Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 06-25-2008, 11:24   #151
 
Abaddon's Avatar
 
Reputacja: 1 Abaddon jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 031
Cha Cha, owszem zaliczka była by dobrą zachętą ale wydaje mi się że nie ma co na nią liczyć.-zaśmiał się Sinri. Następnie spojrzał poważnym zimnym wzrokiem na Rodrigeza i dodał :
-Miej nadzieje że nikt nigdy nie będzie chciał byś zginął na tyle by oferować za to nagrodę.-wypowiedziawszy tą wcale nie ukrywaną groźnę ruszył wraz ze swym nowym współpracownikiem do miejsca opisanego przez Magnusa.
 
Abaddon jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 06-27-2008, 21:52   #152
 
NokTurN's Avatar
 
Reputacja: 1 NokTurN jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 994
Estralin lekkim uśmiechem przywitał towarzyszy wyciągając tym samym kolejną strzałę na wypadek przymusowego odebrania kolejnej istocie cennej iskierki życia .

- Znaleźliście ? Zapytał spokojnym głosem łowca .
- Dreak jest przed wejściem ukryty w roślinach w ogrodzie ... Powiedział lekko ironicznym głosem oczekującym nieco bardziej wymownej odpowiedzi od towarzyszy .
 
NokTurN jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-01-2008, 10:59   #153
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 6 Kerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skał
$: 168 032
Zamrożenie zamka to była bardzo prosta sztuczka, która zajęła ledwie sekundę. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie głos, który nagle dobiegł od strony opuszczonych nie tak znowu dawno łazienek.
Salvatore - pomyślał zaniepokojony Tom.
Nie tracąc czasu dorzucił powietrzną ścianę, która dodatkowo wzmocniła drzwi, a potem szybko, ale i ostrożnie ruszył w stronę łazienek.

Przez otwarte drzwi dostrzegł człowieka w białym fartuchu, który z zacięciem godnym lepszej sprawy kopał leżącego na ziemi człowieka.
Pewnie myśli, że tamten się upił - przemknęło przez głowę zaskoczonego Toma.
Zanim zdążył cokolwiek zrobić do akcji wkroczył Salvatore.
Ogień, który zapłonął na plecach leżącego stanowił zaskoczenie nie tylko dla Toma. Kucharz krzyknął zdziwiony, a do zdziwienia brzmiącego w jego głosie dołączył się ból spowodowany strzałą, która utkwiła głęboko w jego boku. Rzucił się do ucieczki, która skończyła po dwóch krokach i strzale wbitej w plecy uciekającego.

Zanim przebrzmiał łoskot upadającego na ziemię ciała kolejna strzała poszybowała w stronę kolejnego, płonącego ciała...
Jedyne, co pozostało dla Toma, to zgasić płomień. Do czego starczyło zaklęcie lodu...

Tom spojrzał na Salvatore'a.
- Niezła robota - powiedział. - A teraz dołączmy do reszty... poza tym, w przejściu leży jeszcze jeden.
Nie oglądając się za siebie ruszył w stronę schodów.
 

Ostatnio edytowane przez Kerm : 07-03-2008 o 10:25.
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-03-2008, 09:57   #154
 
Beriand's Avatar
 
Reputacja: 2 Beriand jest na bardzo dobrej drodze
$: 48 744
19:30

DOM MAGNUSA

-Przestańcie się lepiej kłócić- rzekł spokojnie czarodziej.
Na widok Rodrigeza wychodzącego z gabinetu zakrzyknął:
-A ty gdzie? Mówiłem już chyba że wpierw ruszamy do willi Torena na spotkanie z resztą. Nie lubię jak się mnie nie słucha- stwierdził Magnus tonem wyzutym z emocji. Następnie wyszedł, gestem poganiając Sinriego, wyprzedził Rodrigeza i wyszedł z domu.
-Do domu kilkaset metrów, podróż zajmie nam chwilkę. Jeśli zrodzą się w waszej głowie jakiekolwiek pytania, możecie mówić- rzucił za siebie mag, po czym żwawym krokiem ruszył uliczkami Port... a wy za nim.

ŁAZIENKI- OBECNIE NIE ZA CZYSTE

Salvatore podpalił ubranie na lezącym człowieku, a zaraz potem już był w pomieszczeniu i wypuścił strzałę. Kucharz krzyknął cicho, a nie-trup toczył się po ziemi. Strzał był bardzo nieudany, lecz grot i tak zagłębił się w bok kucharza. Ten Obrócił się i próbował uciec, ale został przez elfa dobity strzałem w plecy. Upadł z hukiem zna ziemie, obok wciąż palącego się kuchcika. Salvatore wypuścił kolejną strzałę w stronę jego szyi, zakańczając tym samym sprawę.

