![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #71 |
![]() | Quahcoatl ze zdziwienim dziękując Cadardowi, schował go do reszty swoich amuletów. Następnie siadł koło ogniska i przemówił do reszty. - No nie wiem, ten drow to szzaleniec. Mussiałbym go jeszzczze "zzbadać", boję ssię jednakże o rycerza. Jesst trochę naiwny i chyba ssię raczej nie lubią z tamtym elfem. Po chwili milczenia rzekł jeszcze, wyciągając z torby brązowe ziarenka. - Chcecie może gorącej czekolady? Jesst dobra na... ssamopoczucie. - Powiedział z uśmiechem Ostatnio edytowane przez Pacal II : 10-22-2007 o 20:03. |
| |
| Reklama |
| |
| | #72 |
![]() | Czekolada? Brzmiało znajomo, dzieciństwo. Oczy same mu się przymknęły. -Nie wydaje mi się, aby rycerz był naiwny. Jeśli ktoś ma własne zasady i nie nagina ich dla ogółu... wydaje mi się, że nie łatwo go przekonać. Wybaczcie moi drodzy, ale potrzebuje dwóch godzin snu. Bardzo mi przykro, lecz po tym zaraz będe w pełni sił i aktywności fizycznej oraz mentalnej. Możecie to wszystko przekazać dla Garret'a? Bo on wcześniej zamierzał wyznaczać czas na odpoczynek.- Powiedział to wszystko sennym, znużonym głosem. Powieki miał zamknięte, lecz nagle otworzył je szybko.- Cardard, kiedyś, na kursie walki bronią białą i bronią myśliwską, mieliśmy zajęcia z robienia manekinów do ćwiczeń. Później spróbuje to zrobić, o ile znajdziemy do tego potrzebne materiały, w sumie wszystko mam, ale potrzebna trzcina, lub coś trzcinopodobngo. A teraz... dobranoc- po czym zapadł w stan hibernacji na pełne dwie godziny. O ile ktoś go wcześniej nie obudzi.
__________________ Twoja skrzynka PW jest w 96% pełna. Nieprawda, moja skrzynka jest w 4% pusta. ;( |
| |
| | #73 |
![]() | -Garret? Co ty tu robisz? Ty... co to masz? Lepiej by to nie był dowód że współpracujesz z undedami... dla ciebie lepiej. - podszedł do Garreta wraz z Zygfrydem i zobaczył co tam pisało."Ten... coś mi tu nie pasuje... on może być szpiegiem... może pracować dla undedów! Mam cię zdrajco...". Wyprostował się i wsadził głowę pomiędzy Garreta i Zygfryda czytając napis na rapierze.
__________________ Kiedy rodzisz się, nawet góry toną we krwi... I nastał czas że wylał Hades!!! |
| |
| | #74 |
![]() | Cadard na słowa DarkReva -Garret? Co ty tu robisz? Ty... co to masz? Lepiej by to nie był dowód że współpracujesz z undedami... dla ciebie lepiej. - podszedł do Garreta wraz z Zygfrydem i zobaczył co tam pisało."Ten... coś mi tu nie pasuje... on może być szpiegiem... może pracować dla undedów! Mam cię zdrajco... Zareagował jakąś dziwną zemstą zabrał wszystkie szurikeny i swój miecz pobiegł do namiotu i złowrogim głosem powiedział do gareta -mamy cie zdrajco już nam nie uciekniesz. potem zawołał Quahcoatala -mamy zdrajce szybko chodź tutaj i obudź Pailkuasa . Następnie ustawił się w pozycji obronnej i czekał na reakcje gareta gotowy do szybkiego kontataku. |
| |
| | #75 |
![]() | -Garret? Co ty tu robisz? Ty... co to masz? Lepiej by to nie był dowód że współpracujesz z undedami... dla ciebie lepiej. Coś się kroi...-pomyślał Gunnar, po czym zdjął tarczę, złapał miecz, szturchnął Pailukasa i ruszył do namiotu szybkim krokiem. Gdy wszedł do środka, odepchnął na bok DarkReva i Cadarda i stanął przy Garrecie. -Zostawcie go.-warknął.-Macie jakieś dowody na poparcie jego "zdrady"? Drużyna nie może się rozsypać. Ledwo wyruszyliśmy, a wy już chcecie ze sobą walczyć. |
| |
| | #76 |
![]() | Quahcoatl powoli wstanął z siedziska. Przeszedł między wszystkich powolnym krokiem podpierając się swoim kosturem, aż doszedł do Garreta. Popatrzył ze zdenerwowaniem na DarkReva: - Ty Szzaleńcze! Chcerz nas wszzystkich sskłócić!? Mamy wsspółpracować, a nie ssię wzajemnie oskarżać! Szaman wyszarpnął z ręki Garreta list i odkrzyknął: - Widziszz na tym papierzze, gdzieśś jego imię? Ayeka ssasha! Odwróciwszy się w końcu od elfa, rzeknął spokojnym głosem do Garreta (pailukus mógłby zobaczyć, że używa jakiejś magii): - Powiedz nam wszzystkim co ssię sstało i gdzie to zznalazłeś? Ostatnio edytowane przez Pacal II : 10-23-2007 o 12:18. |
| |
| | #77 |
