![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #331 |
![]() | Okolice Urulli, godzina 5:05 Garret lekko zadrasnął samca beta w pysk. Ten warknął i rzucił się na wojownika, lecz Garret cofnął się i przeszył głowę wilka. Z boku natarł NA NIEGO MNIEJSZY WILK, i bardzo głęboko zadrapał mu plecy. Wojownik w odpowiedzi przeciął potężnym ciosem wilka na pół i padł na ziemię, zwijając się z bólu. Avrael wypuścił strzałę i zabił jednego wilka. Niestety, inny zwierz zabił konia pod nim. Półdemon zręcznie z niego zeskoczył i przeszył mu łeb strzałą. Zaczął szukać wzrokiem samca alfa. Justicar zaczął: -Dasz nam prze.... W tym momencie wilka ugryzł go w nogę. Półelf zawył, ale zdołał rozpłatać gardło wilka. Niestety, kolejny wilk wbił mu pazury w pierś. Justicar padł nieprzytomny na ziemię. Bardzo mocno krwawił. Potrzebne mu były 2 zwoje leczenia. (to nie żadna zemsta, niestety tak wypadło) Sagromor ciął powietrze mieczem, ale nie trafił. Wilk zadrasnął lekko jego rękę. Kolejny cios także chybił. Drugi z wilków wbił mu pazury głęboko w noge. Upadając, wojownik sieknął powietrze mieczem, ale znowu nie trafił. Upadł, a obok niego stały 2 wilki, gotowe go rozszarpać. Avrael szybko rozejrzał się. Zauważył 2 wilki stojące przy Sagromorze, a także samca alfa przy Justicarze. Garret leżał na ziemi. Sytuacja była krytyczna. Zauważył też jednego wilka stojącego spokojnie obok. Znał go. Szybko naciągnął łuk. Musiał dokonać decyzji.
__________________ Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym" Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie" Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto" |
| |
| Reklama |
| |
| | #332 |
![]() | Avrael musiał dokonać decyzji i to szybko. Dwa wilki szykowały się do ataku na Sagramora jednak nie było wśród nich osobnika alfa. *Mam nadzieje, ze dobrze sss wybieram*. Okręcił się i zaatakował tego przy Justicarze warcząc przy tym jak wilki. Miał nadzieję, że hierarchia zostanie zachwiana a zwierzęta nie chcąc stracić wszystkich członków swej społeczności wycofają się.
__________________ Dobry Polak , to mądry i światły człowiek , otwarty na innych ludzi i inne kultury , ale też człowiek ostrożny , człowiek czujny , mający regał książek , komputer z internetem i Ak 47 na strychu <joke> |
| |
| | #333 |
![]() | Garret z trudem wstał. Rana na plecach piekła go niemiłosiernie. Poczuł sie nagle strasznie zmęczony. Przytrzymał się swojego konia który widocznie był zbyt przerażony żeby uciec. Zobaczył, że Justicar i Sagromor maja kłopoty. na nogach trzymał się jeszcze Avrael. Chwycił mocniej miecz. - Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę - powtórzył sobie modlitwę ojca. Nie wiedział czemu chciał ryzykować życie dla pijaka i psychola (jak ich subtelnie nazywał w myślach). Przecież nie miał z tego żadnych korzyści. Czuł po prostu, że tak trzeba. Nie zawsze się wygrywa. ZCasem trzeba postawic swoje życie na szali żeby mógł wygrać ktoś. A był teraz w takiej sytuacji. Nie pozostało mu nic innego jak ruszyć do ataku. Rzucił się na wilki otaczajace Sagromora. -... nie ulęknę. |
| |
| | #334 |
![]() | Okolice Urulli Garretowi udało się podnieść. Nawet nie bolało go bardzo. Chyba cudem ominięte zostały ważne organy lub ścięgna. Avrael wystrzelił w samca alfa. Co za iście piekielne szczęście mu dopisało, że strzała przez oko przebiła mózg wilka. Justicar był bezpieczny. Wilk stojący z boku warknął na wilki przy Sagromorze. Te obróciły się i zawyły. Samotny wilk ruszył powoli na byłych członków stada. Tymczasem strzała Avraela spudłowała, a Garret jeszcze nie dobiegł do wilków. Wilki rzuciły się na siebie. Daro lekko zranił jednego z przeciwników, ale one mocno pogryzły jego pysk i pierś. Wilk zawył. Półdemon nie mógł na to patrzeć. Wystrzelił kolejną strzałę, ale chybił... na szczęście z pomocą przybył Garret. Wprawdzie jego cios nie trafił ,ale przyciągnął uwagę wilków. Uniknął ich zębisk i rozpłatał jednemu gardło. Drugiego zabiła kolejna strzała wystrzelona przez Avraela. Wygrana.... no cóż, można to tak nazwać. Sagromor prawie martwy. Justicar mocno ranny. Garret to samo. Wilk Avraela- Daro, także poraniony. A tylko 3 zwoje. Będzie ciężko...
