Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 07-09-2008, 21:26   #161
 
Ikoik's Avatar
 
Reputacja: 1 Ikoik jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 805
-Cichej eliminacji? Uwierz mi, im nas więcej tym lepiej. W sumie to was- mruknął Magnus- Tam są dwa okna i jedne drzwi, ale pilnowane przez strażników. Cicho to na pewno tam nie będzie. Według mnie to powinna być szybkie wejście, lokalizacja celu, uwolnienie i wyjście- to mówiąc, czarodziej wysuwał po jednym palcu jakby dodając "po pierwsze, po drugie, po trzecie, po czwarte". Kiedy skończył, nagle przystanął i osłupiony patrzył przed siebie. Po kilku sekundach opanował się i wskazał nadchodzącą postać:

-A oto i trzeci najemnik... Pan Eniardil...- a Eniardil zbliżył się do nich, Magnus powiedział szybko:

-Spóźniony. Tego też nie lubimy... ale nic, chodźmy dalej- i ruszył przed siebie wysuwając się przed trzech zatrudnionych wojowników. Po chwili obrócił głowę do tyłu i rzekł:

-Mości Rodrigez, może wtajemniczy pan Śmierć w zadanie?-mówił to wesołym tonem, jakby ciesząc się z chwilowego speszenia Rodrigeza...
- Jeśli śmierci nie zna takich szczegółów, pewnie ciężką jej pracować - uśmiechnął się Rodrigez- Jeśli natomiast, śmierć stoi przede mną z chęcią, witam i podziwiam wytrwałość- Zaśmiał się nieznacznie.
- Więc dobrze, z tego co zrozumiałem, musimy odbić jakiś wiezionych magów. W tym celu idziemy do willi jakiegoś Tyrana, Tyrona a tak już pamiętam Torena, by spotkać się z osobnikami mającymi nam pomóc. Z tego co pamiętam to wszystko, mogę się jednak mylić.
- Witam więc o śmierci w naszych szeregach - dodał bez emocji w głosie.

Eniardil stał na środku ulicy, rozmawiając z magiem(czy raczej słuchając maga). Ubrany był w długą czarna szate z kapturem. Przy pasie miał dwa miecze. Patrzacemu mogłoby się wydać, że mrok wokół niego jest odrobinę gęstrzy od ciemności nocy... ale to niemożliwe. Półelf zwany Śmiercią uniósł brew pod kapturem. Miał obawy w stosunku do tego zadania. Pierwszy raz pracował w zespole. Hm, tamten wygląda na typowego rębacza... a ten? Szczerze mówiąc, wyglada na szaleńca.
-Mam pewne pytania.-tu zwrócił się do Magnusa-Jak duże jest to więzienie. Ile osób go pilnuje. Jak dobrymi są magami i jakiego rodzaju. Ilu magów mamy uratować. Jak się nazywają. Za co siedzą w więzieniu. Kto to jest ten Toren. Ile osób jeszcze z nami pracuje.-wypowiedział to jak listę rzeczy, które chce wiedzieć. W jego wypowiedzi nie zagościły ani na chwilę jakiekolwiek emocje, ani znaki zapytania.
 
__________________
"Światło jest lewą ręką ciemności"
U.K. Le Guin ,"Lewa ręka ciemności"

Ostatnio edytowane przez Ikoik : 07-14-2008 o 10:47.
Ikoik jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 07-14-2008, 08:25   #162
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 190 963
To nie było tak proste, jak by się mogło wydawać...
Schowani za powietrzną tarczą wrogowie byli całkowicie chronieni, zarówno przed zwykłą bronią, jak i przed magią. Co prawda działał to w obie strony, ale taka sytuacja nie mogła trwać w nieskończoność. Magowi wystarczyłby ułamek sekundy, by taką barierę usunąć.. i samemu zaatakować.

