Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Rozmowy ogólne na temat RPG
Zarejestruj się Użytkownicy

Rozmowy ogólne na temat RPG Podziel się swoimi uwagami na temat różnych systemów RPG. Opowiedz jakie są Twoje ulubione systemy, a które według Ciebie zasługują na miano najgorszych. Albo po prostu luźno porozmawiaj na tematy powiązane z RPG.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 21-02-2011, 06:30   #1
 
Bielon's Avatar
 
Reputacja: 1063 Bielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumny
Cytat:
Co więcej taka jest tonacja części osób, która właśnie narzeka, albo przynajmniej wskazuje, ze to inni tak postępują deprecjonując graczy, którzy przykładowo piszą krótsze posty, albo lubią retrospekcje. Uważam za cudowne takie uogólnienia, kiedy ktoś mówi, że brak nawalanki pomiędzy graczami, to brak emocji, czyli nuda.
Jakoś tak się poczułem wywołany do odpowiedzi. Cholewka, może zresztą zbędnie. Ale co mi tam, po takich przedmówcach jak Wy aż miło być pomówcą.

Nie wiem czy jestem/nie jestem obiektywny. Nie wiem przy jakich sesjach się skrajnie nudzę a które mnie porwą swoim ciągiem wydarzeń. Jedno jest pewne, wiele z tego zależy od chwili, nastroju i ogólnej chwilowej wrażliwości. Bywały chwile, kiedy tu na Forum bawiłem się sesjami krótkimi typu "Leź pan i rżnij" co niektórzy z Was nazwali "powrotem do korzeni". Innym razem z kolei prowadziłem z mizernym skutkiem SF. Widać klimat mi nie leży. Jednak jak część z Was wie, moim królestwem są sesje wartkie, żwawe rozgrywane w feudalnych światach fantasy. Wiecie ja tam lubię intrygi, rycerzy i inne takie.

I te, no, emocje. Być może błędnie, ale zakładam że znacznie bardziej emocjonuje Graczy konflikt na lini BGvBG niźli konflikt na lini BGvludek zeświata. Faktem jest, że wywołuje to różnorakie emocje, ale też nigdy nie ukrywałem, że w moich sesjach drużyn nie ma. Są jedynie umiejscowieni w danej chwili i danym czasie BG, których łączy los. Cel bywa zbieżny, acz nie musi. Oni decydują jak im się świat potoczy dalej. Ja znam wyłącznie wydarzenia od nich niezależne, które gdzieś tam mam zaplanowane. I tyle.

To wszystko nadaje się jednak tylko na PBF'y. Tu mogę bawić się w takie pisanie. W realu z racji możliwego rozczłąkowania sesji, by nie wyszło. Emocje na lini BGvBG zawsze przedkładają się na relacje GraczvGracz. Czasami ma to skutek fatalny - wówczas gdy brak Graczom dystansu do siebie. I tego doświadczyłem. Nie zraziło mnie to. Zwyczajnie tak się lubię bawić.

Z całą jednak pewnością zasada, że "Nie to dobre co dobre, ale co komu smakuje" działa w sesjach w pełni. Tych PBF również. Każdy winien się bawić jak lubi. Byle się bawił a nie tracił czasu na pieprzenie o tym która zabawa lepsza. C'nie?

Pozdrawiam
B
.


PS:
A "OBIEKTYWIZM"? Proszę...

.
 
Bielon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 14:09   #2
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Wskrzeszam. Temat ciekawy. Może znajdzie się ktoś kto będzie chciał coś dodać. Jak nie znajdzie się to pewnie skasuje niniejszą wiadomość co by temat wrócił w odmęty archiwalnych wypowiedzi z 2011 roku. Z tego co pisał Avaron to u mnie czasami pojawia się błąd w postaci teatru samotnych aktorów. Nie trzymam razem za wszelką cenę drużyny, żyją w jednym świecie, zazwyczaj nie tak daleko od siebie, ale czasem odległości te stają się co raz większe - na tyle duże, że akcje jednego w ogóle nie oddziaływują na drugiego. To jest złe. Pewnie wynika to z tego, że za dużo osób przyjmuję do gry, tworzą się dwie drużyny, a potem oni jeszcze bardziej rozdzielają się i tak wychodzi. Błędem jest, gdy gracze zaczynają z innych pozycji - odcina to ich od reszty jak w przypadku Glacy i Gregoriego w Neuro: Ogród. Myślałem, że reszta dość szybko przybędzie do Junction City, ale wyszedł fajny klimat Drogi i badania dziwnych chatek przy jeziorze. Od klimatu tego były jednak odcięte wspomniane postacie.

