Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-06-2007, 00:00   #121
 
MrYasiuPL's Avatar
 
Reputacja: 2 MrYasiuPL jest na bardzo dobrej drodze
$: 32 085
-Ech, jak ty możesz tyle gadać?.... no ale już jedźmy. Chce ktoś może trochę tego przepysznego alkocholu? Może ty krasnoludzie, podobno macie moocne głowy...
Wyciąga flachę z plecaka, popija łyka i wyciąga flachę ku reszcie. Zaczyna jechać powoli przyglądając się mapie. Mimo położenia Lorien jedzie tak, by jechać przez bagna. Ma zamiar znaleźć jaszczura... i to olbrzymiego.
 
MrYasiuPL jest teraz online  
Reklama
Stary 08-06-2007, 06:45   #122
 
Kokesz's Avatar
 
Reputacja: 2 Kokesz jest na bardzo dobrej drodze
$: 46 738
Alfred podobnie jak krasnolud nie przepadał za końmi. Było pop prostu za duże dla niego. Jednak nie bał się ich. Zarzucił lutnię na plecy i pod ciągnął rękawy. Chwycił rekami krawędź siodła i zaczął się podciągać. Wyglądało to odrobinę komicznie, lecz zakończyło się sukcesem. Niziołek wgramolił się na konia. Nogami ścisnął grzbiet tak by nie spaść, bo nie dosięgał stopami do strzemion. Chwycił w dłonie lejce i upewnił się jeszcze czy dobrze siedzi w siodle.

- Myślę, że prowadzić powinien ten kto ma mapę - stwierdził patrząc na czarodzieja.
 
__________________
Nic nie zostanie zapomniane,

Nic nie zostanie wybaczone.
Księga Żalu I,1
Kokesz jest offline  
Stary 08-06-2007, 09:08   #123
 
Bulny's Avatar
 
Reputacja: 2 Bulny wkrótce będzie znany
$: 45 198
Halbert wskoczył na konia. Nawet brak ręki nie przeszkodził mu, zrobic tego z ogromną gracją. W młodości bardzo czesto ujeżdżał rumaki, więc czuł się pewnie siedząc w siodle. Gdy się usadowił pochylił się i przemówił do zwierzecia:
- Witam! Będziemy razem podróżowali. Nazwę Cię "Stworek" na cześć mojego zmarłego towarzysza.
Potem napił się łyka z flaszki podstawionej mu pod nos przez Justicara i popatrzył na resztę towarzyszy niepewnie czujących się na koniach. Uśmiechnął się do nich serdecznie i powiedział:
- Więc... Ruszajmy...
 
Bulny jest offline  
Stary 08-06-2007, 09:24   #124
 
wojto16's Avatar
 
Reputacja: 2 wojto16 wkrótce będzie znany
$: 81 406
Wszyscy ruszyliście za Justicarem na wschód do wioski Lorien. To był dopiero początek waszej podróży.

Kiedy rozpoczęła się wielka bitwa między ludźmi i orkami wy byliście już w okolicy Lorien. Niestety, ten gnojek Justicar poprowadził was w bagno. Zatrzymaliście się przy wejściu na bagna i zaczęliście się zastanawiać czy wejść tam czy udać się od razu do miasta.

Orków było dużo więcej niż ludzi. Ludzie wprawdzie posiadali machiny oblężnicze, ale przy dzikiej sile i liczebności orków niewiele pomagały. W pewnym momencie głaz wystrzelony z katapulty wybił dziurę w jakiejś skale do której wpadł jeden z wojowników orków. Trafił do dziwnego grobowca w którym jego uwagę przykuł ubrany w czerwoną zgroję, hełm i pelerynę wojownik z mieczem na plecach leżący uśpiony na kamiennym stole. Ork podszedł do niego i zauważył dziwne symbole wymalowane na jego ciele. Kiedy zmazał je oczy wojownika nagle zapaliły się na zielono.
 

Ostatnio edytowane przez wojto16 : 11-03-2007 o 13:21.
wojto16 jest offline  
Stary 08-06-2007, 11:35   #125
 
nox90's Avatar
 
Reputacja: 2 nox90 jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 668
Wohoo! Bagno! - Zawołał z radością Wylkarr wypatrując jakiegoś jaszczura.
- Mam nadzieję, że nadarzy się jakaś okazja do rozprostowania kości po tej miłej, acz męczącej podróży.
Mając do wyboru miasto i bagno wybieram bagno. W końcu po to tu przyjechałem. Rozumiem, magu, że chętnie pójdziesz ze mną. A Ty, Iren? Też na pewno szukasz rozrywki, którą myślę, że tam znajdziemy.
- powiedział wskazując toporem zarośla.

Nie mogąc już usiedzieć długo w siodle, zeskoczył z konia i zaczął powoli wchodzić na tereny bagienne. Popatrzył za siebie. Reszta siedziała jeszcze na koniach wyraźnie nie wiedząc co ze sobą zrobić.

Pf. Nie potrzebuję ich. Sam sobie poradzę. - pomyślał krasnolud, jednak od razu coś go tknęło.
- Chociaż z drugiej strony któreś z nich mogłoby mnie osłonić podczas gdy ja będę atakował. - pomyślał zagłuszając to co naprawdę miał na myśli.

Zawrócił więc i jął przekonywać resztę do pójścia za nim:

No dalej, ekipo. Chyba się nie boicie tych tam? Zresztą i tak nie mamy nic innego do roboty, a ten cały Shadow (albo Garret, jeden pies) się na pewno nie obrazi jak się chwilkę spóźnimy.
I zwracając się do Alfreda:
Obiecuję, że przynajmniej dziś nie powiem nic złego na Ciebie, ani Twoją lutnię.
To jak?
 
