Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Rozmowy ogólne na temat RPG
Zarejestruj się Użytkownicy

Rozmowy ogólne na temat RPG Podziel się swoimi uwagami na temat różnych systemów RPG. Opowiedz jakie są Twoje ulubione systemy, a które według Ciebie zasługują na miano najgorszych. Albo po prostu luźno porozmawiaj na tematy powiązane z RPG.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-09-2010, 01:13   #1
 
Gettor's Avatar
 
Reputacja: 1674 Gettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłośćGettor ma wspaniałą przyszłość
Wątki dla indywidualnych postaci na sesjach.

Witam, cześć i czołem

Ostatnio zastanawiałem się nad tym zagadnieniem... oprócz głównej fabuły w sesjach mogą się pojawiać wątki nie dla całej drużyny bohaterów, a dla pojedynczej osoby - taka odskocznia od głównego zadania w grze.

Chyba wszyscy wiedzą o czym mówię, prawda?

Co o tym sądzicie?
Ja uważam, że takie coś jest całkiem fajne, jeśli jest odpowiednio dawkowane i po równo dla wszystkich... bo jeśli w czasie całej sesji z pięciu graczy, MG zdecyduje się wrzucić "coś ekstra" tylko dwóm z nich to z dużej odległości śmierdzi mi to faworyzowaniem takich postaci.

Oczywiście mówię tu o hipotetycznej sytuacji, gdzie (na przykład) wszyscy gracze angażują się jednakowo w sesję, a dobrze wiemy że różnie z tym bywa.

A może ktoś ma doświadczenia z takimi sytuacjami na sesjach i chciałby się podzielić wrażeniami?
 
Gettor jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2010, 01:36   #2
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 1594 Tadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłość
To chyba kwestia preferencji. Ja lubię, gdy drużyna trzyma się razem. Wątki dla pojedynczych postaci są fajne, ale jedynie wtedy, gdy wywołane nimi rozczłonkowanie drużyny nie trwa dłużej niż jeden/dwa ruchy. Inaczej główny nurt fabuły zaczyna się zbytnio memłać i siada całe napięcie sesji.

Co do faworyzowania graczy. Nic na siłę. Jeśli drużyna zdecyduje się działać tak, by wpakować się w jakiś fajny wątek dla jednego z jej członków, to nie będę na siłę tworzył takich samych dla reszty, tylko po to, by było sprawiedliwie.
 
Tadeus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2010, 10:36   #3
 
Komtur's Avatar
 
Reputacja: 11937 Komtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputację
To się dobrze sprawdza w przerwach między przygodami w kampanii, można wtedy nawet poprowadzić sesję 1 na 1, albo gdy postacie graczy są przyjaciółmi można wciągnąć ich w wątek osobisty danego gracza. Wątki osobiste są też dobre gdy chce się postawić daną postać na rozdrożu (to daje graczowi dużo satysfakcji). Przykład: drużyna zbliża się do celu przygody i w tym momencie postać jednego z graczy ma możliwość zemścić się na bardzo starym i znienawidzonym wrogu, któremu poprzysięgła śmierć. Musi wybierać między względami przyjaźni, a przysięgą.
 
__________________
"Kto się wcześniej z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera" - Mag Rincewind
W orginale -"Early to rise, early to bed, makes a man healthy, wealthy and dead."

Torchbearer dla opornych. Ostatnia edycja 29.05.2017.
Komtur jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2010, 23:36   #4
Banned
 
Reputacja: 0 Aschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znany
Odpowiedź "To zależy" jest tutaj bardzo trafna...

Wątki osobiste mają tą samą przykrą cechę co wątki poboczne - trzeba umieć się z nimi obchodzić. Z jednej strony bowiem mamy główny scenariusz i drużynę, która powinna się trzymać razem (głównie dlatego, aby prowadzący prowqadził jedną sesję, a nie kilka), z drugiej - mamy postacie i ich dążenia, plany, etc.

Jestem przeciwnikiem dzielenia po równo wątków osobistych, czy nawet wciskania czegoś na siłe. Jeżeli gracz w historii postaci "zostawi kilka dziur" to mogę się pokusić o stworzenie wątku osobistego - jednak to gracz decyduje, czy postać się tym zajmie czy nie. Jeżeli gracz napisze czarno na białym w historii, że postać dąży do tego czy owego to taki wątek powstaje. Jeżeli zaś gracz nie napisał nic takiego to znaczy, że nie chce zajmować się niczym poza "narzuconym" scenariuszem.

