Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie > Archiwum sesji Autorskich
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 02-23-2008, 20:55   #61
 
Beriand's Avatar
 
Reputacja: 2 Beriand jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 204
-Tak, z chęcią posłucham twojej historii. Ciekaw jestem tylko gdzie ty z tymi orkami grałeś? Bo chyba nie w tym lesie...

Beriand zastanawiał się czy karzeł nie chce ich jakoś wrobić, ale doszedł do wniosku że raczej jest mało szkodliwy. Potem spojrzał na Eratela i uśmiechnął się. Ciekaw był czy on też coś powie....
 
__________________
Złota dewiza MG- "Nie masz po co żyć, to żyj na złość innym"
Stare chińskie przysłowie mówi:"Kiedy nie wiesz co powiedzieć, powiedz stare chińskie przysłowie"
Złota zasada:"Zasady ustala ten, kto ma złoto"
Beriand jest offline  
Reklama
Stary 02-24-2008, 23:34   #62
 
Drahagnon's Avatar
 
Reputacja: 0 Drahagnon jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 836
Historie…

Każdy z nas mógłby jakąś opowiedzieć.

Mniej lub bardziej prawdziwą.

Karzeł miał swoją historyjkę. Dość niewiarygodną zważywszy, iż przeciętny Ork, który przegrałby z karłem w kości zrobiłby z tego drugiego wykałaczkę.

No ale tam były dwa Orki...

To zmieniało postać rzeczy. Może pobiłyby się między sobą o "przywilej" uczynienia z niego posiłku, tym samym dając karłowi szanse na ucieczkę?

- Tak… - wymamrotał, uśmiechając się lekko. – Z chęcią posłuchamy twojej historii. Teraz jednak nie zwlekajmy. Możesz nam ją opowiedzieć po drodze do Krypty? - Spytał karła. Skinąwszy porozumiewawczo w kierunku Berianda.
 
Drahagnon jest offline  
Stary 02-24-2008, 23:54   #63
 
Ra6nar's Avatar
 
Reputacja: 2 Ra6nar jest na bardzo dobrej drodze
$: 49 144
Eratel, Beriand

Karzel zdawał się być niezwykle podniecony tym, że zgodziliście się wysłuchać jego historii. Zaczął Was prowadzić. Ruszył na przód wskazując gestem ręki byście podążali za nim, co też uczyniliście. Idąc tak słuchaliście historii karła:
- ... ja wtedy mówię 'przerżnęliście z kretesem moi drodzy panowie' - do tych orków ma się rozumieć. Popatrzyli na mnie tak, że zacząłem się zastanawiać czy nie chcą mnie zabić i odebrać złota, którego właśnie się pozbyli ale wtedy ja wyciągnąłem mój miecz z kryształu i zrobiłem z nich kotlety, tak, tak! Właśnie tak, orkowe członki latały po całej karczmie a wszyscy w przerażeniu patrzyli jak zręcznie władam mieczem - w tym momencie przemowa karła została przerwana, gdyż właśnie potknął się on o wystający korzeń i upadł, zwaliwszy się ciężko na głowę. Nie mogliście się powstrzymać od śmiechu...nie pierwszy z resztą raz w towarzystwie niskiego jegomościa i chyba nie ostatni. Niedość, że jego historyjka wydawała Wam się wyssaną z palca bajką to jeszcze okazał się być strasznym fajtłapą, który potyka się o każdy kamień i korzeń...
- Cholerne korzenie...ale na czym to ja skończyłem? Ach tak...no i wtedy gdy już zabiłem tych orków... przestaliście słuchać karła, gdyż przed Waszymi oczyma stanął duży kopiec usypany z kamieni wielkości mniej więcej ludzkiej pięści. Otoczony był bójną roślinnością, naokoło półkolem ogrodzała go skalna ściana, po której piął się bluszcz. Bluszcz był gęsto rozrośnięty na całej ścianie, w takiej gęstwienie możnabyło nawet z powodzeniem schować kufer ze skarbem i nikt by go nie zobaczył... Kopiec zdawał się być grobowcem, ale gdzie wejście do krypty? Już rozejrzeliście się za karłem by go o to spytać jednak jego już tutaj nie było...

