Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-21-2007, 10:50   #41
 
Kolmyr's Avatar
 
Reputacja: 2 Kolmyr jest na bardzo dobrej drodze
$: 42 621
Gdy wielka ściana wody pędzi w Twoją stronę jest to niepowtarzalne uczucie. Nagły skok adrenaliny, wszystkie bodźce odbierane są z potrójną siłą i całe życie przebiegające przed oczyma. Gdyby nie lina zapewne by zginął. Lina napięła się do granic tak że poczuł piekielny ból w plecach. W chwilę później był już w wodzie. Na chwilę całkowicie go oszołomiło. Przez kilka sekund szok sprawił że nie był w stanie poruszać się czy nawet myśleć. Świadomość jednak szybko wróciła. Zaczął z całych sił płynąć na powierzchnię gdyż zdążył się już nieco zanurzyć. Jeśli zdoła spróbuje wspiąć się po linie i dostać na pokład choć w obliczu szalejącego sztormu może to być dość trudne. Jeśli się uda złapie się czegoś aby znów nie wylądować za burtą.
 
__________________
To była dłuuuga przerwa... przepraszam wszystkich i ogłaszam oficjalnie... wróciłem !!!
Kolmyr jest offline  
Reklama
Stary 07-22-2007, 19:15   #42
 
corenick's Avatar
 
Reputacja: 2 corenick jest na bardzo dobrej drodze
$: 19 413
Statek wspial sie na kolejna fale. Trzymajac sie czego tylko mogliscie obserwowaliscie co sie wydarzy. Statek zatrzyma sie na szczycie poteznej fali po czym z jekiem drewna przechylil sie w przod i runal w wodna doline. Natychmiast nabraliscie niesamowitej predkosci. Wszystko wygladalo tak jak poprzednio, jednakze, statek mocno uderzyl dziobem w tafle wody a impet powalil wielu z was na deski. Potezny zwal morskiej topieli uderzyl w was jak furiat. Statek nie zdazyl obrocic sie tak by moc sie wspinac w gore i fala poczela zamykac sie nad wami.
Jedna chwila zamieszania i chaosu. W momencie kiedy woda opadla zobaczyliscie glowny maszt zlamany w polowie. Amira poleciala szerokim lukiem, uderzajac plecami w drugi maszt. Zdazyliscie zauwazyc jak jej bezwladne cialo opada w dol, po to by w nastepnym momencie zawisnac na jednej z lin, zaczepione za stope, do gory nogami.
Dewlin nie mial tyle szczescia by utrzymac sie na pokladzie. Wraz ze zlamanym masztem polecial daleko za burte. Widzieliscie tylko line, ktora napieta do granic mozliwosci, tonela gdzies w morskim odmecie.
 
corenick jest offline  
Stary 07-23-2007, 10:34   #43
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skał
$: 148 425
Selina z obawa spogladala na to co sie dzieje. Statek przez chwile utrzymywal sie na gorze fali. Wodna czelusc pod nimi zdawala sie niemiec dna. Nagle jakby wreszcie sie zdecydowal, kadlub przechylil sie w przod i runal z niesamowitym pendem w dol. Szarpniecie sprawilo ze poczula nieznosny bol w rekach. Morze zblizalo sie coraz szybciej i szybciej by w koncu zderzyc sie ze statkiem. Impet uderzenia powalil duza czesc zalogi. Zaraz po nim przyszla fala, po ktorej nie udalo sie im juz wzbic. Woda zalala poklad zabierajac ze soba co tylko mogla. A nawet wiecej.... Przerazona wpatrywala sie w scene jaka rozgrywala sie na jej oczach, a na ktorej przebieg nie mogla nic poradzic. Jej ukochana siostra zostala odrzucona od zlamanego masztu i z duza sila uderzyla w drugi i zawisla bezwladnie na linie. Blondynek za ktorym wodzila oczami wylecial wraz ze zlamanym masztem w chaos morza. Widac bylo tylko i wylacznie line, ktora wygladala w dodatku jakby za chwile miala peknac.
Panika ogarnela dziewczyne. Przez sekunde nie wiedziala co ma robic jednak doswiadczenie szybko wzielo gore nad niepewnoscia i strachem.

- Czlowiek za burta do cholery.