Wiele zależy od graczy i tego w jaki sposób oni realizują wątki osobiste - czy "porzerywają działanie" drużyny, czy robią to w "czasie wolnym" (np. postać rezygnuje z obiadu, aby szperać w bibliotece). Drużyna bowiem powinna się trzymać razem - inaczej prowadzi się kilka sesji indywidualnych symultanicznie... co zdrowym nie jest.

Jestem natomiast zwolennikiem wątków pobocznych i osobistych. Po pierwsze dlatego, że ubarwiają one postać, nadają jej tło, jakieś zakotwiczenie w świecie. Bez wątków osobistych dostajemy "pustostan" - urodził się, szkolił, został najmnikiem i... start scenariusza. Acha. Super.
Po drugie wszystkie poboczne wątki scalają kampanię, pozwalają płynnie przejść pomiędzy kolejnymi scenariuszami, bez konieczności angażowania "questodaja"... Pozwalają też na łatwiejsze zawiązanie drużyny, czy zmianę jej składu.
Po trzecie każdy wątek poboczny to szansa na to, że gracze się w coś wkopią... mniej lub bardziej na własne życzenie.
Po czwarte - co już wspominano - wątki osobiste wprowadzają wiele możliwości ciekawych kontrakcji pomiędzy graczami. Począwszy od "ja pomogę tobie, a ty pomożesz mi", skończywszy na wyborach moralnych.
Po piąte, może najważniejsze, sprawiają (przynajmniej mnie) wiele frajdy podczas grania...


Reasumując - wątki poboczne: TAK, ALE... pod kilkoma warunkami, przede wszystkim: nic na siłę oraz zarówno gracze jak i prowadzący muszą umieć się z tymi wątkami obchodzić. Nie powinno ich (wątków) być aktywnych w grze jednocześnie zbyt wiele (dwa, góra cztery), aby nie skłaniać drużyny do rozdzielania się na - zwłaszcza jeżeli jest to drużyna, w której gracze są słabi, albo nie grają ze sobą zbyt długo i są niezgrani.
 
Aschaar jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2010, 10:20   #5
 
Bielon's Avatar
 
Reputacja: 1063 Bielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumny
"To zależy" Anglik w każdym calu


Generalnie wątki poboczne są kwitesencją sesji fabularnej. FABULARNEJ, czyli krującej jakąś tam fabułę. Rzecz jasna są fabuły proste jak budowa cepa typu "idzcie stond dotond i lejcie co się da się". No, ale generalnie nie mówimy o czymś takim. Dobrze jest też uzupełnić pytanie, czy rzecz dotyczy sesji w realu czy na forum. Jeśli w realu, nadmiar takich wątków wywróci sesję. Gracze rozlezą się jak wszy po dupie i nie będzie jak ich ogarnąć. Na forum rzecz nieco łatwiejsza do przeprowadzenia, bo tak naprawdę to od kreatywności MG zalezy, czy Gracze będą się nudzić, gdy jeden z nich rozgrywa poboczny wątek.

Tu właśnie ukazuje się cały potencjał sesji forumowych. Jesli tylko MG ma czas i chęć, może tymi wątkami i epizodami zapełnić świat. Należy jednak pamiętać o dyscyplinie. Takie wątki mają, poza całym smaczkiem uzupełniania świat, ryzyko rozjazdu czasowego. Jeden z Graczy chędoży dziewkę, drugi spotkał kumpli i wdał się z nimi w pijatykę, trzeci poszedł na audiencję do wielmoży. Trzy różne wydarzenia, trzy różne upływy czasu. Ważnym jest, by trzymać to w karbach, bo inaczej sesja faktycznie się rozjedzie.

Celem podpatrzonego u przedmówcy PODSUMOWANIA, wątki poboczne TAK, TAK TAK. Tylko trzeba towarzystwo trzymać za pysk by się sesja nie rozlazła.

Osobiście nie wyobrażam sobie sesji bez wątków pobocznych. Na moich sesjach zarówno ja, jako MG, jak i Gracze sami zasypujemy się takimi sesyjnymi "zahaczkami". Świat gry na tym zyskuje głębie a my wszyscy zabawę. A MG bywa zaskoczony nie mniej niż sami Gracze.

