Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-28-2008, 21:30   #31
 
Zaelis's Avatar
 
Reputacja: 1 Zaelis wkrótce będzie znany
$: 11 614
Sekundy. Tylko sekundy dzieliły kaito o zostanie zmiecionym z powierzchni ziemi przez Cero. Na szczęście był szybszy. Jego Byakurai przeszył maskę pustego, sekundę przed wystrzeleniem zabójczego pocisku. Uśmiechnął się mimowoli ale wtedy ujrzał chwiejącą się Ayane, w zagrożeniu.

-Abunai, Ayane-chan! - krzyknął Kaito, by sekundę później użyć Shunpo. Pojawił się na trasie jaką biegł Pusty, z trzymanym oburącz Zanem. Nie czekał na ruch słabeusza, doskoczył do niego i jednym, gładkim cięciem znad ramienia przeszywa maskę na pół. Następnie szybko wraca do Ayane i podtrzymuje ją. Widząc jej stan zaklnął, mrucząc pod nosem - tego wam nie daruję, sucze syny.

Wziął dziewczynę na ręce, uprzednio chowając Zana do pochwy. Następnie przenosi ją na jeden z dachów w mieście, pod warunkiem że będzie względnie bezpieczny. Tam też ją odstawia, ponownie łapiąc oburącz broń. Ale tym razme nie miesza się do walki, zajmując ochroną dziewczyny. Jeżeli pozostał jakiś Gillian przy życiu, mający go na cel - natychmiast łapie dziewczynę i ucieka z pomocą Shunpo.
 
Zaelis jest offline  
Reklama
Stary 05-08-2008, 17:06   #32
 
Aisu's Avatar
 
Reputacja: 0 Aisu jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 445
Prostym cięciem pozbył się ostatniego hollowa, i spojrzał na pole bitwy. Cała ta sytuacja zaczynała go lekko irytować.
Skupił się na pojedynku Asaia z Adjuhasem. Powinni to szybko zakończyć zanim tamten znowu kogoś zrani. Ale jednocześnie oficer jedenastki nie będzie zbyt zadowolony z faktu że ktoś mu pomaga. Trzeba więc było zasięgnąć subtelniejszych środków.
Rozejrzał się sprawdzając czy jest bezpieczny, a potem kucnął, przykładając lewa dłoń do ziemi i cicho wyszeptał -„ Bakudou no yon – hainawa.”- Cienki sznur zbudowany z Reiatsu błyskawicznie popędzie w kierunku Menosa, zawiązując się na lewej nodze, tuż nad kostką. Kaze uśmiechnął się, i gwałtownie pociągnął trzymanym sznurem.
 
__________________
"Didn't we have some fun though? Remember when the platform was sliding into the fire pit and I said 'Goodbye' and you were like 'NO WAY!' and then I was all 'We pretended we were going to murder you'? That was great!"
GLaDOS, Portal
Aisu jest offline  
Stary 05-11-2008, 17:51   #33
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 167
Fujiwara Kaito

Uratowałeś swoją koleżankę. Ciekawe... Niosłeś pomoc osobie, która miała się tym zajmować... Jednak Czwórka to naprawdę oddział, który nie powinien mieszać się w walki...
Nie minęła sekunda a obok Ciebie pojawili się inni Oficerowie. Wymieniliście się porozumiewawczym spojrzeniem. Wszyscy stanęli w obronnych pozycjach asekurując Was.

Kazemaru Toushi


Cienka nitka reiatsu pomknęła po ziemi wprost do nogi pędzącego Adjuchas'a. Używając swojej siły postanowiłeś przewrócić Pustego, co kosztowało Cię sporo wysiłku. Blacker bowiem był olbrzymią i do tego silną bestią. Przejechałeś, ryjąc piętami ziemię, jakieś dwa metry gdy Hollow padł na twarz. W tym samym momencie Asai wbił zanpakutou w bark po czym odskoczył. Oficer Jedenastki spojrzał na Ciebie z wyrzutem i już miał zadać kolejne cięcie gdy Pusty najnormalniej w świecie uciekł do Hueco Mundo.