Powyższe nie dotyczy gier z serii Przetrwaj to!, bo kooperacyjność w nich wynika wyłącznie z przymusu otoczenia i wygrać może i tak tylko jeden. A już w ogóle nie dotyczy gier konfrontacji całkowitej jak Wojny Żywych Trupów.
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 15:17   #3
Banned
 
Reputacja: 0 Bakcyl nie jest zbyt sławny w tych okolicachBakcyl nie jest zbyt sławny w tych okolicach
Cytat:
nie ma "dobrych postów" są posty przy których ludzie się dobrze bawią. A każdemu może co innego się podobać.
Oprawiam w ramkę i wieszam nad kominkiem.

Aczkolwiek pewne zasady dotyczące postów można by chyba ogólnie wpajać graczom do głowy.

Cytat:
I te, no, emocje. Być może błędnie, ale zakładam że znacznie bardziej emocjonuje Graczy konflikt na lini BGvBG niźli konflikt na lini BGvludek zeświata.
I to jest problem. To taka dość dziwna tendencja do traktowania RPG jako gry MMO polegającej na PvP. Wtedy gracz angażuje się w przygodę - bierze udział w sesji tylko po to, żeby mieć swoje pięć minut względem innych. Problem jest dość powszechny jak sądzę, ponieważ zetknąłem się z nim już kilka razy.
Nikt nie lubi być sprowadzanym do miana tła dla cudzych osiągnięć lub szczebla, po którym on się wespnie na podium. Każdy chce mieć swoje pięć minut. Problem zaczyna się w momencie, kiedy gracz chce te pięć minut mieć kosztem innych graczy.
Gracze przestają patrzeć na to, by zachować zgodność z realiami fabuły i swoich postaci. Nad tym wszystkim bierze górę egocentrycznego ekshibicjonizmu vel megalomania.
Tutaj zaczyna się swojego rodzaju wyścig szczurów i podkładanie świń. Walka o ogień. O długość postów, o jakość, o cokolwiek, byle tylko można komuś dopiec, albo się go czepić. Wywołać spór. Tylko ja w takim wypadku nie widzę sensu grania w przygodę i rozwalania jej. Wtedy lepiej sobie pograć w jakiś system PvP własnie, którego oś stanowią konflikty pomiędzy postaciami graczy.

Tego rodzaju konflikty zawsze są szkodliwe w systemach zakładających współpracę - niezależnie od powziętego medium i rodzaju rozgrywki.
 
Bakcyl jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 15:25   #4
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Ja tam wielokrotnie w grach widziałem sytuacje, w których gracze przekazywali decyzyjność komuś innemu, żeby tylko snuć się za nim (tak naprawdę: żeby jako pierwsi otwierali drzwi i cokolwiek złego uderzy to żeby uderzyło postać tego co decyduje, a nie tego co jest za jego plecami). Wielokrotnie gracze pisali "yyy, to ja osłaniam tyły" albo "popilnuję wejścia" lub odwrotnie "biegnę i nie czekam na resztę" czy "naciskam przycisk w windzie na parter, nie przytrzymuję nikomu drzwi".

