Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-24-2007, 17:37   #81
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skał
$: 148 425
Sariel przez chwile przygladala sie calej sytlacji. Mieszac sie jednak nawet nie probowala. Nie tu, nie przed bramami miasta do ktorego chcieli wejsc. Okrazyla lezacego krasnala i glucho warknela na lowce, jednak to bylo wszystko. Zaraz tez wrocila do owego nieznajomego choc jednoczesnie dziwnie znanego jej wojownika. Usiadla przy jego nodze i podstawila leb do drapania. Ot grzeczny i udomowiony wilk.......
 
__________________
Pragnienie mężczyzny zwraca się ku kobiecie, pragnienie zaś kobiety rzadko zwraca się ku czemuś innemu niż ku pragnieniu żywionemu przez mężczyznę.
Spodziewany dzien 0 : 20 Styczen 2009
Midnight jest offline  
Reklama
Stary 07-24-2007, 22:38   #82
 
corenick's Avatar
 
Reputacja: 2 corenick jest na bardzo dobrej drodze
$: 19 413
-Hmmm... No coz. Sprawa krola- sprawa krola. Czyn swoja powinnosc wiec.- Po czym odwrocil sie do gromady, ktora wlasnie nadbiegla.
- Sprobujcie dac mozliwosc ku dokonaniu powinnosci. Nie warto nikomu buntowac sie w nieslusznej sprawie, zwlaszcza ze mozna za to zaplacic moneta drozsza od pieniadza. Wiem, staruszek, wiem, zle to wyglada, ale moze jakies powody byly, by zaopatrzyc go w dodatkowy otwor w ciele...
Po czym poczal drapac za uchem wilka, ktora obecnosc jednak nie byla dla druzyny bardziej dziwna niz smierc staruszka.
 
corenick jest offline  
Stary 07-25-2007, 11:51   #83
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 4 Alaron Elessedil wkrótce będzie znanyAlaron Elessedil wkrótce będzie znany
$: 182 599
Garval ruszył do ataku, lecz szybko został pozbawiony przytomności. Następne co zobaczył nad sobą to twarz Ravenhofa i czuł ciepłe strużki na szyi. Wstał szybko czerwieniąc się z wściekłości i poprawiając zapięcie zbroi. Był szybki i silny, lecz Krasnoluda to nie zniechęciło. Wielokrotnie walczył z Trollami znacznie silniejszymi od siebie i wielokrotnie szybszymi Elfami. Zawsze wygrywał tu jednak miał do czynienia z siłą Trolla i zwinnością Elfa.
Szybko przetarł szyję, czerwieniąc się jeszce bardziej.
-Ranisz nieprzytomnego kiedy nie może się bronić. Powiem ci czym jesteś. Jesteś ot zwykłym tchórzem-ponownie splunął pod nogi łowcy będąc jeszcze bardziej przygotowanym niż wcześniej, a topór zalśnił w jego dłonich. Poprzednim razem miał potwornego pecha, gdyż poluzowała mu się zbroja odsłaniając kawałek brzucha. Łowca musiał to zauważyć, lecz ten błąd szybko został już naprawiony. Krasnoludzka zbroja wytrzymała już nie jedno, ale nie straciła ze swojej świetności. Wytrzymała wiele potyczek z Trollami, więc przejdzie jeszcze swoje.
-Nic nie warty śmieć, który za pieniądze zabije nawet własną babkę. Ot czym jesteś. Krzty honoru nie masz-to mówiąc był przygotowany na błyskawiczny unik i szybkie cięcie tuż poniżej głowy lub uderzenie drzewcem w tył głowy albo każde inne jej miejsce. Widział już swój błąd w poprzedniej walce. Rzucił się na oślep i nie zadziałał taktycznie. Było to przyzwyczajenie z poprzedniej wojny z orkami, którzy byli nie myślącą kupą mięśni, lecz tym razem nie miał zamiaru popełnić tego samego błędu. Poczeka na ruch tamtego, a dopiero wtedy zacznie działać.
 
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 07-25-2007, 12:12   #84
 
Dreak's Avatar
 
Reputacja: 2 Dreak jest na bardzo dobrej drodze
$: 37 081
Tym razem udało ci się zadać cios, Człowiek się przewrócił, ale natychmiast wstał. Kiedy biegłeś kopnął w twoją zbroje, tworząc głębokie wgniecenie uniemożliwiajać ci oddychać, na dodatek kiedy upadłeś uderzył cię z kolanka w twarz wyrzucając z ciebie ostatni dech.
 