__________________ Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym" Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie" Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto" Ostatnio edytowane przez Beriand : 10-12-2007 o 21:27. |
| |
| | #335 |
![]() | - Będzie ciężko - skomentował Garret dotykając swojej rany. Syknął z bólu. Spojrzał się na Avraela. Zobaczył, ze zostały mu tylko 3 zwoje. Poza tym półdemon wyszedł bez szwanku w przeciwieństwie do nich. Jusricar był ranny, a Sagromor ledwożywy. Ranny był też wilk który im pomógł. Wyglądał na starego znajomego Avraela. - Lepeij daj zwój Sagrowi, bo zaraz wykituje - powiedział do Avraela. Wolał się na razie nie zbliżać do wilka. Nigdy nie wiadomo co takiej bestii chodzi po głowie. Teraz najważniejsze było wziąć się do kupy i ruszyć dalej. Miał nadzieję, ze żadne wilki już ich nie zaatakują. - Pośpiesz sie, Avraelu. Im szybciej to zakończymy tym prędzej zakończy sie dla nas ta męka. Jesteśmy tak blisko celu. Musimy ruszać dalej. Im prędzej, tym lepiej. |
| |
| | #336 |
![]() | Półdemon spojrzał na pobojowisko z wielkim smutkiem. Jego kompani straszliwie ucierpieli, a najgorzej wyglądał Sagramor. Avrael wziął do ręki zwój i użył go na towarzyszu -Nie ruszaj ssię zaraz ból zelżeje, sss pozosstałe zwoje pozosstawiam do wasszej dysspozycji. - Pośpiesz sie, Avraelu. Im szybciej to zakończymy tym prędzej zakończy sie dla nas ta męka. Jesteśmy tak blisko celu. Musimy ruszać dalej. Im prędzej, tym lepiej. -Wcale ss nie mussisz mnie popędzac, ssam wiem. A co do wilka, nie obawiaj ssię nie atakuję bez przyzwolenia, choć przez te passrszywe rany może być nieco agresywny Półdemon po wykorzystaniu zwoju pomaga powstac Sagramorowi i ewentualnie opatruje jego rany, jeśli tamten nie będzie w stanie.*Wczoraj ssstraciłem towarzyssszy dziś odzysskałem przyjaciela* to myśląc podchodzi również do Daro i głaszcze go po zakrwawionym pysku szepcząc: -dobrze cię znowu widzieć
__________________ Dobry Polak , to mądry i światły człowiek , otwarty na innych ludzi i inne kultury , ale też człowiek ostrożny , człowiek czujny , mający regał książek , komputer z internetem i Ak 47 na strychu <joke> |
| |
| | #337 |
![]() | - Nie ruszaj ssię zaraz ból zelżeje, sss pozosstałe zwoje pozosstawiam do wasszej dysspozycji. - Fajnie. zkoda tylko, ze ty jako jedyny jesteś uczony i umiesz z nich korzystać. Jezeli ten twój wilk nie jest w stanie krytycznym to proponuję ich użyć na Justicarze oberwał tak mocno, że potrzeba na niego dwóch zwojów. Dodam, że nie mam ochoty go nieść. Pozostawienie go też nie wchodzi w grę. Jak to mawiał mój mistrz " Na polu bitwy każdy żołnierz się liczy". Oczywiście ostateczny wybór pozostawiam tobie. O mnie nie musisz sie martwić. Ta rana na plecach nie wygląda tak poważnie i tylko trochę piecze. |
| |
| | #338 |
![]() | Kiedy Avrael spojrzał na Sagromora ten ujrzał w jego oczach coś co tak dobrze znał, chęć zabijania. Uśmiechnął się, o ile tak można nazwać ten wyraz twrzy, który był jakby potwierdzeniem dla myśli półemona. Zadecydowali o pójściu spać, po jakiś 3 godzinach wstali i wyruszali dalej. Minęli strażników, jednak nic nie zrobili. Nagle i ch podróż przerwało wycie nadchodzące z dwóch stron. "wilki" przemknęło przez głowę człowieka. Po chwili wybiegło 11 wilków, a koń Sagromora został przez nie zagryziony, wojownik szysbko z niego zeskoczył i zabił jedego wilka. Nie był z tego szczęśliwy, wilki to takie stworzenia, do których on