![]() | Macie racje schował miecz w pochwe i szybko zniknął nim sie obejrzeli już siedział na najwyższym szczycie okolcznego drzewa i odparł że idzie na krótkipatrol zwiadowczy w obrębie 2 km od obozu. Następnie szybko wskoczył na korone najwyższego drzewa potem na następne i na następne itd. aż znikł im z oczu myślał że może znaleść jeszcze kilku nieumarłych obok obozu którzy mogli by ich zabić w nocy gdy każdy będzie spał. |
| |
| | #78 |
![]() | W namiocie nie było nic specjalnie interesującego poza niezwykłym zielonym mieczem. Jego ostrosć zrobiła na nim wrażenie. " Szkoda, by było pozostawiać taką piękną broń" Zabrał ten miecz i schował go przy sobie. Potem zobaczył dwa listy. Jeden z nich był zabazgrany tak, ze nie dało się nic odczytać. Schował go do kieszeni. Potem przeczytał drugi. Deriusie! Pamiętaj o tym że rebeliańci mogą ci przeszkodzić. Nawet nie myśl o tym żeby wspominać im o klejnocie. Masz atrolować te granice. Nie rozstawaj się z rogiem. Dzięki niemu nieumarli cię posłuchają. Jeśli nie będzie ciał zabij kilku tych obmierzłych wieśniaków. Nie wpóść nikogo do świątyni. Jest teraz więzieniem tych palladynów którzy mieli siłę się nam opierać. Jest tam Dealon z 9 płukiem. Wiem, co powiesz. Mimo to żyje jeszcze kilka luudzi z niego. Alenar (pieczęć) To wszystko brzmiało ciekawie. Wtedy jednak weszła dwójka jego towarzyszy. Jeden z nich powiedział: - Garret? Co ty tu robisz? Ty... co to masz? Lepiej by to nie był dowód że współpracujesz z undedami... dla ciebie lepiej. Potem wpadł jeszcze Cadard i zaczął wrzeszczeć widocznie słysząc słowa DarkReva. - O. Widzę, że kolejny idiota się pojawił. Na szczęście jaszczury uspokoiły sytuację. Kiedy kryzys był juz zażegnany postanowił powiedzieć wszystkim o tym co było w liscie. - W tym liscie piszą o jakimś klejnocie. O rogu za pomocą ktorego ten gość kontrolował nieumarłych. O świątyni w której są uwięzieni jacyś paladyni. Pilnuje ich niejaki Dealon. Poza tym list napisał jakiś Alenar. To chyba wszystko. |
| |
| | #79 |
![]() | Zygfryd postanowil zostawic cala klotnie bez komentarza. Zaczynaly go nurzyc niesnaski w druzynie. Po tym gdy sytuacja zostala uspokojona przez Quahoactla Garret powiedzial wszystkim o tym co znajdowalo sie w liscie. Zasadniczo list zawieral wazne informacje ktore mogly by im pomoc, ale rycerza martwila inna rzecz. Zaiste list jest wielce pomocny, wiemy juz ze gdy zniszczymy rog, nieumarli w tej okolicy powinni przestac byc kontrolowani. Co znacznie zmniejszy ich zdolnosci bojowe. Kazda armia bez dowodcy jest latwa do zniszczenia. Wiemy takze gdzie znalesc potencjalnych sprzymierzencow i zrodlo informacji. Powinnismy uwolnic tych swietych wojownikow jak najszybciej. Martwi mnie jednak jedno. Co stalo sie z adresatem tego listu. Chyba nie zabilismy podczas starcia nikogo kto wygladal by na przywodce. Aczkolwiek musze przyznac ze nie przygladalem sie truchlom. |
| |
| | #80 |
![]() | Cadrad Skakałeś z drzewa na drzewo aż przy 3 skoku spadłeś. Zabolał się tyłek. Nagl na choryzoncie zobaczyłeś świątynię. Przyjżałeś się jej bliżej. Była piękna. Cała zbudowana z białego marmuru krury był w tych okolicach żadki. Dach w kształcie gwiazdy był metalowy a w dodatku pozłacany. Mury przy wejściu zdobiły żeźby przedstawiające Alantosa-boga światła. Poruszało się tam też kilka postaci. Kiedy przyjżałeś się ich ruchom zobaczyłeś że to w większości nieumarli. To musiała być świątynia o której czytał Garret w liście. Ty jednak o tym nie wiedziałeś. Nagle oczułeś nieodpartą potrzebę odlania się.... Reszta Do rozmowy wtrącił się Alan. -Jak to? A ten w czarnym? Wyglądał jakby rozkazywał nieumarłym.... w dodatku miał dziwny symbol..... |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Wyprawa po Klejnot 2 | MrYasiuPL | Archiwum sesji Autorskich | 90 | 12-24-2007 10:17 |
| [Komentarze] Wyprawa po Klejnot | MrYasiuPL | Archiwum sesji Autorskich | 87 | 10-16-2007 16:55 |
| [Autorski] Wyprawa po klejnot | MrYasiuPL | Archiwum sesji Autorskich | 284 | 10-15-2007 22:23 |
| [D&D][Storytelling] Wyprawa po Klejnot | MrYasiuPL | Archiwum rekrutacji | 17 | 08-06-2007 17:41 |