Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-22-2008, 19:26   #41
 
Lindstrom's Avatar
 
Reputacja: 0 Lindstrom jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 152
Rozkaz z „Mercurego” wydawał się wreszcie kończyć niezręczną i potencjalnie niebezpieczną sytuację. Lindstrom skinął głową oficerowi łączności.

- Do „Mercury”: zrozumiałem, wykonuję. Proszę o pozwolenie na dokonanie oględzin stanu technicznego okrętu przez powracającą parę dyżurną. Do CAP: natychmiast wracać na perymetr obrony bliskiej „Atheny”. Zablokować, powtarzam: zablokować spusty. Po dokonaniu przelotu dla oceny stanu technicznego okrętu zadokować.

- Sternik: obrócić okręt o 180 stopni. Kierunek: nasz punkt wejścia do systemu. Prędkość: 1/3.

Do XO pułkownik rzucił krótko:

- Poruczniku, ogłosić czwarty stopień gotowości bojowej.

Pamiętał to miejsce, ten sektor, z czasów, gdy nosił jeszcze czarny mundur marines. Czterdzieści lat temu. Podczas wojny. Nie umiał powiedzieć, co skłoniło go do wybrania tego miejsca na spotkanie z admirałem Mananem. Mógł przecież podać dowolne inne koordynaty. A jednak…

Bliskość innych okrętów kolonialnych nie napawała go spokojem. Zupełnie, jak gdyby dawny, wcale przecież nie pokonany przeciwnik czaił się gdzieś szykując ludzkości piekielną niespodziankę. To właśnie dlatego przetrzymał parę dyżurną w powietrzu pod pretekstem oględzin okrętu po ćwiczeniach. Mały wybieg, przeciw któremu admirał, miał nadzieję, nie będzie protestował. Był też ciekaw co takiego zdarzyło się akurat w tym sektorze, że admiralicja zastosowała takie środki ostrożności. Trzy okręty grupy admirała Clarka za jego kadencji w Sztabie Głównym Floty stanowiły odwód strategiczny. Jego obecność tutaj potwierdzała słowa komandora Stavrina. Równocześnie wiele mówiąc o nagłym charakterze tutejszych kłopotów. Co tu się zdarzyło?
 
__________________
"Candyman, Candyman - black Nosferatu" :)

Ostatnio edytowane przez Lindstrom : 04-22-2008 o 19:35.
Lindstrom jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 04-24-2008, 21:06   #42
 
sante's Avatar
 
Reputacja: 2 sante wkrótce będzie znany
$: 43 944
- Viceadmirał? - Manan osłupiał w pierwszym momencie. Nie spodziewał się tu takich osobistości, czyżby granica z Cylonami była aż tak ważnym miejscem w dzisiejszych czasach? Nie było wyboru, na stare lata nie miał zamiaru nikomu się przeciwstawiać, sam wymagał posłuchu u podwładnych toteż jemu tym bardziej wypadało te zasady respektować. Zmęczony wrażeniami dnia dzisiejszego, admirał zarządał zimnej wody, by chodź trochę się ostudzić.
- Przygotować raptora. Lece na Mercurego spotkać się z viceadmirałem.
- Tak jest! - rzucił pośpiesznie XO i zabrał się do wydawania poleceń.
Tymczasem Jekk Manan ruszył spokojnym krokiem do hangarów, gdzie obecnie przygotowywano mu transport. Niepokoił go fakt, ze gdzieś w tym czasie jakiś kolonialny statek jest w tarapatach, ale w tak napiętej sytuacji pośpiech mógł tylko zaszkodzić. Gdy raptor z admirałem na pokładzie ruszył, widok przestrzeni kosmicznej przypomniał o tajemniczym wypadku podczas ćwiczeń, morderstwie i o locie tajemniczego vipera. Teraz do tego wszystkiego doszło agresywne zachowanie z strony okrętów kolonialnych, no i oczywiście spora aktywność statków pirackich o których wspomniał Lindstrom. Wszystko wskazywało na to, że ktoś lub coś na granicy z Cylonami, robi spore zamieszanie, czyżby sami Cyloni? Manan nie chciał dopuszczać tej myśli do siebie. Pierwsza wojna pokazała że Cylon to wróg który bez dobrego przygotowania potrafi zrobić dużo zamieszania. Teraz mieli blisko czterdzieści lat w odległej galaktyce na swoje przygotowania. To nie może się tak skończyć, kolejną wojną, dużo trudniejszą i straszliwszą. Raptor dotarł. Na miejscu czekali już na niego ludzie z Mercurego. Zasalutowali wyższemu rangą i zaprowadzili do viceadmirała.
Manan wyprostował się i zasalutował jak na żołnierza przystało, po chwili oficjalnego przywitania, podał w geście przyjaźni rękę.
- Mam nadzieję, że zostanie mi wszystko wyjaśnione. Nie spotkałem się do tej pory z tym by rozkazy były sprzeczne, a w tej chwili to co usiłujecie zrobić, koliduje z wykonaniem zadania Atheny. Co się dzieje?
 