__________________
Polish Wolves Dreak...
Dreak jest offline  
Stary 07-26-2007, 21:31   #85
Zak
 
Zak's Avatar
 
Reputacja: 2 Zak wkrótce będzie znany
$: 44 972
-cholerna duma krasnoludów!-pomyślał. Obluzował trochę zbroję krasnoluda aby umożliwić mu oddychanie. Następnie po raz drugi zaczął cucić wojownika. W razie gdyby po odzyskaniu przytomności Garval próbował rzucić się na łowce, próbuje go przytrzymać.
 
Zak jest teraz online  
Stary 07-29-2007, 13:17   #86
 
corenick's Avatar
 
Reputacja: 2 corenick jest na bardzo dobrej drodze
$: 19 413
- Podroznicy. Nie macie powodow by tak sie goraczkowac. Przynajmniej nie w tym miescie. Uwierzcie, miasto to nie lubi zdenerwowanym przyjezdnych... Mam mysl. Moze moglbym wam pomoc w waszej wedrowce? Na poczatku moglbym wam pokazac miasto i wszystkie te rzeczy, ktorych powinniscie unikac...
Powiedziawszy to odwrocil sie w strone wilka.
- No ale obawiam sie, ze wilki tez sa slabo tolerowane w tym miejscu...
 
corenick jest offline  
Stary 07-29-2007, 13:28   #87
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skał
$: 148 425
Wilk ziewnal poteznie obserwujac walke krasnoluda... Nie interesowalo jej zupelnie co sie z nim stanie... Glupiec, tak sie ujawniac ... echh...

- No ale obawiam sie, ze wilki tez sa slabo tolerowane w tym miejscu...

Szlak, a tak dobrze bawila sie w tym ciele... No coz.... Podbiegla do poteznego krasnoluda i kasnawszy go lekko w reke ruszyla w strone lasu by po chwili, juz zwyczajnie traktem podazyc do reszty ludzi.... Zdziwiona przystanela kolo nich jakby dopiero teraz ich zauwazyla... Odslonila kaptur tak aby jej twarz i blizna byly doskonale widoczne i z pogarda w glosie spytala.

- Jakies problemy panowie?
 
__________________
Pragnienie mężczyzny zwraca się ku kobiecie, pragnienie zaś kobiety rzadko zwraca się ku czemuś innemu niż ku pragnieniu żywionemu przez mężczyznę.
Spodziewany dzien 0 : 20 Styczen 2009
Midnight jest offline  
Stary 07-29-2007, 15:05   #88
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 4 Alaron Elessedil wkrótce będzie znanyAlaron Elessedil wkrótce będzie znany
$: 182 599
Garval obudził się widząc po raz kolejny twarz Ravenhofa nad sobą. Roześmiałby się, gdyby nie był świadom sytuacji w jakiej się znalazł. Szybko podniósł się chcąc ponownie zaatakować łowcę i użyć pełnej gamy swoich technik, lecz zobaczył na twarzy towarzysza chęć powstrzymania go. Przed oczami błyskawicznie mignęły mu sceny z przeszłości. Przysięga złożona Królowi Krasnoludzkiemu, chęć podjęcia się misji oraz znajoma twarz jednego z najznamienitszych kowali-Vestra, a także jego słowa:
-Znajdź magiczne runy, a wprawię je w tą zbroję-na te słowa, które odezwały się w jego głowie wściekł się jeszcze bardziej i już miał zamiar odepchnąć towarzysza, lecz przypomniał sobie jeszcze coś:
-Mój honor nigdy nie będzie ważniejszy niż dane słowo-przysięga generalska.
-Długi przyjdzie nam spłacać z nawiązką, jeżeli wie się o co chodzi-stare krasnoludzkie przysłowie mówiące o doznanych krzywdach. Ba, zawsze się sprawdzało w taki czy inny sposób.
Topór zniknął z dłoni Garvala, a pojawił się w pokrowcu na plecach. Poluzował jeszcze swoją zbroję i ruszył w stronę łowcy. Zatrzymał się, gdy dzieląca ich odległość nie była większa niż długość ręki.
-Pobawiłbym się z tobą, gnido, gdyby nie przysięga. Jesteś godnym przeciwnikiem, więc rozstrzygniemy to później. Jeden na jeden. Śmierć i życie. Gdy będę gotowy, znajdę cię-złożył salut wojskowy i poszedł w stronę znajomego-nieznajomego krasnoluda.
-Mam lepszą propozycję. Pokaż gdzie jest karczma. Powspominamy stare dobre czasy-uśmiechnął się szeroko, nie zważając na uwierającą go zbroję, za którą weźmie się później oraz pojawiającą się Sariel.
-Co ty na to?-przyjaźnie klepnął krasnoluda w plecy. Cały czas jednak uważał na łowcę, który już okazał się łotrem bez honoru. Ustawił się tak, by w razie potrzeby móc zrobić unik, a jednocześnie nie zaszkodzić nikomu. Nigdy nie pozwoliłby sobie na taki gest nawet wobec przyjaciela, gdyby nie było to maską...
Prawda kryła się w oczach Danvena. Płonął w nich gniew, chęć zemsty, a także przynaglenie, by nowy towarzysz pospieszył się z wprowadzeniem. Nie było to kierowane strachem, lecz wściekłością. Wyglądało to tak, jakby obawiał się, że nie będzie w stanie się kontrolować, ale tak naprawdę chciał dotrzymać kolejnej złożonej obietnicy. Obawiał się, że będzie musiał ją złamać poprzez atak łowcy.
 

