![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Rozmowy ogólne na temat RPG Podziel się swoimi uwagami na temat różnych systemów RPG, powiedz jakie są twoje ulubione systemy, a które według ciebie zasługują na miano najgorszych. Albo po prostu luźno porozmawiaj na tematy powiązane z RPG. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #1 |
| Administrator ![]() | Nietypowe rasy Każdy długotrwały gracz prędzej czy później ma chęć zagrać przedstawicielem innej rasy niż standardowy człowiek/elf/krasnolud/halfling ,rasą która nie jest opisana w zadnym podręczniku/dodatku do WFRP,kimś naprawdę orginalnym.Jednym to się udaje innym nie (zwłaszcza przez leniwych mg).Jeżeli Wam udało się odtwarzać taką postać ,tutaj będzie można się tym pochwalić . Moją najbardziej orginalną postacią był półtroll -przeklęty człowiek który mógł istnieć w swojej prawdziwej powłoce tylko po założeniu specjalnego talizmanu który utrzymywał go przy ludzkim zachowaniu i wyglądzie.Gdy niechcący (lub chcący) pozbawiono go tej biżuterii stawał się niezła bestyjką - bardzo szybki ,odporny na większość broni ,regeneracja na śwetnym poziomie...Ciężko go było zabić ( i w sumie nie zabito, jako jedyny przeżył 6 miesięczną kampanię i skończył z happy -endem ,czyli jako troll biegał po lasach i radośnie mordował śmiałków Heh ,postać ta była pomysłem na wiele przygód dla naszego mg (pozdro Badi) ,zresztą dołączyłem do drużyny pożerając jednego z jej członków (nie było miejsca ,6 ludków grało ). Zdarzyło się Wam grać kimś nietypowym?
__________________ |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
![]() | Jedyna postać, która mi jako tako się przypomina była z Dark Sun'a a nie z młotka. Niestety dawno to było i nawet nie pamiętam nazwy tej rasy (będę wdzięczny za przypomnienie). Grunt, że grałem jakąś jaszczurką na nogach, o wzroście Jody BTW w DarkSun jest wiele ciekawych ras... A niektóre pokrzywione nieźle
__________________ Niel aep Laureavandrell von Haeridalis Suldanessalaar Ile na'mela en coiamin ar'amin cron'ile ed'haba amad. Allalen. |
| | |
| | #3 |
![]() | A więc dobra. Cztam tak posty w tym temacie i od razu przypomniało mi się jak grałem sobie Srebrnym smokiem. Mistrz miał chwile słabości a ja to zręcznie wykorzystałem ... . Niestety nie polecam nikomu gry żadnym ze smoków. Było tak piekilne nudno że szkoda gadać. Latać sobie od chmury do chmury. A jak jakąś przygodę mi MG wymyślił to jak wejść do komnaty kilku metrowym stworem. Także smoki |
| | |
| | #4 |
