![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #31 |
![]() | Lindstrom na wieści z kwatery komandora natychmiast skontaktował się z profosem*. Jego zadaniem było ustalić teraz, co się stało, jak również odnalezienie komandora lub jego zwłok, jeśli już nie żył. Będzie trzeba również ustalić w jaki sposób terrorysta lub terroryści dostali się na okręt. Nakazał też postawienie wzmocnionych wart przed magazynami (zwłaszcza amunicyjnym), zbrojownią i kluczowymi punktami „Atheny”, w tym rufowego stanowiska kontroli uszkodzeń*. Zażądał wyjaśnień od Jansena – to załoga hangaru musiała uzbroić feralnego Mk IX. - Przełączcie mnie na cały okręt. – powiedział do oficera łączności. Po chwili pułkownik mówił do słuchawki telefonu taktycznego: - Uwaga, uwaga. W związku z zaginięciem komandora Lynyxa przejmuję dowództwo na okręcie. Porucznik Selin jest od teraz XO. Lindstrom, out. Oczekiwał już tylko na zakończenie poszukiwań Mk IX. W międzyczasie na mostek dotarły wieści z torpedowni. Lindstrom natychmiast zareagował: - Poruczniku, proszę ogłosić stan podwyższonej gotowości. Skontaktujcie mnie z dowództwem; potrzebuję kompletnego dossier komandora Lynyxa. Natychmiast przezbroić wszystkie maszyny w ostrą amunicję. Łączcie mnie z admirałem Mananem. - Sir, na „Athenie” zaginął dowódca – komandor Lynyx. W jego kwaterze znaleziono ulotkę aerlońskiej organizacji separatystycznej. Śledztwo jest w toku. Równocześnie odnaleziono ciało pilota, który, wedle mojej wiedzy, miał lecieć zaginionym Mk IX. Przejąłem dowództwo „Atheny”. Proponuję spotkanie na koordynatach wejścia +1(…). Powtarzam: na koordynatach wejścia +1…. Pułkownik uśmiechnął się do siebie; jeśli terrorysta nawet podsłuchał ten komunikat, to o ile nie służył w marynarce podczas wojny z Cylonami, będzie ich szukał nie tam, gdzie trzeba. On zaś swobodnie zastawi na niego pułapkę. Przywołał do siebie Selina i wydał mu szeptem rozkazy, których miał dopilnować osobiście. Niedługo potem, gdy na „Athenę” powróciły wszystkie jednostki, okręt wykonał skok. W jego cieniu pozostała para Mk IX, wraz z raptorem, który miał pomóc im odszukać ewentualny cel. Lecieli tylko na silnikach manewrowych, zaś draedis ustawiony był na maksymalną czułość pasywną, zachowując ciszę w eterze, łącząc się jedynie za pomocą krótkich sygnałów błyskowych lamp podczerwonych. W ten sposób wyposażony w standardowy zestaw czujników „zbiegły” Mark IX nie miałby wielkiej szansy ich wykryć. Taki sam zespół został wysłany pod podane na otwartym kanale koordynaty. Pozostało czekać. * dowódca pokładowej żandarmerii wojskowej * Aft damage control.
