Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 10-01-2007, 17:21   #51
 
Mijikai's Avatar
 
Reputacja: 2 Mijikai ma wyłączoną reputację
$: 58 714
" Och no to się zaczęło. " - powiedział Tristane patrząc z ukosa z uśmiechem na kobietę. " Myśl, myśl, myśl " - ponaglił się. " Czego tu szukam ? Pieniędzy ? Nie zbyt banalne. Podążam za miłością ? Nie to krzyżuje się z moim planem. Poszukuję przyjaciół ? Nie to zbyt bliskie prawdy. Zwiedzam świat ? Pfff... -_- głupie. Wykonuję tajną misję ? Co mnie dzisiaj napadło ?! XD Ach... tak. "

- Słodka pani, jestem tu z rozkazu mojego ojca załatwiam pewien przetarg z tutejszym szlachcicem - uśmiechnął się i wziął pod bok Siviee - Ale dość o mnie, co was tu sprowadza ?

Słońce miło grzało, ale bez przesady, utrzymywało się na nieboskłonie,wymarzona pora i pogoda na odbywanie spacerów ! A szczególnie z tak miłymi i... łatwowiernymi towarzyszkami.
 
__________________
Mijikai potrafi być naprawdę uroczy. Ile jest w nim naturalnego ciepła, ile rozsiewa wokół siebie szczerej, przyjacielskiej serdeczności. Nic dziwnego, że jest tak kochany.
Mijikai jest offline  
Reklama
Stary 10-03-2007, 17:13   #52
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 167
Przepraszam za zwłokę.

Almena


- Melisyyyyy... – jęknęła ponuro, uderzając czołem o blat lady.Barmanka spojrzała ze zdziwieniem na Elfkę.
-Już się robi. - Uśmiechnęła się by pocieszyć trochę Almenę. Jak by nie patrzeć barman zna najwięcej sekretów miasta.

Kobieta odeszła na chwilę by po chwili wrócić z sporym kuflem wypełnionym ciepłą melisą (jak Boga kocham nie wiem jak to się pija : O). Promienny uśmiech nie zszedł jej z twarzy. Postawiła kufel na blacie i podsunęła pod Elfkę.

-Trzy srebrniki.

Trzy srebrne monety zakręciły się na blacie i opadły z głuchym dźwiękiem. Po chwili przyleciały kolejne. Tym razem pięć. Barmanka zgarnęła je jednym ruchem ręki i podrzuciła w garści.

-I piwo. - Elfka usłyszała znajomy głos.

Podniosła delikatnie głowę i spojrzała za siebie. Za jej plecami stał Jacob, uśmiechając się od ucha do ucha. Przysiadł się do dziewczyny.

-Co Cię sprowadza tutaj, z tymi ludźmi? Z jakich powodów chcesz pomóc Thomasowi? - spytał spoglądając Elfce w oczy. Barmanka podała piwo.

Tristane, Alexia i Siviee.


Grupka nowych przyjaciół ruszyła w stronę rynku. Alexia i Tristane szli przodem, Siviee zaś ciągła się za nimi trzymając konie. Idąc ulicą podziwiali piękne kamienice i wystawy na sklepach. Pewnie ta dzielnica jest jedną z bogatszych jak nie najbogatszych. Kobiety w pięknych sukniach, mężczyźni we frakach i dzieci ubrane jak malowane lalki z porcelany. Wszystko tu wyglądało jak z obrazu jakiegoś sławnego malarza, jak z bajki. Po krótkim spacerku oczom grupy ukazał się rynek. Pełno ludzi, straganów a i nawet zwierzęta się znalazły. Tu już było nieco brudniej ponieważ wszystkie zebrane tu zwierzęta załatwiały swoje potrzeby tak jak stały.

Pod kamienicą, która stała na skrzyżowaniu ulicy z placem siedział mężczyzna. Wyglądał inaczej niż całe to społeczeństwo, wyglądał jak by wycięty z obrazka. Siedział w beczce. Z tego co wystawało z beczki można było wywnioskować, że ubrany był w jakiś stary kaftan i poobdzierany kapelusz. Mężczyzna spojrzał na dwie kobiety i chłopaka.

