Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12-01-2007, 20:33   #41
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 2 Lavi jest na bardzo dobrej drodze
$: 55 130
Cale zamieszanie zostało wyjaśnione, decyzję zostały podjęte, teraz wystarczyło zacząć coś działać.

Dobrze, skoro wszystko ustalone to chyba czas na... - słowa kończące teorię i zaczynające praktyczną cześć misji zostały przerwane przez nienaturalny szelest krzaków. Każdy z obecnych tutaj shinobi odruchowo przyjęło pozę waleczną oczekując następujących wydarzeń. Kolejne wydarzenia były już tylko impulsami mózgowymi każdego z nich, to one decydowały o prawidłowej ocenie sytuacji. Lecące w Kenji'iego kunai'e wywołały u niego natychmiastową reakcję. Jego ciało momentalnie przyśpieszyło odskakując przez bark schodząc tym samym z ich toru lotu. Kenji wykonał to bardzo szybko co mogło świadczyć że to jest właśnie jego atutem. Już w czasie przewrotu przez bark chłopak odruchowo sięgnął po swojego kunai'a który został wyrzucony jak tylko stanął on w pozycji przyklękniętej. Po wyrzuceniu kunai'a Kenji ułożył ręce przygotowując się do wykonania Jutsu. Chłopak wykonał bardzo szybko dużą ilość gestów by zatrzymać się na ostatniej.

- Kirigakure no Jutsu - powiedział kończąc Jutsu.

Nagle cała okolica zaczęła spowijać coraz gęstsza mgła ograniczając coraz bardziej widoczność wszystkim znajdującym się na polu bitwy. "Wy się chowacie to ja też". Kenji nie chciał zbyt mocno ograniczać wszystkim widoczności dlatego też ograniczył ją jedynie do 5 metrów. Dla niego ta mgła nie była żadną przeszkodą, jako jedyny z nich widział wszystko dookoła tak jakby mgły wcale nie było. Mgła była bardzo specyficzna i skuteczna, gdyż ogranicza w dużym stopniu ona większość limitów wzrokowych takich jak byakugan. Kenji wiedział że nie może zbyt długo trzymać tej mgły bo stają się łatwymi celami, to że ich nie widać może dla nich nie stanowić przeszkody. Większość z drużyny może być zaskoczona mgłą i pozostać na miejscu stając się tym samym tarczą strzelniczą. Chłopak musiał działać szybko. Następnym punktem planu było zlokalizowanie wrogich jednostek wroga by móc wykonać kontratak z zaskoczenia. By ułatwić sobie zadanie Kenji wykonał kolejne gesty, kończąc je słowami.

- Suiton Bunshin - niedługo po wypowiedzeniu słów obok chłopaka pojawił się dwie jego identyczne kopie, które miały ułatwić mu zlokalizowanie wroga.

Kenji i jego klony wstał i zaczęły poszukiwania wrogów czających się gdzieś w lesie, by móc przystąpić do bezpośredniego frontalnego kontrataku. Klony w przypadku odnalezienia sprawców atakują jako pierwsze z przyczyn oczywistych chyba dla każdego. Chłopak rozejrzał się dla pewności kontrolnie po swoich towarzyszach czy aby nikt z nich nie jest ranny. Nie wiedzieć czemu zatrzymał na dłużej swój wzrok na dziewczynie z którą jeszcze nie tak dawno rozmawiał. Gdy jednak nie wykrył wrogów dezaktywuje mgłe by nie wystawiać ich na zbyteczne niebezpieczenstwo.
 
__________________
"Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie"

"@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P
Lavi jest offline  
Reklama
Stary 12-01-2007, 23:10   #42
 
Nami's Avatar
 
Reputacja: 5 Nami wkrótce będzie znanyNami wkrótce będzie znany
$: 123 565
- Dobrze, skoro wszystko ustalone to chyba czas na... - wypowiedź chłopaka przerwał niespodziewany szelest krzaków.
Fusae gwałtownie odwróciła się i spojrzała w stronę krzewów. Stanęła w pozycji obronnej z rękami wyciągniętymi przed siebie, nogami w lekkim rozkroku by każdy ruch był dla niej możliwie dostępny. Po samym przyjęciu defensywy dało się dostrzec iż jej mocnym atutem jest zdecydowanie tai-jutsu, którym posługiwała się niebywale sprawnie. W miare rozwinięcia tej delikatnej akcji dało się dostrzec kolejne jej zalety taktyczne.

