Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-30-2007, 09:17   #21
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 4 Alaron Elessedil wkrótce będzie znanyAlaron Elessedil wkrótce będzie znany
$: 182 599
Alaron

Półelf złapał sakiewkę i słysząc brzęk monet w środku, wrzucił ją do kieszeni płaszcza podróżnego.
Podszedł do konia czarnego jak noc.
-Dzień dobry, przyjacielu. Jestem Tancerzem Wojny-szepnął do konia i wsiadł na niego. Ruszyli za pozostałymi.
Według zwykłego człowieka Tancerz Wojny jest równoznaczny z zabójcą, wśród Elfów obrońcą, lecz natura uważa ich za strażników, przyjaciół, kogoś na kim można polegać. Jakież to dziwne, jak pośród ras jedno słowo jest rozumiane inaczej-pomyślał, po czym wspomniał starą przysięgę, którą każdy wypowiadał kończąc naukę.
Jechał za pozostałymi trzymając się z tyłu, ponieważ nie chciał wyprzedzać.
 
Alaron Elessedil jest offline  
Reklama
Stary 04-30-2007, 09:45   #22
 
Ravine's Avatar
 
Reputacja: 2 Ravine jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 401
Wyjeżdżacie z Akademii. Wokół was są drzewa. Wasi nauczyciele jadą cały czas przed siebie. Lirael zwraca się do was:
-W Illa Ceilon dołączy do nas jeszcze jedna osoba.
Konie Sametha i Lirael zaczynają wolno biec.
Po kilku minutach wyjeżdżacie z lasu, a waszym oczom ukazuje się skąpana w promieniach słońca polana, na której rosną kwiaty, wydzielające piękne zapachy. Czasami koło was przebiega jakieś zwierzę. Mistrzowie jadą przed siebie. Sameth zwraca się do was:
-Za godzinę będziemy w Illa Ceilon...

(Możecie prowadzić teraz dialogi. Mój następny post będzie dzisiaj około ósmej wieczorem)
 
Ravine jest offline  
Stary 04-30-2007, 10:01   #23
 
raven72's Avatar
 
Reputacja: 0 raven72 ma wyłączoną reputację
$: 10 135
Vincent

Anioł zeskakuje z konia i oddaje wodze Lirael.
-Dalej polecę nad wami.Spotkamy się pod miastem.
Po tych słowach Vincent wzbił się w powietrze na wysokość koron drzew.
Swoimi oczami obserwował horyzont i las próbując coś zauważyć z góry.
 
raven72 jest offline  
Stary 04-30-2007, 11:14   #24
 
Reputacja: 0 Andregor jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 307
Dangar

podczas jazdy trochę zwalniam i zrównuje się z Wiktorią.
-Czemu masz czarne skrzydła?niewiele wiem o aniołach ale niewydaje mi się to normalne...
 
Andregor jest offline  
Stary 04-30-2007, 11:31   #25
 
Nergala's Avatar
 
Reputacja: 2 Nergala jest na bardzo dobrej drodze
$: 33 175
Lucy

Dziewczyna jechała samotnie dalej. Vincent Latał nad nimi, niczym olbrzymi ptak, anielica została zagadana przez innego towarzysza podróży... Lucy poszukiwała wzrokiem niziołka, nie widziała go na koniu, zastanawiała się, gdzie się maluch podział. Gdy zobaczyła osiodłanego psa, wybuchnęła śmiechem. Nie codziennie widuje się psy, które służą za konie.

Świat jest dziwny... pomyślała uspokajając się. Westchnęła i dalej jechała za mistrzami.
 
__________________
Sensem życia człowieka jest odnalezienie własnego przeznaczenia...
Nergala
Nergala jest offline  
Stary 04-30-2007, 11:47   #26
 
raven72's Avatar
 
Reputacja: 0 raven72 ma wyłączoną reputację
$: 10 135
Vincent

Zlatuje na ziemię i trzęsie się z zimna.
-Zimno tam na górze.
Bierze wodze konia od Lirael i wskakuje na niego.Jedzie za swoimi nauczycielami.
Jego skrzydła pokrywają warstewki szronu.
 
