Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 10-22-2007, 18:00   #61
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 0 Marcellus nie jest za bardzo znany
$: 23 107
- Duszze tych ciał zzazznały w końcu szpoczynku. Już nikt im teraz nie przeszzkodzi. Nikt nie ma prawa zzabierać duszom wolnośści!
- zasyczal do niego szaman jaczuroludzi.
Zygfryd sklonil lekko glowe w gescie podziekowania.
Jestes madrym eee, czlowiekiem. Dobrze ze jestescie z nami. Ty i twoj towarzysz.- usmiechnal sie do rozmowcy.
Jego konwersacje przerwalo nadejscie Dark Reva.
Zygfryd czy zaszczycisz mnie swoim towarzystwem?- uslyszal pytanie, zadane przez Dark Reva.
Odwrocil sie w jego strone i rozejrzal wokolo. W obozie panowal spokoj.
Niech i tak bedzie chodzmy. Ino zauwaz iz jest to dosc dziwne. Po co nieumarlym oboz. Musieli miec jakiegos przywodce a mysmy z nim nie walczyli. Nastepnie zwrocil sie do reszty druzyny. Miejcie sie na bacznosci i wrazie co krzyczcie. Nie chcemy stracic ludzi juz na poczatku wyprawy.
 

Ostatnio edytowane przez Marcellus : 10-22-2007 o 18:02.
Marcellus jest offline  
Reklama
Stary 10-22-2007, 18:02   #62
 
Hertion's Avatar
 
Reputacja: 2 Hertion jest na bardzo dobrej drodze
$: 15 422
-Tak więc chodź. - powiedział zarzucił szpon na plecy. Poszli odwiedzić po kolei namioty. [Marcellus będziemy się komunikować na PW ok.] Ruszyli.
 
__________________
Kiedy rodzisz się, nawet góry toną we krwi...

I nastał czas że wylał Hades!!!
Hertion jest offline  
Stary 10-22-2007, 18:13   #63
 
Lukadepailuka's Avatar
 
Reputacja: 2 Lukadepailuka jest na bardzo dobrej drodze
$: 42 009
Pailukas spojrzał się na Zygfryda bez emocji, inaczej. Miał nadzieje, że to zrozumie.
-To wy lepiej na siebie uważajcie.- Powiedział spokojnie. Przy okazji zebrał garść suchych patyków i zniecił małe ognisko, pilnując przy tym żeby płomień nie był zbyt wysoki i aby nie było zbyt dużo dymu. Przeciągnął się, wyjął kawałek suchego mięsa z torby i zaczął je przypiekać nad ogniskiem.
-Pożywka dostarcza substancji chemicznych ważnych dla zachowania zdrowia i rozwoju organizmu. Są to tak zwane składniki odżywcze spełniające wiele funkcji w organizmie dostarczają budulca do tworzenia, odbudowy lub utrzymania tkanek. Przyda się wam to po leczeniu, najpewniej dzięki temu nie będziecie mieli mdłości, ani nawet... gazów- uśmiechnął się do reszty zapraszając do drugiego śniadania.
 
__________________
Twoja skrzynka PW jest w 96% pełna.
Nieprawda, moja skrzynka jest w 4% pusta. ;(
Lukadepailuka jest offline  
Stary 10-22-2007, 18:25   #64
 
Pacal II's Avatar
 
Reputacja: 2 Pacal II jest na bardzo dobrej drodze
$: 9 597
Quahcoatl podszedł powolnym krokiem do Cadarda:
- Przzepraszzam cię za moje ostre ssłowa człowieku. Ssam kiedyśś jak ty uważałem, że ssiła jest najważniejszza w życiu i, że tylko ona pozzwoli mi przzetrwać. Jednak wszystko się zzmieniło się gdzy mój wzzrok ssię pogorszył. Wtedy już moja ssiła nic nie zznaczyła, wiele razy myśślałem o popełnieniu ssamobójstwa. Lecz to nie był koniec mojej historii, to był jej początek. Podróżowałem pewien czas z kapłanem, Cuautemoc ssię nazzywał. Uśświadomił mnie, że liczy ssię coś więcej niż ssiła: inteligencja, charakter czy dośświadczenie. Wiele razy zzauważyłem, że ssłowo może być osztrzzejszze niż jad węża. Ssam ssię o tym kiedyś przzekonaszz, a jeśśli nie to daleko nie zzajdzieszz.
 
Pacal II jest offline  
Stary 10-22-2007, 18:29   #65
 
Reputacja: 0 cadard nie jest za bardzo znany
$: 1 215
Pomimo mdłości wstał, wskoczył na korone najwyższego drzewa i zaczął obserwować tereny okalające obozowisko które podbił wraz z towarzyszami a przy okazji chciał się upewnić że nie będzie walczył z nieumarłymi w tym czasie bo przez mdłości strasznie rozbolała go głowa. Potem po łacińsku pomodlił się o udaną wyprawe .IN nomine patro...
Po zakończeniu modlitwy podziękował Quahcoatlowi za mądre słowa i wręczył mu złoty amulet przyzdabiany klejnotami z godłem jego klanu zabójców potem odszedł w milczeniu
 

Ostatnio edytowane przez cadard : 10-22-2007 o 18:34.
cadard jest offline  
Stary 10-22-2007, 18:53   #66
 
Delaraan's Avatar
 
Reputacja: 2 Delaraan jest na bardzo dobrej drodze
$: 13 648
Gunnar zlizał krew cieknącą z rany na ręku, wyjął torbę z opatrunkami i zabandażował ranę. Ci cholerni nieumarli są lepsi niż myślałem. Jaszczurolud wyjął jakąś szmatę i począł czyścić miecz. Gdy skończył, wyjął swoją rację żywnościową, bukłak z wodą i rozsiadł się koło Pailukasa.
-Na zdrowie!-mruknął przyjaźnie i począł zajadać mięso. Na pewno można im ufać?-warknął wskazując na DarkReva i Zygfryda.-Nie wydają mi się zbyt uczciwi, szczególnie ten zabójca.
 