Blacker

Biegłeś... Biegłeś by zabić śmiałka, który ukradł Ci Twoją zdobycz, Twoją kolację. Już miałeś uderzyć gdy coś oplotło Twą nogę. Zrobiłeś może ze dwa kroki by potem runąć na maskę i wyłożyć się na ziemi. Nie zdążyłeś się poruszyć gdy poczułeś ukłucie pod lewą łopatką. Shinigami wbił Ci ostrze w ciało, by po chwili je wyciągnąć. To była Twoja szansa... Wiedziałeś, że teraz możesz uciec. Otworzyłeś przed sobą Gargantę i szybko do niej wskoczyłeś, znikając w bezkresnej czerni między wymiarowej.
Kroczyłeś, zdenerwowany zaistniałą sytuacją, białą ścieżką która budowała się przed Tobą z cząstek duchowych. Po chwili ujrzałeś kres swej wędrówki.
Garganta otworzyła się na małej polance Lasu Menos'ów. Wyszedłeś z niej łamiąc przy tym drzewa wykonane z czystego kwarcu. Wyczułeś reiatsu koło siebie.
- Oho... Komuś się kolacja nie powiodła. - zażartował Pusty. Jego głos przypominał skrzypienie starej, nienaoliwionej szafy - Jak Cię zwą? Jesteś tu zapewne nowy. - znów zaskrzypiał.
Odwróciłeś się.

http://img521.imageshack.us/img521/8...byanimecy1.jpg

Twoją uwagę skupiły szponiaste łapy oraz niby-skrzydełka na jego plechach. Potem skupiłeś się na jego posturze. Widać było na pierwszy rzut oka, był silny jak i zwinny. Długi ogon miarowo kołysał się gdy Pusty wpatrywał się w Ciebie.

- Wkurza mnie jedna rzecz... - mruknął ni z gruchy ni z pietruchy spoglądając lekko do góry i na prawo od miejsca, w którym staliście - A Ty co o tym sądzisz? - znów spojrzał na Ciebie.

Shinigami - Świat Żywych

Wszystkie Hollow'y zostały wyeliminowane albo uciekły. Szybko się pozbieraliście do kupi i przeanalizowaliście straty. Oficer Czwórki właśnie się wybudzała gdy Seiji podał jej coś z fioletowej tubki. Za to z Oficer Dwójki... Setsuna czuła się o wiele gorzej. Jej łopatka wystawała przez rozdarty kawałek skóry a krew lała się wszędzie. Oczywiście była nieprzytomna...
Jednak Ayane zabrała się do leczenia i po chwili nie było już kłopotu, jednak Hino nadal była nieprzytomna.
- To co teraz? - spytał Jun.
- Jak to co... Do Urahara'y... - mruknął Seiji.
Oficer Dwunastki wyglądał na inteligentną, spokojną i opanowaną osobę.
- Jak chcesz. - mruknął w odpowiedzi Asai.
Reszta wymieniała się zdaniami o tym, czy nie powinni wracać do Społeczności lecz gdy ruszyliście ruszyli i oni.
Ayane lekko słaniała się lecz siły jej wracały. Specyfiki z Dywizjonu Mayuri'ego szybko wracały siły.
Nad ranem znaleźliście Sklep z Cukierkami Urahara'y. Trochę Wam to zeszło ponieważ Seiji wdał się w kłótnie z Asai'em...
- Um... Witamy w sklepie Urarahara-sama'y. - mała dziewczynka drygnęła w ukłonie.
- Ururu... Kto to? - dało się usłyszeć chłopięcy głos.
- Um... Jinta-kun... To chyba Shinigami... Jest ich raz, dwa... Trzynastu! - odpowiedziała.
- Uruhara-san! Ma pan gości! - znów głos chłopca.
Nie minęła chwila gdy w drzwiach pojawił się mężczyzna w zielonym płaszczu, trepach i kapeluszu z laską pod ręką.
- Dzień dobry, czym mogę służyć? - spytał się z uśmiechem wyciągając swój wachlarz.
 