W tym momencie w drzwiach naprzeciw łucznika pojawił się Tom Millerson. Zgasił on szybko płomień wciąż spalający trupa, po czym powiedział:
- Niezła robota. A teraz dołączmy do reszty... poza tym, w przejściu leży jeszcze jeden.
Salvatore zaciekawiony ruszył w stronę drzwi, po dodrze zabierając dwie strzały z kucharza. Faktycznie, w przejściu leżał jeszcze jeden kucharz, ten, którego ogłuszyła Gwen. Elf nie bawiąc się magią, wbił grot w krtań nieprzytomnego człowieka, po czym wyszedł z łazienek i szybkim krokiem ruszył wraz z Tomem w kierunku piętra.

HOL NA PIETRZE

-No, nareszcie się pojawiłeś- powiedziała sucho dziewczyna. Arhamarn skinął tylko głową- Może i znaleźliśmy, wiemy że jest na piętrze, dół całkowicie ze straży wyczyszczony. A teraz czekamy na resztę. O, chyba już idą.
Faktycznie, po kilku sekundach na schodach pojawili się Tom i Salvatore. Kiedy weszli na górę, Gwen powiedziała:
-Już się tu trochę rozejrzałam, z przodu po lewej są takie bardzo ozdobne drzwi, tam jest zapewne pokój celu. Poza tym, Estralin wrócił i przyniósł ciekawe wieści o Dreaku.
Drzwi, o których mówiła dziewczyna nie były widoczne, ale widoczny był trup pod jej nogami. W tej misji już ósmy...
 
__________________
Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym"
Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie"
Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto"

Ostatnio edytowane przez Beriand : 07-03-2008 o 10:02.
Beriand jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-03-2008, 12:44   #155
 
Mizuichi's Avatar
 
Reputacja: 1 Mizuichi jest na bardzo dobrej drodze
$: 21 452
Rodrigez powoli kroczył obok maga. Miał niejasne przeczucie że coś to jest nie tak. Miał jakby uczucie Deja vu. Cuż chociaż gdy jest się tak starym jak on to zapewne często się to zdarza.
- Jeśli można wiedzieć, czemu nie ruszymy od razu na misję. Jeśli chcesz zebrać więcej ludzi zapewne szybciej nas wykryją. Co oznacza że nie obejdzie się bez rozlewu krwi. Myślę że powinniśmy uderzyć w mniejszej grupie. Wtedy pozostałby nam element zaskoczenia i możliwość cichej eliminacji wrogów
 
__________________
Mizuichi gg: 3002217
Mizuichi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-04-2008, 10:45   #156
 
NokTurN's Avatar
 
Reputacja: 1 NokTurN jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 994
Estralin nieco zniesmaczoną miną rozglądnął się po holu . Lekkim zwinnym ruchem ręki pogładził swe włosy . Oczy swe oparł na Tomie i linie jaką m wcześniej wręczył , lekkim ruchem skinął na nią po czym dodał .

Nie można było z niej skorzystać ? Przyszliśmy po konkretną osobę , a nie aby ten piękny gmach zamienić w cmentarz . Poprawię mnie jeśli się mylę ...
 
NokTurN jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-04-2008, 20:34   #157
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 6 Kerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skał
$: 168 032
Tom zmierzył Estralina spojrzeniem, w którym widniała lekka kpina.
Żartowniś - pomyślał.
Jednak odpowiedź była całkiem poważna.
- Niestety, na naszej drodze stanęło parę osób, z którymi spraw nie dało się załatwić po dobroci. Powstał również drugi problem... Pozostawianie świadków, co w naszej sytuacji nie byłoby zbyt rozsądne... Jakimś dziwnym trafem nikt nie wybrał się na tę wizytę w masce...
- Poważne niedopatrzenie - kontynuował - skoro pewnie żaden z nas nie chciałby zobaczyć swej twarzy na liście gończym...
Cóż, to było coś, co błąkało mu się wcześniej po głowie... i której to przelotnej myśli nie zdołał uchwycić odpowiednio wcześnie.
- Ale teraz nie pora na zbyt późne żale... Przed nami końcowy cel, od którego oddzielają nas jedynie drzwi... I jakiś mag...
- Jakieś propozycje? - spojrzał na resztę. - Osobiście uważam, że powinniśmy rozwalić drzwi i zaatakować tych, którzy są w środku...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-05-2008, 22:28   #158
 
NokTurN's Avatar
 
Reputacja: 1 NokTurN jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 994
Propozycję mam jedną , wejść załatwić to jak najszybciej się da i wyjść . Skoro już tak cała sprawę rozpoczeliście to i zakończmy ją w podobny sposób .

Estralin wolał wolne przestrzenie i ciemności lasu jego samopoczucie nie najlepsze w takim miejscu jak to . Gęsto słany trup na ziemi co chwilę rozjaśniał umysł elfowi , o jego prawdziwy celu , lecz to dopiero po śmieci pewnego kogoś właśnie za drzwiami ...
 