Pozdrawiam
B
.
 
Bielon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2010, 21:42   #6
 
Sayane's Avatar
 
Reputacja: 5135 Sayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputacjęSayane ma wspaniałą reputację
Również jestem jak najbardziej za wprowadzaniem wątków indywidualnych. Jak już napisał Asch - zakotwicza to postać w świecie, a historia przestaje być kawałkiem papieru a zaczyna żyć i [co ważniejsze] nadal wpływać na bohatera. Jednak nie przepadam za uzupełnianiem luk w historii, zwłaszcza poważniejszymi wydarzeniami. Wiadomo, że postać i jej historia ewoluują w czasie sesji i MG, forsując własne wersje wydarzeń, niechcący może zepsuć graczowi koncept postaci.

Osobiście stosuje inny system indywidualizacji sesji: mianowicie podmieniam głównych i pobocznych NPCów [mówię o tych ważniejszych dla scenariusza] postaciami z historii graczy. Jak to działa?

Weźmy np. łotrzyka. W 99% hp. nasz łotrzyk przynależał do jakiejś organizacji. Czy jest coś prostszego do zaaranżowania niż konflikt z ową org. czy bandą i wybór między starą a nową lojalnością? Lub wręcz przeciwnie - zmusić BG do współpracy ze znienawidzonymi byłymi kompanami?
Choć starczy zwykly zbójecki napad na trakcie by urozmaicić klimat.

Albo rycerz lub kapłan. Większość ma swoich mentorów lub dowódców. A że owa wielce szanowana osobistość, której bohater wiele zawdzięcza zaczyna się jawić w scenariuszu jako "główny zły" - czy może być dla postaci lepsza motywacja do zgłębiania intrygi?

Gros BG szuka zaginionych ojców/matek/braci czy kochanków... Nieograniczone perspektywy manipulowania BG, od porwać, mordów, ucieczek przez wrogie działania poszukiwanych rodzicieli - rzecz jasna wszystko wpisane w główny nurt scenariusza.

Itp., itd. Czasem starczy zwykłe spotkanie w karczmie sąsiadów, którzy poinformują co słychać w rodzinnych stronach [zwłaszcza jeśli BG zwiał z domu], czy starego wroga w nowej koalicji i już robi się miło na duszy. O konfliktach czy układach z bogami nie wspominając.

Oczywiście ryzyko podjęcia tego typu kroku jest olbrzymie - wystarczy, że osoba, której wątek jest "na fali" nagle przestanie pisać z życiowych powodów lub zrezygnuje z sesji i główny motor danego wątku pada. Z drugiej strony jeśli wątek wpisuje się w ogólny nurt fabuły jest szansa, że reszta drużyny pociągnie go w miarę bez strat.

Drugie ryzyko to rzecz jasna znudzenie reszty graczy, którzy przez kilka lub nawet kilkanaście tur są emocjonalnie nieco z boku [mimo, że informacyjnie ok]. Najlepiej poinformować graczy przy rozpoczęciu sesji, że na każdego przyjdzie pora, by uniknąć posądzeń o faworyzowanie konkretnej osoby.

PS. mam dziwne wrażenie deja vu swojej wypowiedzi, ale może to przez 38st. gorączki.
 
Sayane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 10-09-2010, 15:43   #7
 
Bothari's Avatar
 
Reputacja: 100 Bothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znanyBothari wkrótce będzie znany
Ja powiem nawet więcej - jak dla mnie, sesja to PRZEDE WSZYSTKIM wątki poszczególnych postaci. Bo tak na prawdę, po jakiego diabła te postacie mają się ładować w te wszystkie tarapaty? To musi być uzasadnione. Ja preferuje nawet splatanie wątków fabularnych postaci ze sobą. Zdarzało mi się już tak, że osobą, która potrąciła samochodem siostrę jednej z postaci, była inna postać. W każdej z sesji, które tu prowadzę, watki są wzajemnie zapętlone. Do tego - 90% wydarzeń podczas moich sesji związana jest z wątkami pobocznymi albo indywidualnymi. Gracze mogą w założeniu wcale nie rozpocząć mojego scenariusza a iść za swoim jakimś tam celem. Nie przeszkadza mi to, bo wiem, że mogę i tak ukształtować przed nimi coś ciekawego i wątkiem głównym stanie się to co gracze wybiorą. W ten sposób jest to o wiele naturalniejsze. Jasne - na sesji tradycyjnej jest to trudne do ogarnięcia i wymaga umiejętności natychmiastowego i sprawnego improwizowania i posiadania kilkunastu wymyślonych przygód w zanadrzu. Dla doświadczonego MG to chyba jednak chleb powszedni.

