Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-23-2007, 07:48   #171
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 51 792
Rany mnicha wyglądały tak jak wyglądać powinny. Powoli się zasklepiały, nie było widać zaczerwienień czy śladów infekcji. Jednym słowem nasi bohaterowie powinni być z siebie dumni. Na zewnątrz również wszystko wyglądało tak jak wyglądać powinno. Tylko ciała zbrojnych z nocnej batalii gdzieś zniknęły. Nie było po nich śladu, tak jak nie było śladów by ktoś je gdzieś ciągnął. Po prostu zniknęły.
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest teraz online  
Reklama
Stary 08-23-2007, 09:16   #172
 
Amman's Avatar
 
Reputacja: 2 Amman jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 595
Amman

Elf ucieszył się z tego, że nikt się nie kręcił wokół domu.
~~No, trzeba wracać do środka, reszta powinna już powoli się budzić~~
Wrócił do środka i poszedł do kuchni, szukając czegoś do jedzenia, co można by było podać pozostałym współtowarzyszom.
 
__________________
Nie będzie mnie przez parę miesięcy... Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w lipcu!
Wiecie że w człowieku ukryte jest zło?? cZŁOwiek...
Amman jest offline  
Stary 08-23-2007, 10:41   #173
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 51 792
Wracając do budynku Amman usłyszał jakieś odgłosy z kuchni. Po chwili do hałasów dołączył głos Fritza:
- Cholerny szczur. Znów mi szkód narobił. Gdyby nie to, że jesteś prawie tak stary jak ja, to już dawno bym cie kotem poszczuł dzidygo!
Gdy Amman wszedł do kuchni zobaczył karczmarza, któy rozmawiał sam z sobą, albo ze szczurem, którego nie było w kuchni i przygotowywał pieczony chleb z jakąś pomdorową mazią na śniadanie.
Idz obudzić panienke. Śniadanie gotowe. - powiedział do młodzieńca i zajął sie dalszymi przygotowaniami.
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest teraz online  
Stary 08-23-2007, 10:46   #174
 
Amman's Avatar
 
Reputacja: 2 Amman jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 595
Cytat:
Napisał Fritz Zobacz post
-Idz obudzić panienke. Śniadanie gotowe.
- Dobrze.
Poszedł na górę do pokoju Naiserii, usiadł na jej łóżku, położył rękę na jej ramieniu i cicho powiedział:
- Naiseria... Wstawaj, śniadanie już gotowe.
Amman miał zamiar siedzieć na łóżku póki się nie obudzi, a kiedy już wstanie, opowiedzieć jej o tym kluczu, który wypadł z wazonu.
 
__________________
Nie będzie mnie przez parę miesięcy... Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w lipcu!
Wiecie że w człowieku ukryte jest zło?? cZŁOwiek...
Amman jest offline  
Stary 08-23-2007, 16:49   #175
 
Reputacja: 0 Zirael jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 351
Naiseria aż podskoczyła na łóżku. Przez chwilę jej wytrzeszczone oczy sprawiały wrażenie, jakby miała zaraz zacząć wrzeszczeć, ale widząc Ammana uspokoiła się szybko.
- Ach, to ty... Wystraszyłeś mnie. Już myślałam, że to znowu oni. Wiesz, że przyszli po mnie...

Rozejrzała się po pokoju już przytomniej.
- Hmm, pozwolisz mi się ubrać? Zaraz zejdę na dół. Śniadanie rzeczywiście powinno dobrze mi zrobić.

Zaczekała, aż łowca wyszedł z pokoju, po czym zorientowała się, że tak właściwie to spała w ubraniu. Czyżby była tak zmęczona, że aż zapomniała założyć koszuli nocnej? Rozejrzała się, sprawdzając, czy w pokoju nic nie wskazuje na obecność nieproszonych nocnych gości, poprawiła na sobie wygniecioną wiejską sukienkę (" Muszę sobie wreszcie sprawić jakiś przyzwoitszy strój...") po czym, zgodnie z obietnicą, zeszła na dół. Zapytała co z mnichem, usiadła przy stole i czekała cierpliwie aż karczmarz przyniesie strawę. W międzyczasie słuchała opowieści Ammana o szczurze, wazie, kluczu i liściku.
- Drzewo... kryształ, dziurka od klucza... Jadalnia... Na pewno wiąże się to z jakąś magią. Możliwe, że to stamtąd przychodzą. Albo... Albo tego szukają... Amman, pamiętasz to drzewo, z którego zdjąłeś skrawek mojej sukienki? Nie wiem, gdzie zacząć, ale równie dobrze możemy właśnie tam...
 