__________________ "Candyman, Candyman - black Nosferatu" :) |
| | |
| Reklama |
| |
| | #32 |
![]() | - Komandorze Hatch, komunikat z Atheny - Sir, na „Athenie” zaginął dowódca – komandor Lynyx. W jego kwaterze znaleziono ulotkę aerlońskiej organizacji separatystycznej. Śledztwo jest w toku. Równocześnie odnaleziono ciało pilota, który, wedle mojej wiedzy, miał lecieć zaginionym Mk IX. Przejąłem dowództwo „Atheny”. Proponuję spotkanie na koordynatach wejścia +1(…). Powtarzam: na koordynatach wejścia +1…. - Poinformujcie admirała o wiadomości, tymczasem sprawdzić czy wszyscy są na pokładzie i wykonać skok. Acropolis rozpłyneła się, zostawiając po sobie tylko pustkę. Tymczasem jeden z ludzi wkroczył do pokoju Manan'a i przekazał wiadomość od pułkownika Lindstorma. Jekk odłożył książkę. - Gdzie skoczyliśmy? - Nie wiem sir, domyślam się, że tam gdzie Athena. Admirał podniósł się z fotela i podszedł do interkomu. - Z tej strony admirał Jekk Manan. Do jakiego sektora skoczyliśmy? - Sir, tam gdzie Athena 1(...). Niestety nie wiemy czemu jeszcze ich nie widać. Skok wykonali przed nami. - Dajcie mi komandora - Moment... - Z tej strony komandor Hatch - Służył pan podczas wojny cylońskiej? - Tak, w ostatnim etapie. - No to ma pan prawo nie wiedzieć, że znajdujemy się w całkiem innym sektorze niż Athena. Zaraz będę w CIC, tymczasem wykonać skok do punktu wyjścia. Manan ruszył wraz z towarzyszącym mu człowiekiem do CIC by tam wyjaśnić ludziom na czym polegał szyfr z wojny cylońskiej. Trzeba było szybko dostać się tam, gdzie Athena i przeanalizować wszystkie fakty.
__________________ "War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout" |
| | |
| | #33 |
![]() | Wszystko było nie tak. Najpierw złamała się formacja bojowa jego eskadry, a później za jego plecami słychać było jakiś wybuch. - CAG, kto oberwał?! - zdezorientowani piloci darli się do mikrofonów. - Nie wiem jeszcze. Rozproszyć się i zejść im z drogi. Sprawdzić, kogo brakuje – odpowiedział pośpiesznie CAG - Ktoś widział, kto dostał?! - To Shark! Shark dostał! - Spokój! - twardy, rzeczowy głos CAGa Acropolis wdarł się w eter - Zachować ciszę i pozostać na pozycjach do przybycia Raptorów ratunkowych! - Twoje rozkazy to ja mam w dupie - jeden z pilotów Atheny wykonał ostry zwrot w kierunku Viper'a CAGa Acropolis - Gdzie są te cholerne Raptory?! - Cisza, on ma racje. Eskadry oddalone od miejsca wybuchy niech natychmiast wracają na Athene a reszta ma pozostać na silnikach manewrowych do przybycia Raptorów. Nie chcesz chyba walnąć w Sharka na pełnych silnikach? *** Shark nie żył. Kapitan nie do końca dopuszczał do siebie tej wiadomości. Pierwszy raz musiał się zmierzyć z czymś takim jak śmierć podwładnego. Nie było to łatwe a zadania bynajmniej nie ułatwiały nowe rozkazy. - CAG/Athena. Proszę zapewnić osłonę grupom poszukiwawczym Raptorów. Zaginął Mark IX pilotowany przez Ironhawka. Wysłałem Raptory do jego poszukiwań. Bez odbioru. Nowoczesne Mk IX wykonały ostry zwrot w kierunku doków, zaś Raptory rozdzieliły się, "nasłuchując" przestrzeń swoimi sensorami. - Athena/CAG. Przyjąłem. Eskadra Alpha rozdzielamy się. Każdy niech pilnuje swojego Raptora – polecił CAG przesyłając jednocześnie do pilotów informacje z losowo połączonymi w pary lub trójki grupami operacyjnymi. *** Poszukiwania Ironhowka trwały zaledwie paręnaście minut, gdy nadeszły kolejne rozkazy. - Przerwać poszukiwania i natychmiast wracać na statek. Szykujemy się do skoku – na zabezpieczonym kanale dla dowódców odezwał się głos z CIC - Kapitanie, ale jak to? - Nie mam zielonego pojęcia, ale rozkaz to rozkaz. Coś dzieje się na Athenie, nie wiedzieć, czemu XO przejął dowództwo. - Może zamach na komandora? - Możliwe, wracamy. Wszytki grupy poszukiwawcze tu CAG. Natychmiast przerwać poszukiwania i wracać na okręt. *** Zaraz po powrocie na statek kapitan udał się do CIC. Musiał dowiedzieć się, co się dzieje. Zostawił statek tylko na godzinę a już taki bałagan narobili.