__________________
"War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout"
sante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-25-2008, 17:00   #43
 
Chrapek's Avatar
 
Reputacja: 2 Chrapek jest na bardzo dobrej drodze
$: 73 124
Battlestar Athena, CIC

- Do „Mercury”: zrozumiałem, wykonuję. Proszę o pozwolenie na dokonanie oględzin stanu technicznego okrętu przez powracającą parę dyżurną.
Głośnik zatrzeszczał zakłóceniami wywołanymi pięcioma potężnymi silnikami kręcących się w pobliżu battlestarów:
- Athena/Mercury, macie pozwolenie.
- Sternik: obrócić okręt o 180 stopni. Kierunek: nasz punkt wejścia do systemu. Prędkość: 1/3 - wydał polecenie pułkownik.
- Aye, aye.
Nawigator naniósł nowy kurs na mapę i podał sternikowi współrzędne.
- Kurs 184 na 002. Mała naprzód.
- Aye, 184 na 002, mała naprzód.
Athena drgnęła i rozpoczęła powolny manewr.
- Poruczniku, ogłosić czwarty stopień gotowości bojowej.
- Tak jest - Selin złapał za słuchawkę; na okręcie rozległ się sygnał - Uwaga 'Athena'! Tu XO. Ogłaszam czwarty stopień gotowości dla całego okrętu! Powtarzam, czwarty stopień gotowości dla całego okrętu!
Czwarty stopień gotowości używano podczas zwyczajnych rutynowych rejsów w okresie pokoju. Poniżej niego istniał jeszcze tylko jeden stopień - piąty. Ten używany był jednak tylko wtedy, gdy okręt stał w stoczni. Nakazując więc przejść okrętom w stopień czwarty, admirał praktycznie je rozbroił.
Selin odłożył słuchawkę i spojrzał na dradis. Nie służył w marynarce zbyt długo, ale czegoś takiego nie przeszedł nawet na symulacjach. A co dopiero na żywo.
- Jak pan sądzi pułkowniku, co to wszystko znaczy?.. - zapytał.

CAP - Battlestar Athena

- Natychmiast wracać na perymetr obrony bliskiej „Atheny”. Zablokować, powtarzam: zablokować spusty. Po dokonaniu przelotu dla oceny stanu technicznego okrętu zadokować.
- Tak jest - odpowiedział dowódca CAP - Eskadra, zablokować broń. Rozerwać formację, kurs na Athenę. Aerie, Bones, wyrównajcie do skrzydła. Pozostali lądować w hangarze A.
- Tak jest, do zobaczenia w domu.
Grupa Raptorów oddzieliła się podążając w kierunku doków, podczas gdy trzy samotne Vipery przygotowały się do przelotu nad okrętem.



- Ok, zmniejszyć szybkość. Pułkownik chce ocenić stan techniczny, a przy prędkości bojowej możemy coś przeoczyć.
Vipery sunęły powoli nad grubym pancerzem Atheny.
- Skyhook, co za cholera tu się dzieje? Takiego zgromadzenia Battlestarów to nie widziałam nawet na Picon'ie - zainteresowała się Aerie.
- Głupoty gadasz, ja mieszkam na Picon'ie, i...
- Cisza! - zagrzmiał Skyhook - Aerie, jeśli chcesz, to pułkownik na pewno z chęcią ci wyjaśni dlaczego mało co nie rozstrzelaliśmy kolonialnego okrętu. A teraz skup się łaskawie na zadaniu, do ciężkiej cholery!
- Tak jest - mruknęła niezadowolona Aerie.
- Athena/Skyhook napęd i pokłady rufowe wyglądają normalnie.
- Skyhook/Athena, zrozumiałem, kontynuujcie lot.

Battlestar Acropolis, CIC

- ... powtarzam, czwarty stopień gotowości! - XO Acropolis kończył właśnie odwoływać alarm bojowy.
- Sir? - komandor Hatch spojrzał się na admirała.
- Przygotować raptora. Lece na Mercurego spotkać się z viceadmirałem.
- Tak jest. Xo, proszę się tym zająć.
Admirał zjechał windą na pokład hangarowy. Raptor był przygotowany do odlotu i w eskorcie marines Manaan wyruszył na Mercury'ego.

Battlestar Mercury, pokład hangarowy

Pokład hangarowy klasy Mercury robił wrażenie. Wprawdzie okręt Clark'a był prototypem i miał już na karku dobre piętnaście lat, nadal był jednym z nowszych projektów Floty. Chociaż fakt faktem, że hangar zdecydowanie nie był tak nowoczesny, jak Atheny, mimo że battlestary należały do tej samej klasy.
- Acropolis Raptor #12Kappa-Tango/ Mercury, macie pozwolenie na dokowanie, pylon A. Witamy na pokładzie, admirale.
Manan zeskoczył z otwartego luku raptora. Rozległ się świst trapowy. Admirał rozejrzał się - XO Mercury'ego zdążył postawić wartę honorową, chociaż sam admirał Clark nie zjawił się, żeby powitać Manana. Prawdopodobnie okazywał w ten sposób swoją niełaskę.
- Witamy na pokładzie, sir! - XO Mercury'ego zasalutował - Jestem pułkownik Arthur Young. Admirał Clark oczekuje pana w swojej kwaterze.
To było dziwne. Ostatecznie, bardziej odpowiednim miejscem na odprawę był pomost flagowy, albo sala odpraw, a nie prywatna kwatera dowódcy. Ale zasada zwierzchności wojskowej polega także na tym, że nie należy zadawać zbyt wielu pytań.
- Mam nadzieję, że zostanie mi wszystko wyjaśnione. Nie spotkałem się do tej pory z tym by rozkazy były sprzeczne, a w tej chwili to co usiłujecie zrobić, koliduje z wykonaniem zadania Atheny. Co się dzieje?
- Admirał wszystko panu wyjaśni. Proszę za mną, sir.