NokTurN jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-08-2008, 19:49   #159
 
Beriand's Avatar
 
Reputacja: 2 Beriand jest na bardzo dobrej drodze
$: 48 744
19:32

ULICE

-Cichej eliminacji? Uwierz mi, im nas więcej tym lepiej. W sumie to was- mruknął Magnus- Tam są dwa okna i jedne drzwi, ale pilnowane przez strażników. Cicho to na pewno tam nie będzie. Według mnie to powinna być szybkie wejście, lokalizacja celu, uwolnienie i wyjście- to mówiąc, czarodziej wysuwał po jednym palcu jakby dodając "po pierwsze, po drugie, po trzecie, po czwarte". Kiedy skończył, nagle przystanął i osłupiony patrzył przed siebie. Po kilku sekundach opanował się i wskazał nadchodzącą postać:

-A oto i trzeci najemnik... Pan Eniardil...- a kiedy osobnik wyglądający na półelfa, z dwoma mieczami przy pasie zbliżył się do was, Magnus powiedział szybko:

-Spóźniony. Tego też nie lubimy... ale nic, chodźmy dalej- i ruszył przed siebie wysuwając się przed trzech zatrudnionych wojowników. Po chwili obrócił głowę do tyłu i rzekł:

-Mości Rodrigez, może wtajemniczy pan Śmierć w zadanie?-mówił to wesołym tonem, jakby ciesząc się z chwilowego speszenia Rodrigeza... bo kimże jest "Smierć"? Tym półelfem w długiej czarnej szacie z kapturem? Hm, to y pasowało.

POKÓJ TORENA

Estralin mocnym ruchem pchnął drzwi do przodu. Były otwarte. Wpadł do środka, a zaraz za nim Gwen ze sztyletem w ręku. Toren był bogato ubrany, siedział na krześle przy stole z jakimiś papierami. Obok niego stał wysoki mężczyzna w długiej, fioletowej szacie. Mag. Gwen cisnęła sztyletem w cel. Zabójczo dokładnie- leciał wprost w gardło szlachcica. W tym samym czasie Estralin nakładał strzałę na cięciwę łuku i wypuszczał ją w stronę maga. Z tej odległości ciężko nie trafić, grot mknął w stronę oka- miało być czoło, ale zawsze coś. I sztylet, i strzała, uderzyły w niewidzialną barierę z powietrza i z brzękiem spadły na posadzkę. Zaraz po tym do komnaty wparowali Arhmaran, Tom i Salvatore.

-Witam- wyszeptał Toren, uśmiechając się do piątki- jest was o jednego mniej i dotarliście tu późno, ale jesteście.

Zadufany głupek, nie doceniał tego, że macie w drużynie trzech. A może jednak...
 
__________________
Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym"
Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie"
Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto"
Beriand jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-09-2008, 12:48   #160
 
Mizuichi's Avatar
 
Reputacja: 1 Mizuichi jest na bardzo dobrej drodze
$: 21 452
Rodrigez zakłopotał się, po chwili jednak odzyskał władzę nad sobą samym.
- Jeśli śmierci nie zna takich szczegółów, pewnie ciężką jej pracować - uśmiechną się - Jeśli natomiast, śmierć stoi przede mną z chęcią, witam i podziwiam wytrwałość- Zaśmiał się nieznacznie.
Rodrigez lubił grę słów, niestety niejednokrotnie zdarzało mu się zapominać o co właściwie chodzi, i tym razem też tak było. W swej wypowiedzi zrobią dłuższą przerwę. Wysilił pamięć starając sobie przypomnieć co miał wyjaśnić pułelfowi.
- Więc dobrze, z tego co zrozumiałem, musimy odbić jakiś wiezionych magów. W tym celu idziemy do willi jakiegoś Tyrana, Tyrona a tak już pamiętam Torena, by spotkać się z osobnikami mającymi nam pomóc. Z tego co pamiętam to wszystko, mogę się jednak mylić.
Śmierć, Rodrigez miał dziwne przeczucie że pseudonim ten ma nijaki związek z tym co puelf robił, to może również świadczyć o tym że za pieniądze zabije każdego.
"W przyszłości trzeba będzie na niego uważać, może być zagrożeniem dla niewinnych ludzi" - pomyślał Rodrigez
- Witam więc o śmierci w naszych szeregach - dodał bez emocji w głosie.
 
__________________
Mizuichi gg: 3002217
Mizuichi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Komentarze]Panais:Czarodziej Beriand Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 348 10-07-2008 16:30
Panais: Czarodziej [Storytelling] Beriand Archiwum rekrutacji 46 01-27-2008 18:46


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:40.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96