Tom rozejrzał się po pomieszczeniu. Zastanawiał się, jaką drogę odwrotu przygotował sobie Toren. On sam nie zapomniałby o takim środku ostrożności, a Toren do głupców z pewnością nie należał... Ucieczka tamtej dwójki oznaczałaby, że zabawę trzeba by zacząć od nowa. W dodatku w nieco trudniejszych warunkach.

Parę powietrznych pocisków wysłanych w stronę zapory sprecyzowało sytuację - bariera była w zasadzie ścianą, dzielącą pomieszczenie na dwie części. I z pewnością nie dałoby się jej obejść. Ani przeskoczyć...
Pozostawiało jedno...

Powietrzny pocisk, wysłany z całą mocą, uderzył w miejsce, gdzie bariera chroniąca wrogów stykała się z podłogą...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-15-2008, 13:26   #163
 
Beriand's Avatar
 
Reputacja: 2 Beriand jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 204
19:35

ULICE

Czarodziej uśmiechnął się lekko słuchając słów Rodrigeza, jednak nikt z was tego nie dostrzegł. Kiedy półelf sypnął pytaniami jak z rękawa, Magnus chwilę milczał, po czym odpowiedział:
-Sam budynek jest bardzo niewielki. Znajduje się tam tylko jedno pomieszczenie, strażnica. Poniżej, w piwnicy, która ma tylko jeden poziom, jest kilkanaście cel. Razem aresztu pilnuje mnij niż dziesięciu ludzi. W tym na pewno trzech wojowników-magów. Jak dobrymi i jakiego rodzaju?- zrobił pauzę i spojrzał szybko na Eniardila- Zależy do zmiany. Średnimi, i zapewne coś powietrza, ognia, leczenia... Macie uratować jednego maga, Intharisa. Zapewne będzie miał na sobie długa błękitną szatę. Za co- za sprawą Torena. Toren to bogaty szlachcic. A liczba osób... pozostaje kwestią przyszłości. Mam nadzieję że te informacje cię zadowalają- czarodziej skinął głową w stronę Eniardila, po czym dodał- Już niedaleko, jeszcze jeden zakręt.


KOMNATA TORENA

Tom błyskawicznie sprawdził rozległość bariery... nie był zaskoczony, ale lekko zawiedziony. Przeciwnik był co najmniej dobry. W końcu doszedł do wniosku, że jedynym rozwiązaniem jest uderzenie silnym powietrznym pociskiem w podłogę, zaraz obok bariery. Jak pomyślał- tak zrobił, ale żadnego zauważalnego efektu nie osiągnął. Westchnął lekko i spojrzał na towarzyszy.
Estralin wypuścił jeszcze jedną strzałę, po czym zrezygnował z atakowania bariery, tylko stał z łukiem gotowym do strzału i dokładnie wymierzonym w gardło Torena.
Arhmaran wystrzelił kilka ostrych sopli, te jednak rozbiły się o niewidzialną barierę i opadły na posadzkę.
Salvatore nic nie robił, tylko uważnie obserwował resztę.
A Gwen raz po raz uderzała sztyletami w barierę, jakby w nadziei, że uda się ją przebić. Po kilku sekundach po raz kolejny odezwał się szlachcic:
-Jak widzicie, nie uda wam się pokonać bariery. A to że nic wam się nie stało, jest znakiem moich dobrych zamiarów- tu Toren uśmiechnął się i z zaciekawieniem spojrzał kolejno na każdego- Nie chcę z wami walczyć. Wiem kto was omamił i przysłał, abyście mnie zabili... nie jesteście pierwsi, ale jeśli mi pomożecie, będziecie ostatni- chciał mówić dalej, ale przerwała mu Gwen:
-Jesteś kłamca, nędzny tchórzu-
wykrzyczała i uniosła rękę ze sztyletem, aby kolejny raz uderzyć w barierę... ale w tym momencie została odepchnięta kilka metrów do tyłu przez maga. Krzyknęła, zdziwiona, i odwróciła się w stronę drzwi, ale te zatrzasnęły się z trzaskiem- choć ich ewentualnie sforsowanie pewnie leży w możliwości drużynowych magów.
-Nie wyjdziecie, do póki mnie nie wysłuchacie. Potem możecie spróbować beznadziejnej walki, albo mi pomóc. Więc jak, porozmawiamy?- to pytanie skierował głównie to Toma, zupełnie ignorując Gwen, mamroczącą coś pod nosem.
 