Z gęstwiny leśnej wyłonił się shinobi, niewątpliwie z wioski ukrytej w skale, bardziej spostrzegawczy mogli to dostrrzec po jego opasce. Był wyczerpany i widać, ciężko dyszał. Lekko poobijany i z ręką całą we krwi, strasznie poddenerwowany wycedził z wielkim bólem.

- Kazan uważaj - krzyknął szybko.

Słowa te równie mocno uderzyły w Fusae by ta zorientowała się, że coś tu jest zdecydowanie nie tak jak powinno.
"Skup się Fusae, zrób to dla siebie...pamiętaj, że patrzą na Ciebie, pamiętaj, co chcesz udowodnić!!" - jej myśli dodały jej pokrzepienia i motywacji, jednak przeszły przez nią równie szybko jak błyskawicznie wykonała wszystkie ruchy by uniknąć lecące w jej stronę, niezawodne zazwyczaj lecz i bardzo ostre kunai. Decyzja podjęta przez nią była zwyczajnym odruchem jaki wyszkolił się w niej od najmłodszych lat.

Dziewczyna niebywale szybkimi ruchami katany odbiła dwa z lecących w jej stronę kunai zaś ostatniego z nich uniknęła dzięki swojej szybkości. Razem z ruchem prawej ręki w której trzymała niezawodną broń obróciła się o 90 stopni i cofnęła gwałtownie w tył stykając się z kimś plecami, bądź wpadając na niego, oczywiście niechcący. Tak więc trzeci kunai przemknął nieopodal jej brzucha, który przy okazji wciągnęła by zrobić dodatkowe miejsce dla atakującego ją ostrza.
Jak widać od razu atutem jej jest szybkość oraz broń. Nie wiadomo jednak, co kryło się w jej środku pod postacią chakry. Czym potrafiła się posługiwać poza porażającym prądem spojrzeniem...porażającym metaforycznie, rzecz jasna.
Całe to zajście i wszystko, co się wydarzyło było zbyt szybkie by zastanawiała się ona nad tym, do kogo przywarła plecami. Ważne było dla niej ujście cało z tej potyczki. Nie chciała być jedyną osobą, której coś się stało. Wolała być jedyną, która nie miała nawet draśnięcia.
 
__________________
WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;<

Ostatnio edytowane przez Nami : 12-01-2007 o 23:16.
Nami jest offline  
Stary 12-02-2007, 13:35   #43
 
Bartolini's Avatar
 
Reputacja: 0 Bartolini ma wyłączoną reputację
$: 7 692
Znudzony słuchał przerwanej wypowiedzi przywódcy. Gdy usłyszał krzyk dzięki swojemu refleksowi szybko schował się za najbliższe drzewo. Wykonał kilka ruchów dłońmi, krzykną szybko
-Shou kumori - szybko z ziemi wyłoniła się ciemna masa.
-Przemień się w tygrysa i schowaj się za jakimś drzewem - z przywołanej masy uformował się tygrys i skrył się. Gdy nagle pojawiła się mgła to wykonał rozkaz tygrysowi do ataku. Shadou wyciągną shuriken i wychylił się zza drzewa czekając, aż coś się zacznie dziać.
 

Ostatnio edytowane przez Bartolini : 12-02-2007 o 16:11.
Bartolini jest offline  
Stary 12-03-2007, 18:54   #44
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 2 Noraku wkrótce będzie znany
$: 33 648
Kazan Banzen

Zwykle twoja moc wystarczy by na czas stopić kunai rzucone przez człowieka, jednak tym razem udało ci się to tylko z jednym. Pozostałe dwa optarły cię, jeden na ramieniu a drugi w bok. Chwile potem z twoim plecami styknęła się Fusae, a później otoczyła was mgła. Niewiele myślać przyklęknąłes, chcąc być w lepszej pozycji do obrony.

Kageru

Twój atak zmiótł wszystkie trzy kunai wbijające je w drzewa obok rannego ninja. Na szczęście zareagowałeś w miare szybko. Kątem oka zauważasz tygrysa stworzonego z cienia atakującego Kiyohisa

Kiyohisa

Po włączeniu twojego Kekke Genkai ominięcie lecących kunai było banalnie łatwe. Jednak w lesie nie możesz zauważyć najmniejszych oznak czyjeś chakry, co trochę cię niepokoi. Gdy opadłeś na ziemie usłyszałeś za sobą warczenie. Odwróciłes się i zauważyłeś cień który przybrał postać tygrysa. Patrzyl na ciebie pokazując widmowe kły i szykując się do ataku.