Powyższe to nie jest przykład wyścigu szczurów, a dbania o realizm: gdy wiesz, że "kumpel" z drużyny zostawiłby cię to nie będziesz narażać swojego tyłka, żeby na niego czekać.
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 15:35   #5
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2319 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
Cytat:
Tego rodzaju konflikty zawsze są szkodliwe w systemach zakładających współpracę - niezależnie od powziętego medium i rodzaju rozgrywki.
Bzdura. Dobrze wprowadzone i przeprowadzone, są tym co napędza sesję i daje jej charakteru, jakiego żaden MG, jako przeciwnik graczy, nie będzie wstanie stworzyć. Konflikt, jest tym o co w tym chodzi. Może być na linii BG/świat kreowany przez MG, ale zawsze BGvsBG daje więcej satysfakcji i bardziej wciąga.

Jedyne na co należny uważać, to rozdzielenie gracz od BG. Uwielbiam konflikty BGvsBG, ale jak przekształcają się one w gracz vs gracz, to sesja najczęściej pada.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 15:43   #6
Banned
 
Reputacja: 0 Revan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znanyRevan wkrótce będzie znany
Cytat:
Napisał malahaj Zobacz post
Jedyne na co należny uważać, to rozdzielenie gracz od BG. Uwielbiam konflikty BGvsBG, ale jak przekształcają się one w gracz vs gracz, to sesja najczęściej pada.
Yep. Dlatego potrzebni są dobrzy gracze.
 
Revan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 16:01   #7
Banned
 
Reputacja: 0 Bakcyl nie jest zbyt sławny w tych okolicachBakcyl nie jest zbyt sławny w tych okolicach
Cytat:
Jedyne na co należny uważać, to rozdzielenie gracz od BG. Uwielbiam konflikty BGvsBG, ale jak przekształcają się one w gracz vs gracz, to sesja najczęściej pada.
Jednak tu należy zadać sobie pytanie, dlaczego właśnie PvP jest znacznie bardziej atrakcyjne niż PvE? Dlatego, że chodzi tutaj właśnie o przeniesienie emocji, o konflikt z żywą osobą - z graczem. Nie da się rozdzielić gracza od postaci na tym poziomie, bowiem to gracz steruje poczynaniami postaci. Tym własnie różni się PvP od PvE i dlatego gry zawierające ten element są tak atrakcyjne. Postać nieprowadzona przez gracza nic by ni robiła. A MG jest narratorem, NPC są tylko tłem. Postać gracza jest "z krwi i kości". To dopiero wyzwanie...

W wypadku brania udziału w grze, w której chodzi o współpracę, wywoływanie konfliktu uważam za głupotę, prowadzącą do zepsucia danej rozgrywki.
Chodzi pewnie o podejście fabularne. Jeżeli to zdrowa rywalizacja (dwóch wojowników na każdym kroku udowadniających sobie kto jest lepszy poprzez konfrontacje z otoczeniem), nie stanowi ona problemu. Jednak przemożna chęć bycia lepszym (wspomniana już megalomania) tutaj może przekładać się na stosowanie chwytów poniżej pasa (A niech zdycha! Wtedy ja będę najlepszy). Oczywiście agresja rodzi agresję, więc w końcu postacie się pozabijają.
 
Bakcyl jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 16:03   #8
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Pograj u mnie, a zobaczysz na ile sposobów BN albo środowisko może pozbyć się twojej postaci. Chyba sobie jaja robisz, że postać nieprowadzona przez innego gracza nic ci nie zrobi.
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 16:11   #9
Banned
 
Reputacja: 0 Bakcyl nie jest zbyt sławny w tych okolicachBakcyl nie jest zbyt sławny w tych okolicach
Cytat:
Pograj u mnie, a zobaczysz na ile sposobów BN albo środowisko może pozbyć się twojej postaci. Chyba sobie jaja robisz, że postać nieprowadzona przez innego gracza nic ci nie zrobi.
Obawiam się, że nie zrozumiałeś.
 
Bakcyl jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-02-2014, 16:16   #10
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
To wytłumacz. Gdy największym wyzwaniem jest przetrwanie nikomu w głowie pozbywać się sojuszników. Chyba, że to już finał i wystarczy przetrwać dłużej niż ten jeden konkretny sojusznik.
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:25.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166