-A witam młodzieży. A ta kobieta, co ciągnie się za wami to służba? Hihihi.- zachichotał.
 
Panda jest offline  
Stary 10-03-2007, 18:28   #53
 
Mijikai's Avatar
 
Reputacja: 2 Mijikai ma wyłączoną reputację
$: 58 714
Zmrużył oczy patrząc na zuchwalca, który zagadał do nich myślac, że jest hiper-zabawny obrażając Siviee słowami:

- A witam młodzieży. A ta kobieta, co ciągnie się za wami to służba? Hihihi.- zachichotał.

Tristane odrzucił włosy z twarzy, które nieznośnie mu na nią opadały formując małą grzywkę. Nie lubił jej. Wydawała się mu jakaś taka niepoważna. Jeszcze raz skupił wzrok na facecie. Ubrany był niechlujnie w kaftan i siedział w beczce. " Ach, tak prawie bym zapomniał o kapeluszu ! Z dziurami -_-... " Zwyczajem wioskowego odmieńca siedział w beczce. Cóż nie zdzwił się gdyby była to wioska, ale nie miasto !

- A ten obdartus co siedzi w beczce to za karę, czy może dla śmiechu ? - zapytał uśmiechając się szyderczo pokazując nienaturalnie długie... - Siviee, proszę nie przejmuj się odmieńcem.

Miły pan w beczce przypomniał mu jednak o jednej ważnej rzeczy ! Obie panny musiał traktować jednakowo dobrze ! Ich zaufanie było cenną rzeczą, może nawet bardziej niż się spodziewają one same. Odwrócił się do Siviee.

- Drugie ramie mam wolne Siviee - uśmiechnął się życzliwie - Nie dawajmy powodów do zaczepek prowokatorom - A temu zaraz utrzemy nosa - puścił do niej oko.
 
__________________
Mijikai potrafi być naprawdę uroczy. Ile jest w nim naturalnego ciepła, ile rozsiewa wokół siebie szczerej, przyjacielskiej serdeczności. Nic dziwnego, że jest tak kochany.
Mijikai jest offline  
Stary 10-04-2007, 16:21   #54
 
Almena's Avatar
 
Reputacja: 5 Almena ma w sobie cośAlmena ma w sobie cośAlmena ma w sobie coś
$: 310 137
Almena paroma wielkimi łykami osuszyła kufel z melisy i westchnąwszy głośno, odstawiła naczynie na ladę.
- Nooooo teraz lepiej – uśmiechnęła się półprzytomnie XD
Przylazł pan Dżej.
- Co Cię sprowadza tutaj, z tymi ludźmi? Z jakich powodów chcesz pomóc Thomasowi?
- Nie chcę mu pomagać – zachichotała. – Szukam sposobu na przywrócenie mojego...
„KOGOŚ!”
- ...kogoś.... – zająknęła się, zdumiona reakcją głosu w jej głowie. - ... do świata żywych. Podobno Thomas może mi pomóc. Może...? – zerknęła nieufnie na Jacoba. – Wiesz coś o nim? Kim jest Thomas? I czym jest to, co mamy znaleźć?
Elfka zerknęła na barmankę.
- Ładna okolica – uśmiechnęła się pochwalnie. – Macie tu problemy z goblinami, tak...? Widzieliśmy grupkę szwendającą się po okolicznych lasach. Dużo tu tych zielonych knypów?
Poczekała na odpowiedź i zadała kolejne pytanie;
- Czy katedra zawsze jest otwierana tak późno?
A potem kolejne;
- Jest tu jakieś ciekawe miejsce, warte zwiedzania?
 
__________________
I never cared before I met you

***Your Exel is my command! *** xD
Almena jest offline  
Stary 10-05-2007, 14:13   #55
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 565
Alexia szła cały czas wielce uśmiechnięta i zabawiała towarzyszy swoimi jakże ciekawymi opowieściami. Miała ich całe mnóstwo, można by pomyśleć, że jej buzia nigdy się nie zamknie a nawet jeśli to będzie to trwało zbyt krótko by dziękować Bogom za tak szlachetny, piękny i szczery dar. Jednak Bóg lubi robić ludziom psikusy - dlatego też Alexia opowiadała dalej.

