Reputacja: 0 valtharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputację
Ej tą taktykę układał żak :P więc wiesz na co liczyłeś :P
 
valtharys jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 20-07-2012, 13:24   #10
 
JanPolak's Avatar
 
Reputacja: 49 JanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodzeJanPolak jest na bardzo dobrej drodze
Przy naszej drużynie - niestety na niewiele

A co do taktyki, to nie piszę wbrew pozorom o wymyślnych układach choreograficznych i pisaniu konspektu przed walką, tylko o zupełnych podstawach: wykorzystanie terenu, strzelcy osłaniają rębaczy, użycie postaci wspierających, nie dawanie się zaskoczyć, myślenie i reagowanie na zmiany sytuacji. Dziwnym trafem nikt takich fanaberii nie stosuje
 
__________________
Jestem Polakiem, mam na to papier i cały system zachowań.
JanPolak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 13:28.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164