![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #41 |
![]() | Armia Królab Wilhelm złapał szczapę drewna (która zapewne leży obok ogniska. jesli nie, wział jakąś gąłąź lub odłamał kawałek rusztowania namiotu) i dorzucił do ognia. Usiadl na ziemi i mruknął. - Sami tu wrócą. Ale jak lubisz, rozglądaj się. Wyjął kuszę i siedział, gotów do strzału. Strzeli we wszystko, co wyłoni sie zza sciany lasu. We wszystko (to nie jest żart. Proszę MG i uwzglądnienie tego przy sowim poscie. Jesli cos wyjdzie z lasu[jeżeli cos w ogóle wyjdzie] to zapewne zginie [genialny kusznik])
__________________ Chcesz grać,a le nie znasz systemu WFRP II? Szkoda, co? Wal na 7704220 i opowiedz o postaci, zmienimy ja na liczby! |
| |
| Reklama |
| |
| | #42 |
![]() | Armia Króla Po kilku minutach Liranna i Verrine wrócili szybko do was. -Nic tu niema..Nie rozumiem..-mruknął Verrine. *** Po kilku minutach czekania z lasy wyłonił się łucznik w skórzanej zbroi.Nim zdążył cokolwiek zrobić,padł na ziemię ze strzałą wbitą w serce.Tuż za nim wyszedł drugi,ale ten natychmiast wskoczył za drzewo.Teraz doszły was słowa wroga: -Już tu są..Jeden z nich nas zabije.. Dosłownie po sekundzie z lasu wybiegło pięciu wojowników w kolczugach i z mieczami.Trzech z nich zginęło od kuszy Willhelma,a pozostała dwójka pobiegła w stronę Rosaliny.Spomiędzy drzew wybiegło następnych dwóch żołnierzy.Jednak strzała nie mogła ich zabić.Mieli ciężkie zbroje i dwuręczne miecze w rękach.Widać było,że są tu dowódcami.Ustali niedaleko starego obozu i wymruczeli coś do dwóch wojowników. Jeden z nich zawrócił i rzucił się na Willhelma.Liranna czarami zatrzymywała strzały wylatujące pomiędzy drzew a Verrine spokojnie obserwował walkę. |
| |
| | #46 |
![]() | Rebelianci Gdy Vall wbieguje do budynku dowódca wraz z żołnierzami zbliżają się do was.W chwili gdy unieśli miecze,ich broń wyrywała się z dłoni,zmuszając ich do odwrotu.Teleri spojrzała na Gerathora i Kasshana. -Zabijcie ich.. Vall Gdy wbiegłeś do budynku zauważyłeś,że stoisz w małym pokoiku.Uchylone lekko drzwi przed tobą,wskazywały,że budynek jest patrolowany. W szparze w drzwiach zauważyłeś dwie pary strażników.Każda chodziła wzdłuż wielkiego korytarza z pochodniami na ścianach.Gdy jedna odwracała się tyłem do ciebie,druga szła w twoją stronę.Taki patrol mógł cie zatrzymać. Po dokładnym przyjrzeniu się korytarzowi zauważasz,że na suficie wisi złoty,zdobiony kamieniami żyrandol,pod którym patrol przechodzi zamieniając się miejscami.Po prawej stronie,przy ścianie stoi szafka,która mogłaby zasłonić dwóch ludzi. |
| |
| | #48 |
![]() | Wilhelm stał nieruchomo, z opuszczonym meiczem, hardym spojrzeniem. Kiedy rpzeciwnik był tuż przy nim i zamachnął sie do ciosu, ten zrobił krok w tył i rozorał mu kark. Bez mrugniącia okiem. Bez okrzyków. Bez przemówień.
__________________ Chcesz grać,a le nie znasz systemu WFRP II? Szkoda, co? Wal na 7704220 i opowiedz o postaci, zmienimy ja na liczby! |
| |
| | #49 |
![]() | Kashaan skinal lapa swemu kotu rozkazujac mu rzeby zajal sie ludzmi krola. Teraz juz bezbronnymi. Sam takze wpadl w wir walki, tnac falchionami na prawo i lewo. W jego stylu walki nie bylo zbednych ruchow. Kazde ciecie bylo wyprowadzane z zamiarem zabicia. Wiedzial ze oni nie mogli by oczekiwac litosci w takiej sytuacji wiec sam tez nie zamierzal jej dawac.
__________________ 29 wyjezdzam na wakacje. POstaram sie wchodzic conajmniej raz dziennie ale nie wiadomo jak to bedzie... |
| |
| | #50 |
![]() | Rebelianci Kasshan i Gerathor Teleri spojrzał na Gerathora dziwnym wzrokiem i powiedziała: -Ale do moich tak.. Rzuciła sztylet w stronę jednego z żołnierzy.Krew mężczyzny chłasnęła na bramę fortu.Kobieta trafiła prosto w gardło. Kły tygrysa przegryzły na wylot gardło słabo osłoniętego żołnierza.Dowódca wydał ostatni krzyk o pomoc,zanim ostrze Kasshana przebiło jego czoło. Teleri spojrzał na trupy i prychnęła. -I dobrze im tak.. Usiadła na ziemi i zaczęła bawić się sztyletem wyjętym z gardła żołnierza.Kobieta mruknęła: -Teraz poczekamy na waszego kolege.. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Komentarze] Przebudzenie zła | raven72 | Archiwum sesji Autorskich | 28 | 08-13-2007 17:13 |
| [Autorskie]Przebudzenie zła | raven72 | Archiwum rekrutacji | 23 | 06-29-2007 09:21 |