Podsumowując tak jak poprzednicy: 3xTAK
 
Bothari jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 11-09-2010, 19:04   #8
 
behemot's Avatar
 
Reputacja: 135 behemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znany
Empirycznie to sesje z wątkami osobistymi lepiej pamiętam, albo w ogóle zapadają w pamięci. Prawdopodobnie łatwiej przychodzi odgrywanie jeśli to co dzieje się w fikcji dotyczy mojej postaci bardziej niż dowolnego innego człowieka. Łatwiej myśleć o tym co postać powinna zrobić w kolejnym ruchu, no i milej jak pomysły które wrzuciłem do historii postaci wychodzą na jaw, a nie kurzą się gdzieś w HP. Na dłuższą metę, też trudno mi udawać, że moją postać obchodzi wykonywanie questów dla osób trzecich.

Nie jestem też przywiązany do dreptania wszędzie drużyną w pbf, do wielu zadań wystarczy jedna dwie osoby (ile osób może naraz uwodzić baronównę, włamywać się do burmistrza, wypytywać strażnika etc.). Trochę działania razem, trochę w podgrupach. Często występuje problem z synchronizacją, ale jak się nie myśli za dużo "olaboga nie wiem kiedy moja postać to wszystko zrobiła" to nie ma to wpływu na grę.

Oczywiście różni gracze różne potrzeby, różne zestawy p... znaczy technik.
 
__________________
Efekt masy sam się nie zrobi, per aspera ad astra

Ostatnio edytowane przez behemot : 11-09-2010 o 20:19.
behemot jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 12-09-2010, 00:55   #9
 
Bielon's Avatar
 
Reputacja: 1063 Bielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumnyBielon ma z czego być dumny
Z kolei, zwązywszy na tytuł, pewien jestem, że mnie w pamięć zapadła by sesja w której nie grał bym indywidualną a grupową postacią. To było by coś!

P
b
.
 
Bielon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 25-09-2010, 06:48   #10
 
Uzuu's Avatar
 
Reputacja: 297 Uzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skałUzuu jest jak klejnot wśród skał
Wg mnie to zależy wszystko. Jeśli mam 5-6 graczy to nawet jeśli wprowadzę wątki osobiste będą one albo wiązały w jakiś sposób całą drużynę albo mało i powoli pojedynczych. Zwyczajnie przy dużej liczbie graczy jest ciężko znaleźć czas dla wszystkich osobno (szczególnie jeśli masz tylko 5-6h gry).
Dużo łatwiej gdy graczy jest 3-4 tylko, niedawno prowadziłem właśnie drużynie 3 osobowej i po kilku sesjach okazało się że przygoda stała się tylko tłem. Było to możliwe dzięki bardzo dobremu przygotowaniu właśnie ze strony graczy, każdy o innej osobowości chciał współpracować bo to przybliżało go do jego własnych celów, czy były to pieniądze czy też zaspokojenie czystej ciekawości czy też zwykła lojalność.
Wątki osobiste urozmaicają grę, pozwalają graczom lepiej utożsamiać się ze swoimi postaciami, potrafią też znacznie wzbogacić świat w którym postacie się obracają i go troszkę urealnić.

Z drugiej strony nie wprowadzał bym wątków osobistych drużynie z którą gram pierwszy raz lub grupie graczy która odgrywanie postaci traktuje jak złoże odpadów radioaktywnych. Poza tym ludzie na sesję czasem przychodzą tylko po to by wypić browara i ze znajomymi porozmawiać, a przy okazji dostać kilka pdeków za ukończenie sesji i nie jestem przekonany czy chcą się przejmować kłopotami ich wymyślonego brata.
 
__________________
He who runs away
lives to fight another day
Uzuu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:31.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166