Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-02-2007, 10:36   #31
 
raven72's Avatar
 
Reputacja: 0 raven72 ma wyłączoną reputację
$: 10 135
Armia Króla
Liranna zawróciła konia i pojechała za resztą z łatwością ich wyprzedzając.
Co jakiś czas o wasze głowy obijały się gałęzie drzew,jakby chcąc was powstrzymać przed pójściem dalej.

Po kilku minutach jazdy zauważyliście rozstawione namioty i dogaszające ognisko.Zaraz za opuszczonym obozem płynęła rzeka.
Verrine wskazał ją palcem.
-To jest rzeka Ameth..
Liranna i mężczyzna zsiedli z koni i wyszli na środek obozu rozglądając się na boki.Wyglądał na pośpiesznie opuszczony..
Kobieta spojrzała na was i mruknęła:
-Trzeba się tu rozejrzeć..

Rebelianci
Jeden ze strażników pada martwy rozerwany przez tygrysa.Drugi natomiast na chwilę się odwraca i ponownie spogląda na wzgórze,aby zobaczyć tylko ostrze Valla kierujące się ku jego sercu.
Zanim Gerathor zdążył zaatakować trzeci strażnik pada od magicznego,fioletowego pocisku.
Gdy spoglądacie na źródło magii zauważacie kobietę.

Kentar szybko wybiega zza wozu a jego pomocnicy zabijają konie.
Wasz dowódca otworzył drzwi wozu i zniknął za nimi,aby za chwilę wrócić z trupem woźnicy i skrzynią.Trupa rzucił gdzieś w krzaki a skrzynie otworzył.
Spojrzał na was i wyciągnął worek pełen,jak się domyślacie,jedzenia.
Mężczyzna patrzy na resztę łupu i mówi:
-Możecie wziąć ,to co tam jest..
Z kufra możecie zabrać jedynie trzy sakiewki wypchane złotem.
Tymczasem Kentar przygląda się kobiecie.Ta mówi do niego:
-Witaj,Kentar..Jestem Teleri i oferuje swoje usługi Rebelii..
Skłoniła się przed nim.
Mężczyzna spojrzał na was i zniknął między drzewami.Teleri pobiegła za nim gestem nakazując wam iść za sobą.

Gdy docieracie z powrotem do domu Kentara ten siada za biurkiem i piszę coś na pergaminie.Teleri tymczasem chodzi po pomieszczeniu.
Po kilku minutach ciszy mężczyzna wreszcie się odzywa:
-Mam dla was specjalną misję..W forcie króla są ważne dokumenty..Mówią o rozkazach które ma wykonać wojsko.Macie je ukraść,ale po cichu..Fort znajduje się nad jeziorem Mon'Si..Teleri was tam zabierze..
Kobieta stanęła jak wryta i spojrzała na was.
-Z nimi?
Kentar pokiwał głową i wskazał wam drzwi.
Gdy wyszliście Teleri zagwizdała.Z miasta do was przygalopowały cztery czarne konie.Kobieta wsiadła na jednego z nich i ruszyła przez mosty.
Gdy już je przekroczyła wjechała na leśny trakt.
Kiedy pojechaliście za nią wkroczyliście do gęstego lasu.
Po kilku sekundach poczuliście dziwne mrowienie na plechach,jakby was ktoś obserwował..
 
raven72 jest offline  
Reklama
Stary 07-03-2007, 11:03   #32
 
Mr. Żubr's Avatar
 
Reputacja: 0 Mr. Żubr jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 109
Rebelianci
Gerathor cały czas patrzył na Teleri z niechęcią. Przez nią nie zdążył się nawet wykazać. Jechał konno wpatrzony przed siebie, nie odzywając się ni słowem.
 
Mr. Żubr jest offline  
Stary 07-03-2007, 13:28   #33
 
Duck's Avatar
 
Reputacja: 0 Duck jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 744
"Pięknie, ledwo co ograbiliśmy karawanę a już nam dają kolejne zadania"
Pomyślał, przejeżdżając obok kolejnej identycznej gałęzi. Spojrzał na łowcę który zdawał mu się nie być zadowolony z tego iż przydzielono nam Teleri. Ogólna cisza mocno go denerwowała, choć był przyzwyczajony do samotności. Podjechał więc do Kasshana.
-Kasshan, jesteś z południowych krain prawda? Jak tam się żyje?
 
Duck jest offline  
Stary 07-03-2007, 15:59   #34
 
Ercekion's Avatar
 
Reputacja: 2 Ercekion jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 807
Kasshan spojrzal na Valla.
Pod wladza Najswietszege Boskiego Syna, niechaj slonce zawsze swieci nad jego dusza, zyje sie wspaniale. Nie nadarmo moja kraina jest uwazana za jedna z najbogatszych na calym swiecie. Ale nie to jest najwazniejsze. U nas panuje Boska Sprawiedliwosc. Kazdy obywatel ma takie same prawa nie wazne czy jest bogaty czy biedny, kazdego spotykaja takie same kary za te same wystepki i przestepstwa. Zaprawde w stolicy sa fontanny plynace winem i mlekiem. Drzewa sa az ciezkie od soczystych owocow dostepnych dla kazdego przechodnia, zlote dachy palacu sultana sa naprawde oszalamiajacym widokiem, szczegolnie podczas zachodow slonca.
 