__________________
Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym"
Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie"
Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto"
Beriand jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-15-2008, 15:05   #164
 
Mizuichi's Avatar
 
Reputacja: 1 Mizuichi jest na bardzo dobrej drodze
$: 23 245
- Wybacz czarodzieju, co jeśli chciałbym uwolnić wszystkich więźniów. Nie możemy ich przecież tak zostawić - powiedział głośno i z dumą w głosie.
Rodrigez jeśli miał jakiegokolwiek marzenia to były nimi właśnie pomoc potrzebującym. Wszelakie objawy okrucieństwa wobec innych odbierał jako atak na niego samego, za czym idzie również fakt że wtrącał się do nieswoich spraw, które stawały się często przyczyną sporych kłopotów. On jednak o to nie dbał.
 
__________________
Mizuichi gg: 3002217
Mizuichi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-15-2008, 15:18   #165
 
Ikoik's Avatar
 
Reputacja: 1 Ikoik jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 805
Eniardil westchnął lekko i popatrzył na Rodrigeza z politowaniem. Poprawił swe długie czarne włosy i powiedział:
-Czyś ty zwariował?-mówił to absolutnie bezbarwnym głosem, jedynie silny tik w prawym oku zdradzał jego zdenerwowanie-Pamiętaj, że nie wszyscy są niewinni. Jeżeli chcesz pomóc w ucieczce magom-przestępcom, to proszę bardzo, ale mnie do tego nie mieszaj.
Czyli rzeczywiście szaleniec.-pomyślał, mając ochotę wskazać Rodrigezowi drogę do najbliższego domu wariatów-Trzeba będzie na niego uważać. On nas wszystkich zabije!
Gdy się już uspokoił, dodał cicho:
-Obudź się!
 
__________________
"Światło jest lewą ręką ciemności"
U.K. Le Guin ,"Lewa ręka ciemności"

Ostatnio edytowane przez Ikoik : 07-15-2008 o 16:10.
Ikoik jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-16-2008, 13:47   #166
 
NokTurN's Avatar
 
Reputacja: 1 NokTurN jest na bardzo dobrej drodze
$: 12 994
Delikatny trzask popuszczającej cięciwy sprawił iż oczy maga na sekundę zwróciły się po raz kolejny na postać półelfa . Ten natomiast ignorując jego spojrzenie zwrócił się w kierunku reszty , lekkim skinięciem głowy w kierunku maga powiedział głośno , uśmiechając się nieco przy tym :
- Proponuję dać mu dojść do słowa nim użyje znów swych mocy przeciwko któremuś z nas, wszakże powinniśmy poznać obie strony nim podejmiemy się zadania odebrania komuś coś tak cenionego przez tą osobę jak życie. Dodając szybko po chwili lecz wpatrując się już w głęboko w oczy maga Jego bądź nasze ...
 
NokTurN jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-18-2008, 13:43   #167
 
shadowdancer's Avatar
 
Reputacja: 2 shadowdancer jest na bardzo dobrej drodze
$: 17 608
Salvatore się nie spieszył. Nie było do czego. Jeśli mag spał i był niechroniony, to inni go zabiją. Jeśli nie, to i tak prawdopodobnie nie mieli szans.
Wszedł do pokoju Torena. Powoli, bez pośpiechu. Zobaczył, jak Tom próbuje wysadzić coś, co najwyraźniej dzieliło pokój na ich część i część Torena. Zobaczył, jak Gwen raz za razem uderza w zaporę i jak Estralin próbuje się przez nią przebić. Toren zaś siedział przy stoliku, odziany w bogato zdobioną szatę. Khaes także nie czynił żadnych wysiłków by dostać siędo ich celu.

