![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #81 |
![]() | Mervil był zdołowany śmiercią Alfreda. Obwiniał się za nią, bo przecież sam proponował uwolnienie czerwonookiego ale reakcja Maveilthaina trochę podniosła go na duchu. Elf obiecał sobie, że jak już zdobędą klejnot pochowa zmarłego towarzysza. Nie chciał aby reszta drużyny poznała po nim, że ma wyrzuty sumienia, więc zachował kamienny wyraz twarzy i powiedział: - Tak, chodźmy. Mam nadzieje, że te cholerne stwory - Mervil splunął patrząc w kierunku zwłok wilkołaków i iluzorycznej ściany - nie będą już nam wchodzić w drogę. Nie pytajcie mnie w którą stronę mamy iść, nie chcę brać na siebie odpowiedzialności - przez twarz elfa przemknął cień rozpaczy ale najemnik szybko się opanował. - Gdzie idziemy? - zwrócił się do towarzyszy.
__________________ Magia nigdy nie zostanie w pełni poznana i ujarzmiona. Z każdym nowym dniem przychodzi kolejne odkrycie, każdego dnia śmiało wydeptywana jest nowa ścieżka, którą podążają zarówno doświadczeni magowie, jak i kompletni nowicjusze. Mogą podążać nią do końca swojego życia. Mogą też zakończyć swoje życie na samym jej początku. Ostatnio edytowane przez TwoHandedSword : 08-23-2007 o 21:23. |
| |
| Reklama |
| |
| | #82 |
![]() | Widząc tę scenę Maveilthain ruszył by rozpłatać na kawałki mięsa te bestie które uderzają w ścianę... 'choćta szybko zabijma ich' powiedział szeptem do swoich towarzyszy... zakradając się by rozsiekać te bestie...
__________________ Imię: Maveilthain Klasa: Barbarian Rasa: Elf (dziki) |
| |
| | #84 |
![]() | "Mam już tego dosyć" - pomyślał Mervil widząc duszącego się towarzysza. Podbiegł do niego i ciął mieczem w łapska wilkołaka.
__________________ Magia nigdy nie zostanie w pełni poznana i ujarzmiona. Z każdym nowym dniem przychodzi kolejne odkrycie, każdego dnia śmiało wydeptywana jest nowa ścieżka, którą podążają zarówno doświadczeni magowie, jak i kompletni nowicjusze. Mogą podążać nią do końca swojego życia. Mogą też zakończyć swoje życie na samym jej początku. |
| |
| | #87 |
![]() | Mervil z mieczem w gotowości ruszył w stronę wyważonych drzwi. Kiwnął głową w stronę towarzyszy, dając im znak żeby szli za nim. - Tylko postarajcie się nie robić zbędnego hałasu - mruknął.
__________________ Magia nigdy nie zostanie w pełni poznana i ujarzmiona. Z każdym nowym dniem przychodzi kolejne odkrycie, każdego dnia śmiało wydeptywana jest nowa ścieżka, którą podążają zarówno doświadczeni magowie, jak i kompletni nowicjusze. Mogą podążać nią do końca swojego życia. Mogą też zakończyć swoje życie na samym jej początku. Ostatnio edytowane przez TwoHandedSword : 09-08-2007 o 13:02. |
| |
| | #88 |
![]() | Gdy grupa weszła do środka nagle coś byłysnąło i ich oślepiło. Stracili przytomność. Kiedy się ocknęli do okoła rozciągał się las, spalony las. Ziemia była kamienista i spopielona a niebo było czarne od dymu. Dobiero teraz zauwarzyliście że jesteście w pobliży wulkanu. Nie wyglądał na aktywnego ale był olbrzymi. Usłyszeliście jak ktoś idzie i podśpiewóje pod nosem. Byliście w lesie więc nie zauwarzono was. Teraz zauwarzyliście że jesteście nadzy nak niemowlęta. Nie byliście jednak nimi. Wasze rzeczy zniknęły. Mervil miał jednak w dłoni kamień z symbolem. Kiedy nieznajomy przechodził niedaleko was zobaczyliście że jest bardzo stary a na dodatek kuleje. Miał na sobie starą brązową szatę i trezymał laskę. |
| |
| | #89 |
![]() | Mervil gdy tylko spostrzegł, że jest nagi zakrył co miał do zakrycia urwanymi naprędce gałązkami jakichś krzaczków. Był zdezorientowany i mocno zdenerwowany, nienawidził sytuacji takich jak ta. Mimo krępującego położenia zdecydował się jednak na nawiązanie rozmowy z nieznajomym. - Witaj przyjacielu! Wybacz mi brak stroju ale kompletnie nie wiem gdzie jestem i co się ze mną dzieje. Czy mógłbyś mi łaskawie powiedzieć gdzie się znajdujemy? No i jeżeli byłbyś tak dobry to jeszcze prosiłbym cię o jakieś ubranie dla mnie i dla trzech moich towarzyszy.
__________________ Magia nigdy nie zostanie w pełni poznana i ujarzmiona. Z każdym nowym dniem przychodzi kolejne odkrycie, każdego dnia śmiało wydeptywana jest nowa ścieżka, którą podążają zarówno doświadczeni magowie, jak i kompletni nowicjusze. Mogą podążać nią do końca swojego życia. Mogą też zakończyć swoje życie na samym jej początku. Ostatnio edytowane przez TwoHandedSword : 09-08-2007 o 13:02. |
| |
| | #90 |
![]() | -Och! Zboczeniec!!! Pomocy! Dorwał mnie jedne z sekty! Zaczął uciekać ale nie potrafił uciec daleko w jego wieku i kulawej nodzie. -Dobrze dam ci ubrania ale proszę nie rób mi krzywdy. Ja naprawdę podziwiam sektę za ich... czyny. Chodźcie za mną. Poszliście do chaty starca gdzie wręczył wam ubrania: 2 zielone koszule, szarą tunikę, pasek, parę butów, kapelusz oraz 3 pary spodni. -Nie mam nic więcej! Proszę nie krzywdź mnie Akolito, jestem tylko biednym pustelnikiem! |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Wyprawa po Klejnot 2 | MrYasiuPL | Archiwum sesji Autorskich | 90 | 12-24-2007 10:17 |
| Wyprawa po Klejnot 2 | MrYasiuPL | Archiwum sesji Autorskich | 137 | 12-24-2007 10:14 |
| [Komentarze] Wyprawa po Klejnot | MrYasiuPL | Archiwum sesji Autorskich | 87 | 10-16-2007 16:55 |
| [D&D][Storytelling] Wyprawa po Klejnot | MrYasiuPL | Archiwum rekrutacji | 17 | 08-06-2007 17:41 |