Zirael jest offline  
Stary 08-23-2007, 18:14   #176
 
Amman's Avatar
 
Reputacja: 2 Amman jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 595
Amman

- - Hmm, pozwolisz mi się ubrać?
~~Przecież spała w ubraniu... Ale co poradzisz? Kobiety chyba tak mają...~~
Kiedy wyszła, Amman zszedł z nią na dół i opowiedział wszystko o przygodzie z kluczem.
- Amman, pamiętasz to drzewo, z którego zdjąłeś skrawek mojej sukienki? Nie wiem, gdzie zacząć, ale równie dobrze możemy właśnie tam...
- Czy pamiętam? Mógłbym wejść na nie bezproblemowo jeszcze raz.
Kiedy Fritz przyniesie śniadanie, Amman miał zamiar szybko je zjeść i pójść na drzewo w celu dokładnych oględzin. Chciał głównie obejrzeć pień drzewa szukając jakiejkolwiek wskazówki w postaci tabliczki lub wyrytego napisu do około 2,5 metrów wysokości. Jeśli to nie poskutkuje, wejdzie na nie i będzie szukał po całym drzewie, zaczynając od dołu.
 
__________________
Nie będzie mnie przez parę miesięcy... Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w lipcu!
Wiecie że w człowieku ukryte jest zło?? cZŁOwiek...

Ostatnio edytowane przez Amman : 08-24-2007 o 10:41.
Amman jest offline  
Stary 08-26-2007, 14:49   #177
 
Silwilin's Avatar
 
Reputacja: 2 Silwilin jest na bardzo dobrej drodze
$: 21 548
Rany od brutalnych zadrapań i wściekłych ciosów dziwadeł już zakrzepły. Krew spokojnie i rytmicznie krążyła w organizmie mnicha. Gdy jego ciało przestało zużywać sto procent energii na regenerację, świadomość zaczęła się powoli z powrotem włączać. Nie odzyskał od razu przytomności. Kiedy jeszcze umysł nie był zdolny do analitycznego myślenia zaczęły napływać do niego informacje, których nie przetrawiał a tylko przyswajał.
- Cholerny szczur...
[...]
- Drzewo... kryształ, dziurka od klucza... Jadalnia... Na pewno wiąże się to z jakąś magią. Możliwe, że to stamtąd przychodzą. Albo... Albo tego szukają... Amman, pamiętasz to drzewo, z którego zdjąłeś skrawek mojej sukienki? Nie wiem, gdzie zacząć, ale równie dobrze możemy właśnie tam...

Odgłosy jedzenia przywróciły świadomość mnichowi. Podniósł się powoli siadając na stole. Jeden ze strupów na jego plecach pękł pod wpływem zmiany pozycji. Delikatna strużka krwi popłynęła po plecach, jednak Silwilin nie zwrócił na to uwagi. Wstał i rozejrzał się za swoją torbą.
- Co straciłem? - spytał patrząc na towarzyszy jedzących śniadanie - Dostanę też coś do jedzenia?
Dziwadła musiały zostać jakoś pokonane, prawdopodobnie na pół posiekane przez elfa na pół spalone przez dziewczynę. Nie spytał o to, nie spytał o zbrojnych, o maga liczył, że z odpowiedzi na pytanie "Co straciłem" dowie się wszystkiego.
Gdy zlokalizował swoją torbę tam gdzie ją zostawił, wyjął z niej garść ziół, które powinny pomóc mu szybciej odzyskać pełnię sił.
- I garnek wrzątku - poprosił gospodarza. Ciągle się lekko chwiał.
 
Silwilin jest offline  
Stary 08-28-2007, 09:47   #178
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 51 792
Plecy bolały niemiłosiernie, tak jak cała reszta ciała. Opanowany mnich potrafił jednak zignorować ból, odciąc się od niego i zapanować nad nim. Silwilin z wielkim trudem wstał ze stołu, zabrał z plecaka kilka ziół.
- I garnek wrzątku - powiedział do Fritza. Z początku zaskoczony stanem mnicha karczmarz stał jak wryty, później jednak szybko pobiegł do kuchni. Po kilku minutach wrócił z dwulitrowym garncem pełnym parującej cieczy.
- Proszę.
Mnich usiadł na ławie, powoli zaczął odwijać zakrwawione opatrunki, kilka z nich musiał oderwać ze strupami, wtedy polała się krew. Silwilin szybko przyłożył do ran kawałki szmaty zamoczonej w wywarze przygotowanym chwilę wcześniej. Ta chwila wystarczyła jednak by delikatna szlachcianka zemdlała na widok krwi. Naiseria w jednej chwili zrobiła się blada i upadła cieżko na podłogę.
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest teraz online  
Stary 08-28-2007, 11:17   #179
 