Panda jest offline  
Stary 05-11-2008, 18:04   #34
 
Zaelis's Avatar
 
Reputacja: 1 Zaelis wkrótce będzie znany
$: 11 614
Gdy zakończyła się walka odetchnął z ulgą. Nie odstępował Ayane na krok, troszcząc się o nią. Gdy się obudziłą klęczał przy niej i powitał słowami - Ohayou, księżniczko. - uśmiechając się przy tym naprawdę szczerze. Gdy rankiem dotarli do sklepu Kaito nadal był spokojny, chodził tak jak zawsze. Wyluzowany. Młodą obrzucił tylko obojętnym spojrzeniem. Dopiero Urahara widocznie go uszczęśliwił.
-Ohayou Gozaimasu, Urahara-san. Potrzebujemy waszej pomocy. Chcemy się dostać do Las Noches. - rzucił odrazu, uśmiechając się od ucha do ucha.
 
Zaelis jest offline  
Stary 05-12-2008, 21:54   #35
 
Reputacja: 0 Mugen jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 527
Wyraz twarzy, który pojawił się w tym momencie przypominał ten, który prezentują światu istoty na chwilę przed przebudzeniem.
W rzeczywistości, do tej pory sprawiał wrażenie jakby cały czas spał. Niepozorny, wyglądający na około siedemnaście lat chłopak o długich niebieskich włosach. Zamglonym spojrzeniem powędrował po wnętrzu siedziby Urahary. Kiedy usłyszał głos członka ósmego oddziału nieco spochmurniał.

- Twoje miejsce w szeregu. - choć ton jego głosu niezwykle kontrastował z wizerunkiem nastolatka, był bowiem poważny i stanowczy, nie mógł sobie odmówić uśmiechu, który pojawił się na jego twarzy. - Świadomość Twojego miejsca w szeregu Kaito-dono, to klucz do sukcesu. - jego wzrok powędrował w kierunku Korakano Foku, który miał dowodzić tą misją. - On tutaj dowodzi, niech zatem przemawia w imieniu drużyny.

Wice kapitan poprawił emblemat pierwszego oddziału na prawej ręce oraz dwa miecze umocowane przy lewym boku.
 

Ostatnio edytowane przez Mugen : 05-13-2008 o 20:15.
Mugen jest offline  
Stary 05-13-2008, 18:42   #36
 
Blacker's Avatar
 
Reputacja: 3 Blacker wkrótce będzie znany
$: 119 959
Ten, kto kradnie mu posiłek zasługuje tylko i wyłącznie na śmierć. Najlepszym wyjściem jest powolne przypiekanie tak, by ofiara wrzeszczała z bólu i błagała o śmierć. Teraz jednak, w warunkach gdy z każdej strony mógł zaatakować jakiś Shinigami nie mógł sobie pozwolić na taki luksus, musiał zabić go możliwie najszybciej i wrócić do przerwanej czynności. Wszystko byłoby wręcz pięknie gdyby nie fakt, że jak zwykle ktoś się wtrącił, oplatając mu nogi. Postąpił jeszcze dwa kroki, lecz siła trzymająca go za nogi była zbyt duża i runął do przodu. Wykorzystując tą okazję drugi z nich zranił go w bok. Sytuacja stawała się nieprzyjemna, a przeciwników było zbyt dużo by mógł sobie pozwolić na starcie. Czego jak czego, ale swojej wspaniałej egzystencji nie mógł poświęcić na tak marny cel. Najbardziej oczywistym wyjściem była ucieczka do Garganty

Już po sekundzie otoczyła go miękka ciemność, a przed nim wykrystalizowała się ścieżka z energii duchowej. Znalazł się dokładnie tam, gdzie chciał - w lesie Menosów. Tutaj żaden natrętny Shinigami ze swoją jeszcze bardziej natrętną blaszką nie będzie mu tutaj przeszkadzać. Świat byłby piękniejszy gdyby po prostu odkryli swoje życiowe powołanie nie w przeszkadzaniu Pustym tylko w byciu ich pokarmem. Bo kto z nas zaprzeczy, że sprawiłby mu przyjemność Shinigami w wieńcu kwiatowym na szyi uśmiechający się radośnie na jego widok i krzyczący ,,Zjedz moje Reiatsu!". Niestety, tak dobrze być nie mogło, a smaczniejszą energię trudniej jest zdobyć.