![]() | Ja polecam moje sesje, mam do dyspozycji około 40 autorskich ras, panujących w moim świecie. Moi najdawniejsi gracze angażują się teraz w zabawę driderami. Co więcej zaczynali Drowami, lecz zostali wyklęci. Zamienili się w krwiożercze bestie, które niczym huragan zmiatają wszystko na swojej drodze. Zadko bywam graczem więc opowiem wam jak to wygląda z punktu widzenia MP. Otóż owe dridery strasznie rozpieściła ich nowa potęga, nowe możliwości, zatarcie starych barier. Dzięki wynaturzonym kształtom wielka, kamienna góa przestała już być wyzwaniem dla śmiałków, chcących przedostać się na druga stronę. Tak oto przez parę sesji gracze rozkoszowali się nowym wymiarem zniszczenia. Lecz jakież było ich zaskoczenie, podczas walki z czterema, wyszkolonymi i inteligentnymi wojownikami wyższych ras oraz ich poziomu. Niezwykła ilość specyficznych manewrów oraz po prostu przyszpilenie mechaniką wywarło na nich spre wrażenie. Ich ukradkowiec bądź potężny atak kafarem był już bezużyteczny wobec magicznych broni oraz zdolnościom bojowym wojowników. Rozbrojenie ograniczyło atak jedynie do pazurów, a przewracanie zastosowane przez niebywałego osiłka z toporem obalenia +2 zadziałało nawet na pajęcze - ośmionożne wynaturzenie. Na prawdę, to był długi i zacięty pojedynek, w którym beszczelnie wykorzystałem kompletny brak manualności takowych postaci, jakimi są dridery. Zwykłą pierzasta zbroja +1 dodała oponentom skrzydeł, sprawiając że wyszli poza zasięg miażdżącego kafaru a sami miali doskonałą pozycję do prowadzenia masowych ostrzałów zapewnianych przez doskonałe atuty. Sprawdza się tutaj stare elfickie przysłowie rodem z "Wiedźmina". "I Herkules dupa gdy żołnierzy kupa" Pozdrawiam, Kos(A)
__________________ ROCK'N'ROLL AIN'T NOISE POLLUTION |
| | |
| | #5 |
![]() | Nietypowe rasy są spoko. Pod warunkiem, że potrfi się nimi grać. Jakoś nie wyobrażam sobie półdiabła biegającego po polance i zrywającego kwiatki, czy ratującego komuś życie, bez opłaty. Najważniejsze, aby wybierać rasę nie dla statystyk, lecz dla samego odgrywania jej inności.
__________________ Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa... -------------------------------------------- Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą! -------------------------------------------- w00t!! w00t!! |
| | |
| | #6 |
![]() | Tak, ale wpierw trzeba wprowadzić w ogóle coś takiego jak standard. Weźmy na przykład D&D: każdy bierze półogrosmokoelfa, by pokazać swą inność. Fajnie. W tym rzecz, że, powtarzam, KAŻDY to robi. Przez to świat D&D składa się z miliardów potężnych poszukiwaczy przygód, który każdy próbuje pokazać swą 'inność' i co z tego wychodzi? Nic. Zarówno gracze, jak i MG muszą wpierw wprowadzić dostatecznie dużo 'typowych' ras i klas, by nietypowe rasy miały jakikolwiek sens. TO jest najważniejsze. |
| | |
| | #7 |
![]() | Meechaw-> Każdy? Jeśli MG pozwala, to już jego sprawa. I to, że jego świat jest sztuczny, przepełniony różnymi dziwnymy stworami to już jego wina... Weźmy np. świat Forgotten Realms. Tam wszystkie wynaturzenie, albo od razu są tępione, albo są uznawane, za kogoś wielkiego, jak np. Jeggred (pół demon-pół drow) Jest pupilkiem najwyższej kapłanki Lolth i chlubą domu Baenre. Laaqueel, sahuaginka, o wyglądzie elfki, była ważnym zwiadowcą, a później wysoką kapłanką Sekolaha.