Doren, Morgul, Karhedryn, Alemir

Gdy Morgul się już pozbierał, wszyscy ruszyliście w stronę skrzyżowania dróg, skąd biło jasne światło. Krzyżówka prowadziła w trzy możliwe drogi, których końców nie było stąd widać, nad każdą drogą wisiał niski strop, tak że można było iść najwyżej gęsiego jeden za drugim i to w dodatku na czworakach, bo człowiek nie mieścił się w tych korytarzach idąc w pozycji wyprostowanej.
Spostrzegliście, że na każdym ze stropów przed drogami widnieją wyryte napisy w formie runów. Każdy run jest jednak czymś w rodzaju obrazka, bądź hasła, nie trzeba było znać alfabetu runicznego by doczytać się ich sensu. Na lewym stropie ( czyli tym prowadzącym do przejścia w lewo ) wyryty był sympol płomienia, na środkowym symbol kropli wody a na prawym wyryto prosty symbol przedstawiąjący coś co przypominało szczyt górski...
 
__________________
You are not prepared...

0==(--========>
Ra6nar jest offline  
Stary 02-25-2008, 11:32   #64
 
Drahagnon's Avatar
 
Reputacja: 0 Drahagnon jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 836
Właśnie gdy wyobrażał sobie karła, który potykajac się zabija orki "kryształowym mieczem", jego ciało przeszył zimny dreszcz.

Podnosząc gowę zobaczył gęstą ścianę bluszczu pokrywającą wydrążoną półokrągłą skałę. W jej wnętrzu znajdowało się usypisko z kamieni nie większych od dłoni dorosłego mężczyzny.

Nie pamiętał tego miejsca.

Rozejrzał się dookoła, chciał zapytać karła gdzie się znajdują, jednak oprócz niego i Berianda nie było tam nikogo.

Karzeł zniknął!

Spojrzał spowrotem na dziwne usypisko.

To był kurchan, jednak gdzie szukać wejście do krypty?
 
Drahagnon jest offline  
Stary 02-25-2008, 13:49   #65
 
Gettor's Avatar
 
Reputacja: 2 Gettor wkrótce będzie znany
$: 90 465
Kiedy doszli do skrzyżowania, Alemir spostrzegł że mają trzy możliwe drogi.
Chwilę później zauważył także że są one w pewnym sensie opisane przez runy - jedna ogniem, druga wodą a trzecia górskim szczytem.

Prawie bez namysłu Alemir odrzucił ścieżkę ognia - miał zbyt wyraźne doświadczenia z tym żywiołem.

Co mogła oznaczać woda? Woda to życie, ale i zagłada. Jednak w tym wypadku była to tylko kropla wody, więc mała była szansa że chodziło na przykład o całe jezioro.

Z kolei górski szczyt... górski szczyt kojarzył się Alemirowi z wyzwaniem i niebezpieczeństwem, czyli z ryzykiem u krańcu którego czekała jakaś nagroda, na przykład piękne widoki.

Po chwili namysłu i naprzemiennego patrzenia na obie ścieżki Alemir powiedział:
- Ja bym wybrał drogę z kroplą wody, a wy?
 
__________________
- Kim jestem? Przyjacielem... tak, to dobre słowo. - powiedziała Śmierć do seryjnego mordercy.
GG: 13849694 ; przedstaw się i powiedz po co do mnie piszesz - mam tendencję do blokowania ludzi którzy nie wiedzą czego chcą.
Gettor jest offline  
Stary 02-25-2008, 13:58   #66
 
Beriand's Avatar
 
Reputacja: 2 Beriand jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 204
Beriand z uśmiechem słuchał opowieści karła. Chciałby zobaczyć jak karzeł walczy swoim mieczem z 2 orkami. Tak, to było by ciekawe.