Garret

W ostatniej chwili uniknąłeś tego ataku. Trzy kunai tylko sekundę po tym jak wyskoczyłeś wbiły się w ziemię gdzie przed chwilą stałeś. Po użycie koncentracji jednak nie wyczułeś niczego co przypominało człowieka w pobliżu. Wyczułeś coś dziwnego w otoczeniu. I to nie był dziwny tygrys stworzony z cienia przygotowujący się do ataku na przedstawiciela klanu Hyuuga.

Kenji

Odskoczyłeś w bok i wykonałeś swoje jutsu ktore objeły w działanie Fusae i Kazana. Byli przez chwile zdezorientowani, ale szybko zrozumieli co się dzieje i przypadli do ziemi. Po użyciu wodnych klonów zauważyłeś, że twoja prawa ręka i prawa noga lekko krwawia. Najwyraźniej nie byłeś taki szybki jak się zdawało. Rany nie były zbyt głębokie i prawie ich nie czułeś. Skupiłeś się na swoich klonach. Zaatakowały one przeciwników, ale zaraz też zostały zniszczone przez kolejne ataki od tyłu. Najwyraźniej przeciwników było kilku. Twoje klony także zraniły przeciwników.

Fusae

Gracja, taniec w takich słowach można by opisać twoje ruchy. Oba kunai zostały odbite z wielką zręcznością a trzeci otarł się o twój brzuch płaską częścią nie robiąc ci żadnej krzywdy. Po obrocie i cofnięciu się wpadłas na kogoś. Szybkim rzutem oka zobaczyłaś, że był to Kazan. Z satysfakcją zauważyłaś, że był lekko ranny w przeciwieństwie do ciebie. Zaraz po tym otoczyła was mgła. Lekko zdezorientowana przyklękłaś by nie stanowić zbyt łatwego celu.

Shadou

Niestety twój refleks nie okazał się, aż taki szybki. Zanim schowałeś się za drzewem kunai wbił się w twoje lewe ramię, dosyć głęboko. Po wykonaniu techniki twój cień wskoczył w sam środek mgły. Nie widzisz za bardzo co się dzieje, ale najwyraźniej kogoś atakuje.

Kenshiro

Rzucone kunai nie były wyzwaniem dla kogoś tak dobrze wyszkolonego w sztuce. Wszystki zostały z łatwością odbite a ty sam przybrałeś pozycję obronną. Zauważasz jak przedstawiciel klanu Hyuuga stoi naprzeciwko jakiegoś tygrysa utworzonego z cienia.



******************
Dla wszystkich. Przepraszam za zwłokę i nie odpisanie na wszystkie posty ale zabrakło mi czasu ( i pieniędzy). Obiecuje, że resztę napisze jutro w okolicy godziny 16. Z góry przepraszam ale mam ciężkie warunki
 
__________________
you will never walk alone

Ostatnio edytowane przez Noraku : 12-04-2007 o 16:33.
Noraku jest offline  
Stary 12-03-2007, 19:13   #45
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 0 Marcellus nie jest za bardzo znany
$: 23 107
Kageru zdeaktywowal swoja tarcze by przeprowadzic kontratak.
Odskakujac troche do tylu nadgryzl swoj kciuk poczym rozsmarowal krew na dloni, formujac w ten sposob znak przywolywania. Poczym niezwykle szybko wykonal serie ruchow dlonmi i klekajac na jedna kolano przylozyl otwarta dlon do ziemi.
Kaze no Kaibutsu!!- wykrzyknal.
Przed mlodym ninja powstalo male tornado ktore zaczelo szybko rosnac. Po chwili twor uformowal sie na ksztalt wielkiego ( prawie 200kg zywej wagi - gdyby to bylo ZYWE stworzenie ) wilka. Cialo zwierzecia bylo stworzone jakby z ruchomych czasteczek powietrza. Jego " siersc" pozostawala w ciaglym ruchu. Kazetarou, bo tak sie nazywala owa besta spojrzal przelotnie na swojego pana po czym rzucil sie w krzaki z ktorych nadszedl atak.
Kageru wyciagnal kunai i przygotowal sie by nim rzucic gdyby cos zostalo wyploszone z ukrycia przez jego bestje.
 
