![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #51 |
![]() | Kasshan wytarl ostrza z posoki o ubrania martwych przeciwnikow. Nastepnie plynnym ruchem schowal oba ostrza do pochw na plecach. Jesz poki czas moj przyjacielu- wyszeptal do ucha wielkiego kota, wskazujac na zwloki ludzi krola. Mowi sie ze wielki kot zjadajac swoje ofiary przejmuje ich moc.
__________________ 29 wyjezdzam na wakacje. POstaram sie wchodzic conajmniej raz dziennie ale nie wiadomo jak to bedzie... |
| |
| Reklama |
| |
| | #53 |
![]() | Rebelianci Gerathor siadł na ziemi. Wcześniej zabijali nawet konie, teraz mordują bezbronnych. Tego kociego mogę jeszcze zrozumieć, jest z daleka i... no nie wiem. Ale ta kobieta... Pewnie jeszcze myśli, że to imponujące. Mam nadzieję, że tamten łotrzyk okaże się bardziej ludzki. Nieraz przychodziło mi zabijać, ale nie raczej nie bezbronnych, choć to też się zdarzało. Ale nie chcę więcej. Zabijać za sprawę, a mordować, to różnica... Ostatnio edytowane przez Mr. Żubr : 07-27-2007 o 13:43. |
| |
| | #54 |
![]() | Rebelianci Gerathor i Kasshan Teleri ziewnęła i spojrzała na tygrysa jedzącego ciała żołnierzy.Następnie wzrok swój skierowała na Gerathora. -Mam nadzieję,że następnym razem postarasz się nie zostawiać świadków.. Vall Chwyciłeś metalowy świecznik i skryłeś się za szafką obok drzwi.Zauważyłeś też,że jeden z żołnierzy odwrócił się od pozostałej trójki i podszedł do drzwi pokoju,w którym się skrywasz. Mężczyzna wszedł do środka i zamknął cicho drzwi.Rozejrzał się niepewnie wokół siebie nie zauważając cudem ciebie i podszedł do szafki stojącej niedaleko ciebie.Odwrócił się tyłem i wyjął z jednej z szuflad butelkę. Gdy odwrócił się,stanął jak sparaliżowany widząc ciebie ze świecznikiem w ręku.Wyjął miecz i ruszył w twoim kierunku. Widać było,że jest pijany,bo jego kroki były krzywe.Także nie zawołał reszty strażników. Gdy był już obok ciebie mruknął: -Dzies dory..-wyseplenił niewyraźnie-Agubiłeś sę? Armia Króla Żołnierz zabity przez Willhelma jęknął po raz ostatni.Drugi wojownik uchylił głowę przed ostrzem,ale te wbiło mu się w ręke.Mężczyzna zawył i wyciągnął "broń" kobiety z ramienia.Żołnierz zaczął z całych sił ciągnąć ostrze,aby broń wypadła Rosalinie z ręki,jednak głęboka rana osłabiła go..Padł na ziemię i spojrzał błagalnie na Rosalinę. Za waszymi plecami Verrine powiedział: -Nie pokonamy ich jeśli są tam ich łucznicy..Idę tam.. Verrine wyciągnął miecz i pobiegł w kierunku lasu.Dwaj dowódcy nie zauważyli go,bo byli zajęci przyglądaniem się Willhelmowi i Rosalinie. Po kilku minutach,gdy Verrine przez dłuższą chwilę nie wychodził z pomiędzy drzew rozległ się huk. Wasz towarzysz wyleciał z lasu prosto w waszą stronę.W jego brzuchu tkwiły trzy sztylety.Liranna złapała go i położyła na ziemi.Verrine powiedział tylko,zanim stracił przytomność: -Łucznicy zabici....Mag...W lesie.. Liranna zaklęła i spojrzała na dowódców.Dwaj opancerzeni mężczyzni odwrócili się do was plecami i odeszli wzdłuż rzeki. Spomiędzy drzew wyłonił się mężczyzna o długich,srebrnych włosach i w czarnej szacie.Uniósł dłoń i wymruczał kilka zaklęć.Wokół niego wzniosła się bariera uniemożliwiając atak z łuku lub kuszy. Mag podszedł do was i powiedział ochrypłym głosem: -Nikt nie będzie zabijał rebeliantów..Nikt..Cały mój oddział..Przypłaci za to życiem.. Wskazał Verrine'a i spojrzał na rannego rebelianta.Żołnierz Rebeli wciąż patrzył błagalnie na Rosalinę. Ostatnio edytowane przez raven72 : 07-27-2007 o 15:30. |
| |
| | #56 |
![]() | Rebelianci Vall Żołnierz spojrzał na ciebie.Zbroja wisiała mu tylko na ramieniach.Na oko ta prosta kolczuga za jednym,prawym naramiennikiem,weszła by na ciebie. Mężczyzna schował miecz i wyseplenił: -A.Owy Ekut..Oniec rytarza.. Wskazał ręką drzwi i oparł się o ściane wciąż wpatrując się w ciebie nieobecnym wzrokiem. |
| |
| | #57 |
![]() | Rebelianci -Dziękuje żołnierzu możesz liczyć na pochwałę, a przy okazji mógłbyś to odłożyć?- powiedział dając mu świecznik -Leżał gdzieś tam- wskazał ręką gdzieś za strażnika. Poczekał aż strażnik się obróci i w miarę cicho wyjął miecz, podszedł do niego i postarał się go ogłuszyć, silnym ciosem w tył głowy, rękojeścią miecza |
| |
| | #58 |
![]() | Rebelianci Vall Strażnik padł na ziemię ogłuszony a świecznik zabrzęczał uderzając o ziemię.Miecz Żołnierza upadł obok twych stóp,a zza drzwi dobiegły cię odgłosy strażników. Domyśliłeś się,że koledzy ogłuszonego mężczyzny właśnie zauważyli jego nieobecność. Niedaleko,na stole leżał hełm z królewskim herbem zasłaniający całą twarz.Widocznie któryś z żołnierzy go pozostawił.Usłyszałeś jak w stronę drzwi idzie jedna osoba. Miałeś mało czasu na decyzje. |
| |
| | #59 |
![]() | Szybko jednał ręką wziął hełm i wsunął go sobie pod pachę. Później cicho podbiegł po butelkę, złapał ja drugą ręką, podszedł do drzwi i wyszedł żołnierzom naprzeciw - Witajcie koedzy- powiedział z trochę przymrużonymi oczami. Po chwili, ręką w której trzymał butelkę z trunkiem, zaczął wskazywać na pokój z którego wyszedł i spojrzał na straż udając uśmiechniętą minę pijaka - Tam... kolega... pppprzewrócił się chyyyyba trzeba mu pomóc |
| |
| | #60 |
![]() | Rebelianci Vall Żołnierze spojrzeli na ciebie dziwnym wzrokiem i podeszli do nieprzytomnego.Jeden z nich zwrócił się do ciebie: -Wracaj na patrol... Na korytarzu został tylko jeden wojownik wpatrujący się w ciebie. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [Komentarze] Przebudzenie zła | raven72 | Archiwum sesji Autorskich | 28 | 08-13-2007 17:13 |
| [Autorskie]Przebudzenie zła | raven72 | Archiwum rekrutacji | 23 | 06-29-2007 09:21 |