Jak już wspomniałam - Bóg lubi robić psikusy - dlatego też młoda, rudowłosa dziewczyna natchnęła się na coś co sprawiło iż się uciszyła [och tak! yes yes yes! XD] Widok ten był czymś na co Alexia dostawała dziwnego wstrząsu wewnętrznego, coś, jakieś nieznane mrówki lodu dreptały jej po całym ciele zaś na jej twarzy wymalował się grymas obrzydzenia.

Jakiś "dziad" siedział w/na beczce, był ubrany w iście obskurne ciuchy, gorsze niż Siviee, która (bądź co bądź) była jej towarzyszką podróży i potrzebowała jej pomocy! (bynajmniej tak czuła się Alexia - dzielna samarytanka XD Bo dobroć jest naszą dewizą ;3 Ale nie dla żuli spode budki z makrelami! O.o" ). Poza tym owy brzydal miał na łbie coś, co niejeden osobnik śmiałby nazwać kapeluszem. W rzeczywistości był to rondel na którym zawieszono szmatę brudną od śliwkowych, przeterminowanych konfitur. Alexia schowała się lekko za Tristana.

-A witam młodzieży. A ta kobieta, co ciągnie się za wami to służba? Hihihi.- zachichotał gbur z zielonego lasu xP

- A ten obdartus co siedzi w beczce to za karę, czy może dla śmiechu ? - zapytał Tristane uśmiechając się szyderczo pokazując nienaturalnie długie... - Siviee, proszę nie przejmuj się odmieńcem.

- Dokładnie, zignoruj tego . . . osobnika. O mój Boże, kto stworzył takie paskudztwo?! Człowieku skąd Ty masz te ciuchy, na cmentarzysku zwierząt wykopałeś?! - spytała wyraźnie odrzucona "czystością" w jakiej prezentował się żulek.

- Siviee to nie służba, tylko dzielna kobieta. Ty zaś nawet na służbę nie pasujesz! Nie chciałabym byś nawet niósł mi zakupy, a co dopiero trzymał tren mojej sukni!
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline  
Stary 10-06-2007, 17:25   #56
 
Wernachien's Avatar
 
Reputacja: 2 Wernachien wkrótce będzie znany
$: 40 073
Miasto było dziwne, fascynujące, inne niż do tej pory widziała, ale Siviee z każda chwilą miała go coraz bardziej dosyć. Patrzono na nią z pogardą i chłodem. a może tylko jej się zdawało? Marzyła o gorącej kąpieli, o pachnącym jaśminowym olejku, który woziła ze sobą od wielu dni. Zsunęła rondo kapelusza mocniej na twarz, by nie patrzeć na tych wszystkich ludzi.

-A witam młodzieży. A ta kobieta, co ciągnie się za wami to służba? Hihihi.

Zabrzmiał dziwny, złośliwy głos. Siviee zerknęła ukradkiem i napotkała rozbawione spojrzenie karła. odruchowo sięgnęła za pas i wycedziła przez zęby:
-Jeszcze jedno słowo gnoju, a twoje... - chciała dodać jeszcze kilka słów, ale towarzyszący jej i Alexii mężczyzna odezwał się przyjemnym głosem:
- Siviee, proszę nie przejmuj się odmieńcem. Drugie ramie mam wolne. Nie dawajmy powodów do zaczepek prowokatorom. A temu zaraz utrzemy nosa.

Mężczyzna uśmiechnął się puszczając do niej oko. Oh oczy miał piękne! Siviee zarumieniłaby się zapewne jak dojrzałe jabłuszko, gdyby nie irytacja, która zdążyła w niej narosnąć. Opanowywała się z trudem.

- Tak - powiedziała uśmiechając się szeroko - utrzemy nosa... - wyszeptała delikatnym, niewinnym głosikiem, słodkim i przekornym. Już miała puścić konie i jednym zgrabnym ruchem dopaść karła z beczki, ale Alexia wkroczyła odezwała się buntowniczo zarzucając pomarańczową grzywą.

- Dokładnie, zignoruj tego . . . osobnika. O mój Boże, kto stworzył takie paskudztwo?! Człowieku skąd Ty masz te ciuchy, na cmentarzysku zwierząt wykopałeś?!