Wypatrzyla tych co byli najblizej masztu i liny utrzymujacej Dewlina. W zamieszaniu jakie bylo na pokladzie mignela jej twarz czarnoskorego pasarzera na gape. Nada sie...

- Panie Galibert do cholery rusz pan ta swoja dupe i zacznij wciagac tego biedaka.

Krzyknela gniewnie zchodzac szybko na poklad aby im pomoc. Przechodzac kolo masztu musiala sie cala sila woli powstrzymac od checi rzucenie sie na ratunek siostrze. Nie znaczy to ze nie pomyslala o jej zdrowiu. Przechodzac kolo Samuela rzucila rozkazujacym choc i nieco hmmm zalamujacym sie glosem co moglo wynikac zarowno z przerazenia losem Amiry jak i ze zmachania walka ze sztormem.

- Panie McNiles zajmij sie pan nia do stu diablow i zrob pan to dobrze i szybko.


Jednoczesnie zlapala jednego z marynarzy i nakazala mu pomoc Samuelowi. Sama pobiegla i chwycila line Dewlina ciagnac ja z calych sil. Nie straci nikogo z zalogi w tym sztormie do cholery... nikogo...

- Chwyccie sie czegos mocniej chlopaki... Ta przejazdzka bedzie jedyna w swoim rodzaju. Panie Royal do wszystkich diablow morskich wyprowadz nas pan z tego piekla!!!!.....
 
__________________
Pragnienie mężczyzny zwraca się ku kobiecie, pragnienie zaś kobiety rzadko zwraca się ku czemuś innemu niż ku pragnieniu żywionemu przez mężczyznę.
Spodziewany dzien 0 : 20 Styczen 2009
Midnight jest offline  
Stary 07-23-2007, 10:56   #44
 
Kolmyr's Avatar
 
Reputacja: 2 Kolmyr jest na bardzo dobrej drodze
$: 42 621
"Przeklęty sztorm... Przeklęte może... tak łatwo nie pójdę na dno!"

Z całych sił starał się wypłynąć na powierzchnię. Musiał jak najszybciej dostać się na pokład bo inaczej skończy marnie. W życiu już dwa razy jego statek zatonął jednak nigdy podczas sztormu. Przedtem zostały one zatopione przez piratów czy też przeciwnie przez angielską marynarkę. Dryfował wtedy wiele dni na jakimś kawale drewna dopóki nie dotarł na suchy ląd. Tu nie miał takiej opcji. W sztormie na pewno zginie jeśli nie wróci na pokład.
 
__________________
To była dłuuuga przerwa... przepraszam wszystkich i ogłaszam oficjalnie... wróciłem !!!
Kolmyr jest offline  
Stary 07-23-2007, 11:51   #45
 
cynis's Avatar
 
Reputacja: 3 cynis jest na bardzo dobrej drodze
$: 11 076
Mało kto teraz interesował się co jest ze statkiem. A radził sobie nie tak dobrze. Rzucało nim tak bardzo, że Martin nie przypominał sobie by kiedyś przeżył podobny, nawet na pierwszym statku gdzie zaczynał. Teraz mogli chyba tylko zginąć w możliwie najmniej bolesny sposób. Czarnoskóry na chwilę zamknął oczy i zaczął się modlić. Każdy robi się bardzo religijny w obliczu takiego niebezpieczeństwa. Wtedy usłyszał swoje nazwisko. Otworzył oczy i przez moment nie zrozumiał o co chodzi. Myślał, że to wołanie z zaświatów by już dołączył do nich ale... Ale to była kobieta bardziej realna niż on sam, Pani Bosman. Chciała czegoś od niego, teraz, kiedy nie było jak się ruszyć by nie wypaść za burtę. Spojrzał w kierunku gdzie wskazywała. Nie zobaczył nic. Potem po chwili zauważył linę i gdzieś na jej końcu kępę blond włosów. Zrozumiał co się stało. Wyszukał miejsce gdzie lina leżała najbliżej i podszedł chwytając ją. Zaparł się o reling i zaczął ciągnąć. ”Lepiej żeby jeszcze żył... Bo ryzykować dla trupa...” Zaczął mamrotać przekleństwa pod nosem. A mógł spać chwilę dłużej i teraz by siedział w cieplutkiej suchej tawernie i popijał rum.
 
