![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Autorskich Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemach Autorskich (wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #61 |
![]() | Camalas ze malym zdziwieniem wyszedl z namiotu po rozmowie Argona z Szachem. - Nie maja pozywienia, to napadaja na farme??? Zgupieli... no, ale dostali nauczke - pieciu ludzi juz nie maja... tak... zasluzyli sobie - pomyslal Camalas. - No nie wiem jak wy, ale ja nie potrzebuje jedzenia... W koncu zostalo mi jeszcze duzo zapasow... no w miare - powiedzial do reszty Camalas. Chociaz w razie czego - i urwal, pobiegl do lasu i wrocil po kilku minutach niosac ze soba dwie garscie jagod - afrydozjakow. No... - powiedzial chowajac je do plecaka - to mi wystarczy. Polozyl sie na ziemi, rozmyslajac nad swoim zadaniem i zasnal...
__________________ Życie jest tak samo zaskakujące jak śmierć... |
| |
| Reklama |
| |
| | #62 |
![]() | Camalasa ze snu wyrwał czyjś głos i lekkie potrząsanie. Było jeszcze ciemno i Camalas nie wiedział dokładnie, kto nad nim stoi. - Musimy pomówić- Rzekł Artemis klęczący nad Elfem.- Przyznam, że jest pan jedyna osobą, której tutaj w miarę ufam... Ale nie po to budzę... Mam parę pytań. Czy Pan tak samo jak i ja nie ufam reszcie tutejszych?? A szczególnie dziwnemu Argonowi??? Jeżeli do czegoś dojdzie mogę na Ciebie liczyć??? Nie ufam tutaj nikomu.. Nikomu według mnie wszystko jest tutaj zbytni zagmatwane... Ten Argon wszystko wie... Miał powiedzieć nam wszystko, lecz jak widzę skłamał i nie wyjaśnił wszystkiego... Jest parę spraw, w których nie był z nami szczery.. Nie możemy mu ufać i jeżeli po drodze wyniknie z tego cos złego to chciałbym wiedzieć,ze przynajmniej nie zostanę sam..... Jest coś, co przed nami ukrywa... I co najgorsze odbija mu.. I nie wiadomo, kiedy zaatakuje nas, a wtedy będę musiał go zabić..... Artemis porozmawiał jeszcze chwile z Camalasem i odszedł.. Paru wartowników kręciło się po obozie jednak ogólnie panowała cisza. Człowiek wrócił na swoje miejsce i zapadł w dalszy sen...
__________________ Śmierć uśmiecha się do każdego z nas. Jedyne co możemy zrobić, to uśmiechnąć się do niej... |
| |
| | #63 |
![]() | Nastał dzień, dokładniej jest prawie świt. Przewodnik wyznaczony przez Szacha obudził nas, by ruszyc w drogę. Jemy śniadanie złożone z tego co mamy i ruszamy za przewodnikiem. Droga przez las mija nam spokojnie, aż wreszcie dochodzimy do umówionego miejsca. ![]() __________________________________________________ _______________ Na mapie są pewne kropki. Każda kropka odpowiada za początkowe położenie gracza, rozdzieliliśmy się, ponieważ nie bedziemy całą drużyną wchodzić do willi, by zabić jej pana. A więc czerwona kropka to Crassusniebieska kropka to Lord Artemisbrązowa kropka to Camalasczarna kropka to killihno P.S. Kościej narazie nie będzie brał udziału w wydarzeniach, będzie z nami chodził ale sie nie będzie wypowiadać. Powiedział mi, że nie może narazie brać udziału w sesji. Może jakoś to wyjdzie, kurcze ludzie odpadają, może jeśli pozwoli, to będe prowadził za niego, czas pokarze. Do Obsługi! Wiem, że pisanie kolorem nie jest dobre ale chciałem tak bardziej podkreślić to zdarzenie.
__________________ " Najstraszliwsze duchy pośród jego sług, Valaraukarowie, plagi ognia, znani byli w Śródziemiu pod imieniem Balrogów, demonów grozy. Spośród jego sług, którzy mieli imiona, największą moc miał duch nazwany przez Eldarów Sauronem lub Gorthaurem Okrutnym. " GG: 446459 Ostatnio edytowane przez Crassus : 03-11-2008 o 14:39. |
| |
| | #64 |
![]() | Wrzucić link do mapki na imageshack.us i podać tutaj linka do mapki. Raziel niepewnie wszedł do labiryntu. Zaczął się rozglądać. Zerwał kilkadziesiąt liści, aby rzucać je za sobą. Postanowił, że gdy mu ich zabraknie to zerwie z labiryntu następne. Ostatnio edytowane przez killihno : 03-11-2008 o 17:58. |
| |
| | #65 |
![]() | Argon doszedł do muru, rozejrzał się dookoła i szedł ciągle pod murem. Gdy mur równał się z domem Argon ponownie sie rozejrzał i wdrapał sie na mur, zeskoczył z niego na drobny pasek ziemi między budynkiem a murem. Argon ponownie się rozejrzał i stwierdził, że źle zrobił. Zaczął szukać dobrego miejsca aby znowu wdrapać się na mur i zniego dostać się przez okno do środka. Nie znalazł jednak takowego miejsca i troche zdenerwowany na siebie ruszył naokoło domu. Nagle zza rogu wyłonił się strażnik. Argon wyjął line, zawiązał węzeł "pętelke"(podobny węzeł do szybienicy, wiąże sie w kilka sekund, a efekt świetny - Uciekamy!!! __________________________________________________ _______________ Strażnicy zlecieli się do miejsca gdzie przed chwilą był Argon. Wszyscy na szczęście uciekli już z terenu rezydencji. Hurin zobaczył kartkę, którą wcześniej zostawił Argon, było tam napisane: "Drogi Hurinie! Dzisiaj nam się nie udało, ale spodziewaj się nas najbliższej pełni księżyca. Podpisano: Guru Sekty Jadowitego Pająka" __________________________________________________ _______________ Zbierzemy się w gęściejszej części lasu(miejsce gdzie jest czerwona kropka) i tam omówimy plan B.