CAP, ponad Atheną

- Athena/Skyhook, sterburta wygląda w porządku.
- Athena/Aerie, bakburta też wygląda nieźle. Nawet nie udało Wam się narobić jakichś fachowych nadpaleń. Co to za okręt, co wygląda jakby spod igły wy...
- Aerie!
- ... tak jest! - odruchowo krzyknęła do mikrofonu.
- Skyhook/Athena, sprawdźcie jeszcze pokłady dziobowe i wracajcie do domu - głos oficera komunikacyjnego Atheny nawet nie próbował ukryć rozbawienia.

Battlestar Mercury, kwatera kapitańska



Clark siedział za biurkiem zagrzebany w papierach, gdy marines wpuścili do środka Manana.
- Sir, Kontradmirał Jekk Manan - przedstawił admirała pułkownik Young.
Clark wstał i podszedł do Jekk'a.
- Wiceadmirał Clark - uścisnął rękę admirałowi - XO, proszę przejąć wachtę na mostku.
- Aye, aye.
Pułkownik wyszedł zostawiając oficerów w kwaterze.
- Miło pana poznać admirale - zaczął Clark - Chociaż naprawdę żałuję, że w takich okolicznościach. Co też panu odbiło, żeby grozić naszemu okrętowi otwarciem ognia?! Jest pan uparty jak osioł...
Clark wziął powietrze i zapraszającym gestem wskazał na fotel.
- Może czegoś mocniejszego? - z szafki wyjął szklanki i butelkę brandy - Powinienem pana opieprzyć i wysłać w cholerę na emeryturę z taką rekomendacją, żeby nie mógł pan nawet latać na frachtowcach, ale... W sumie rozumiem pana. I dlatego wolę panu powiedzieć mniej więcej, co tutaj się dzieje niż do pana strzelać. Oczywiście zdaje sobie pan sprawę, że to tajne informacje? Zresztą i tak pewnie mi się za to dostanie... Nieważne.
Clark odchrząknął.
- Zna pan sytuacje polityczną tam, w domu?
Manan pokręcił przecząco głową.
- To niedobrze. Trzeba oglądać wiadomości od czasu do czasu. Nawet jeśli są podane w debilnym sosie - uśmiechnął się admirał, ale zaraz spoważniał - A sytuacja jest naprawdę niedobra.
Pociągnął łyk z napełnionej szklanki.
- Dwa tygodnie temu premier Aerelonu miał dosyć konsternujące wystąpienie podczas Kworum. Raczył podzielić się z resztą swoim przekonaniem, że jego planeta jest wykorzystywana. I jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, rozważy secesje.
Manan podniósł znacząco brwi.
- I nie byłoby w tym nic strasznego, bo premier dałby się spacyfikować. Ale dołączyły do niego inne biedniejsze kolonie, z Saggitarionem i Canceronem na czele. Teraz rząd ma przeciwko sobie cały front, tworzący silną opozycję. A we flocie też zaczyna się jakaś psychoza; każdy admirał z Aerelonu, czy Canceronu podejrzewany jest już niemal o zdradę.
- Więc jest aż tak źle?
Clark wzruszył ramionami.
- Flota rozważa postawienie wszystkich okrętów nominalnie w trzeci stan gotowości. Czyli praktycznie chcą ogłosić stan wojenny.
- A pan?..
- A ja zabezpieczam tyły na wypadek wojny domowej. Jeżeli zaczniemy do siebie strzelać, mam pilnować żeby Cyloni nie zrobili nam w międzyczasie kuku.
Manan spojrzał na admirała i dopiero teraz zobaczył jak bardzo jest tym wszystkim zmęczony.
- Słyszał pan o operacji komandora Adamy za Linią Rozejmową*?
- Tak, sir.
Clark roześmiał się cicho:
- Niby ściśle tajne, ale wszyscy o tym wiedzą. Szkoda, że stary to zawalił. Byłoby mi teraz dużo łatwiej gdybym wiedział co może tutaj w nas wpaść. Cóż, napijmy się admirale, póki nie musimy strzelać do siebie nawzajem - admirał zażartował makabrycznie i wzniósł do góry szklankę w geście toastu.

CAP, ponad Atheną

- Skyhook/ Athena pokłady dzio...
- Sir, mam coś! - w głośniku rozległ się głos Aerie.
- A co to jest według ciebie 'coś'?!
- To niech pan ruszy swoje leni... Proszę samemu spojrzeć, sir! - poprawiła się Aerie.
Viper dowódcy przekręcił się w perfekcyjnej beczce i poszybował w kierunku okręciku Aerie.
- I co tu... O cholera... Athena, macie jakieś niezidentyfikowane urządzenie pomiędzy głównymi działami na dziobie. Na oko sektor A2, albo A3...
- Skyhook/Athena, czy możesz je zidentyfikować?
- Nie, ale ma co najmniej dwa metry... Zbliżyć się?
- Nie, nie podchodzić bliżej. Skyhook, zrób zdjęcie i prześlij do CIC.
- Tak jest.
- Zostańcie tam na zewnątrz w pogotowiu.