__________________
Rzeczy o prawdopodobieństwie 1:1000000 sprawdzają się w 9/10 przypadków.
Wszystko jest możliwe pod warunkiem, że nie wiesz o czym mówisz.
Jeżeli nie wiesz co czynisz, rób to w sposób elegancki.
Komentarz O'Toole'a do praw Murphy'ego: Murphy był optymistą.
cynis jest offline  
Stary 07-23-2007, 12:43   #46
 
Uland's Avatar
 
Reputacja: 0 Uland jest na bardzo dobrej drodze
$: 934
David jak najbardziej postanowił zastosować się do rady dotyczącej mocniejszego chwycenia się czegoś, nie zamierzał powtarzać wypadnięcia za burte
 
Uland jest offline  
Stary 07-23-2007, 12:45   #47
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 167
Pierwsza fala uderzyła... To wina Matthew... Kolejnego błędu już nie popełni. Zakręcił kołem tak, by statek wpłynął na falę. Udało się... Statek zawisł chwilę na czubku, po czym szybko zleciał w dół. Pęd powietrza zapierał dech w piersiach tak, że nawet szepnąć się nie dało... Chłopak lubił to uczycie... Lubił po takim spływaniu z fali łapać łapczywie powietrze... Lubił gdy serce podchodziło mu do gardła, by zaraz znów znaleźć się na swoim miejscu.
- Panie Royal jak pan to przezyje to pogadamy sobie na osobnosci. Teraz trzymaj pan ta lajbe tak zeby ciela te cholerne fale a nie nadstawiala sie jak pieprzony cebrzyk. - usłyszał stanowczy głoś Pani Bosman.
No, jeśli mnie sztorm nie ubije to zrobi to Pani Bosman...- uśmiechnął się krzywo.
Statek znów zatrzymał się na szczycie fali...
Powtórka z rozrywki- przeszło przez myśl chłopakowi.
I znów spadli w dół z tak wielkim pędem, że aż trzeszczały deski... Statek uderzył tak mocno w wodę, że aż zmyło kilku członków załogi... Maszt złamał się pod naporem wody, gdzieś dalej, dalej za burtą było widać linę, która wydawała się, że zaraz pęknie. Lina wchodziła do wody. Z resztek masztu zwisała dziewczyna, siostra Pani Bosman. Chłopak chciał jej pomóc lecz nie mógł... Musiał wyprowadzić wszystkich z tego piekła...
-Panie Royal do wszystkich diablow morskich wyprowadz nas pan z tego piekla!!!!
-Się robi!- rozejrzał się dookoła... Szukał jakiegoś przesmyku między falami, jakieś wolnej przestrzeni gdzie mógł skierować statek.
Miał zamiar wspiąć się na jeszcze jedną falę i po skosie, korzystając z pędy z jakim będą spadać, spłynąć w kierunku gdzie było w miarę bezpiecznie.
 
Panda jest offline  
Stary 07-23-2007, 23:56   #48
 
corenick's Avatar
 
Reputacja: 2 corenick jest na bardzo dobrej drodze
$: 19 413
Kto zyw i mogl rzucil sie na ratunek. Dwojka z zalogi stanela przed niezlamana wola Zeusa. Jezeli wy niczego nie zrobicie, zrobi to za was morze.
Bolalo was to, ze wszechogarniajace zmeczenie i bol wszystkich czlonkow chcieliscie zakonczyc w wygodnym hamaku, jednak powinnosc wobec kompanow musiala przewazyc. Ostatkiem sil zmusiliscie sie do wysilku.
Pierwsze co nalezalo zrobic, to wydobyc Dewlina z odmetow. Pozniej odciac maszt z rejami i ozaglowaniem. Wiedzieliscie, iz nie wykonanie tak podstawowych czynnosci, spowoduje zatopienie statku.
Nastepnie wypadalo wam sie zajac siostra Pani Bosman. Jednak to zostawiliscie na moment kiedy statek bedzie bezpieczny. O postawienie masztu, zawieszenie rei i zagli mogliscie sie zatroszczyc pozniej. Teraz chodzilo o zycie kogos z zalogi.
 
corenick jest offline  
Stary 07-24-2007, 11:05   #49
 
Ercekion's Avatar
 
Reputacja: 2 Ercekion jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 807
Do stu diablow, odpoczatku mialem zle przeczucia...- powiedzial na glos szkot, nastepnie juz w myslach dodal - no ale czego sie spodziewac po dwoch babach na pokladzie. Zapowiada sie ostra zabawa jesli juz na poczatku podrozy wpadamy w takie klopoty.
 