__________________
Psychologia jest nauką poznania człowieka. Jeśli chcesz być szczęśliwy, nie ma innej drogi jak przez poznanie samego siebie. - B. Huzarski

Ostatnio edytowane przez nox90 : 08-06-2007 o 11:37.
nox90 jest offline  
Stary 08-06-2007, 11:58   #126
 
Bulny's Avatar
 
Reputacja: 2 Bulny wkrótce będzie znany
$: 45 198
- Idę z Tobą krasnoludzie! - zawołał Halbert.
Zszedł z konia, zdjął z niego cały ekwipunek zakładając wszystko na siebie i ruszył w stronę bagien jak zwykle na nikogo nie czekając.

-To jak krasnoludzie? Idziesz? - Odrzekł odwracając się na pięcie. Popatrzył jeszcze pytająco na resztę towarzyszy, lecz nie czekając na odpowiedź obrócił się z powrotem i szedł powolnym krokiem.

- A może to jednak głupi pomysł? - pomyślał.
 
Bulny jest offline  
Stary 08-06-2007, 12:00   #127
 
wojto16's Avatar
 
Reputacja: 2 wojto16 wkrótce będzie znany
$: 81 406
Z bagna wyszedł jakiś nieznany wam osobnik wyglądający jak iluzjonista. Pozdrowił was podniesieniem dłoni i zapytał:
- Co tu robicie podróżnicy?

Teraz wchodzisz Amrod.
 
wojto16 jest offline  
Stary 08-06-2007, 12:12   #128
 
Amrod's Avatar
 
Reputacja: 0 Amrod jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 497
Stał teraz opierając się jedną ręką o drzewo, lekko ubabrany błotem. Poczuł się lekko zakłopotany widząc zdziwienie na twarzy podróżników. *Może nie dosłyszeli?* pomyślał, po czym odchrząknął.
- Witam was, podróżnicy! Co was sprowadza w to - zatrzymał się i zamyślił na moment - niezwykłe miejsce? - wykrzyczał.
Wyjął chustkę i zaczął dokładnie wycierać swój strój, przyglądając się ukradkiem nieznajomym. Skończywszy, podszedł bliżej i uśmiechnął się pojednawczo. - Na imię mi Marcus. A wy, nieznajomi, jak się zwiecie? - zapytał, z widocznym zaciekawieniem na twarzy.
 
__________________
Jest jeden wielbłąd,
Do jednej igły ucha,
Nieliczni zbawieni...
Licznych Bóg nie słucha!

Ostatnio edytowane przez Amrod : 08-06-2007 o 12:15.
Amrod jest offline  
Stary 08-06-2007, 13:34   #129
 
nox90's Avatar
 
Reputacja: 2 nox90 jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 668
Wylkarr poczuł się podbudowany widząc Jednorękiego, który posłuchawszy się, zsiadł z konia i zaczął iść w kierunku bagien.
Kaleko, poczekaj na resztę, jeśli Ci życie miłe! - zawołał za nim krasnolud.
Wtem usłyszał pytanie zza pleców. Szybko dobył topora doskakując do nieznajomego i przystawiając mu zakrwawione ostrze do gardła. Na przybyszu musiało to zrobić wrażenie!
Na dziś mam dość nieznajomych. - warknął Wylkarr. - Kolejny, któremu nie wiadomo czy ufać, czy nie. Mów, byle prędko, kim jesteś i czego od nas chcesz. Od razu Ci powiem, że na imię mi Wylkarr, byś mógł tam na górze, lub dole wspominać wielkość tego który odciął Ci łeb.
 
__________________
Psychologia jest nauką poznania człowieka. Jeśli chcesz być szczęśliwy, nie ma innej drogi jak przez poznanie samego siebie. - B. Huzarski
nox90 jest offline  
Stary 08-06-2007, 13:42   #130
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 122 906
Iren widząc wyczyny swojego kochanego krasnoluda zeskoczyła z konia i od razu uspokoiła zwierzaka. Trzymając za lejce podeszła żwawym krokwiem do Wylkarra.
- Wylkar, spokojnie! Bo wszystkich powybijasz zanim jeszcze się dowiemy czy nie ma jakiejś kryjówki ze skarbem! - rzekła z jak zwykle wrednym uśmieszkiem.
Spojrzała na nieznajomego
- Tą chusteczką to wiele nie wytrzesz! Wyglądasz jak chodzący potwór z bagien! Taką szmatką tylko brud rozmazujesz! - dodała zgryźliwy komentarz.
- Ja mam na imię Iren, a mojego kolegę już poznałeś. Jest najlepszy jeśli chodzi o korpusy bez głów - zaśmiała się krótko.
- Co robisz na bagnach?? - spytała podejrzanie.
 
__________________
Everyone Else Has Had More Sex Than Me ;<
- Bunny Nami-chan
Nami jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Wojna II wojto16 Sesje RPG -Autorskie 39 02-02-2008 07:58
(Autorski) Wojna II wojto16 Archiwum rekrutacji 16 12-08-2007 20:13
[Autorski][Naruto] Wojna wielkiej 5 Noraku Archiwum rekrutacji 46 11-15-2007 12:10
[Autorski] Wojna wojto16 Archiwum rekrutacji 20 08-03-2007 16:34
[autorski] WOJNA imported_szympmon Archiwum rekrutacji 10 12-16-2006 18:31


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 22:06.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93