- Jak widzicie, nie uda wam się pokonać bariery. A to że nic wam się nie stało, jest znakiem moich dobrych zamiarów - tu Toren uśmiechnął się i z zaciekawieniem spojrzał kolejno na każdego - Nie chcę z wami walczyć. Wiem kto was omamił i przysłał, abyście mnie zabili... Nie jesteście pierwsi, ale jeśli mi pomożecie, będziecie ostatni - wyrzekł mag, patrząc na nich.

- Hmmm... Brzmi rozsądnie. Wypadałoby poznać obie stronty konfliktu zanim zaczniemy się nawzajem mordować. I myślę, że "nawzajem", to złe słowo. My go może trochę poturbujemy - mam na myśli magów, bo może uda nam się stworzyć coś groźnego po drugiej stronie - ale on nas wykończy. Nie damy rady. Proponuję wysłuchać, co ma do powiedzenia o naszym pracodawcy - po tych słowach stanął w progu i oparł się o futrynę drzwi, sygnalizując, że słucha.
 
shadowdancer jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-20-2008, 09:54   #168
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 190 963
Trochę kurzu uniosło się w powietrze.
Tom skrzywił się. Bariera była silna, jak przystało na dobrego maga. Chociaż może raczej należało powiedzieć "doświadczonego", bo na temat charakteru twórcy owej powietrznej tarczy wolał się na razie nie wypowiadać.

Obserwując spod przymrużonych powiek poczynania swoich kompanów zastanawiał się, co dalej robić.
Bariera była zbyt silna, by mogli się przez nią przebić. Trzeba było jakoś ją obejść... Problem polegał na tym, że na razie nie bardzo wiedział, jak... Poza zamienieniem całego piętra w stos cegieł, co byłoby operacją nieco skomplikowaną. I czasochłonną...

Krzyk Gwen i trzask zamykanych drzwi spowodował, że chwilowo przestał zastanawiać się nad problemem bariery... Inne sprawy stały się nieco ważniejsze. Na przykład zdobycie możliwości odwrotu...

Jeśli nie możesz go pokonać, przyłącz się do niego...
Tyle tylko, że on nie lubił zmieniać pracodawcy w połowie roboty. I chociaż Magnus z pewnością był wart niewiele więcej, niż Toren, to jednak właśnie z nim zawarł umowę. Poza tym Toren wyglądał na człowieka bezwzględnego, pozbawionego jakichkolwiek skrupułów.
Nie mówiąc już o tym, że on sam bez wahania pozbyłby się każdego, kto zdradził zatrudniającą go osobę. W końcu - skoro zrobił to raz, to w żadnym wypadku nie można było mu zaufać.

Obrócił się w stronę stojącego obok drzwi Salvatore'a i dyskretnym gestem zasugerował mu, by odsunął się od drzwi.
A potem całą mocą wysłał pocisk powietrzny, mający rozwalić drzwi wraz z urządzeniami uniemożliwiającymi ich otwarcie.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-22-2008, 11:53   #169
 
Beriand's Avatar
 
Reputacja: 2 Beriand jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 204
19:37

ULICE

Kiedy Rodrigez wspomniał o uwolnieniu wszystkich więźniów, Magnus westchnął i z rozpaczą pokręcił głową. Natomiast słysząc wypowiedź Eniardila uśmiechnął się i skinął głową w jego kierunku, jakby chciał podziękować.

-Macie uwolnić tylko jednego maga. JEDNEGO. Resztę zostawić w swoich celach- rzekł stanowczym tonem czarodziej. Po chwili przypomniał coś sobie, uśmiechnął nieznacznie i dodał- I nie róbcie zbyt dużych zniszczeń. Jeśli jakiś szalony mag wydostanie się z celi, to prawdopodobnie nie zdążycie mrugnąć okiem i staniecie się krwawą miazgą. Jesteśmy.

