Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-13-2007, 20:14   #61
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 565
Jeden z elfów podszedł po ciuchu do niej z wyliczonymi stratami.
Kiki uniosła się w szale złości.
- Że ilu?! Czyś ty zgłupiał?! Ale...to znaczy, że przegraliśmy. Właściwie nie mamy co się dziwić, było nas zdecydowanie mało. - Kiki posmutniała. Spuściła głowe w dół całkowicie poddając się. Wiedziała, że nie ma na co liczyć, że to jest już koniec. Pieniędzy nie miała na wynajęcie najemników, więc pozostało jej by sama z bratem zostali wynajęci. Podniosła głowę z dumą, dowódcy poddawać się nie mogą!
- Słuchajcie wszyscy. Nasze straty są koszmarnie wielkie, nie damy już rady dłużej bronić tego lasu, jednak w końcu to nie jest ostatni las, czy tak?! - spytała pełnym entuzjazmem chcąc podwyższyć morale ocalałych.
- Teraz udamy się do miasta najemników. Tam dokonamy mobilizacji, dla nowych... - rzekła nie chcąc mówić reszcie iż tak naprawdę ich oddział właśnie się rozpadł i nie ma szans by znów walczyli u jednego boku.
Kiki ruszyła w stronę miasta a za nią podążali ocalali z bitwy. Brat Kiki szedł obok niej, jak zawsze, ramię w ramię, krok w krok.
- Kiki Ty mówisz poważnie? Naprawdę idziemy do miasta najemników? - zapytał Ronin zupełnie podekscytowany, że zbiorą nową, silną armię.
- Tak - odpowiedziała krótko gdyż łzy zbierały jej się w oczach a żal podchodził do gardła.
- To wspaniale! Stworzymy nowe wojsko, i ... i będziemy chronić inny las, tak jak ten nasz, nasz dom. Pamiętasz Kiki?
- Ronin przestań! - usłyszał w odpowiedzi jej brat. Głos Kiki był nadzwyczaj zrozpaczony jednak szybko przełknęła gorycz i ciągnąc dalej starała się stonować swój głos - - Nie będzie już więcej nas...idziemy tam by sami zostać najemnikami... - dodała wyłącznie do brata, by reszta została na razie w nieświadomości. Kiki uważała, że tak będzie najlepiej dla nich wszystkich.
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline  
Reklama
Stary 08-13-2007, 20:41   #62
 
Ra6nar's Avatar
 
Reputacja: 2 Ra6nar jest na bardzo dobrej drodze
$: 49 144
Guldrig stanął nad jednym z trupów i splunął krwią.
- Cholerne, ludziska, równie zawzięte istoty co i my. Ha ha ha - wraz z nim zagrzmiał cały jego oddział, który mimo strat śmiał się teraz w głos. To właśnie był bezlitosny oddział Guldriga.
- Nie opłakujmy towarzyszy! Na pewno wypatrują nas teraz z zaświatów, są w lepszym miejscu niż my.
Po tych słowach krasnolud zastanawiał się czy ruszyć w kierunku miasta najemników czy też spróbować za wszelką cenę przedrzeć się do króla.
Po chwili zmarszczył brwi i rzekł głośno do oczekujących żołnierzy:
- Czas pokazać, bracia, że my też jesteśmy uparci. Idziemy do króla, cokolwiek by nam nie stanęło na drodze! Po tych słowach uniósł wysoko buławę do góry, a jego wierni żołnierze zagrzmieli zgodnie wydając z siebie dziki okrzyk...
 
Ra6nar jest offline  
Stary 08-14-2007, 10:01   #63
qaz
 
qaz's Avatar
 
Reputacja: 2 qaz jest na bardzo dobrej drodze
$: 33 787
Ranulus spojrzał krytycznie na mury, jego wzrok powędrował na wieżyczkę która była jego przeznaczeniem. Schylił się i podniósł dwa kamienie nadające się do miotania (chyba, że niema żadnych). Spojrzał po towarzyszach, przełknął ślinę. Złapał linę i zaczął się się wspinać. Starał się podkraść niezauważony, przykucnął i czekał, aż jego kompani zajmą miejsca.
 