Battlestar Athena, CIC

Selin wraz z pułkownikiem wpatrywali się w zdjęcie zrobione przez Skyhooka.



- Zdaje się, że znowu będzie trzeba ogłosić alarm bojowy...

* Armistice Line
 
__________________
Dwóch pancernych i Kotecek - wkrótce ostatni sezon.
Ody(n)seja - już we wrześniu

Ostatnio edytowane przez Chrapek : 04-25-2008 o 18:14.
Chrapek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-28-2008, 13:27   #44
 
Lindstrom's Avatar
 
Reputacja: 0 Lindstrom jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 152
Pułkownik pokręcił przecząco głową.

- Natychmiast przeszukać tamtą sekcję kadłuba. Ogłosić alarm wewnętrzny dekompresyjny. Ewakuujcie ludzi pod pretekstem nieszczelności w systemie chłodzenia i wyślijcie specjalistów wraz z ekspertem od materiałów wybuchowych. Weźcie plany okrętu, przeszukajcie dokładnie sektor i ustalcie jakich modyfikacji dokonano i kto mógł to zrobić. Przy grodziach ustawcie marines z bronią gotową do strzału. Jeśli mamy na pokładzie sabotażystów, mogą zaatakować teraz. Ściągnijcie Szefa Jansena – muszę wiedzieć do czego służy to urządzenie i czy można je bezpiecznie zdemontować. Ustawić warty przy zbrojowni i na mostku. Dajcie mi połączenie z admirałem Clarkiem. Kodowane. Powód: podejrzenie sabotażu i zagrożenie bezpieczeństwa Floty.

Lindstrom prowadził bardzo ryzykowną zagrywkę. Taki zarzut nie poparty solidnymi przesłankami mógł go kosztować ewentualne dowództwo i odesłać na natychmiastową emeryturę. Jednak jeśli jego przypuszczenia okazałyby się trafne tylko tak mógł zapobiec szeroko zakrojonej akcji sabotażowej wymierzonej w okręty Floty Kolonialnej. Skoro bowiem ktoś zadał sobie tyle trudu, by mimo zwiększonej kontroli bezpieczeństwa w stoczni dokonać montażu nieautoryzowanego urządzenia – przypuszczalnie nadajnika lub bomby, należało założyć, że przyświecały mu bardzo złowrogie cele. Prawdopodobnie zresztą nie tylko Athena stała się jego celem. Dlatego też musiał bezzwłocznie powiadomić o sprawie admirała Clarka.
Chciał też uprzedzić admirała o rychłym powrocie grup poszukiwawczych „Echo” i „Omikron” – nie miał zamiaru narażać swoich ludzi na niepewną reakcję okrętów grupy admirała.
 
__________________
"Candyman, Candyman - black Nosferatu" :)
Lindstrom jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-07-2008, 18:21   #45
 
sante's Avatar
 
Reputacja: 2 sante wkrótce będzie znany
$: 43 944
Manan wziął szklankę i wypił duszkiem jej zawartość.
- Sir wybaczy, ale nigdy nie miałem zamiaru strzelać do kolonialnych okrętów. Zapomnijmy o tym całym zdarzeniu, bo z tego co sir mówi, to mamy poważniejsze problemy. Ja pochodzę z Aerelonu i moim osobistym zdaniem to prawda że moja rodzima planeta jest wykorzystywana, także w pełni popieram zdanie premiera, ktokolwiek nim teraz jest. Jednak wywoływanie wojny domowej na pewno niczego nie zmieni. Co do mojej lojalności to dowództwo może być spokojne, przysięgałem służyć życiem armii i nie złamie tej przysięgi.-
Jekk spojrzał na butelkę alkoholu licząc, że gospodarz doleje mu chociaż trochę.
- Bez obrazy wiceadmirale, ale nie wydaje mi się, by garstka okrętów mogła powstrzymać te bezduszne maszyny, gdyby zechciały zaatakować. Poza tym, w tym momencie jeden z naszych okrętów cywilnych jest w tarapatach, prawdopodobnie dostał się w ręce piratów. Athenie rozkazano udzielić pomocy tej jednostce, co równocześnie miało być pierwszym sprawdzianem bojowym nowego battlestara. Nie wiem czym się admirał kieruje, powstrzymując Athene od działań, ale nie wydaje mi się, by jej zadanie miało w jakikolwiek sposób zagrozić nam wojną z Cylonami. Pułkownik Lindstorm powinien dokończyć zadanie, działalność pirackich jednostek na tym obszarze może sprowokować Cylonów do reakcji, wątpię czy oni odróżniają ludzi podporządkowanych kolonialnemu prawu, a tych zdeprawowanych. To na tyle, jeśli chodzi o moją opinię. - Jekka nie interesowało w tym momencie czy jego przełożonego ta opinia interesuje, ale nie mógł sobie odpuścić skrytykowania irracjonalnych działań wiceadmirała Clarka.
 