Faktycznie, przed sobą zobaczyliście okazałą willę. Miała tylko jedno piętro, a przed bramą stał jeden strażnik. Przez krótką chwilę obserwowaliście ogród i okna. W każdym paliło się światło. Nagle Magnus zawrócił i schował się za rogiem.

-Chyba nie jest zbyt dobrze- stwierdził bez śladu zdziwienia czarodziej- Już powinni uporać się z Torenem, no i zapewne ze strażą. Tak więc albo są bardzo cicho, w co szczerze wątpię, albo zostali złapani w pułapkę- Magnus mruknął jeszcze coś, ale nie usłyszeliście co. Potem zamilkł i wlepił wzrok w swoje buty, przybierając zamyślony wyraz twarzy.

KOMNATA TORENA

Szlachcic skinął głową w kierunku Salvatore'a, po czym znowu zaczął mówić:
-Jak już zdążyłem powiedzieć, wykorzystano was. Ściślej- posłano na śmierć. Ale ja nie chcę was zabijać... nie jestem taki jak Magnus. Mam dla was- kolejne słowa zagłuszył huk roztrzaskiwanych drzwi. Tom tym razem bez problemu sforsował zabezpieczenia, otwierając tym samym drogę ucieczki.

Jednak Toren spojrzał na swojego pracownik, a ten natychmiast zablokował drzwi bryłą lodu. Tom wzruszył ramionami, to też można było z łatwością zniszczyć.

-Moja cierpliwość się wyczerpuje-powiedział bezbarwnym tonem szlachcic- Wypuszczę was, kiedy mnie wysłuchacie. Tak więc- wróćcie do swojego pracodawcy i powiedzcie, że ja już nie żyję. Jeśli przekonująco zagracie, chwilowo wam uwierzy Ale... w końcu dowie się prawdy i spróbuje zemsty. W starciu z magią jego i jego sojuszników macie marne szanse, ale ja mam rzecz która zapewni wam zwycięstwo. To chroniące przed magią amulety- tu Toren wyciągnął z szuflady pięć naszyjników z prawdziwym rubinem- Wypuszczę was i dam to... a w zamian wymagam tylko, byście powiedzieli Magnusowi, że nie żyję. To dobra oferta. Zgoda?

Arhmaran wzruszył ramionami i zrobił krok do przodu. Gwen z nieufnością wpatrywała się w naszyjnik. Każdy z obecnych tu magów mógł szybko sprawdzić, jakie moce zawarte są w rubinie. Zamaskowanie np. jakiegoś czaru zniewolenia było czymś bardzo trudnym i drogim.
 
__________________
Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym"
Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie"
Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto"
Beriand jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 07-23-2008, 12:41   #170
 
Mizuichi's Avatar
 
Reputacja: 1 Mizuichi jest na bardzo dobrej drodze
$: 23 245
Rodrigez przyglądał się uważnie willi. Tylko jeden strażnik pilnował wejścia. Nie powinno być z nim problemów. Po co jednak uprzedzać o swoim przybyciu frontalnym atakiem. Spojrzał na towarzyszy.
- powinniśmy wejść przez jakieś okno, chociaż te mogą być chronione jakimiś zaklęciami. Może jakieś pomysły? - Spytał rzucając wymowne spojrzenie Eniardilnowi. - Moim zdaniem nie powinniśmy atakować tego strażnika. Zwróci to na nas uwagę. Cicha robota byłaby lepsza. Jedna dostosuję się do tego co wy zrobicie.
 
__________________
Mizuichi gg: 3002217
Mizuichi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Komentarze]Panais:Czarodziej Beriand Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 374 11-16-2008 18:37
Panais: Czarodziej [Storytelling] Beriand Archiwum rekrutacji 46 01-27-2008 19:46


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:10.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110