__________________ " Najstraszliwsze duchy pośród jego sług, Valaraukarowie, plagi ognia, znani byli w Śródziemiu pod imieniem Balrogów, demonów grozy. Spośród jego sług, którzy mieli imiona, największą moc miał duch nazwany przez Eldarów Sauronem lub Gorthaurem Okrutnym. " GG: 446459 |
| |
| | #67 |
![]() | Artemis miał pecha... Wszedł samotnie główną bramą na dziedziniec placu... Przed nim wyrastała wieża... Dziwnym trafem nikt z jego Towarzyszy nie poszedł za nim... Po obu jego stronach widniały zielone krzaki róż oraz oczka wodne.... Artemis szedł w kierunku drzwi pięknie zdobionych drzwi... Nagle na murze zakotwiła się... Artemis zobaczył Argona strzelającego z łuku do strażników. Kurwa znów ten pajac!!!- Pomyślał Artemis.- Niech go szlag!!! Spokojna i cicha misja.... Paru strażników wybiegło z domu, a kolejni pojawili się na murze. Argon krzyknął- Uciekamy... I Uciekli... Artemis stał i patrzył na wybiegających strażników.... - Noż do chuja!!! Zostawili mnie...- Zaklął w duchu Artemis i splunął na ziemie.- To SA prawdziwi przyjaciele... Wiedziałem, że na elfów można liczyć!!! - Chodźcie tu Gnojki.. Chodźcie i gińcie!!!! – Krzyknął Artemis do strażników a w jego rękach pojawił się miecz. Pierwszy ze strażników dobiegł do niego, w rękach trzymał lance... Artemis uniknął ciosu lanca, która przeszła tuż obok jego klatki piersiowej. Lewa ręką złapał strażnika za dzidę i pociągnął nabijając na trzymany w drugiej ręce miecz.... Zaatakował... Sparował cios z miecza kolejnego i rozpłatał mu gardło. Krew z przeciętej tętnicy wylała się na kolorową i fachowo ułożoną kostkę brukową. Artemis skoczył na przód, złamał uderzeniem z głowy szczękę kolejnego strażnika. Kolejny strażnik opadł na kolana trzymając się za wypływające wnętrzności, gdy Artemis ciął go swym pięknym mieczem... Bełt z kuszy przeleciał koło twarzy Artemisa.. Człowiek wiedział, ze nie ma szans przedrzeć się do domu... Wycofywał się jednocześnie broniąc od zaciekłych ataków dwóch strażników... Powalił jednego na ziemie... Kolejny bełt przeleciał koło niego... Artemis wracał do „obozu” swych Elfich „przyjaciół”... Był zły.. Bardzo zły... Z lewej ręki ciekła krew, jeszcze kawałek strzały wystawał z nieopatrzonej rany... Nie dość, ze ten idiota zaatakował w biały dzień, to jeszcze zaprzepaścił szanse na złapanie Hurina.... Niech go kurwa szlag!!!! Teraz wzmocnią straże i gówno będzie a nie Hurin i informacje... I jeszcze mnie zostawili.. Nie zapomnę wam tego.. Oj nie zapomnę....
__________________ Śmierć uśmiecha się do każdego z nas. Jedyne co możemy zrobić, to uśmiechnąć się do niej... |
| |
| | #68 |
![]() | MYŚLĘ, ŻE CHYBA ZAKOŃCZYMY TĄ SESJE. ODPADŁO WIELU LUDZI WIĘC NIE MA SENSU ABYM JA Z LORDEM ARTEMISEM JĄ JAKOŚ PODTRZYMYWAŁ... WIĘC MOŻE ZROBIE NOWĄ SESJE. TAK NIE WIEM, MOŻE OSADZONĄ W REALIACH ŚREDNIOWIECZA do XIXw. ALBO W STAROŻYTNOŚCI. KTO CHĘTNY TO ZOBACZCIE W rekrutacjach CZY SIĘ POJAWI TAKA SESJA. PZDR naprawdę było fajnie dopóki nie odpadło kilka osób.
__________________ " Najstraszliwsze duchy pośród jego sług, Valaraukarowie, plagi ognia, znani byli w Śródziemiu pod imieniem Balrogów, demonów grozy. Spośród jego sług, którzy mieli imiona, największą moc miał duch nazwany przez Eldarów Sauronem lub Gorthaurem Okrutnym. " GG: 446459 |
| |
| | #70 |
![]() | Było miło
__________________ Śmierć uśmiecha się do każdego z nas. Jedyne co możemy zrobić, to uśmiechnąć się do niej... |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [sesja] wolna - FANTASY | Milly | Sesje RPG - Inne | 527 | 11-04-2008 20:19 |
| [Komentarze] Sesja RPG fantasy :] | Crassus | Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich | 2 | 03-14-2008 09:03 |
| Sesja RPG fantasy | Crassus | Archiwum rekrutacji | 10 | 02-25-2008 17:35 |
| [sesja] fantasy (nieokreślone) | Solinarius | Archiwum sesji Innych | 96 | 07-07-2005 17:15 |
| [komentarze] SESJA FANTASY Vana | Templarius | Archiwum sesji Innych | 33 | 02-26-2005 21:46 |