Siviee początkowo uśmiechnęła się - Ruda jest przezabawna, ma charakterek kobieta. Nic dziwnego, ze mężczyźni tak do niej lgną. Alexia znęcała się psychicznie nad "hieną cmentarną", a Siviee spokojnie wyjęła zza paska nóż, wycelowała w beczkę prosto między rozchylone nogi złośliwego mężczyzny.
 
Wernachien jest offline  
Stary 10-12-2007, 20:22   #57
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 167
MG w końcu odpisuje.

Almena.

- Nie chcę mu pomagać – zachichotała. – Szukam sposobu na przywrócenie mojego...
„KOGOŚ!”
- ...kogoś.... – zająknęła się, zdumiona reakcją głosu w jej głowie. - ... do świata żywych. Podobno Thomas może mi pomóc. Może...? – zerknęła nieufnie na Jacoba. – Wiesz coś o nim? Kim jest Thomas? I czym jest to, co mamy znaleźć?

Mężczyzna zmarszczył brwi i spojrzał na Elfkę.

-Thomas... Pracuje u niego od trzech lat. Mamy znaleźć miecz. Podobno jest tak stary jak ród Thomasa. Legenda głosi, że sam Adonai nim walczył. - Jacob spojrzał w oczy Elfce - Osobiście go nie znam, nigdy nie widziałem. Anna mnie zatrudniła a on opłaca... Z naszej grupy właśnie ona go zna.

Almena spojrzała na barmankę.

- Ładna okolica – uśmiechnęła się pochwalnie. – Macie tu problemy z goblinami, tak...? Widzieliśmy grupkę szwendającą się po okolicznych lasach. Dużo tu tych zielonych knypów?
-CO?! Przeszło sześćset lat nie było tu takich istot...!- Wydarła się dziewczyna.

Jacob uderzył ręką w twarz w geście załamania.
-Zapomniałem upomnieć, by tego nie mówili...- powiedział sam do siebie.

- Czy katedra zawsze jest otwierana tak późno? - spytała Elfka
-Właśnie jest odrestaurowywana...- odpowiedział Jacob.
- Jest tu jakieś ciekawe miejsce, warte zwiedzania?
-Ee, raczej nie... - Jacob skinął na barmankę a ta podsunęła kolejny kufel melisy pod nos elfki.

Tristane, Alexia i Siviee.


- A ten obdartus co siedzi w beczce to za karę, czy może dla śmiechu ? - spytał złośliwie młodzieniec.

Staruszek spojrzał mu w oczy. Był wyraźnie rozbawiony rozbawiony tak, jak by te słowa nie zrobiły na nim żadnego wrażenia.

-Dla wygody, jaśnie Panie.- uśmiechnął się wrednie, pokazując brudne zęby.
- Dokładnie, zignoruj tego . . . osobnika. O mój Boże, kto stworzył takie paskudztwo?! Człowieku skąd Ty masz te ciuchy, na cmentarzysku zwierząt wykopałeś?! - odezwała się Alexia.
-Nie, ściągnąłem ze stracha na wróble. - uśmiechnął się dumnie.
- Siviee to nie służba, tylko dzielna kobieta. Ty zaś nawet na służbę nie pasujesz! Nie chciałabym byś nawet niósł mi zakupy, a co dopiero trzymał tren mojej sukni!
-A ja nawet był wysmarkać się nie chciał, proszę Pani.- uśmiechnął się.

Uśmiechnięty staruszek przyglądał się swoimi rozbawionymi oczkami po drużynie gdy tu nagle pomiędzy jego nogami wbił się nuż, który przeszedł przez beczkę. Uśmiech na jego twarzy zniknął a oczka już mniej rozbawione przyglądały się rękojeści noża. Sięgnął po niego ręką i wyciągnął. Przyjrzał się dokładnie, obracając go kilka razy w dłoniach.

-To chyba Pani. - spojrzał na Siviee.

Szybki ruch nadgarstka i nóż poleciał w kierunku złodziejki. Głuchy brzdęk i cisza. Oczy zebranych przykuł nóż wbity między szparę dwóch kamieni przed dziewczyną. Ciszę przerwał cichy chichot starca.
 