__________________
"War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout"
sante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2008, 21:17   #46
 
Chrapek's Avatar
 
Reputacja: 2 Chrapek jest na bardzo dobrej drodze
$: 73 124
Battlestar Mercury, kwatera admiralska

Wiceadmirał zmrużył oczy słuchając Manana.
- Mówiłem już panu, admirale, dlaczego tutaj jesteśmy. Mówi coś panu pojęcie pikiety zwiadowczej? Oczywiście, że nie damy sobie tu rady z pełną inwazją wroga, ale zdążymy powiadomić Flotę o nadchodzącym zagrożeniu zaraz po jego pojawieniu. Jesteśmy niczym więcej jak daleko wysuniętym oddziałem zwiadowczym.
Odłożył szklankę na stolik.
- A co do pułkownika, to przecież to nie jest sektor H44 tylko H36. Lindstrom właśnie zamiast wykonywać rozkaz udał się na jakąś beznadziejną krucjatę w celu odnalezienia swojego dowódcy, tymczasem ci biedni cywile dawno już zostali przerobieni na rezerwy paszowe... Proszę więc nie pieprzyć mi głupot admirale.

Battlestar Athena, CIC

- Alarm dekompresyjny dla sektora A2 - w tle wyła syrena alarmu próżniowego - Drugi stopień gotowości dla załogi!
Selin rozwijał już z oficerem wachtowym plan Atheny na stole taktycznym.
- Trzeba odciąć sektory dziobowe na wypadek gdyby to był ładunek wybuchowy - powiedział wskazując śluzy dziobowe długopisem. Spojrzał na sternika - Ster, kurs zerowy, cała naprzód!
Odwrócił się do pułkownika:
- W razie czego nie narobimy innym uszkodzeń...

Battlestar Athena, sekcja dziobowa: sektor A2

Jansen w kombinezonie próżniowym zbliżał się do niezidentyfikowanego urządzenia. Wziął do ręki krótkofalówkę:
- CIC, jakiś sukinsyn zawiesił to cholerstwo przy kanałach energetycznych okrętu. Spróbuję podejść bliżej, a tymczasem odetnijcie z łaski swojej zasilanie sekcji dziobowej. Jak nie pierdyknie, to łatwiej będzie mi to zdjąć.
Szef podszedł i dotknął urządzenie śrubokrętem. W tym momencie światła na okręcie zamigotały.
- Tak szybko udało im się wyłączyć zasilanie? - zdziwił się Jansen.

Battlestar Athena, CIC

Światła w CIC zamigotały, po czym przygasły żarząc się czerwonym blaskiem.
- Sir, nie mamy łączności - zza swojego stanowiska odezwała się oficer łącznościowy.
- Jak to nie mamy?! - Selin podbiegł do jej konsoli.
- Ster również nie odpowiada, poruczniku!
- Właśnie padł nawikomputer!
W tym momencie zgasł dradis i większość komputerów obsługujących mostek. CIC pogrążyło się na chwili w ciemności, po czym wszystko zaskoczyło z powrotem wracając do normalnego stanu.
- Pułkowniku, proszę spojrzeć! - krzyknął taktyczny - Nasz napęd FTL wygląda na naładowany, a odczyty wyglądają tak, jak gdybyśmy mieli za chwilę sko...
Jego słowa przerwało znajome poczucie dezorientacji i lekka fala mdłości.
Athena skoczyła mając na pokładzie dwa i pół tysiąca bezradnych pasażerów...

Battlestar Mercury, kwatera admiralska

Clark chciał już się pożegnać z Mananem, gdy nagle rozległa się syrena alarmowa:

Download Bsg actionstations - Supload.com - Free Music Hosting

- Zaczęło się? - zdziwił się wiceadmirał - Cóż, zapraszam w takim razie na mostek, admirale.
Uprzejmym gestem wskazał Mananowi drzwi.

Battlestar Mercury, CIC

- Sitrep - powiedział admirał wchodząc do CIC.
- Athena właśnie wyskoczyła bez żadnej zapowiedzi z sektora. A wcześniej słyszeliśmy ich vipery raportujące o wykryciu na kadłubie jakiegoś niezidentyfikowanego urządzenia. - odpowiedział XO Mercury'ego.
- Kontakt z Atheną?
- Urwał się prawie zaraz po tym jak Vipery zauważyły to urządzenie. Kilka z nich zostało tutaj, kiedy Athena skoczyła.
- Co z kursem skoku?
- Nasz nawikomputer właśnie go liczy. Ale to potrwa co najmniej kilka godzin.
- Admirale - Clark zwrócił się do Manana - Będę wdzięczny za jakąkolwiek radę.

Battlestar Athena, CIC

Mostek pogrążony był w egipskich ciemnościach. O dziwo działały systemy podtrzymywania życia, łączność wewnętrzna posiadająca własne akumulatory i nawikomputer - chociaż ten był zablokowany i nie było z niego większego pożytku.
- Z całego okrętu napływają raporty o wyłączeniu całej elektroniki - XO zbliżył się do Lindstroma - Na pewno skoczyliśmy, tylko nie jestem w stanie powiedzieć gdzie. Padła też łączność z sekcją dziobową, więc nie wiemy co się dzieje z Jansenem. Ogólnie mówiąc, jeżeli ktoś nas teraz zechce rozwalić, to jesteśmy wystawieni jak na talerzu...
 