Ercekion jest offline  
Stary 07-03-2007, 20:52   #35
 
raven72's Avatar
 
Reputacja: 0 raven72 ma wyłączoną reputację
$: 10 135
Rebelianci
Po kilku minutach nudnej jazdy docieracie na szczyt wzgórza.Z wysoka możecie zobaczyć wielki zamek z żołnierzami na murach,a pod nim kilka domów.
Teleri prychnęła i zeskoczyła z konia.
-Zostawcie tu wierzchowce i chodźcie za mną..
Kobieta pobiegła tak szybko,że w mgnieniu oka znalazła się u podnóża wzgórza.Pomachała do was i poprowadziła was za jeden z domów.Po wydeptanej ulicy przechadzał się niewielkie grupki ludzi,gdzieniegdzie stał jakiś strażnik.Teleri spojrzała na was.
-Jeśli przejdziemy za tymi trzema domami znajdziemy się pod południowym murem fortu.
Pobiegła w lewo i kilka chwil później znalazła się u podnóża muru.
Gdy do niej dobiegliście,kobieta nakierowała rękę na mur i szepnęła:
-Derv Ibnas
Z ziemi wyrosły pnącz przymocowując się do wierzchołka muru.
Teleri wspięła się na górę i kucnęła spoglądając na was z góry.Kiedy weszliście za nią,kobieta wyciągnęła sztylet i poszła powoli do jednego ze strażników.
Zabiła go jednym pchnięciem i rzuciła ciało na ziemię.
Spojrzała na was.
-Zejdziemy na dół..
Zeskoczyła miękko na gałąź pobliskiego drzewa i szybko dostała się na drugą stronę muru.
Dopiero teraz zauważyliście trzy domy wewnątrz muru i kilka drzew.Po kamiennych uliczkach przechadzała się straż.Gdy zeszliście za Teleri ta mruknęła do was:
-Tylko uważajcie..
Przylgnęła do ściany i powoli wyszła przed jeden z domów.
Gdy byliście już blisko wejścia do dużego,głównego kompleksu fortu,otoczyło was sześć strażników.Teleri zaklęła i szepnęła do was:
-Będziemy musieli walczyć..
Jeden ze strażników,ubrany w złotą zbroję podszedł do was i wyciągnął miecz.
-Poddajcie się,albo będę was musiał zatrzymać siłą..
Teleri mruknęła coś,a wojownika odesłało trzy metry w tył.Kobieta wyciągnęła oba sztylety i spojrzała na was jednocześnie starając się bronić przed atakującym ją strażnikiem.
 
raven72 jest offline  
Stary 07-04-2007, 08:42   #36
 
Duck's Avatar
 
Reputacja: 0 Duck jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 744
Rebelianci

Przybliżył się do reszty i obrócił do nich plecami.
-Nie jestem dobry w walce na miecze, zróbcie mi lukę w strażnikach, sam pobiegne szukać tych rozkazów. Teleri gdzie powinienem ich szukać, a wy -spojrzał szybko na Kasshana i Gerathora- Mam prośbę zróbcie tu mnóstwo zamieszania to mi bardzo pomoże
 
Duck jest offline  
Stary 07-06-2007, 09:58   #37
 
Mr. Żubr's Avatar
 
Reputacja: 0 Mr. Żubr jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 109
Rebelianci
Gerathor stojąc plecami do reszty towarzyszy dobył obydwu swych mieczy.
- Ja się na to piszę - odparł w stronę Valla.
Jednym szybkim krokiem zbliżył się ku najbliższemu przeciwnikowi, uderzając jednym ostrzem na odlew w kierunku głowy, a następnie starając się pchnąć drugim w brzuch.
 
Mr. Żubr jest offline  
Stary 07-06-2007, 12:32   #38
 
Ercekion's Avatar
 
Reputacja: 2 Ercekion jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 807
Rebelianci
Niechaj i tak bedzie. POwiedzial Kashan wykonujac szybkie ruchy obyma falchionami.
Karans, Hasar ab namad!! Wykrzyczal rzucajac sie w wir walki. Jego "wierzchowiec" skoczyl zanim by siac zniszczenie w szeregach krolewskich straznikow ktorzy to nie spodziewaja sie takiej zrecznosci i wspolpracy od dwoch kotow.
 
Ercekion jest offline  
Stary 07-07-2007, 08:41   #39
 
raven72's Avatar
 
Reputacja: 0 raven72 ma wyłączoną reputację
$: 10 135
Rebelianci
Teleri odskoczyła od strażnika i ustała obok was.
-O przejście się nie martw..
Po kilku minutach walki pod mieczami Kasshana zginęli dwaj żołnierze.Jeden z nich został dobity przez tygrysa.
Żołnierz zablokował cios w brzuch,ale drugie ostrze sprawnie odcięło mu głowę.
Teleri zablokowała cios jednego z żołnierzy i odrzuciła go na ziemię zaklęciem.Dobiła go swoim sztyletem i spojrzała na Valla.
Drzwi do wnętrza budynku były odsłonięte,a dowódca wraz z dwoma żołnierzami pośpiesznie cofali się do bramy fortu.
Kobieta spojrzała na Valla.
-Teraz jest twoja szansa...Musisz znaleźć rozkazy..
 
raven72 jest offline  
Stary 07-09-2007, 13:07   #40
 
Ravine's Avatar
 
Reputacja: 2 Ravine jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 401
Armia Króla
Rosalina prychnęła i nawet nie zsiadła z konia, żeby pomóc swoim "towarzyszom".
-Nie po to przyjechałam z odległego od stolicy miasta, żeby szukać śladów, Róbcie co chcecie, ale ja czekam na jakąś porządną walkę. Śladów szukajcie sami.
 
Ravine jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Komentarze] Przebudzenie zła raven72 Archiwum sesji Autorskich 28 08-13-2007 17:13
[Autorskie]Przebudzenie zła raven72 Archiwum rekrutacji 23 06-29-2007 09:21


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 10:11.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110