Po chwili stał już pod kurhanem. Tylko w towarzystwie Eratela. Karzeł odszedł. Miał przed sobą jakiś wzgórek. To to czego szuka? Chyba. Ale nie koniecznie. Tak czy siak trzeba tam wejść. Ale to nie wygląda jak powinno...

-Myślisz że to kurhan? Z takich kamieni? Otoczony ścianą? Mi wydawało się że będzie to coś w guście dużego kopca ziemi z wejściem pośrodku... i jakimś napisem. W każdym razie trzeba to obszukać. Zgoda?
 

Ostatnio edytowane przez Beriand : 02-25-2008 o 14:27.
Beriand jest offline  
Stary 02-25-2008, 19:08   #67
qaz
 
qaz's Avatar
 
Reputacja: 2 qaz jest na bardzo dobrej drodze
$: 33 787
Korytarz był zbyt ciasny i zbyt niski w mniemaniu Morgula. Strasznie nie podobało mu się to w jaki sposób musieli podróżować, na klęczkach niczym do modlitwy. Westchnął ciężko, a jego głos rozniósł się po całym kompleksie tuneli. Dotarli w końcu do rozwidlenia, nie było to niczym niezwykłym. Prędzej, czy później musieli na coś takiego natrafić... no ewentualnie na jeziorko z piękną boginią taplająca się niczym golum w wodzie. Morgul przyjrzał się znakom i rozważył każdą możliwość. Miał zamiar już coś powiedzieć gdy uprzedził go Alemir:
- Ja bym wybrał drogę z kroplą wody, a wy?

-Jo to bym w stronice tego ognia polozł... strasznie tu zmorzłem, no chyba że ta kropelka oznacza u karłów wódke to ida za tobą. Mi tam wszystko jedno byle się ogrzeć zdeczka...
Uśmiechnął się i spojrzał z zaciekawieniem na pozostałych.
 
__________________
Dobry Polak , to mądry i światły człowiek , otwarty na innych ludzi i inne kultury , ale też człowiek ostrożny , człowiek czujny , mający regał książek , komputer z internetem i Ak 47 na strychu <joke>
qaz jest offline  
Stary 02-27-2008, 16:44   #68
 
Spectre's Avatar
 
Reputacja: 0 Spectre jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 026
Karhedryn ruszył wraz z towarzyszami w stronę jasnego światła. Swój wzrok skierował na wysokość, a raczej niskość tuneli. Przez jakiś czas mieszkał w jaskiniach, więc przyzwyczaił się do takich warunków. Dopiero później spostrzegł symbole widniejące na stropach. Były to kolejno od lewej strony: płomień, woda oraz coś co przypominało mu szczyt górski. Karhedryn wysłuchał słów towarzyszy. Najpierw krótko przemówił Alemir, później Karhedryn wysłuchał słów Morgula. Znał go dość długo, ale nadal trudno mu było zrozumieć jego bełkot.

-Hmm, naprawdę nie wiem, mi to jest obojętne... - rzekł, drapiąc się po policzku.
 

Ostatnio edytowane przez Spectre : 03-01-2008 o 07:19.
Spectre jest offline  
Reklama
 


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[komentarze] Wiara i Honor Ra6nar Archiwum sesji Autorskich 38 02-25-2008 20:53
[Komentarze]Wiara i Honor Ra6nar Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 402 02-06-2008 14:36
[Autorski]* Wiara i Honor * Ra6nar Archiwum rekrutacji 14 02-05-2008 00:14
[Autorski] Wiara i Honor Ra6nar Archiwum sesji Autorskich 337 10-07-2007 12:14
[Autorski] Wiara i Honor Ra6nar Archiwum rekrutacji 27 07-24-2007 23:45


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:20.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110