qaz jest offline  
Stary 08-14-2007, 11:10   #64
 
Astaroth's Avatar
 
Reputacja: 2 Astaroth jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 280
Abdel wspiął się na mur zaraz po Ranulusie. Na początku nie szło mu za dobrze, ale w końcu znalazł się obok niego. Czekał na Morfika z wyciągniętą ręką, aby pomóc mu się dostać na mur, gdy ten już będzie na ostatnim etapie wspinaczki. Idąc w ślady Ranulusa, przykucnął i począł zbliżać się do wartowników, stawiając stopy niezwykle ostrożnie. Poczuł, że pocą mu się dłonie, więc otarł je o spodnie. Wypuścił lekko powietrze i uspokoił oddech. Wyjął dwa małe noże, jeden trzymając w prawej, a drugi w lewej ręce. Były bardzo ostre i służyły na co dzień do różnych prac domowych. Teraz miały spełniać rolę sztyletów do rzucania. Abdel nie podejmował jednak żadnych działań, póki z towarzyszami nie zajmą dogodnych pozycji do ataku. Sam starał się podejść tak, aby zajść wrogów z innej strony niż reszta. Pokazał palcami znak "V" i wskazał kciukiem w swoją stronę, dając do zrozumienia pozostałym, że bierze dwóch strażników na siebie. Miał przewagę w tym, że rzucał obiema rękami jednakowo sprawnie i celnie. Zdenerwowanie minęło. Był gotów. Pozostało tylko czekać na Morfika.
 
Astaroth jest offline  
Stary 08-15-2007, 16:16   #65
 
Morfik's Avatar
 
Reputacja: 2 Morfik jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 248
Morfik powoli wspinal sie na mor. Nigdy w zyciu nie wspinal sie i wychodzilo mu to troche kiepsko. Wreszcie wspial sie na taka wysokosc, ze mogl zlapac reke Abdela. Abdel pomogl mu sie wspiac. Gdy Morfik byl juz bezpiecznie na gorze ustawil sie tuz za Ranulusem. Denerwowal sie. Brakowalo mu jego brata, ktory zawsze wpsieral go w takich chwilach. Przez chwile pomyslal nawet, ze wolalby zamienic sie z nim miejscami, lezec w swoim domu, przy kominku. Szybko jednak powrocil do rzeczywistosci.

PS.
Wybaczcie, ze pisze bez polskich znakow ale jestem za granica i w komputerze na ktorym pracuje nie ma polskich znakow.
 

Ostatnio edytowane przez Morfik : 08-15-2007 o 16:20.
Morfik jest offline  
Stary 08-17-2007, 07:11   #66
 
Grom's Avatar
 
Reputacja: 2 Grom jest na bardzo dobrej drodze
$: 21 763
Damien Mactare
Gdy nadeszła twoja kolej wskoczyłeś do beczki ze smołą. Twoje krótko ścięte czarne włosy nie bardzo zmieniły się pod wpływem czarnej mazi, podobnie jak gęsta broda. Z całej twarzy najbardziej było widać błękitne oczy. Ledwo się zmieściłeś do beczki ze względu na twój wzrost.
************************************************** *******
Wszedłeś po linie jako ostatni. Podszedłeś do Brada i poczekałeś na to co się stanie.

Kiki
Wyszłaś z lasu, który w połowie był już spalony. Wyszłaś na dużą równinę. Na małym wzniesieniu było kilka skał, było to dobre miejsce na obóz. Mimo wszystko, mogłaś też iść dalej, pod osłoną nocy. Co wybierasz?

Guldrig
Twoja decyzja była prosta - przebić się przez królestwo, aż do króla. Czułeś, że droga będzie trudna. Szedłeś drogą, myśląc o tym, jak przebić się przez kolejne umocnienia. Po jakimś czasie doszedłeś do małej polanki, byłoby to dobre miejsce na rozbicie obozu. Mimo wysztko mogłeś też przeć do przodu, jednak jako doświadczony dowódca wiedziałeś, że to nie byłoby najlepszym pomysłem, zwłaszcza po walce. Wyciągnąłeś mapę królestwa, którą zabrałeś jednemu z zabitych przeciwników. Co wybierasz?

Dowódcy
Ranulus, Abdel Grimm, Morfik
Weszliście na mur i zaczęliście obmyślać plan. Mieliście pięciu wrogów do zlikwidowania - Adbel brał już na siebie dwóch. Pozostało wam już tylko czekać na sygnał sołtysa, aby zacząć cichy atak. Wasi przeciwnicy mieli pod ręką kusze, więc dobrze zaplanowany atak pozbawiłby ich życia w kilka sekund. Jeden ze strażników spał. Pozostali siedzieli i rozmawiali, jeden patrzył w stronę puszczy. W pogotowiu mieli miecze jednoręczne przy pasie.

Damien Mactare
Wszedłeś na mur i podszedłeś do Brada. Dał ci widoczny znak - twoim celem był strażnik stojący przy ścianie wieżyczki, następny przeciwnik którego miałeś zabić spał, więc miałeś szansę poradzić sobie bez trudu.

Moldgard
Siedziałeś ze swymi ludźmi na gospodarstwie sołtysa. Rozstawiłeś zwiadowców, a sam ze swoimi ludźmi poszedłeś do stodoły odpocząć.