__________________ Nothing else |
| | |
| | #34 |
![]() | Kwadrant H36, Battlestar Athena, CIC ![]() Selin wydawał profosowi rozkazy dotyczące przeszukiwania okrętu. Miał szczerą nadzieję, że komandor nie odnajdzie się w sąsiedniej wyrzutni torpedowej... - Poruczniku, proszę ogłosić stan podwyższonej gotowości. - Aye - Selin podniósł słuchawkę interkomu - Tu XO. Ogłaszam drugi stopień gotowości dla całego okrętu. To nie są ćwiczenia. Kwadrant H36, grupa poszukiwawcza "Omikron" - Cholera, jak to miło, że pułkownik pozwolił nam na korzystanie z *aż* systemów podtrzymywania życia... - mruknął pilot. - Co chcesz... Może to jakiś jego kolejny sfiksowany sposób, żeby nas zahartować. - Myślisz, że to jakieś pokręcone ćwiczenia? Że wszystko to zmyślili, po to żeby zrobić sobie trening? - Kto wie... Przez chwile zapanowała cisza. - Jak tam? - Czysto i pusto... A swoją drogą wiesz co się mówi o XO? - Co się mówi? - Że jeśli załoga go lubi, to znaczy, że gówniany z niego zastępca. Załoga raptora roześmiała się, korzystając z okazji, że pułkownik ich tutaj na pewno nie słyszy. Kwadrant H39, Battlestar Athena, CIC - Skok zakończony - zaraportował Selin - Dradis pusty. Chwycił za słuchawkę interkomu: - Tu CIC. Wystrzelić grupę 'Echo'. Zwrócił się w końcu także do nawigatora: - Wyłączyć napęd FTL; przechodzimy na STL. - Aye. Na dradis'ie zaczęły mnożyć się punkciki oznaczające raptory poszukiwawcze wspierane przez Vipery. Kwadrant H39, Grupa poszukiwawcza 'Echo' - Coś mamy? - pilot raptora niecierpliwie wiercił się w fotelu. - Nic. Kompletnie nic. - jego ECO również nie wyglądał na szczególnie cierpliwego osobnika. Ostatnie kilka godzin wybiło chyba wszystkich z równowagi. No ale cóż - przynajmniej porządne ćwiczenia, a nie kolejne nudne symulacje... - Sunburn, macie coś u Was? - zasygnalizował lampami podczerwonymi. - E tam, ciemno tu jak w dupie... - Odczyt: dużo śmieci, dużo asteroid, i jeden głupi Sunburn z pełnymi gaciami... - Zamknij się Tripod i skoncentruj na robocie! - odbłyskała mu wściekle lampa sąsiedniego myśliwca. - Okej, nie denerwuj się staruszku... O cholera! Pojawił się! Jest sześć kilometrów tuż przed nami! Battlestar Athena, CIC Na dradis'ie pojawił się czerwony znaczek symbolizujący zaginionego Viper'a. - Moglibyśmy go teraz bez przeszkód zestrzelić - mruknął znad stołu Selin - Ale wtedy nic byśmy się nie dowiedzieli... Spojrzał na CAGa i pierwszy raz przyszło mu do głowy, że przez porwanie komandora, doszło na mostku do dziwnej sytuacji: Selin mimo niższej rangi był wyżej w łańcuchu dowodzenia od kapitana. No cóż, ale dowódca eskadr nie mógł być jednocześnie zastępcą dowódcy okrętu. Nagle znaczek Viper'a na dradis'ie zamigotał i zniknął. - Skoczył?! - Selin dopadł do stanowiska nawigacyjnego. - Nie, po prostu... zniknął... Tak jakby nigdy go tutaj nie było! - nawigator wpadał powoli w panikę. Grupa poszukiwawcza 'Echo' - Tripod/Athena, opisz kontakt wizualny - rozległo się w słuchawkach ECO raptora. - Athena/Tripod, kontakt był widoczny na optycznej, a potem zniknął. Nie było widać błysku napędu FTL. Po prostu... zniknął. - Grupy Echo/Athena kontynuować poszukiwania. Kwadrant H40, Battlestar Acropolis, CIC Acropolis wskoczyła do normalnej przestrzeni. - Skok wykonany - zameldował taktyczny - Brak kontaktów na