Ostatnio edytowane przez Alaron Elessedil : 07-29-2007 o 15:14.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 08-08-2007, 20:45   #89
 
Dreak's Avatar
 
Reputacja: 2 Dreak jest na bardzo dobrej drodze
$: 37 081
Weszliście.. Jesteście w mieście, koło was przeszedł mężczyzna w długiej czarnej pelerynie i z wieloma błyskotkami, szturchał Sariel iż ta się przewróciła. Nie odwrócił nawet głowy tylko wbiegł, wręcz, z miasta prosto do łowcy. Miasto było pokaźne... wielkie domy itp. Na rynku zebrał się tłum i słychać było jakieś krzyki. -To chudzinaaaa! -Krzyczał jakiś mężczyzna. -Tak 100 sztuk za takie coś. -Dokrzyczał drugi. -Dawaj ją! -Krzyczał jeszcze trzeci. Na podeście stało kilka skneblowanych ludzi, Wychudzony mężczyzna.. Siłacz i naga kobieta. Jeden cały obwieszony złotem mężczyzna wyciągnął sztylet i wbił go w brzuch chudego mężczyzny. Chwycił kobietę i wyciągnął przed szereg. -Cena to 1000 sztu... -Jeszcze nie dokończył a już usłyszał 1000. -1000 po raz pierwszy.... Zobaczcie jej jędrne piersi czy nikt nie da więcej???
 
__________________
Polish Wolves Dreak...
Dreak jest offline  
Stary 08-29-2007, 19:58   #90
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 4 Alaron Elessedil wkrótce będzie znanyAlaron Elessedil wkrótce będzie znany
$: 182 599
Garval wszedł i na wstępie zobaczył śmierć chudego mężczyzny.
-Poczekajcie tu-rzekł tonem nie znoszącym sprzeciwu, zaś sam wszedł w tłum. Powolnym krokiem doszedł w końcu do miejsca, w którym stał handlarz niewolników.
-Nie, żebym odgrywał jakiegoś samarytanina czy coś takiego, ale jak jeszcze raz kogoś zamordujesz na moich oczach to urwę ci łeb koło samego zadu! Zrozumiałeś?!-wrzasnął, po czym zaczął przepychać się z powrotem, zaś gdy dotarł z powrotem do towarzyszy, rzekł.
-Niech się tym zajmą strażnicy. Nie mogę robić wszystkiego sam-rzekł z powagą, po czym ponownie zwrócił się do Draco:
-Prowadź zatem i pokaż czego trzeba unikać. Czy to nie była jedna z tych rzeczy? Musimy się lepiej poznać. Wszyscy. Po wszystkim zaprowadź nas do najgwarniejszej karczmy-rzekł spokojnym tonem.
 
Alaron Elessedil jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Midnight Dreak Archiwum sesji Autorskich 30 09-11-2007 03:35
[Storytelling] Midnight Dreak Archiwum rekrutacji 30 06-14-2007 16:13
Asucon 11 - Midnight Festival Sayane Konwenty oraz forumowe zloty 0 01-04-2007 18:25
Midnight Kutak Settingi do d20 0 09-08-2006 17:22


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 09:00.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110