__________________
Dwóch pancernych i Kotecek - wkrótce ostatni sezon.
Ody(n)seja - już we wrześniu
Chrapek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-12-2008, 12:33   #47
 
sante's Avatar
 
Reputacja: 2 sante wkrótce będzie znany
$: 43 944
Manan na słowa przełożonego przypomniał sobie, ze właściwie Athena nie kierowała się z misją ratunkową do cywili, tylko próbowała przechwycić vipera, który został im uprowadzony. Było mu głupio, nie odezwał się ani słowem, chyba jednak emerytura zbliża się nieubłaganie. Raport vice admirała Clarka będzie niewątpliwie tym czym nazywa się pospolicie "gwoździem do trumny". Chciał przeprosić i jak młody szczeniak czekać na jakiekolwiek polecenia, gdy nagle zawyła syrena. Zdezorientowany Manan poszedł śladem Clarka, nie chciał robić niczego co by mogło wzbudzić niezadowolenie człowieka, który przed momentem go ośmieszył, traktując jak zwykłego młokosa.
- Admirale - Clark zwrócił się do Manana - Będę wdzięczny za jakąkolwiek radę.
Jekk zamyślił się szukając rozwiązania w głowie, nie chodziło tu już u udowodnienie, ze ma się jeszcze na tyle krzty inteligencji, by nie odchodzić na emeryturę, ale o fakt, że działo się wiele niezwykłych rzeczy w przeciągu kilku ostatnich godzin. Morderstwo, tajemniczy wypadek, uprowadzenie vipera, a teraz battestara, wszystko przy granicy z Cylonami.
- Proponuję w pierwszej kolejności zawiadomić dowództwo. Jeśli można chętnie bym wrócił na Acropolis. Warto także sprawdzić czy podobnych urządzeń, o których była informacja, nie ma na pozostałych okrętach. Wyłączenie i tymczasowe odłączenie od komputera napędu FTL byłoby mądrym rozwiązaniem, przynajmniej na tą chwilę. Nie znam się na mechanice tego systemu, ale warto spróbować zamontować szybkie,ręczne odcinanie połączenia między komputerem a FTL, mechanicy powinni się uwinąć do czasu sprawdzenia okrętów. Coś jak otwieranie/zamykanie obwodu napięcia. Dopiero po upewnieniu się, ze FTL jesteśmy w stanie kontrolować, albo przynajmniej ryzyko przejęcia zminimalizujemy do niewielkiego stopnia, dopiero wtedy zalecałbym wszczęcie misji poszukiwawczej. Każdy statek na osobny, sąsiedni sektor. - Jekk spojrzał w oczy Clarkowi - proszę o rozkazy.
 
__________________
"War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout"

Ostatnio edytowane przez sante : 05-12-2008 o 12:45.
sante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-14-2008, 18:22   #48
 
Lindstrom's Avatar
 
Reputacja: 0 Lindstrom jest na bardzo dobrej drodze
$: 5 152
Ciemność, bezradność – dwie najbliższe kuzynki strachu. A strach, gdy nie ma nad nim kontroli, oznacza panikę. Ta zaś w tak dużej masie ludzi z dostępem do broni nigdy nie kończy się dobrze. Lindstrom wiedział o tym. I choć serce podeszło mu do gardła na wieść o niebezpiecznym położeniu „Atheny”, to jednak wiedział, że wciąż może ocalić ten okręt i jego załogę przynajmniej… przed nimi samymi. Szybko stanął na nogi. Odwrócił się do XO i zaczął wydawać rozkazy.

- XO! Pełna gotowość bojowa. Uzbroić wszystkie vipery. Chcę mieć jak najszybciej wokół Atheny podwójny patrol rozpoznawczy. Mają to być Mk IX, by mogły w razie potrzeby same wykonać skok. Koordynaty awaryjnego skoku, jak naszej poprzedniej pozycji +2. Misja: rozpoznanie. Użycie siły jedynie w obronie własnej lub okrętu. Reszta viperów i raptorów – pełna gotowość bojowa.

- Alarm abordażowy! Marines rozmieścić na całym okręcie w grupach zdolnych zareagować szybko na każdy raport o abordażu i wspierać się wzajemnie. Wysłać raptora po Szefa Jansena. Chcę, by tę rzecz jak najszybciej zdemontowano z kadłuba i zaczęto poddawać analizie.


- Nawigacja: zdjąć blokadę FTL i przywrócić łączność. Zacznijcie od przywracania podstawowych funkcji systemu. Do tego czasu działamy na nadajnikach krótkiego zasięgu lub gdy to się nie uda za pomocą sygnałów świetlnych. Ustalić natychmiast wachty raptorów łącznikowych! Chcę jak najszybciej ustalić naszą pozycję. Użyjcie do tego celu raptorów i ich przyrządów astronawigacyjnych. Jednego wyślijcie z powrotem na poprzednią naszą pozycję z sitrepem* dla admirała Clarka. Ostrzeżcie go przed tym diabelnym urządzeniem!


W myśl rozkazów mostek miał już zabezpieczoną łączność z patrolami viperów. Ograniczoną i opóźnioną, niemniej jednak łączność.

- Kanonier: przywrócić gotowość bojową dział; choćby na ręcznym sterowaniu!


Wszystkim zostały zlecone jakieś zadania. Wciąż jednak należało dopilnować jednej rzeczy.

Przywołał skinieniem XO bliżej. Szeptem polecił mu:

- Uzbroić marines w jak najcięższą broń. Chcę mieć drużynę przy mostku – musimy się liczyć z obecnością tosterów.