dradis'ie. ![]() - Wysunąć pod'y. Założyć blokady na FTL. Rozgrzać silniki podświetlne - rozkazał Hatch. Komandor podrapał się nerwowo po podbródku - Cholera, nie podoba mi się to... - Komandorze? - zafrasował się XO - Jesteśmy jeden sektor długości od cylońskiej strefy neutralnej... Kiedy latamy tak blisko, zawsze jestem pewien, że będzie z tego jakiś syf. XO wzruszył ramionami. Był zdecydowanie za młody żeby pamiętać wojnę cylońską. Poza tym zaraz po powrocie do doku, pozbędzie się Hatcha, Acropolis i dostanie własne dowódzenie. Nie musiał się więc przejmować gderaniem 'starego'. W tym momencie zapiszczał dradis nad ich głowami. - Sir, niezidentyfikowany kontakt! - Zawołać admirała! - Sir, wielkością odpowiada zaginionemu Viperowi! Kurs 250 na 120, leci prosto na nas!.. - Odległość? - Tysiąc trzydzieści metrów. - Przygotować działa przeciw-lotnicze. w tym momencie na battlestarze rozpętało się piekło: przygasły światła; wyłączyły się wszystkie komputery, po chwili zgasł także dradis. - Co to do cholery ma znaczyć?! Awaria? Teraz?! ![]() Systemy tak nagle jak się wyłączyły, tak wróciły teraz do pełnej gotowości. - Sir, jest ciągle na dradis'ie. Dwa tysiące metrów za naszą rufą! - Admirale, co robimy? - Hatch postanowił nie decydować osobiście w tej sprawie... Kwadrant H39, Battlestar Athena, CIC - Sir, kontakt na dradis'ie! - krzyknął taktyczny - Kolonialne transpondery! To Battlestar Triton! ![]() - Przesyłają fonię - odezwała się oficer komunikacyjny. - Na głośniki. Z głośników odezwał się głos dowódcy Triton'a. - Tu Battlestar Triton do Battlestar Athena'y. Natychmiast zawróćcie swoje raptory i opuśćcie sektor. Jesteście w kwadrancie objętym kwarantanną i nie macie prawa tutaj przebywać. - Z całym szacunkiem - odezwał się Selin - Jesteśmy w trakcie wykonywania misji ratunkowej ... - Prześlijcie w takim razie dane, a my przeszukamy teren za was. Dowodzenie nie poinformowało o waszej obecności w tym sektorze. Macie dziesięć minut żeby stąd odlecieć, potem podejmiemy bardziej zdecydowane środki. Triton koniec. - O cholera - wymsknęło się Selinowi. Pierwszy raz w życiu widział żeby jeden okręt kolonialny groził drugiemu otwarciem ognia. - Sir, Triton wystrzelił Vipery i Raptora - odezwał się taktyczny. Spojrzeli na dradis - faktycznie: ![]() - Sir, co robimy?
__________________ Dwóch pancernych i Kotecek - wkrótce ostatni sezon. Akademik - opowiadanie inspirowane rocznym pobytem w poznańskim akademiku :). Ostatnio edytowane przez Chrapek : 03-14-2008 o 17:21. |
| | |
| | #35 |
![]() | Admirał wbiegł do CIC. Postanowił, że więcej tego miejsca nie opuści, zbyt wiele dziwnych rzeczy się tu dzieje. Spojrzał na radar, gdzie z dośc sporą prędkośćią poruszał się punkt, zmierzający w ich kierunku. - Wywołajcie go, niech się zidentyfikuje. - admirał spojrzał ponownie na draedis - cholera, nie zdążymy wypuścić viperów. Warto by było dowiedzieć się kto to i co tu robi. Może Cyloni... - ta głośna myśl wzbudziła w nim dreszcz. W żadnym wypadku nie chciałby być tym, który jako pierwszy napotka cylona na swojej drodze od czasów wojny. - Zestrzelić. - Tak jest - Hatch przytaknął admirałowi - otworzyć ogień, trzeba to zniszczyć zanim doleci. Rozkaz pospiesznie wykonano i seria z broni przeciwlotniczej wystrzeliła jednocześnie z wszystkich działek.