W lesie powitał go inny Hollow, wyglądający na twardego zawodnika. Na jego słowa Blacker odpowiedział

- Niestety... Nie rozumiem, dlaczego oni tak uparcie się bronią zamiast przyjąć to, co oczywiste. Jeśli masz na myśli Shinigami, to również mnie wkurzają

Spojrzał jednak na punkt, w który wpatrywał się jego ,,towarzysz", gdyż być może zauważył on coś, czego Blacker jeszcze nie dostrzegł. Jednocześnie wpadł na świetny pomysł - Shinigami bronili się wzajemnie i w grupie byliby ciężkim łupem. Najlepiej będzie poczekać aż się rozdzielą i dopiero wtedy uderzyć
 
__________________
,,W czasach słabości pokazuj swoją siłę.
W chwili potęgi pokaż swoją słabość"
Sun Tzu, Sztuka Wojny
Blacker jest offline  
Stary 05-13-2008, 18:58   #37
 
Zaelis's Avatar
 
Reputacja: 1 Zaelis wkrótce będzie znany
$: 11 614
Spokojnie młodziku. To że jesteś z pierwszego oddziału nie oznacza również jakbyś Ty miał jakieś specjalne przywileje. - rzucił Kaito uśmiechając się cały czas. Spoglądał na oficera jedynki i westchnął w duchu ~Wiedziałem że Genryuusai-dono bywa upierdliwy, ale że musi się to przekładać na jego oddział?~ po czym wzruszył ramionami. Czeka na odpowiedź Urahary. Spokojnie, ręce zarzucone za głowę, z dala od Zanpakutou.
 
Zaelis jest offline  
Stary 05-14-2008, 18:58   #38
 
Cold's Avatar
 
Reputacja: 2 Cold jest na bardzo dobrej drodze
$: 33 780
Głupia, po co w ogóle mieszałam się do walki, przecież to nie dla należy do obowiązków Oddziału Czwartego... Teraz muszę wycierpieć swoje’, przeszło jej przez myśl, kiedy leczyła rany Hino. Nie wyglądała ona dobrze, ale nie było też aż tak źle, żeby Ayane sobie z tym nie poradziła. Co prawda po wyleczeniu Shinigami nadal była nieprzytomna, jej życiu nic, teoretycznie, nie zagrażało.

Ohayou, księżniczko, te słowa odbijały się echem po jej umyśle, nawet nie starając się umilknąć. ‘Och, musze przestać o tym myśleć i skoncentrować się na tym, na czym powinnam być skoncentrowana... księżniczko... STOP!’
 
__________________
For God's sake... I am woman!
Upadamy po to, by wstać... wstajemy po to, by... upaść?
Cold jest offline  
Stary 05-15-2008, 20:53   #39
 
Aisu's Avatar
 
Reputacja: 0 Aisu jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 445
-„Łoł!”- Wymskło mu się z zaskoczenia, odczuwając olbrzymią siłę hollowa. Zaparł się piętami o ziemie, i nadludzkim wysiłkiem dopiął swego. Po upadku Menosa dyskretnie zakończył Kidou, i stanął patrząc na bok, udawając, że tylko przechodził obok i dostrzegł niezwykle pasjonujący okaz motyla w powietrzu. Widząc że Asai nie dał się nabrać, podniósł ręce w górę w geście „Ja mam rączki tutaj” a potem rozejrzał się po polu bitwy. Chyliła się ku końcowi, więc pomógł dobić resztę przeciwników, a potem razem z Seijim ruszył do sklepu Urahary, niosąc nieprzytomną Setsunę.