__________________
29 wyjezdzam na wakacje. POstaram sie wchodzic conajmniej raz dziennie ale nie wiadomo jak to bedzie...
Ercekion jest offline  
Stary 07-24-2007, 11:24   #50
 
Midnight's Avatar
 
Reputacja: 5 Midnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skałMidnight jest jak klejnot wśród skał
$: 148 425
Selina ustawila sie przy linie tuz za ciemnoskorym Martinem. Z calych sil starala sie teraz wyrzucic z glowy strach o siostre. Do cholery jak sie ten gamon Samuel nie ruszy to wlasnorecznie wyrzuci go za burte.... Coraz wiecej marynarzy zebralo sie przy linie tak ze ze spokojem mogla ustapic jednemu z nich miejsce. Klepnela Martina w ramie i odsunela sie.
Teraz pojawil sie kolejny problem.
Zlamany masz wciaz trzymaly liny i ozeglowanie. Zaloga padala juz z nog... zreszta ona do cholery tez... Popatrzyla po swoich ludziach. Twardzi, zaprawieni w boju z zywiolem, wykonczeni. Byla ich pania Bosman. Jedna z nich. Czula ten sam bol w rekach, to samo oslabienie nog, ta sama milosc do tej kaprysnej matki jaka jest morze. Usmiechnela sie. Wyjda z tego w calosci bo ona tak chce!
Rozejrzala sie jeszcze raz po pokladzie. Jej wzrok ponownie napotkal Davida trzymajacego sie kurczowo jakiejs czesci statku. Gniew w niej zawrzal podsycony dodatkowo troska o statek i zaloge. Ten cholerny obibok i nieudacznik pilnuje swojego i tylko swojego dupska kiedy tyle roboty jest, kiedy oni ratuja Dewlina z otchlani, kiedy jej siostra bycmoze juz nie zyje, ten choleryny, zafajdany dupek. Juz ona mu pokaze czym moze byc zycie na jej statku.
Ruszyla w jego strone po drodze wydajac rozkazy tym ktorzy jeszcze pozostawali wolni. Wiedziala tak jak i oni co nalezy robic, nie trzeba bylo im tlumaczyc... Jej zaloga. Gdy stanela przed Davidem spojzala mu w oczy i powiedziala.

- Widze, ze ci sie cholernie ta czesc statku podoba, ale wiesz kochasi tam ratujemy czlowieka, a ty tu dupe grzejesz. Hmmm ale niemartw sie slodziutki juz ja ci znajde zajecie. ZBIERAJ TA ZAKICHANA DUPE I RUSZAJ DO ODCINANIA MASZTU. I na bogow radze ci zebym widziala cie caly czas w akcji bo przysiegam ze wyladujesz w wodzie szybciej niz ci sie wydaje.

Ostatnie slowa wysyczala mu w twarz po czym sama ruszyla po siekiery zeby pomoc reszcie w tym zadaniu. Zadufany, bezurzyteczny idiota.
 
__________________
Pragnienie mężczyzny zwraca się ku kobiecie, pragnienie zaś kobiety rzadko zwraca się ku czemuś innemu niż ku pragnieniu żywionemu przez mężczyznę.
Spodziewany dzien 0 : 20 Styczen 2009

Ostatnio edytowane przez Midnight : 07-24-2007 o 17:21.
Midnight jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Autorski] Piraci, rekrutacja dodatkowa corenick Archiwum rekrutacji 5 09-02-2007 17:44
[Komentarze] Piraci corenick Archiwum sesji Autorskich 8 08-29-2007 03:07
[Autorski] Piraci corenick Archiwum rekrutacji 31 08-04-2007 20:48
Piraci, kamraci joho. Kościej Archiwum rekrutacji 26 05-12-2007 17:30
[rekrutacja] Piraci! Quarxarian Archiwum rekrutacji 23 09-26-2006 17:06


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 15:25.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110