***
Brad wydał sygnał do ataku, po czym powoli, niczym kot zbliżył się do wieżyczki. Wyciągnął swój topór i chwycił go jedną ręką. Zaczął wchodzić na okno od strony miasta, chowając się jednocześnie za kawałkiem muru. Stanął na oknie i chwycił topór dwoma rękoma, po czym szybkim ruchem skoczył do środka, zadając cięcie od góry dla swego przeciwnika. Zaskoczony strażnik upadł do ciosu, natomiast dwaj pozostali chwycili za broń. Brad bronił się przed atakami strażnika, który atakował jak szalony. Wypatrywał luki w jego atakach, a gdy ją wyłapał uderzył przeciwnika jednocześnie toporem w brzuch i pięścią w twarz, po czym wyjął topór i pozbawił wroga głowy.
[Wy atakujecie w tym samym czasie, więc strażnicy nie wie wiedzą, że się zbliżacie. Poniżej mapa z waszymi pozycjami].
 

Ostatnio edytowane przez Grom : 08-17-2007 o 09:15. Powód: mapa
Grom jest offline  
Stary 08-17-2007, 10:04   #67
 
Morfik's Avatar
 
Reputacja: 2 Morfik jest na bardzo dobrej drodze
$: 10 248
Gdy soltys dal znak do ataku, Morfik po cichu podszedl do spiacego straznika. Jedna reka zaczal go dusic a druga zaslonil mu usta aby ten nie mogl wezwac pomocy. Straznik byl w szoku, wiec zanim zdazyl zareagowac byl juz prawie nie zywy. Gdy straznik calkowicie przestal oddychac, Morfik polozyl go powoli na ziemi aby nie narobic zbednego halasu. Popatrzyl w jego martwe oczy. Mial dziwne uczucie mordujac go. Kiedy zabijal zolnierzy na farmie Brada nie widzial ich do konca. Ot strzelal aby zabic, nie patrzac w kogo. Teraz widzial tego meszczyzne i jego zimne oczy pozbawione zycie. Zle sie z tym czul. Wreszcie odrzasnal sie i zamknal powieki dla zmarlego straznika. Ukucnal obok niego i czekal na ruch jego wspoltowarzyszy.
 
Morfik jest offline  
Stary 08-17-2007, 11:17   #68
qaz
 
qaz's Avatar
 
Reputacja: 2 qaz jest na bardzo dobrej drodze
$: 33 787
Ranulus chciał wykorzystać niedawno zebrane kamienie. Wybrał najcięższy i najlepiej nadający się do ciskania. Dyskretnie zbliżył się do okna, starając się by jego obecność nie została wykryta. Gdy ujrzał pierwszego strażnika cisnął w jego głowę kamień po czym sięgnął po miecz aby zaatakować z dziką furią...
 
__________________
Dobry Polak , to mądry i światły człowiek , otwarty na innych ludzi i inne kultury , ale też człowiek ostrożny , człowiek czujny , mający regał książek , komputer z internetem i Ak 47 na strychu <joke>
qaz jest offline  
Stary 08-17-2007, 11:39   #69
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 565
Kiki zwróciła się do wszystkich
- W nocy i tak nas nie widać, więc nie ma szans by ktoś nas zaatakował. A zmęczeni nie jesteśmy bo przed walką mieliśmy duzo czasu, by odpocząć tak więc ruszamy dalej! Za mną, ku miastu! - powiedziała entuzjastycznie z wielką energią i błyskiem pewności w oku.
Wraz z resztą ruszyła w stronę miasta, szkoda czasu na odpoczynek, przy w miarę wypoczętych elfach nocy.
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline  
Stary 08-17-2007, 18:59   #70
 
Astaroth's Avatar
 
Reputacja: 2 Astaroth jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 280
Abdel wspiął się na okno znajdujące się po przeciwnej stronie do tego przy którym był Ranulus. W ten sposób wróg otoczony był z trzech stron. Wyczekał chwilę, aż atak pozostałych odwróci uwagę strażników, dając mu czyste pole do manewru. Gdy to nastąpiło, zeskoczył szybko z okna i niemal jednocześnie wypuścił ostrza z obu rąk. Zaskoczeni żołnierze złapali się za gardła, charcząc przy tym okropnie i wypluwając krew ustami. Abdel nie czekał nawet sekundy by obserwować ten ponury spektakl. Złapał za kuszę najbliższego z powalonych strażników i wycelował w ostatniego, który jeszcze się tam znajdował...
 
Astaroth jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Rebelia Grom Archiwum sesji Autorskich 108 10-07-2007 09:12
[Autorski] Rebelia Grom Archiwum rekrutacji 17 08-01-2007 09:21


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 14:07.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110