----

Zakręcił oczami słysząc rozgrywającą się sprzeczkę. Powstrzymał się od jakichkolwiek komentarzy, przeczuwając, że jak każdy cos od siebie doda to z tego wszystkiego wyjdzie jeden wielki bajzel. Więc zachował spokój i pozwolił reszcie mówić.
 
__________________
"Didn't we have some fun though? Remember when the platform was sliding into the fire pit and I said 'Goodbye' and you were like 'NO WAY!' and then I was all 'We pretended we were going to murder you'? That was great!"
GLaDOS, Portal
Aisu jest offline  
Stary 05-17-2008, 19:21   #40
 
Panda's Avatar
 
Reputacja: 3 Panda jest na bardzo dobrej drodze
$: 75 167
Blacker, Las Menosów
- Taa... Ale Ciebie ogólnie wkurzają a mnie irytuje ta trójka, co w Los Noches zamieszkała... - warknął - Myślą, że mogą sobie władać nami... Hollow'ami... - burknął nieco głośniej.
Pusty spojrzał na Ciebie. Jego spojrzenie nie przypominało wygłodniałego wilka czy innej hieny... Wydawał się być przyjaźnie nastawiony. Jednak po chwili zawrócił na pięcie orając w piachu swymi szponami. Jego ogon spokojnie poleciał za resztą tułowia po czym zaczął się kiwać na boki niczym wskazówka starego metronomu (bo stare mają wskazówki ). Coś syczał pod nosem. Nie do końca słyszałeś ale... "Ja mam plan..." znów kilka syków, które układały się w wyrazy lecz ich nie rozumiałeś po czym wyłapałeś jedno słowo "... Lorde" i znów syki.
Czyżby Adjuchas, którego przed momentem spotkałeś chciał osiągnąć wyższy poziom mocy?

Shinigami, Sklep Urahary

Skromny biznesmen spokojnie a nawet z uśmiechem rozmowy Oficerów.
- Zamilczcie obaj... - mruknął rozdrażniony Seiji.
- Właśnie... Przestańcie bo mi się... Niedobrze robi. - syknął Jun.
Reszta albo się nie odzywała chichocząc pod nosem albo doglądali Setsuny. Stan dziewczyny był coraz gorszy.
- Urahara-sama! - wyrwał Korakano - Proszę o gościnę! Mamy poważnie ranną przyjaciółkę. - krzyknął.
Mimo, że był oficerem nie wiedział co robić w takich sytuacjach. Dotychczas powodziło mu się na misjach... Ale też nigdy nie spotkał Adjuchasa
Urahara szybko doskoczył do dziewczyny.
- Wnieście ją... - polecił.
Wykonaliście polecenia bez żadnego zająknięcia. Setsuna wraz z Seijim i wielkim mężczyzną w okularach, Tessaiem. Leczenie dziewczyny się rozpoczęło a sam Urahara zaprosił Was do innego pokoiku. Ururu podała wszystkim herbatę.
- A więc chcecie dostać się do Hueco Mundo... Skąd niby wiecie, że mogę Wam z tym pomóc? Jestem biznesmenem, prowadzę mały sklepik ze słodyczami. - powiedział z uśmiechem.
- Proszę z nami nie pogrywać, Kisuke-san! Mayuri-sama nam wszystko wytłumaczył - odpowiedział Foku.
- Yare yare... - mruknął - Widzę, że macie jakąś tam wiedzę... - uśmiechnął się - Ale wiecie, że to trzeba wszystko przygotować... Musicie zaczekać. - dodał po chwili - Rozgośćcie się. Zajmie mi to ze dwa dni.
Po tych słowach Kisuke wyszedł z pokoju.
 

Ostatnio edytowane przez Panda : 05-17-2008 o 19:46.
Panda jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[Bleach] Odzyskać Hougyoku! Panda Komentarze do sesji RPG - w systemach autorskich 65 08-14-2008 15:12
[Bleach] Odzyskać Hougyoku! Panda Archiwum rekrutacji 31 03-23-2008 19:10


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:02.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110