![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #21 |
![]() | Długo nie myśląc, brodaty wyciągnął rękę, uchwycił nieznajomego i najprzyjaźniej jak mógł, potrząsnął. Szeroko i szczerze się uśmiechnął, mówiąc przy Tym : - Doskonale ! Ja idę ! Mogę nawet teraz ! Prowadź i dowódź póki na miejsce nie dojdziemy ! Po tych słowach nieco oprzytomniał z powodu szału i gorączki zysku, które nim zawładnęły. Spojrzał na grupę i by dopełnić formalności ( jak mu się wydawało ), rzekł : - Idziemy ?! Na jego twarzy malował się uśmiech, o którym można by powiedzieć, że jest możliwy dla każdej z ras, tylko nie dla gburowatego, mało elokwentnego krasnoluda. |
| |
| Reklama |
| |
| | #22 |
![]() | Złość Alfreda spotęgowała się jeszcze bardziej, gdy usłyszał groźby pijaczyny. Już miał podejść do niego i powiedzieć co o nim myśli, gdy koło niego stanął elf. Chwilę potem krasnolud zaczął się zachowywać jakby znał tych trzech pijaków. Alfredowi wydało się nawet, że Soulustil pasuje do tego towarzystwa. Gdy do pokoju wszedł karczmarz i tropiciel, niziołek odszedł od drzwi i na widok jedzenia uśmiechnął się. Jedzenie było jedną z najważniejszych rzeczy w życiu Alfreda. Było to rodzinne. Jego dziad, ojciec i wujowie także lubowali się w jadle i napitkach. Alfred zasiadł do stołu i zaczął spokojnie i powoli jeść. Nie lubił się spieszyć. Po wysłuchaniu słów tropiciela zaczął się zastanawiać czy dobrze zrobił przybywając w to miejsce. Nigdy nie był przesadnie odważny. Od odwagi wolał rozsądek. Jednak w czasach, gdy mieszkańcy tego świata nie rozumieją muzyki, trzeba jakoś żyć. - Poczekaj. - Powiedział do krasnoluda, który najwidoczniej nie mógł się doczekać własnej śmierci. - Daj innym spokojnie zjeść. Zawsze powtarzam z pustym żołądkiem to można jedynie zginąć na tym pięknym świecie.
__________________ Nic nie zostanie zapomniane, Nic nie zostanie wybaczone. Księga Żalu I,1 |
| |
| | #23 |
![]() | W głowie Mervila aż gotowało się od pytań. Nie wiedział od czego ma zacząć. - Hmm... Czy mógłbyś powiedzieć nam coś więcej o właściwościach tego klejnotu i o tym Cieniu zamieszkującym nekropolię? - zapytał Justicara. Po chwili namysłu dodał: - Zastanawia mnie również ten miecz, który mamy ci oddać. Jak to się stało, że go zgubiłeś? Co robiłeś w lochach? Dlaczego jest dla ciebie taki ważny?
__________________ Magia nigdy nie zostanie w pełni poznana i ujarzmiona. Z każdym nowym dniem przychodzi kolejne odkrycie, każdego dnia śmiało wydeptywana jest nowa ścieżka, którą podążają zarówno doświadczeni magowie, jak i kompletni nowicjusze. Mogą podążać nią do końca swojego życia. Mogą też zakończyć swoje życie na samym jej początku. |
| |
| | #24 |
![]() | Po wysłuchaniu tropiciela skrzywił się do siebie po czym odparł: Taak... Wszystko to pięknie... Ale załóżmy że dotarliśmy tam cali i zdrowi, odnaleźliśmy kryształ -spojrzał przelotnie na gnojka z lutnią- co jest bardzo optymistyczną wersją... W jaki sposób mamy spowrotem przytachać taki kamulec?... I właściwie skąd tyle wiesz, co?