__________________ "War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout" |
| | |
| | #36 |
![]() | Lindstrom pochylił się nad stołem taktycznym: - Załoga; pełna gotowość. Ogłosić alarm przeciwlotniczy i wystrzelić parę dyżurną oraz raptora. Chcę mieć wszystkie vipery i raptory gotowe do startu na moje polecenie. Uzbrojenie bojowe. Dajcie mi dowódcę „Tritona”. Po chwili na mostku „Tritona” w słuchawce telefonu dał się słyszeć głos pułkownika. - Komandorze Stavrin, tu pułkownik Lindstrom, dowodzący „Atheną”. Kod 49Alfa8876Gamma-Epsilon-Mu. Proszę się zidentyfikować i wyjaśnić swoją obecność w tym sektorze. Admiralicja nie ogłaszała tu kwarantanny. Przeprowadzam tu misję ratunkową, a Pan? Pułkownik znał dowódcę „Tritona” z okresu, gdy sam koordynował jeszcze manewry eskadr bojowych. Zapamiętał go jako człowieka upartego, który zwykł rozmawiać jedynie wtedy, gdy nie czuł się pewnie. Przy okazji Lindstrom zamierzał zdobyć trochę informacji. W wypadku zaś, gdyby Stavrin nadal trwał przy swoim… miał nadzieję na rychłe przybycie admirała Manana, które wyjaśniłoby cała sytuację w oka mgnieniu. Swoja drogą powinien już tu być. Co mogło zatrzymać „Acropolis”?
__________________ "Candyman, Candyman - black Nosferatu" :) |
| | |
| | #37 |
![]() | Battlestar Athena, CIC - Tu XO. Wystrzelić CAP - Selin odłożył słuchawkę interkomu - Sir, chyba nie będziemy do nich strzelać?! To przecież nasi! Triton nie był wstanie pokonać Atheny w bezpośredniej walce, ale perespektywa sądu wojskowego również nie była przyjemna. W tym momencie zabrzęczał interkom. - Działa przeciwlotnicze obsadzone i gotowe - powiedział Selin. Pułkownik chwycił za słuchawkę: - Komandorze Stavrin, tu pułkownik Lindstrom, dowodzący „Atheną”. Kod 49Alfa8876Gamma-Epsilon-Mu. Proszę się zidentyfikować i wyjaśnić swoją obecność w tym sektorze. Admiralicja nie ogłaszała tu kwarantanny. Przeprowadzam tu misję ratunkową, a Pan? - Pułkowniku, nie wiem co pan próbuje tutaj osiągnąć ale właśnie naraża się pan na sąd wojskowy. Ten sektor jest pod ścisłą kontrolą z rozkazu admiralicji, i mam zamiar ten rozkaz wykonać. I wcale nie muszę się panu tłumaczyć ze ściśle tajnych misji! Gdzie jest XO Atheny?! - Sir, melduje się porucznik Selin - Selin trzymał drugą słuchawkę interkomu. - Poruczniku, jeżeli pułkownik w ciągu pięciu minut nie skoczy okrętem z tego sektoru, ma pan rozkaz przejąć dowodzenie nad okrętem, zamknąć pułkownika w celi i odprowadzić okręt do stoczni 'Orfeusz'! Zrozumiał pan?! - Sir... - Dostał pan bezpośredni rozkaz! Wykonać! Triton - koniec. Selin spojrzał się niepewnie na twarz pułkownika. Combat Air Patrol BS Athena'y ![]() - Athena/Fuzzy, vipery Triton'a będą w naszym zasięgu za dwie minuty - porucznik Dix dowodził grupą patrolową wystrzeloną z Atheny. - Fuzzy, co to za cholerstwo? Znowu jakieś ćwiczenia? - zniecierpliwił się drugi pilot. - A widzisz żebyśmy strzelali ślepakami? Gówno, a nie ćwiczenia... Zdaje się się, że szykuje się tu mała wojna domowa - skrzywił się Fuzzy. - Czemu nie, nigdy nie lubiłem brudasów z Saggitariona - mruknął Falcon. - Athena/Fuzzy, Vipery w zasięgu za trzydzieści sekund; potrzebujemy pozwolenia na otwarcie ognia. Battlestar Acropolis, CIC - Sir, obiekt zniknął - zameldował taktyczny. - Został zniszczony? - zapytał się Hatch. - Nie, wygląda na to, że zdążył skoczyć kiedy tylko otworzyliśmy ogień. - Cholera... - komandor nie był zachwycony. - Sir, mamy koordynaty skoku. - Rozpocząć przygotowania i odliczanie. - Aye - taktyczny podszedł do komputera nawigacyjnego: - Uwaga załoga! Rozpoczęto przygotwania do skoku! Po chwili podniósł słuchawkę. - Załoga raportuje gotowość do skoku, sir! - Wykonać skok - Hatch złapał się stołu nawigacyjnego. - Aye. FTL! - Gotowe! - Podświetlne! - Gotowe! - Nawigacja! - Gotowa! - Zegar ruszył! 3... 2... 1... Skok! Battlestar Athena, CIC - Sir, nowe kontakty na dradis'ie - Selin wskazał na monitor ponad ich głowami. - To Acropolis! - krzyknął taktyczny - Sir, nowe kontakty! To Mercury, Aries i Rycon! ![]() - Pozycja? - Selin podszedł do konsoli nawigacyjnej. - Ustawiają się w szyku bojowym razem z Triton'em!..
__________________ Dwóch pancernych i Kotecek - wkrótce ostatni sezon. Akademik - opowiadanie inspirowane rocznym pobytem w poznańskim akademiku :). |
| | |
| | #38 |
![]() | Battlestar Acropolis pojawił się znienacka przy Athenie. Dreads zasygnalizował kilka punktów, w tym dwa należały do okrętów typu Battlestar. - Co tu się do cholery dzieje? - Hatch rzucił pytaniem, licząc że ktoś z załogi mu to wyjaśni. -Sir, to Battlestar Triton.. - nie dokończył zdania, gdy na dreadsie pojawiły się kolejne punkty. - Mercury, Aries, Rycon! - Co oni wszyscy tu robią? - Sir, Mercury, Aries, Rycon, Triton ustawiają sie w szyku bojowym! Będą walczyć z Atheną! W tym momencie admirał Jekk Manan energicznym ruchem porwał za interkom. - Dawać na otwarty kanał! - wyrzucił wściekły - Gotowe! - Co tu się do jasnej cholery dzieje? Kolonialne okręty przygotowują się do walki z sobą? - A ty to? - padło pytanie. Jekk spojrzał na porucznika, który tylko wyszeptał - Triton - Jestem admirał Jekk Manan. Rozkazuję przerwać wszelkie przygotowania do walki. Będziecie mi się tu grubo tłumaczyć, wszyscy! - admirał był wyraźnie zdenerwowany. Tajemniczy wybuch podczas ćwiczeń, potem niezidentyfikowany viper lecący na Battlestara, a teraz kosmiczna burda na granicy z Cylonami. - Zacznijcie od wyjaśnienia co tu się dzieje! - Jekk uderzył wściekły w stół. Zbyt dużo dziwnych wydarzeń ma miejsce naraz i to w stosunkowo niewłaściwym do tego miejscu. - Pułkowniku Lindstorm, mam do pana jedno zasadnicze pytanie. Co pan robił w tych okolicach. Podczas ćwiczeń nie zastanawiałem się nad tym, ale teraz jest to dośc istotne. Dokąd zmierzaliście?- Po czerwonej od złości twarzy admirała, spływał pot, a długie posiwiałe włosy opadały teraz w nieładzie kryjąc przed załogą wściekłość jaka się malowała na twarzy dowódcy. Czekał zniecierpliwiony na wyjaśnienia.