Dostrzegając wątpliwość w oczach tamtego wycedził przez zęby:

- Bez dyskusji, poruczniku! Myślicie, że piraci czy separatyści mogliby w taki sposób wyłączyć nas z walki? Bez jednego wystrzału?! Obudźcie się! To jest wojna! A my mamy pecha być na jej pierwszej linii. Dlatego musicie dać z siebie wszystko. Zrozumiano?
 
__________________
"Candyman, Candyman - black Nosferatu" :)
Lindstrom jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-18-2008, 20:07   #49
 
Chrapek's Avatar
 
Reputacja: 2 Chrapek jest na bardzo dobrej drodze
$: 73 124
Battlestar Mercury, CIC

Clark zmarszczył przez chwilę czoło słuchając Manan'a po czym skinął głową.
- Komunikacja, nadać raport do admiralicji. Pułkowniku - zwrócił się do swojego XO - Proszę dopilnować wysłania raportu.
- Admirale - wiceadmirał zwrócił się do Manana - To co zobaczyliśmy przed chwilą to wstęp do wojny. Nie wiemy jeszcze z kim; czy faktycznie zaczyna się wojna domowa, czy jest to coś więcej, dlatego niestety nie będziemy mogli skorzystać z pańskiej propozycji odnalezienia Athena'y - moja eskadra będzie musiała pozostać by zabezpieczyć sektory Linii, więc panu powierzam to zadanie. Nakazałem jej Viperom wylądować na pańskiej Acropolis. Powodzenia admirale - Clark uścisnął dłoń kontradmirała, po czym zespół Marines odeskortował go do hangaru.

Battlestar Acropolis, CIC



Zespoły techników rozgrzebywały właśnie nawikomputer montując "wyłącznik" zalecony przez Admirała Manan'a.
- Próbne odłączenie napędu FTL! Zegar ruszył! Trzy, dwa, odłączyć!
Światła zamigotały, po czym wróciły do normy.
- Nawikomputer raportuje zatrzymanie skoku, sir - zameldował taktyczny.
- Doskonale - komandor Hatch zatarł ręce.
W tym momencie do CIC wszedł admirał. Hatch zasalutował dowódcy.
- Admirale, przekaz z Kwatery Głównej - oficer komunikacyjny podał mu do ręki dokument - HQ prosi o listę okrętów zdolnych do natychmiastowego skoku FTL. Stracili kontakt ze Stacją Rozejmową kilka godzin temu.
- Admirał Clark odpowiedział, że się tym zajmie - dodał Hatch - A poza tym mamy na pokładzie pilotów Athena'y. Trzymają się nawet nieźle, tylko nie powiedzieli nam wiele użytecznych informacji. Mieli i tak duże szczęście że podmuch FTL ich nie zniszczył, gdy Athena wykonała skok. Ekipy techniczne grzebią w ich nawikomputerach, ale nie wiemy za bardzo czego szukać...
- Aries, Mercury i Columbia połączyły swoje nawikomputery siecią radiową. W ten sposób powinniśmy mieć koordynaty w ciągu czterech, pięciu godzin. - powiedział taktyczny.

Battlestar Athena, CIC

- Tu XO, wszyscy piloci do maszyn! Wszyscy piloci do maszyn! To nie są ćwiczenia! Alarm abordażowy dla wszystkich sektorów! - Selin odłożył słuchawkę - Komunikacja?
- Dalej tylko wewnętrzna, sir!
- Dajcie mi na linię maszynownię.
- Maszynownia, major Pułaski - głos zniekształcony był przez to, że komunikacja wewnętrzna działała na własnych awaryjnych bateriach i moc jej sygnału została znacznie ograniczona. Zza głosu majora słychać było wykrzykiwane polecenia i huk oprzyrządowania nad którym w pocie czoła pracowali technicy.
- Majorze, potrzebujemy natychmiast dradis'u i głównej anteny dalekiego zasięgu.
- XO, nie da rady - odpowiedział spokojnie major - Wyłączenie głównego zasilania spowodowało zagotowanie się chłodziwa w reaktorach fuzyjnych. Musimy najpierw naprawić ten bałagan, bo cała sekcja rufowa wyleci w powietrze.
- Pułaski, nie obchodzi mnie co musicie - warknął Selin - W tej chwili potrzebujemy tej anteny bardziej niż sekcji rufowej! Jeśli musisz weź do roboty Marines! - Selin zerwał gwałtownie połączenie.
- Kanonier: przywrócić gotowość bojową dział; choćby na ręcznym sterowaniu! - krzyknął pułkownik.
- Aye, sir!

Battlestar Athena, sekcja dziobowa: sektor A2

- A żeby Cię pokręciło - mruknął oszołomiony Jansen podnosząc się z ziemi. Czuł że ma połamane kilka żeber, ale towarzyszący mu Marines wyglądał gorzej od niego - z rozbitego czoła sączyła się stróżka krwi.
- Ja ci pokażę, gnoju - wyjął ze swojej torby potężny młotek którym zwykle naginano dysze silnikowe Viper'ów - Nie słyszałeś że słowo Szefa, to na każdym okręcie cholerna świętość?!
Podszedł i zamaszystym ruchem uderzył w urządzenie.
- A ja..! - uderzył kolejny raz - ... nakazuję Ci..! - i jeszcze raz - zdechnąć!
Urządzenie z hukiem upadło u stóp Jansena.
- I kto rządzi, gnido?! - szef tryumfalnie cisnął młotkiem w ofiarę. W tym samym momencie usłyszał szum budzących się do życia systemów wentylacyjnych. Światła na suficie zamrugały i zapaliły się pełnym blaskiem.