Panda jest offline  
Stary 10-13-2007, 07:51   #58
 
Wernachien's Avatar
 
Reputacja: 2 Wernachien wkrótce będzie znany
$: 40 073
Nóż wylądował celnie tuż przy jej stopach. Spojrzała zaskoczona na małego człowieczka i powoli, nie odrywając od niego wzroku podniosła swój nóż. Uśmiechnęła się szeroko:

-A dziękuję. Owszem moje. - odpowiedziała w wyraźny sposób zadowolona - Ładny rzut. Prawie taki jak mój. - powiedziała z przekąsem mocując nóż za paskiem i uśmiechając się jeszcze szerzej.

-Chodźmy. - powiedziała chłodno do rudej i jej śliczniutkiego towarzysza.
 
Wernachien jest offline  
Stary 10-13-2007, 15:47   #59
 
Mijikai's Avatar
 
Reputacja: 2 Mijikai ma wyłączoną reputację
$: 58 714
Roześmiał się serdecznie na wzmiankę Alexii o ubraniach jegomościa. " Ma cięty język, to dobrze ". - pomyślał skupiony.

- Chodźmy. - powiedziała Siviee po tym jak staruszek bezczelnie rzucił w nią jej własnym nożem.

- Owszem. Dobry pomysł, szczególnie, że ten staruszek raczej mi się nie podoba - uśmiechnął się do pań - Może dlatego, że rzuca za dobrze jak na swój, nie ukrywajmy, zaawansowany wiek.

I zdaje mi się, że wiem co ktoś taki jak on może naprawdę robić w tak bogatej dzielnicy... Staruszek jest nadto dziwny, aby po prostu sobie z nas żartować lepiej szybko go zgubić, bo jeszcze się do nas przyczepi.

- Zdawało mi się, że chyba podziwialiśmy to...hmmm... piękne miasto ! - odetchnął i odchylił kapelusz tak, że ten prawie mu spadał - Szczerze mówiąc , chyba zdążyłem je już znielubić.

Użyczył w kokieteryjnym geście ramienia Siviee i zapytał się sam siebie:

- Gdzie rodzą się tacy ludzie ? - po czym poszedł w dół ulicy.
 
__________________
Mijikai potrafi być naprawdę uroczy. Ile jest w nim naturalnego ciepła, ile rozsiewa wokół siebie szczerej, przyjacielskiej serdeczności. Nic dziwnego, że jest tak kochany.
Mijikai jest offline  
Stary 10-15-2007, 12:41   #60
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 565
Alexia spojrzała ze zgrozą na całe to przedstawienie.

"Ktokolwiek stworzył tego człowieka musiał być wczorajszego dnia . . . albo pod hipnozą, gezzz" - pomyślała z jeszcze większym obrzydzeniem.

- Bleeee, ja stąd znikam, coś mi tu śmierdzi, i nie chodzi mi o nic niematerialnego, lecz wprost przeciwnie. Coś psuje atmosferę a owy odór niszczy moją aurę. - powiedziała z niesmakiem i wyprzedziła towarzyszy jednak za chwilę przystanęła i odwróciła się do brudasa.

- Aha, wiem, głupie pytanie kierować do takiej osoby jak Ty, ale zaryzykuję i dostąpisz tego zaszczytu, że zadam Ci pytanie: Wiesz może gdzie jest łaźnia? . . . No tak pewnie nie wiesz, ale cóż spytać warto, ciao! - dodała i z powrotem szła jako przewodnik grupy...bardzo seksowny przewodnik. Idąc jej ciało poruszało się bardzo podnicająco zaś suknia uwodzicielsko wiła się w okół jej pieknego ciała.
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<
Nami jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
W drodze do Babilonu (Grimm D20) kitsune Sesje RPG - Inne 217 10-02-2008 17:39
(Grimm D20) W drodze do Babilonu kitsune Toplista sesji 6 06-10-2008 19:22
[Komentarze] Na drodze donikąd. Panda Archiwum sesji Autorskich 92 12-03-2007 18:48
W drodze do Babilonu [Grimm D20 rekrutacja] kitsune Archiwum rekrutacji 31 11-02-2007 11:18
[Rekrutacja] Na drodze donikąd. Panda Archiwum rekrutacji 12 08-17-2007 18:41


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 14:53.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110