__________________ Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa... -------------------------------------------- Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą! -------------------------------------------- w00t!! w00t!! |
| | |
| | #8 |
![]() | Morycu Żółwiu! Skoro już w poprzednim poście wspomniałeś o diableskiej istocie biegającej po polance i zbierającej kwiatki... Obejrzyj DBZ, odcinek gdzie Dabla trafia w zaświaty... Co się zaś tyczy nietypowych postaci... Pamiętam jak czas jakiś temu zrodził się w mojej głowie pomysł minotaura... Nie była to jednak zwykła półkrowa, jako, że w jej żyłąch płynęła krew czartów... Pomomo miażdżących zalet (jak współczynniki) oraz imponującego wyglądu (czarne, połyskliwe futro; złoty kirys i takowoż lśniące rogi oraz kółko w nosie; świecące w mroku złowrogą czerwienią oczy; no i oczywiście 3 metry wzrostu) postać miała mnóstwo kłopotów - nigdzie nie mogła wejść, a walka... No cóż... Mimo 11 poziomu (10 potwora i 1 barbarzyńcy)... Jak to w dd'kach bywa radziła sobie samojeden z 14 poziomowymi poczwarami... Grałem nią całe dwie przygody. Powiem szczerze, takie postacie mają swój nieodparty urok, wymagają jednak od MG sporo pomysłowości (aby urozmaicić walkę i skopać nam zadki w ciekawy sposób) oraz od graczy iście kawalerskiej fantazyji, co by postać dobrze poprowadzić fabularnie - i właśnie ten ostatni wyraz jest źródłem niemal całej frajdy... Kiedy podchodzi się do upadłego paladyna i wita "na młodszego", albo parska (plwociną) w twarz (o której właścicielu wiemy,jako gracz, że jest jedyną osobą zdolną nam pomóc i że to się źle skończy), albo wreszcie kiedy szarżujemy na oślep, gdy ktoś wspomni cokolwiek o mleku, albo wołowinie czy jak damy się podpuścić by głową mur rozbić...
__________________ My blade's made of hate My armor's from pride The storm fires of anger Rage within my heart |
| | |
| | #9 |
![]() | Co poootężnych postacie, to po prostu NIECIERPIĘ nimi grać! Jaka to przyjemność, kiedy od samego początku wyzwaniem dla ciebie jest jedynie smok z obstawą? Kiedy sam dojdziesz, do takiego poziomu to już co innego. Pamiętam, jaką przyjemność dawała mi w NwN gra wypasionym, 26 poziomowym mnichem, z 6 (!) atakami, kp 54, zadającym 1k20+37 obrażeń... DBZ to Japońska kreskówka, dla przykładu podam kawałek rozmowy, przy premierze gry na PS2 "Shadow of Rome". R (recenzent, chyba neo +): Jest tam też wątek fabulerny! O (mój ojciec): Jaki? R: Trzeba odkryć, kto zabił Cezara! O: Ale przecież każdy wie, że to Brutus... R: Ale u japońców, to nigdy nie wiadomo! BTW: DBZ kiedyś oglądałem, ale przypomnij mi, kto to Dabla? Czy to ten różowy, z rogami, który kradł ciała?
__________________ Smoki są jak autobusy... Czekasz na nie latami, a nagle zjawiają się dwa... -------------------------------------------- Nie martwcie się! Żółw Moryc uratuje was przed zagładą! -------------------------------------------- w00t!! w00t!! |
| | |
| | #10 |
![]() | No to tak: DABLA to ten książę ciemności, późniejszy wysługus Babidiego (czy jak jemu tam było) - tego pokurcza, który wywołał Bubu... Taki różowy z rogami, ale ten, co kradł (połykał) ciała to chyba był bubu... Wypasione postacie vs stado gobosów i jest klops, albo 1 gomblin na n-tym poziomie... :> Poza tym, kto powiedział, że wróg nie może być minotaurem 2 poz. wyżej?? To jest jeden z plusów dd'ków. Każdy potwór może mieć klasę albo więcej poziomów potwora... I dlatego pisałem, że wtedy musi się MG wykazać z przeciwnikami... I dlatego też mówiłem, że gra tak potężną postacią dostarcza razcej wrażeń fabularnych (storytellingowych). PS. Coby nie było nieporozumień
__________________ My blade's made of hate My armor's from pride The storm fires of anger Rage within my heart |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Ulubione rasy | Aegon | DnD i d20 | 93 | 05-09-2008 20:44 |
| Nietypowe rozwiązania w rpg | Darken | Ogólne RPG | 2 | 02-23-2008 17:20 |
| Nietypowe hobby | Angrod | Lastinn'owy hydepark | 11 | 10-10-2007 11:55 |
| Rasy | Solfelin | La description (Opis) | 0 | 01-30-2007 23:15 |
| Rasy ED | Vengar | Inne systemy RPG | 14 | 02-18-2006 23:16 |