__________________ "War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout" Ostatnio edytowane przez sante : 04-03-2008 o 16:46. |
| | |
| | #39 |
![]() | Gdy obok „Tritona” pojawiły się kolejne dwa krążowniki, Lindstrom z trudem powstrzymywał wściekłość. „Co tu się dzieje?!”- pomyślał. Niepodobna było skrzyknąć prywatnie trzy okręty tej klasy – nie bez poważnych reperkusji ze strony admiralicji. Nikt nie ryzykowałby degradacji i niełaski dla luksusu utarcia mu nosa. W sektorze rzeczywiście musiało się coś zdarzyć. Na dodatek było to wydarzenie, o którym jeszcze kilka godzin temu admiralicja albo nie wiedziała, albo wolała zatrzymać tę wiedzę w ściśle ograniczonym kręgu dowódców. Tak, czy owak – należało się wycofać. Być może Cyloni pojawili się wreszcie i sprowokowali jakiś incydent. Najgorsze jednak, że wciąż nie było ani śladu „Acropolis”. Nie mógł się stąd ruszyć bez spotkania z admirałem. - Łączność! Dajcie mi połączenie z Tritonem – rzucił do oficera łączności, gdy nagle draedis rozświetlił kolejny kontakt, wyłaniający się z nadprzestrzeni. Lindstrom nie musiał pytać – wiedział, że to „Acropolis”. W samą porę. Pułkownik odwołał poprzednie polecenie. Po chwili w słuchawce dał się słyszeć podniesiony głos admirała Manana: - Jestem admirał Jekk Manan. Rozkazuję przerwać wszelkie przygotowania do walki. Będziecie mi się tu grubo tłumaczyć, wszyscy! Chwilę później admirał zażądał wyjaśnień od Lindstroma. - Admirale. Otrzymaliśmy zadanie odnalezienia w kwadrancie H44 zaginionego SS ”Galactic Traveller”. Wstępne rozpoznanie przyniosło informacje o znacznej aktywności niezidentyfikowanych jednostek, oznaczonych jako pirackie. Autoryzowano użycie siły wobec nich. Ze względu na to oraz na trudne warunki panujące w kwadrancie H44 uznaliśmy z komandorem Lynyxem zasadność przeprowadzenia ćwiczeń wraz z BS „Acropolis” w celu lepszego zgrania załóg. Miał to być też swoisty „chrzest bojowy” załogi. Pułkownik czekał na to, co powie admirał. Z niepokojem oczekiwał też reakcji grupy "Tritona".
__________________ "Candyman, Candyman - black Nosferatu" :) |
| | |
| | #40 |
![]() | Battlestar Triton, Combat Intelligence Center ![]() Komandor Stavrin oparł się ciężko o stół taktyczny. Naprawdę nie rozumiał dlaczego dowódca Atheny był tak uparty w swoim postanowieniu. Stavrin dostał jednak rozkaz i zamierzał go wykonać, nawet jeżeli znał Lindstroma, i nawet jeśli będzie musiał do niego strzelać. - Odległość do Atheny? - Siedem tysięcy kilometrów, sir. - Cała naprzód, trzymać kurs. - Aye, aye. Przygryzł wargę. W walce z Atheną Triton nie miał najmniejszych szans: był powolniejszy, słabiej uzbrojony i, praktycznie rzecz biorąc, przestarzały. Jednak nawet ten przestarzały okręt mógł uszkodzić nowoczesnego battlestara na tyle, żeby nie mógł lecieć dalej w głąb sektora. A to całkowicie mu wystarczało. - Sir, powinniśmy obrócić się naszymi działami burtowymi w stronę Atheny - XO Triton'a przejął inicjatywę. - Za wcześnie. Zresztą, może się jeszcze opamiętają... - Dradis! Kolonialny transponder! - Zidentyfikować! - Aye! To Acropolis! Dowódca Triton'a skrzywił się. Nie sądził bowiem, żeby Acropolis pojawiła się tutaj żeby pomóc mu