Marcellus jest offline  
Stary 12-04-2007, 21:18   #46
 
Darnock's Avatar
 
Reputacja: 2 Darnock jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 683
Kenshiro w każdy momencie mógłby pomóc Huudze, lecz po chwile namyślu stwierdza że mu się to zwyczajnie nie opłaca. Po pierwsze kunaie go nie drasneły, więc na pewno był dobrym shinobi. Po drugie zawsze był ciekaw na czym polega ta "mięka pięść". Jednak gdyby sytuacja zrobiła się niebezpieczna rusza natychmiast z pomocą. Gdy nie ma potrzeby mu pomagać, po prostu ustawia się w takim miejscu by miałbym największe pole manewru i najlepiej odpierało mi się ewentualny atak.
 

Ostatnio edytowane przez Darnock : 12-04-2007 o 21:30.
Darnock jest offline  
Stary 12-04-2007, 21:53   #47
 
wojto16's Avatar
 
Reputacja: 3 wojto16 wkrótce będzie znanywojto16 wkrótce będzie znany
$: 92 945
Uskoczył w ostatniej chwili nim kunai wbiły sie w ziemię gdzie stał. Dobrze, że wciąż posiadał trochę refleksu. Koncentrując chakrę w stopach przyczepił sie do drzewa używając koncentracji do wytropienia wrogów. Okazało się jednak, że nie potrafił wyczuć żadnego przeciwnika. Coś tu było bardzo nie tak. Wyczuwał cos złowrogiego. Trzeba zachować maksymalne środki ostrożnosci.
- Kage Bunshin no Jutsu - powiedział cicho odpowiednio składajac dłonie. Dwa klony ukryły się wśród rzew tak żeby nikt nie zauważył ich istnienia ani ich pojawienia. Następnie zeskoczył na ziemię. Zamknął ksiązkę którą wciąż trzymał w ręce i schował ją do kieszeni.
- I jak tu dowiedzieć sie czy Elizabeth zaciagnie do łóżka Dave'a - westchnął. Jego zewnętrzny spokój to był tylko pozór. Tak naprawdę wciąż coś nie dawało mu spokoju. Zauważył tygrysa atakujacego tego kolesia z klanu Hyuuga. Jednak to nie to dawało mu spokoju. Chciał ruzcić się koledze na pomoc, ale zatrzymał się stwierdzając, że nikt nie lubi być lekceważony. Po prostu pozostawi mu tą walkę. Teraz najważniejsze było wyczuć coś znacznie gorszego. Koncentrował się jak mógł licząc, że coś znajdzie.
 
wojto16 jest offline  
Stary 12-05-2007, 10:45   #48
 
Necron's Avatar
 
Reputacja: 2 Necron jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 764
Lekkie draśnięcia, normalka. - pomyślał na klęczkach Banzen, składając dłonie. Przywykł do ran i blizn. Kage Bushin no jutsu! - krzyknął. Tuż obok pojawiły się jego dwa indentyczne klony, każdy z kataną i shurikenem w ręku, każdy z płonącym ramieniem, od którego bił dla normalnego człowieka nieznośny żar. Ty! - krzyknął do jednego. Chroń dzieciaka! W razie złego rozwoju wypadków powiadom mnie! Drugi idziesz ze mną! - wydał rozkazy, wskazazując na chłopca z Wioski Skał.
Pobiegł z klonem w stronę, skąd nadleciały kunai. Przypominał sobie niemal taką samą scenę na ćwiczeniach. Co wtedy zrobił Wakizashi-sensei, co nam wtedy przygotował? W takich chwilach jest tylko kilka sposobów ukrycia się. Którego uzyli oni? Rozejrzał się, czy nie ma tam nikogo z drużyny, i obrócił się w najprawdopodobniejszy kierunek, gdzie mogli czaić się przeciwnicy. Wraz z klonem, naraz składając pieczęcie i koncentrując chakrę w brzuchu krzyknęli - Goukakyuu no Jutsu!
Dwie ogromne kule ognia popędziły w stronę wrogów. To powinno ich powstrzymać chociaż chwilę, byśmy mieli czas na zorganizowanie się. - pomyślał, i skoncentrował chakrę w stopach, by wbiec na drzewo. Na razie się rozejrzę. Powinienem mieć stąd dobry widok. - przykląkł na gałęzi, i czekał...
 
__________________
"Don't Try To Come To Preach, Over Us And
Over Me, We're Children Of Decadence, We're
Right, We're Real, We'll Fight, We'll Bleed,
We're Mothafuckin' Dying Breed, We're Dying..."