__________________ I like rusty spooonsss... I like to touch them... I like it when the red water comes out... |
| |
| | #25 |
![]() | Krasnoluda na nowo rozbolała głowa od wirujących wokół niego pytań i zbędnych słów. - owszem, mądrze pytacie, ale nie wszystko jest na tyle istotne. Wiemy co mamy do zdobycia, wiemy ile jest to warte. Owszem, macie racje, dobrze wiedzieć, co nas czeka, choć i z tym sobie poradzę swoim potężnym ..... No tak ..... jest na górze. Wybaczcie, zaraz wracam. Krasnolud zerwał się niczym rażony piorunem i pobiegł na górę, potykając się na schodach. Gdy wpadł do pokoju, podniósł swój topór, podszedł do okna i sprawdził, czy ktoś nie czeka na zewnątrz. |
| |
| | #26 |
![]() | Maveilthain: 'Buuum, Buum, Walić, Grabić, Zabijać Zło...., krew' Powiedział sprawdzając czy wziął ze sobą swój cały ekwipunek... a w jego myślach tylko jedno się pojawiło: 'Klejnot? To przecież błyskotka, a Mav'ik lubi błyskotki. Będzie złoto... duuzio złota... Hehehe...' Spojrzał na swoich kompanów warcząc, wybełkotał: 'Iiiidzieta, czy stoita? Mamy misję!!! Ruszać Te Wasze Kupry i do Dziury po błyskotkę... Bgrfwrrrrhahaha...'
__________________ Imię: Maveilthain Klasa: Barbarian Rasa: Elf (dziki) Ostatnio edytowane przez Maveilthain : 08-07-2007 o 15:52. |
| |
| | #27 |
![]() | Alfred skończył jeść. Gdy połknął ostatni kęs wstał od stołu i spojrzał na swoich towarzyszy. Uważał, że to osobliwe towarzystwo, jednak los mu takie zesłał i musiał się z tym pogodzić. Wziął swoje rzeczy i powiedział. - Ja już mogę ruszać choć nie spieszy mię tak jak niektórym z nas. - W tym momencie spojrzał na człowieka i krasnoluda. Sam nie był pewien czy łażenie po lochach jest najlepszym pomysłem. Jednakże zdobycie klejnotu na tyle mogło poprawić jego finanse, że mógłby odpocząć przez jakiś czas do najmowania się.
__________________ Nic nie zostanie zapomniane, Nic nie zostanie wybaczone. Księga Żalu I,1 |
| |
| | #29 |
![]() | -Tyle pytań w tak krótkim czasie... Więc tak... Polowałem pewnego razu na niedźwiedzie ale spadłem z mojego wielkiego orła i wylądowałem przy jakiejś krypcie. Chyba zemdlałem... nie wiem ile tam leżałem ale obudziłem się i wtedy zaciekawiony wejściem wszedłem tam. Napadły mnie jakieś gargulce i trupy więc uciekłem... to znaczy wbiłem w jedno z tych stworzeń swój miecz. To nie był zwykły miecz ale bardzo rzadki miecz. Czasami bronie są obdarzone inteligencją a on właśnie był. No może miał złośliwy charakter ale się do niego przyzwyczaiłem. O krysztale dowiedziałem się w lochu. Zobaczyłem Cienia rozmawiacego z jakimś typem w czarnej zbroii. Nie zauważyli mnie. Mówili o krysztale. Potem Cień otworzył portal i zobaczyłem przez niego wielki rubin... nie to było coś innego... ale widziałem go na ołtarzu. Ci dwaj gadali o duszy w krysztale i że skaładają komuś ofiary z orków... nie pamiętam już wiele. To co idziemy? |
| |
| | #30 |
![]() | -Hmm... czemu nie, możemy iść... - I dodał wstając - Jeszcze tylko jedna sprawa... Jak ty właściwie masz na imię!?
__________________ I like rusty spooonsss... I like to touch them... I like it when the red water comes out... |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Wyprawa po Klejnot 2 | MrYasiuPL | Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich | 90 | 12-24-2007 09:17 |
| Wyprawa po Klejnot 2 | MrYasiuPL | Sesje RPG -Autorskie | 137 | 12-24-2007 09:14 |
| [Komentarze] Wyprawa po Klejnot | MrYasiuPL | Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich | 87 | 10-16-2007 15:55 |
| [D&D][Storytelling] Wyprawa po Klejnot | MrYasiuPL | Archiwum rekrutacji | 17 | 08-06-2007 16:41 |