![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #41 |
![]() | Sanderil po krótkim namyśle postanowił działać. Był zły na siebie, że dał się zaskoczyć złodziejom, ale nawet najlepszemu może się zdażyć. Napastnicy byli wysocy, a niziołek bardzo niski - to mu dawało przewage. Wyjął szybko swój sztylet i skoczył za najbliższe drzewo. Potem starając się robić jak najmniej hałasu podszedł do najbliższego zbója i podciął mu ścięgna w kolanach. Jeżeli mu się to udało - przeszedł do następnego.
__________________ - Kim jestem? Przyjacielem... tak, to dobre słowo. - powiedziała Śmierć do seryjnego mordercy. GG: 13849694 ; przedstaw się i powiedz po co do mnie piszesz - mam tendencję do blokowania ludzi którzy nie wiedzą czego chcą. |
| |
| Reklama |
| |
| | #42 |
![]() | Alladril widząc jak ork odrzucony czarem upada na ziemie, a Sanderil atakuje ukradkiem wrogów od tyłu postanowił działać. Kazał koniowi odchać na bezpieczą odległość, a sam spróbował przemeni się na pewien czas w jastrzębia. Jeżeli mu się to udało, to pikj z góry na banytów nie uzbrojonych w hełmy, starając się pokaleczyć im twarze. Jednak jeżeli sie nie udało, to elf chwyta swój trójząb i próbuj trafić w okolice brzucha dwóch najbliższych przeciwników.
__________________ Allandril Elavien |
| |
| | #43 |
![]() | Mag był pod wrażeniem majestatycznego lotu w wykonaniu orka. No cóż trzeba było poczekać. Widząc że drużyna podjęła już decyzje o walce Kaptah postanowił ich wesprzeć. Na początku skupił się na postaci rogatego dowódcy i ponownie użył zaklęcia oślepiającego. Następnie skupił się na magach którzy tak niemiło potraktowali Art'nella i posłał w ich kierunku języki płomieni.
__________________ Nothing else |
| |
| | #44 |
![]() | Gdy Sandirel podciął ścięgna jednemu z napastników, ten zwalił się na drogę, a pozostali szybko zorientowali się i nie minęły dwie sekundy, a pięciu zbójów rzuciło się na Sandirela z obnażonymi mieczami, wrzeszcząc przekleństwa. W tym samym czasie Allandril zleciał z góry na przeciwników niziołka, drapiac pazurami i dziobiąc ich, co dało cenne sekundy Sandirelowi. Kaptah, czując odpływ sił rzucił oślepienie na herszta bandy, który złapał się za oczy i upadł na ziemię. W tym momencie, dwa podmuch lodowatego powietrza trafiły maga w piersi, zwalając go z konia! Zakapturzone postacie zaśmiały się. |
| |
| | #45 |
![]() | Korzystając z kilku sekund, które Sanderil zyskał przez zamieszanie, niziołek szybko dołączył do towarzyszy, w biegu chwytając za kuszę. Przeszedł zaledwie 10 metrów, kiedy zatrzymał się, odwrócił i strzelił w najbliższego przeciwnika. Nie patrząc nawet czy trafił, zaczął przeładowywać broń.
__________________ - Kim jestem? Przyjacielem... tak, to dobre słowo. - powiedziała Śmierć do seryjnego mordercy. GG: 13849694 ; przedstaw się i powiedz po co do mnie piszesz - mam tendencję do blokowania ludzi którzy nie wiedzą czego chcą. |
| |
| | #46 |
![]() | W trakcie lotu na ziemie mag przeklął w duchu fakt iż zlekceważył wrogich czarodziei. Uderzenie w klatkę piersiową odebrało mu oddech, który odzyskał dopiero zderzając się z powierzchnią. Spłoszony koń odbiegł od niego więc Kaptah mógł dokładnie przyjrzeć się swoim przeciwnikom. Coś podpowiadało mu że to nie są zwykli ludzie i że to nimi trzeba zająć się w pierwszej kolejności. Nie tracąc więcej czasu spojrzał na pierwszą z zakapturzonych postaci. Wiedział że zaklęcia go wyczerpują jednak postanowił zaatakować. - Lethak - krzykną i przyglądał się jak płomienie kierują się w stronę przeciwników
__________________ Nothing else Ostatnio edytowane przez Legion : 06-14-2007 o 15:45. |
| |
| | #48 |
![]() | Allandril pod postacią jastrzębia usiadł na drzewie i dokonał ponownej transformacji z zwykłego elfa. Wyjął łuk i zaczął strzelać w magów, którzy powalili na ziemię ludzkiego maga, podczas gdy elf pomagał niziołkowi w zamieszaniu. Najpierw zabić magów!!!
__________________ Allandril Elavien |
| |
| | #49 |
![]() | Zaskoczeni atakiem z trzech stron, magowie odbili płomienie Kaptaha, lecz podmuch wiatru zmiótł ich na drzewa. Nagle Art'Nell poczuł silne uderzenie w czaszkę. Opadając na ziemię zdążył tylko zobaczyć kilkanaście nadbiegających postaci w zbrojach płytowych z uniformami Veruninghamu... |
| |
| | #50 |
![]() | Wyjął kamienny młot zza pasa. Splunął w bok i z mrożącym krew w żyłach okrzykiem skoczył na wrogów. - To si zoczyno tonic pinwgino. - Zaczął wywijać młotem na około starając zmiażdżyć jak najwięcej czaszek. Ukręcić jak najwięcej łbów. Krwawe spełnienie. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Komentarze] Wojna II | wojto16 | Archiwum sesji Autorskich | 60 | 03-29-2008 11:23 |
| Wojna II | wojto16 | Archiwum sesji Autorskich | 39 | 02-02-2008 08:58 |
| (Autorski) Wojna II | wojto16 | Archiwum rekrutacji | 16 | 12-08-2007 21:13 |
| [komentarze] Wojna Starożytnych | Delaraan | Archiwum sesji Autorskich | 89 | 09-09-2007 18:30 |
| [storytelling] Wojna Starożytnych | Delaraan | Archiwum rekrutacji | 33 | 06-12-2007 13:59 |