miał pewien sentyment. Sam nie wiedział czemu, ale zabijanie ich nie sprawiało mu przyjemności. Uważał je za piękne stworzenia, ale teraz nie miał wyjścia. Jednak jego ataki mu nie wychodziły. JEden z nich zadrasnął go w rękę, a po chwili leżał już na ziemi, bo jeden z napastników wbił mu pazury w nogę. Sagromor nie jęknął z bólu, ale był on ogromny. Sytuacja wydawał się beznadziejna, nad nim czekały 2 bestie gotowe go rozszarpać. Później już sam nie wie jak to się stało że walka się skończyła. Półdemon przyszedł do niego i położył zwój. -Nie ruszaj ssię zaraz ból zelżeje - nie miał najmniejszego zamiaru, po chwili półdemon pomógł mu wstać i opatrzyć rany - dziękuję, Twoja zemsta jeszcze się nie dopełniła a ja Ci w niej pomogę, pamiętaj - powiedział do Avraela, tak by tylko on to słyszał. Zaczął się zastanawiać jak źle jeszcze z nim jest i co będzie po tym jeśli w końcu znajdą Sekstusa.
__________________ Irokez lub glaca to powód do dumy... |
| |
| | #339 |
![]() | Avrael kucając przy Daro przysłuchiwał się reszcie i wielce go zdziwiło stwierdzenie dotyczące zwojów "szkoda tylko, ze ty jako jedyny jesteś uczony i umiesz z nich korzystać". Co jest takiego trudnego w wyrecytowaniu zapisanego zwoju? Czyżby on jako jedyny posiadł jakże pożyteczną umiejętność czytania?? Wstał i wziąwszy kolejny zwój do rąk skierował jego moc na Justicara, a ostatni zużył na Garrecie. Spojrzał jeszcze raz na martwe wilki z z żalem w głosie rzekł: -Wynośmy ssię z tego miejssca....
__________________ Dobry Polak , to mądry i światły człowiek , otwarty na innych ludzi i inne kultury , ale też człowiek ostrożny , człowiek czujny , mający regał książek , komputer z internetem i Ak 47 na strychu <joke> |
| |
| | #340 |
![]() | Tereny niedaleko Urulli, godzina 5:45 Avrael użył zwojów na Garrecie, Sagromorze i Justicarze. Sagromor był ranny, reszta zdrowa. No może oprócz Dara, który lekko krwawił i szedł powoli. Ale wszyscy musieliście iść powoli ponieważ były tylko 3 konie. PO dość długiej podróży według instrukcji złodzieja dojechaliście do chatki. Przed wejściem stał Sekstus. Gdy was zauważył krzyknął: -O, widzę żeście sobie poradzili! Ale Sagromor jest ranny... i ten wilk? Ah tak, to Daro.- po tych słowach dwukrotnie machnął ręką i uleczył Sagromora i wilka. Bardzo żałuję śmierci Lhynis i Gohnara. I ja mam dla was kolejne zadanie. A przy okazji po 10 strzał i bełtów dla Avraela i Justicara. Czerwoni magowie coś planują... król się niepokoi. Ludzie są coraz bliżsi zwycięstwa. Nie możemy im na to pozwolić- krzyknął nagle.- Wybaczcie. Po prostu pragnę jak najlepszej przyszłości dla elfów. Ale zanim wyjawię wam cele waszej misji i dam nagrody jakie chcecie, to chcę usłyszeć sprawozdanie od półdemona. Musze wiedzieć co i jak.
__________________ Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym" Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie" Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto" |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze]Elfy wcale nie są miłe! | Beriand | Archiwum sesji Autorskich | 255 | 01-18-2008 21:47 |
| [Autorski] Elfy wcale nie są miłe! | Beriand | Archiwum rekrutacji | 18 | 08-29-2007 19:21 |
| [ Artykuły ] Mroczne elfy | Solinarius | Warhammer Fantasy Role Play | 1 | 02-21-2007 19:58 |
| [ Artykuły ] Morskie elfy | Solinarius | Warhammer Fantasy Role Play | 0 | 06-26-2006 16:51 |
| Elfy wodne - Dargonesti | Merlin222 | Artykuły i opowiadania | 0 | 05-11-2005 18:13 |