![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Rozmowy ogólne na temat RPG Podziel się swoimi uwagami na temat różnych systemów RPG. Opowiedz jakie są Twoje ulubione systemy, a które według Ciebie zasługują na miano najgorszych. Albo po prostu luźno porozmawiaj na tematy powiązane z RPG. |
![]() |
| | LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #1 |
![]() | Gracze przeciwko sobie Często się zastanawiałem czy dało by się grac jęśli gracze byli by przeciwko sobie. Bo kiedyś tak grałem, ale było dziwnie bo każdy z nas znał swoje ruchy. Lepiej by było gdyby jeden z graczy, (albo kilku jeśli są ) w czasie kiedy mój/ich wróg ma swoją ture, wyszedł gdzieś, żeby niesłyszec o czym gadają Mistrz Gry z Graczem. Np. pójśc do pokoju i pooglądac tv, albo pograc w kompa, co o tym sądzicie i czy wogóle opłacałoby się co każdą ture naszego przeciwnika wychodzic żeby nie wiedziec jaki jest następny ruch naszego przeciwnika, tak samo jest z przeciwnikiem, on takakże musiałby wychodzic podczas naszej tury . Co o tym sądzicie ? |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
![]() | Dałoby się grac, a nawet często się tak gra. A dokładniej - cały czas się tak gra! Przecież - realizacja celów jednej postaci uniemożliwia (lub znacznie ogranicza) innej z postaci jej możliwości, czy cele. Sytuacje konfliktowe powstają zawsze - nawet w sytuacji wyboru drogi (w prawo, czy w lewo?) Bardzo często gracze muszą zdecydowac, czy realizują jeden z celów czy udają się gdzie indziej... Te konflikty są nieuniknione. Co zaś do, jak mi się wydaje właściwego twego pytania; jeżeli sesja (przygoda) ma takie założenia, aby postacie graczy były (z jakichś przyczyn) przeciwko sobie - dlaczego nie? Przecież jest to również RPG - nie ma żadnego znaczenia czy gracze są w jednej drużynie, czy przeciwko sobie. Taka sesja z przeciwnymi sobie graczami na pewno jest trudniejsza i dla GMa i dla Graczy - wiec powinna by rozgrywana wśród "dobrych" graczy... Dobrych to znaczy takich, którzy potrafią odseparować wiedzę gracza siedzącego w pokoju i słyszącego rozmowy innych, od wiedzy postaci, która tych rozmów nie słyszy... To taki sam problem jak paladyn w burzy. Wszyscy paladyni zwiewają podczas burzy z piorunami pod drzewa - nie majac bladego pojęcia o elektryczności. To, że o działaniu pioruna wie gracz jest nieistotne - nie powinien tej wiedzy wykorzystac... Jeżeli to robi to już jest problem jego odgrywania roli... którego nie zmieni się prostymi nakazami i zakazami. Wychodzenie z pokoju (nie mówiąc już o zajmowaniu się czymkolwiek) wprowadza tylko niepotrzebne zamieszanie na sesji i IMHO przynosi więcej szkód niż pożytku.
__________________ ..., aby choć raz stworzyć KANDO. Aschaar. . . . . . . . . : Brzemię / Dyjamentowska / Frasdorf / Konstantynopol / Old Chicago / TBL / Winterheaven / Zdobywcy / ... PS.: Plan gry [@11]: Zaćmienie / ... |
| | |
| | #3 |
![]() | Często taka sprzeczność interesów, czy może raczej ich rozbieżność, przy przymusie wspólnego działania jednak jest osia fabuły sesji. Co do wychodzenia podczas sesji, to tu mam akurat odmienne zdanie. Przynajmniej ja wolałem wychodzić, bo wtedy ten czas mogłem przeznaczyć na spokojne obmyślenie mojej, czy też wspólnej (w tym sensie jeśli grupa była podzielona) taktyki i wracałem, wracaliśmy już z w miarę gotowym planem. Płynność gry była wtedy zachowana, a siłą rzeczy wynik naszego działania większa niespodzianką, jesli nie wiedziała prawica co czyni lewica. Ale to zależy w jakich warunkach lokalowych gracie i czy Twoi gracze którzy wyjdą nie zajmą się opowiadaniem kawałów i wrócą rozchichotani w sytuacji gdy są na cmentarzu, w burzową, wietrzna i dżdżysta noc i wiedzą że gdzieś czai się banda ich śmiertelnych wrogów. Tu racje ma Aschaar, do takich sesji lepiej mieć dobrych graczy już.
__________________ Twarz łajdaka, szulera, opoja, pod maską filozofa, oto twarz moja Franciszek Villon Wiedzcie, iż życie tego świata jest ułudą, grą i próżną ozdobą Koran Nie daj Boh z Ivana pana... przysłowie ukraińskie |
| | |
| | #4 |
![]() | Tak właściwie to teraz z nikim nie gram |
| | |
| | #6 |
![]() | Ja widzę jeszcze jedno rozwiązanie: można by spróbować prowadzić w dwóch MG: jeden główny, drugi pomocniczy ;] Przecież nie wszystkie akcje graczy od razu wpływają na pozostałych, co innego ze światem - krótka narada dwóch MG, podczas której robi się małe uzupełnienie zapasów w żołądku i można grać dalej W tym wypadku na MG spada takie wyważenie sesji, żeby się dwie osobne nie zrobiły. Ale mogłoby być interesująco, a pomocniczy MG trzymałby piecze nad atmosferą i odgrywał co poniektóre postacie NPC. Brałam udział kiedyś w tego typu sesji, to wyszło sympatycznie ;] Tyle że to już większa grupa graczy potrzebna - tak z 5-6, wtedy można poknuć Wg mnie, żeby poprowadzić przyjemną rozgrywkę gracze vs gracze to przede wszystkim oni muszą tego chcieć i widzieć w tym coś interesującego/nowego. Wtedy nawet burza pod drzewem nie będzie im straszna - po odpowiedniej motywacji.