raven72 jest offline  
Stary 04-30-2007, 12:28   #27
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 167
Wiktoria
Wlekłam się w ciszy za towarzyszami, podziwiając polanę, kwiaty i zwierzęta, które koło nas przebiegają. W pewnym momencie zrównał się ze mną Mag imieniem Dangar i pyta o kolor moich skrzydeł.
-Dangarze tak wyglądają skrzydła Anioła, który popełnił zbrodnie i poznał dobroć Ojca.- odpowiedziała nie spuszczając wzroku z pięknych polnych kwiatów.
Vincent wzbił się w powietrze. Po chwili zleciał na ziemie. po marudził coś pod nosem i wsiadł z powrotem na konia.
-Pewnie zmarzł, hehe. Każda uskrzydlona istota wie, że o tej porze się nie lata bo jest zimno.- powiedziałam tak jak by do siebie, lecz pewnie Mag mnie usłyszał. Moje wargi wykręciły się w ironiczny uśmiech.
Po chwili dojrzałam jak gnom, który zajął się sakiewką, którą zostawiłam, jechał na koniu, a raczej na psie. Pochichotałam pod nosem, po czym z powagą zapytałam Maga.
-W jakich dziedzinach magii się specjalizujesz? Może byś mnie poduczył? Podstawy znam.
 
Panda jest offline  
Stary 04-30-2007, 13:27   #28
 
Reputacja: 0 Andregor jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 307
Dangar

-z przyjemnością będe cie szkoleił,a jeżeli chodzi o dziedzinę magii to specjalizuję się w magii żywiołów .
daję Wiktori moją magiczną księge
-przeczytaj tylko pierwsze 2 rozdziały gdyż zbyt wiele wiedzy naraz niejednego doprowadziło do szleńswa,są dość krutkie a jak skończysz będe mógł zacząć cie szkolić.
 
Andregor jest offline  
Stary 04-30-2007, 19:14   #29
 
Ravine's Avatar
 
Reputacja: 2 Ravine jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 401
Illa Ceilon, popołudnie.

Po godzinie waszym oczom ukazują się białe mury. Na wzgórzu stoi biały zamek.
-Oto Illa Ceilon-zwraca się do was Sameth.-Zatrzymacie się w karczmie a my spotkamy się z naszym nowym towarzyszem.
Wasi nauczyciele zaczęli jechać w stronę bram miasta.
***
Kiedy dojeżdżacie do bram, zatrzymują was strażnicy.
-Kim jesteście i czego szukacie w Illa Ceilon?
-Przyjechaliśmy odwiedzić starych przyjaciół.-odpowiedziała Lirael.
Jeden ze strażników przygląda się każdemu. Na widok niziołka na psie jego usta wykrzywiają się w uśmiechu. Jednak kiedy widzi Wiktorię otwiera usta ze zdumienia, a kiedy zauważa Vincenta wybałusza oczy.
-Anioły...-szepcze sam do siebie.
-Tak, anioły.-odpowiedział Sameth z uśmiechem-Możemy jechać?
Kiedy strażnicy nie odpowiadają,Lirael i Sameth wymijają ich i wjeżdżają do miasta, kierując się w stronę północnej części Illa Ceilon.
-Zatrzymacie się w karczmie "Pod Tępym Mieczem" dopóki nie znajdziemy naszego towarzysza.
***
Kiedy dojeżdżacie do karczmy przywiązujecie konie do płotu i wchodzicie do środka. W środku jest duszno. Lirael wchodzi za wami i wskazała wam stolik w samym rogu sali.
-Poczekacie tu na nas.-po tych słowach wyszła.

(Mój następny post jutro o 20)
 

Ostatnio edytowane przez Ravine : 04-30-2007 o 19:16.
Ravine jest offline  
Stary 04-30-2007, 20:08   #30
 
raven72's Avatar
 
Reputacja: 0 raven72 ma wyłączoną reputację
$: 10 135
Vincent

Anioł podszedł do baru i wziął kufel piwa uprzednio rzucając karczmarzowi troche monet.Usiadł na parapecie i popijając piwo spoglądał na tętniące życiem miasto.
-Szkoda,że nie mogę tu zamieszkać...-mruknął dość głośno,aby wszyscy go usłyszeli,poczym wyciągnął miecz i zaczął się fechtować z powietrzem,co jakiś czas popijając złoty trunek.
 
raven72 jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Mistrzowie Grozy - Buka vs. Cthulhu Tahu-tahu Lastinn'owy hydepark 37 08-10-2007 08:41
Cień grozy Ravine Archiwum sesji Autorskich 33 06-19-2007 06:31
[Rekrutacja dodatkowa] Cień Grozy Ravine Archiwum rekrutacji 5 06-18-2007 20:32
Mistrzowie grozy - Voldemort vs. Buka Tahu-tahu Lastinn'owy hydepark 20 05-11-2007 14:47
[Storytelling]Cień grozy Ravine Archiwum rekrutacji 16 04-28-2007 14:03


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 09:01.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110