Ostatnio edytowane przez Necron : 12-10-2007 o 20:52.
Necron jest offline  
Stary 12-05-2007, 14:26   #49
 
Karpik's Avatar
 
Reputacja: 0 Karpik nie jest za bardzo znany
$: 3 002
Kiyohise lekko zaniepokoilo, ze nie widzi i nie wyczuwa ani czlowieka ani aury zyciowej.
Gdy opadl na ziemie natychmiast zobaczyl tygrysa obok siebie.
Nagle spostrzegl, ze ten chce go zaatakowac.
Szybkim ruchem wydobyl z torby 3 shurikeny i rzucil nimi w tygrysa.
Nastepnie skoczyl na niego i z calej sily wbil mu katane w glowe.
Gdyby to nie zadzialalo wyjal ja i dzgnal go jeszcze raz w gardlo.
Pozniej znowu ja wyjal, skupil szybko chakre w stopach i wbiegl na drzewo.
- Prosze tak to sie dzieje... ciagle ze soba gadalismy, wiec nie mozna sie dziwic, ze nas tak latwo znalezli. - przeklal sie w duchu.
Obserwowal Byakuganem co sie dalej dzieje.
 
__________________
Życie jest tak samo zaskakujące jak śmierć...
Karpik jest offline  
Stary 12-05-2007, 18:27   #50
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 2 Lavi jest na bardzo dobrej drodze
$: 55 130
Klony Kenji'iego rozpadły się tryskając wodą na wszystkie strony ogromną ilością wody. Chłopak tylko się uśmiechnął gdyż jak na razie jego plan szedł po jego myśli. "Mam tylko nadzieje że moje klony ich ochlapały, skoro im coś zrobiły" - powiedział cicho pod nosem.

Rana na ręce i nodze Kenji'iego przez chwilę nie krwawiła by po chwili lekko trysnąć krwią. Nie były one na tyle groźne by zwrócić na nie uwagę, ale fakt jaki przyszedł mu teraz do głowy podsunął mu pewną myśl. "Chwila. Czemu nie zaatakowali nas jakąś mocniejszą techniką pozbawiając połowy z nas szansy na przeżycie, czyżby chcieli kogoś przechwycić ? A może po prostu jestem przewrażliwiony ?" - pomyślał chłopak

Kenji zauważając że wrogów jest więcej nie deaktywował mgły gdyż była ona dla niego dobrą przykrywką, choć trochę obawiał się o towarzyszy dlatego też uważnie ich obserwował w miarę jak tylko mógł by w razie czego pomóc im się bronić. "Pora na drugą część mojego planu" - uśmiechnął się jeszcze bardziej. "ARRIATOGAN" - powiedział Kenji a jego oczy momentalnie zmieniły kolor na pół-przeźroczystą błękit zmieniając sposób postrzegania otaczającego go świata. Część z atakujących ich wrogów została ochlapana wodą co bardzo radowało chłopaka bo od teraz stali się oni dla niego bardzo widzialni dzięki jego limitowi krwi, tym bardziej że materiały stałe jak drzewa nie przeszkadzały mu widzieć wodę która zostali ochlapani. Jak powszechnie wiadomo woda w postaci dużej pionowej nieregularnej kałuży wody sam zwraca na siebie uwagę co pozwoli mu wypatrzeć wroga. Kenji rozejrzał się po lesie szczególnie przeszukując miejsca w których jego klony zginęły być może czai się tam jeszcze jakiś wróg. Gdyby dojrzał wroga tworzy kolejnego klona który krzyczy do Kazan'a nawołując bo by za nim podążył. Na początek klon wywabia wroga kunai'em by móc go zaatakować uważając by nie zostać zaatakowanym od tyłu. Kenji w tym czasie wypatruje ataku z innej strony by po pierwsze nie zostać trafiony, a po drugie dojrzeć kolejnego wroga.
 
__________________
"Boże strzeż mnie przed przyjaciółmi bo przed wrogami sam się obronie"

"@#&*C$@" - Nie rozumiesz ? Spoko jest nas dwóch :P

Ostatnio edytowane przez Lavi : 12-05-2007 o 18:29.
Lavi jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Naruto- Wojna wielkiej Piątki Noraku Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 356 10-20-2008 23:12
HISTORY OF THREE SAIYAN - Sesja autorska dbz. olo19 Archiwum sesji Autorskich 61 12-14-2007 14:23
[sesja] [Autorskie] Wojna to nie mowa miecza! Knight Archiwum sesji Autorskich 39 12-09-2007 17:37
[Autorski][Naruto] Wojna wielkiej 5 Noraku Archiwum rekrutacji 46 11-15-2007 13:10
Sesja Autorska - poszukuje 1 kobiety Dorn1908 Archiwum rekrutacji 4 01-20-2007 14:08


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:46.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110