zaprowadzić porządek. - Czy Mercury potwierdził odebranie wiadomości? - Tak, sir. - Mhm... - Stavrin nerwowo spojrzał na dradis - Kurs 180 na 0. Przygotować się do oddania strzału ostrzegawczego. - Jestem admirał Jekk Manan. Rozkazuję przerwać wszelkie przygotowania do walki. Będziecie mi się tu grubo tłumaczyć, wszyscy! - rozległo się z głośnika. Stavrin uniósł brwi. Admirał na takiej rozsypującej się balii? - Admirale, z całym szacunkiem, dopóki nie jest pan w stanie anulować rozkazów admiralicji, mam zamiar je wykonać - odpowiedział - Ten sektor jest niedostępny dla nieautoryzowanych okrętów a pan, admirale i Athena łamiecie ten rozkaz. - Sir, dradis! Mercury, Aries i Rycon! Battlestar Mercury, CIC Wiceadmirał Stephen Clark, dowódca pierwszej wydzielonej grupy bojowej patrzył na ekran dradis'u mrużąc oczy. Admirał wyglądał młodo jak na swój wiek - i rzeczywiście, nie zdążył skończyć jeszcze pięćdziesięciu lat. Był jednak utalentowanym oficerem, i miał równie wysoko postawionych znajomych, więc kolejne awanse przychodziły mu szybko i bez problemów. - Patrz Arthur - zwrócił się do swojego XO - Zostawić Stavrina na kilka godzin samego, i zawsze burdelu narobi. - Co robimy, admirale? Clark wzruszył ramionami. - Łączność do wszystkich statków. - Aye sir. Gotowa. Admirał podniósł słuchawkę: - Uwaga wszystkie okręty, mówi wiceadmirał Stephen Clark. Do Triton'a; rozkazuje panu komandorze przerwać działania zaczepne. Do Atheny: zatrzymać okręt i pozostać na obecnej pozycji. Oba battlestary mają zawrócić i zadokować swoje viper'y, oraz przejść na czwarty stopień gotowości. Admirał wziął głębszy oddech. - Admirale Manan, szkoda że spotykamy się w takich okolicznościach. Co się jednak stało to się nie odstanie. Zapraszam pana na pokład Mercury'ego, wyjaśnimy sobie to nieporozumienie. Admirał przerwał łączność. Jego XO podszedł do niego na odległość ramienia: - Stephen, chyba mu nie powiesz?!.. - A co, wolisz żebyśmy strzelali do naszych własnych statków? - Admiralicja Ci jaja urwie! - Myślę, że gdybyśmy właśnie zafundowali sobie osiem tysięcy trupów w naszych mundurach, również nie byliby zadowoleni. - To sprzedaj mu chociaż jakiś kit! - XO powiedział to odrobinę za głośno, przyciągając wzrok oficerów w CIC. Clark spiorunował go spojrzeniem. - Licz się ze słowami, Arthur! - przeniósł wzrok na stół taktyczny - To już zresztą naprawdę bez znaczenia. Sam dobrze wiesz, że czas na tajemnice powoli dobiega końca...
__________________ Dwóch pancernych i Kotecek - wkrótce ostatni sezon. Akademik - opowiadanie inspirowane rocznym pobytem w poznańskim akademiku :). |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Battlestar Athena | Chrapek | Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich | 37 | 09-11-2008 13:04 |
| Battlestar Athena - rekrutacja uzupełniająca | Chrapek | Archiwum rekrutacji | 5 | 02-24-2008 10:38 |
| [storytelling] BSG: Battlestar Athena | Chrapek | Archiwum rekrutacji | 3 | 12-15-2007 21:20 |
| [Battlestar Galactica] - Battlestar Caprica III | shade | Sesje RPG -Autorskie | 120 | 09-05-2007 09:34 |
| [Battlestar Galactica] - Trzeci Battlestar | shade | Archiwum rekrutacji | 35 | 04-26-2007 18:53 |