Delaraan jest offline  
Stary 10-22-2007, 19:01   #67
 
Lukadepailuka's Avatar
 
Reputacja: 2 Lukadepailuka jest na bardzo dobrej drodze
$: 42 009
Z powątpiewaniem spojrzał na Cadarda.
-Na pewno nie chcesz się do nas dosiąść?- Spytał uprzejmie, po czym odpowiedział na pytanie Gunnar'a- Zygfryd wydaje mi się odpowiedzialnym i zrównoważonym człowiekiem o wygórowanym podejściu do cnoty i dobra, jest jednak bardzo mądrym człowiekiem i wątpie w głupstwo z jego strony, nie rozmawiajmy jednak o nieobecnych- urwał temat- nieźle walczyłeś, masz także pożądne ostrze.- Po czym ugryzł kęs mięsa i popił piwem z bukłaka. Dobrze zrobi na trawienie. Kiedyś spytał się ojca dlaczego pije. Pije, bo musi, odpowiedział. Było, minęło. Uśmiechnął się jednak na wspomnienia.
 
__________________
Twoja skrzynka PW jest w 96% pełna.
Nieprawda, moja skrzynka jest w 4% pusta. ;(
Lukadepailuka jest offline  
Stary 10-22-2007, 19:10   #68
 
Reputacja: 0 cadard nie jest za bardzo znany
$: 1 215
Nie dziękuje ale musze potrenować poczym wziął kawałek węgla z ogniska narysował tarcze na drzewie i zaczoł do niej rzuczać szurikenami tak celnie i zręcznie że sam był zaskoczony ze swej umiejętności walki szurikenami
 
cadard jest offline  
Stary 10-22-2007, 19:31   #69
 
MrYasiuPL's Avatar
 
Reputacja: 2 MrYasiuPL jest na bardzo dobrej drodze
$: 37 262

No! Skaner działa! Tu jesteście.
--------------------------------------------------------------------------
Garret
W namiocie przywódcy panował lekki mrok. Zobaczyłeś posłanie, stolik, ławę oraz wóz. Stały tam też stojaki na bronie z kiepską, pordziewiałą bronią. Topory, miecze, 2 włócznie... i zielony długi miecz. Nigdy nie widziałeś takiego metalu. Dotknęłeś go i przekonałeś się że jest niesamowicie ostry. Małe skaleczenie po lekkim dotknięciu.... Dalej stał stół. Leżał tam tależ z krwistym stekiem i ziemniakami. Obok był kałamarz z piórem, stempel do robienia pieczęć, słój z woskiem i 2 listy. Pieczęć przypominała znak na tunice szefa. Pierwszy list brzmiał tak:

Deriusie!
Pamiętaj o tym że rebeliańci mogą ci przeszkodzić.
Nawet nie myśl o tym żeby wspominać im o klejnocie.
Masz atrolować te granice. Nie rozstawaj się z rogiem.
Dzięki niemu nieumarli cię posłuchają. Jeśli nie będzie
ciał zabij kilku tych obmierzłych wieśniaków. Nie wpóść
nikogo do świątyni. Jest teraz więzieniem tych
palladynów którzy mieli siłę się nam opierać. Jest tam
Dealon z 9 płukiem. Wiem, co powiesz. Mimo to żyje
jeszcze kilka luudzi z niego.
Alenar

(pieczęć)

Drugi list był zamazany zupełnie jakby ktoś to zrobił specjalnie.
Na posłaniu leżała książka o tytule "Jak Szybko Się Nauczyć Języka Regnar?".

DarkRev & Zygfryd
W namiotach nie było nic specjalnego. Trochę starej broni, dużo posłań, w niektórych były też kawałki mięsa wyglądającego na baraninę. W jednym z nich dostrzegliście dwa 5 cm bursztyny. Kiedy weszliście do ostatniego zobaczyliście Garreta czytającego jakiś papier.

Pailukas
Ognisko skwierczyło dając przyjemne ciepło. Twoja energia magiczne była wyczerpana. Musiał byś się przespać około 2 godziny żeby odzyskać czary. Mogłeś jednak wzniecić magicznie mały płomyk czy zamrozić sobie rękę.

Cadard
Twoje żuty były celne. Nagle jednak nie trafiłeś nawet w drzewo. Obejżałeś się czy nikt tego nie widzi. Wszyscy na ciebie patrzyli.
Reszta
Wasze brzuchy powoli się napełniały. Byliście neico zmęczeni.
 

Ostatnio edytowane przez MrYasiuPL : 10-22-2007 o 19:33.
MrYasiuPL jest teraz online  
Stary 10-22-2007, 19:49   #70
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 0 Marcellus nie jest za bardzo znany
$: 23 107
Zygfryd wszedl do namiotu. Podszedl do Garreta. Gdy zauwazyl ze ten cos czyta powiedzial.
Lepiej by bylo bys przeczytal to calej grupie. Napewna bylo by tym zainteresowani.
 
Marcellus jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Wyprawa po Klejnot 2 MrYasiuPL Archiwum sesji Autorskich 90 12-24-2007 10:17
[Komentarze] Wyprawa po Klejnot MrYasiuPL Archiwum sesji Autorskich 87 10-16-2007 16:55
[Autorski] Wyprawa po klejnot MrYasiuPL Archiwum sesji Autorskich 284 10-15-2007 22:23
[D&D][Storytelling] Wyprawa po Klejnot MrYasiuPL Archiwum rekrutacji 17 08-06-2007 17:41


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:12.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110