Battlestar Athena, CIC

- Uzbroić marines w jak najcięższą broń. Chcę mieć drużynę przy mostku – musimy się liczyć z obecnością tosterów.
- Sir, tosterów? - Selin wyraził wątpliwość - W jaki sposób mieliby zinfiltrować nas bezpośrednio? Przecież... Różnią się od nas całkowicie. Wyobraża sobie pan metalowe pudło spacerujące po okręcie i dokonujące sabotażu?
- A myślicie, że piraci czy separatyści mogliby w taki sposób wyłączyć nas z walki? Bez jednego wystrzału?! Obudźcie się! To jest wojna! A my mamy pecha być na jej pierwszej linii. Dlatego musicie dać z siebie wszystko. Zrozumiano?
- Aye, sir! - Selin wyprostował się na baczność. W tym momencie światła zapłonęły pełnym blaskiem, a konsole poszczególnych komputerów na mostku poczęły budzić się do życia. W CIC zapanował naturalny dla tego miejsca szmer urządzeń pokładowych.
- Sir, mamy zasilanie! STL osiąga moc nominalną... Reset dradis'u i głównych systemów statku potrwa jeszcze dwie minuty. Komunikacja dalekiego zasięgu dalej z jakichś powodów nie działa - taktyczny zmarszczył brwi.
- Gdzie jest nasz CAP?
- Właśnie załadowali ich do wyrzutni... Mieli tam już Mk VII ale jako, że pułkownik chciał dziewiątki, to musieli wpierw wyjąć tamte. W ciągu minuty powinni być na zewnątrz.

Battlestar Athena, CAP

- Redace/Athena, pobieram odczyty z nawikomputera... To potrwa chwilę.
Nawikomputer w jaki wyposażony był nowy MkIX nie miał oczywiście takiej mocy obliczeniowej jak Athena, ale był w stanie dokonać podobnych kalkulacji.
- O jasna cholera - mruknął Redace - Athena, nawet nie zgadniecie gdzie jesteśmy. Nawikomputer pokazuje jak byk, że jesteśmy w sektorze H44. W "Kuźni Hefajstosa"...



Battlestar Athena, CIC

- Kuźni Hefajstosa? To dlatego nie mamy łączności dalekiego zasięgu! - wykrzyknął taktyczny.
- Zwykłe Viper'y również będą bezużyteczne, sir - dodał Selin - Nowe MkIX mają lepsze systemy łączności, ale do wyjścia z Kuźni będziemy potrzebowali raczej raptorów. I to dużo raptorów... Taktyczny, znajdź mapę Kuźni.
- Aye, sir.
- I niech nawikomputer wyliczy dokładnie naszą pozycję.
Selin spojrzał na dradis, który właśnie skończył diagnostykę i włączył się z cichym piknięciem. Po tym jak się tylko włączył zawył alarm kontaktowy.
- Sir, kontakt! Kolonialne transpondery!.. Sir, to "Galactic Traveller"!

 
__________________
Dwóch pancernych i Kotecek - wkrótce ostatni sezon.
Ody(n)seja - już we wrześniu
Chrapek jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 06-01-2008, 22:23   #50
 
sante's Avatar
 
Reputacja: 2 sante wkrótce będzie znany
$: 43 944
-Od czterech do pięć godzin? - Manan nie był zadowolony, przez ten czas mogło wydarzyć się wiele, nawet należało zakładać, że Athena nie wyjdzie z tego cało, jednak Jekk czół, że odnajdą ich. Trzeba było czekać cierpliwie, na oślep nie ma co szukać.
- Z Mk IX wymontować napędy FTL. Niech mechanicy zanalizują to co wymontują, w przyszłości może będzie okazja do ulepszenia wysłużonych Mk VII, a póki co jest to dobry środek zaradczy, nie chce kolejnych znikających viperów.-
Admirał chodził w tą i z powrotem myśleć nad dalszymi poleceniami.
- Wypuścić kilka raptorów na patrol, teraz niezwykle ważny może okazać się kontakt wzrokowy z wrogiem, jeśli takowy się pojawi. Tym piekielnym urządzeniom nie można już wierzyć.-
Jekk już miał opuszczać CIC, gdy sobie przypomniał o najważniejszym.
- Podłączcie nasz navikomputer z siecią radiową Aries, Mercury i Columbia, może chodź trochę przyspieszymy wyliczanie, tak ważnych teraz koordynat. - ruszył do swojego pokoju, by tam zagłębić się w kolejnej książce.
 
__________________
"War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout"
sante jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Battlestar Athena Chrapek Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 34 07-09-2008 19:36
Battlestar Athena - rekrutacja uzupełniająca Chrapek Archiwum rekrutacji 5 02-24-2008 10:38
[storytelling] BSG: Battlestar Athena Chrapek Archiwum rekrutacji 3 12-15-2007 21:20
[Battlestar Galactica] - Battlestar Caprica III shade Sesje RPG -Autorskie 120 09-05-2007 09:34
[Battlestar Galactica] - Trzeci Battlestar shade Archiwum rekrutacji 35 04-26-2007 18:53


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 18:35.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93