Silwilin's Avatar
 
Reputacja: 2 Silwilin jest na bardzo dobrej drodze
$: 21 548
Nie żeby refleks mnicha był zbyt przytępiony, żeby złapać szlachciankę, ale jego kondycja fizyczna prawdopodobnie i tak by mu nie pozwoliła zdążyć jej złapać i utrzymać. Zostawił pomoc dziewczynie łowcy. Sam tylko spojrzał czy nie zrobiła sobie przy upadku jakiejś krzywdy. Metodycznie dokończył wymianę opatrunków i dopiero podszedł do dziewczyny sprawdzając czy to coś groźnego. Nie widząc żadnych poważnych urazów uniósł nieco nogi dziewczyny i położył je na krześle.
- Zaraz powinna wrócić do siebie.
Wrócił do garnka ze stygnącym powoli naparem i wypłukał w nim zużyte opatrunki po czym rozłożył na jednym ze stołów żeby wyschły.
- Dziękuję - skinął głową w kierunku Fritza - masz jakąś koszulę?
Jego własna leżała w strzępach. Usiadł na wolnym stołku i czekał na wyjaśnienia towarzyszy dotyczące ostatnich wydarzeń.
 
Silwilin jest offline  
Stary 08-28-2007, 13:58   #180
 
Amman's Avatar
 
Reputacja: 2 Amman jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 595
Amman

Kończąc śniadanie Elf miał zamiar wyjść obejrzeć to drzewo. Już miał wychodzić, gdy zauważył że Mnich odzyskuje przytomność. Widząc to, postanowił odłożyć oględziny na później.
~~Teraz tutaj chyba trochę bardziej się przydam niż na zewnątrz.~~ pomyślał. I miał rację. Ledwo Silwilin zaczął zmieniać opatrunki, Naiseria już leżała na podłodze bez przytomności - zemdlała. Kiedy mnich podszedł do niej i ustawił jej nogi na krześle, Amman wziął jego zakrwawione poduszki i - mając nadzieję że Silwilin nie będzie ich potrzebował - ułożył je obok dziewczyny i przeniósł ją na nie, pamiętając o krześle.
- Zaraz powinna wrócić do siebie.
- Miejmy nadzieję...
Tymczasem Mnich usiadł na stołku i wyraźnie czekał na wyjaśnienia.
- Ja pobiegłem na dwór, gdzie walczyłem z potworkami z jednym zbrojnym, drugi był już rozrywany na strzępy przez dwa inne stwory. Później wyskoczył skądś mag i spopielił tymczasowego współtowarzysza. Stworzył (mag, nie zbrojny) również jeszcze jednego potwora, z którym szybko się rozprawiłem. Obróciłem się, i zauważyłem białą ścianę, za którą Ty był eś otoczony potworami i się wykrwawiałeś. Podbiegłem do ściany, i gdy znikła zacząłem walczyć z potworkami które Ciebie otaczały, gdy nagle zaczął padać grad i błyskawica uderzyła w potwory zabijając je na miejscu. Ty straciłeś przytomność więc Cię chwyciłem i przytachałem tutaj, gdzie Naiseria leżała na podłodze, więc odstawiłem Cię na chwilę na stół - wskazał dłonią na stół gdzie leżał mnich - pokazałem karczmarzowi spopielonego potworka wziąłem szlachciankę i wyniosłem ją do góry, przynosząc przy okazji poduszki dla Ciebie. Później razem z Fritzem Cię opatrzyliśmy, a ja zostałem aby cię pilnować. No to taki jest z grubsza skrót tego co straciłeś.
 
__________________
Nie będzie mnie przez parę miesięcy... Trzymajcie się ciepło i do zobaczenia w lipcu!
Wiecie że w człowieku ukryte jest zło?? cZŁOwiek...
Amman jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[sesja] [Autorski] Bohaterowie Kontynentu Zagłady III rasgan Sesje RPG -Autorskie 179 03-07-2008 19:20
[Autorski] Bohaterowie Kontynentu Zagłady II rasgan Archiwum rekrutacji 37 09-19-2007 14:50
[autorski] - Bohaterowie Kontynentu Zagłady Amman Toplista sesji 0 08-19-2007 12:08
[autorski] Bohaterowie Kontynentu Zagłady III rasgan Archiwum rekrutacji 36 08-19-2007 10:07
[sesja] Bohaterowie Kontynentu Zagłady rasgan Archiwum sesji Autorskich 147 04-16-2007 11:00


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 09:52.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110