__________________ "Co to znaczy mieć/ pięć stóp wysokości,/ ukażą to wam oczy/ i żarty ludzi(...)" De Andre' |
| | |
| | #7 |
![]() | My tak gramy na przykład w sesji Pięć Dusz Potępionych
__________________ DEMONICZNY NITRO LIZACZEK !!!!!!!!!!! xD |
| | |
| | #8 |
![]() | Kiedyś myślałem o sesji, w której dwójka graczy służyłaby, jako kreskówkowa para diabełka i aniołka na ramieniu postaci, borykającej się z różnymi problemami natury moralnej. Ale po przemyśleniu zrezygnowałem (już widzę moje prowadzenie tego - i tak skończyłoby się na klasycznej siekaninie
__________________ Arthorins: Odebrana Młodość to szalona sesja - aniołek i diabełek na ramieniu młodego chłopaka, rzuconego w wir wojny w świecie fantasy. Aby doświadczyć szczęśliwej odmiany losu w ostatniej chwili, trzeba swój los doprowadzić do ostatniej chwili. |
| | |
| | #9 |
![]() | Pozwolę sobie nieco skorygować Prabara Hellmina: konfrontacja graczy może nie być złym pomysłem, o ile wszystkim to pasuje. Mi NIE!!!!!! Nie cierpię takich rozgrywek, których główną oś, albo nawet nie główną tylko ważną, to jest konfrontacja. Rezygnuję z takich sesji nawet u bardzo dobrych GMów, u których normalnie dobijałbym się o grę. Nie umiem tak grac, nie chcę i takie sesje sprawiają mi tylko przykrość, a nie przyjemność. Kiedy chcę konfrontacji, grywam z brydża, w RPG zdecydowanie bardziej chcę się poczuć wśród przyjaciół, a nie wrogów. Jestem dosyć prostolinijna osobą. Nie umiem kantować, wymyślać i szczerze mówiąc, nie umiem nawet za bardzo zrobić drugiemu graczowi czegoś, co dałoby mi nad nim zwycięstwo. Zawsze sobie bowiem myślę, że przecież mi byłoby przykro, gdyby ktoś wyciął mi taki numer i po prostu staram się nie robić nikomu nic nieprzyjemnego. Tymczasem podczas grania wrogami lub osobami mającymi stricte przeciwstawne interesy, to niejako wpisane w system scenariusza. Zresztą, bardzo nie lubię takich graczy, którzy sami wybierają sobie takie postacie i jeżeli się na kogoś takiego natnę, to strasznie psuje mi to grę i na pewno uważam, żeby nie zagrać z taką osobą kolejny raz. Czasem zresztą zdarza się, że dziękuję za grę w takich nieciekawych prypadkach. Co innego NPCi, ale gracze to dla mnie prawdziwi ludzie i zwyczajnie nie pasują mi takie scenariusze. Wydaje mi się, że najuczciwszym postawieniem sprawy przez GMa jest wcześniejsze poinformowanie na temat ogólnego charakteru scenariusza. |
| | |
| | #10 |
![]() | O ile ja dobrze Prabara zrozumiałem to w każdej z tych grup gracze wobec siebie są jak najbardziej lojalni. I akurat ja bym chętnie zagrał w takie"cuś" traktując to jako bardziej skomplikowaną partię szachów. Uświadomienie graczom jakiego typu jest to sesja to dla mnie rzecz podstawowa. Ale jest jeszcze jedna sprawa, dla mnie akurat niezbyt fajna, a czasem się zdarza. Jeśli poważny konflikt wybucha pomiędzy tylko dwoma postaciami w grupie. Takich sytuacji bym unikał, bo nawet jeśli reszta pozostanie absolutnie neutralna, to z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że raczej już sesje można uznać za zmarnowaną.
__________________ Twarz łajdaka, szulera, opoja, pod maską filozofa, oto twarz moja Franciszek Villon Wiedzcie, iż życie tego świata jest ułudą, grą i próżną ozdobą Koran Nie daj Boh z Ivana pana... przysłowie ukraińskie |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Katany przeciwko pokojowi | Kelly | Artykuły Historyczne | 0 | 06-15-2009 13:23 |
| Jak sobie życie ułożyć po Zagładzie? | merill | Systemy postapokaliptyczne | 15 | 05-09-2009 20:22 |
| Zróbmy sobie świat | Rainrir | Autorskie systemy RPG | 36 | 03-25-2009 13:17 |
| Był sobie i będzie pięcioksiąg | Van | WIEŚCI | 0 | 11-19-2007 14:47 |
| [TES]Przeciwko przepowiedni | Sir_herrbatka | Archiwum sesji Innych | 210 | 12-01-2006 19:16 |