Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG -Autorskie
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-27-2008, 18:03   #31
 
Blady's Avatar
 
Reputacja: 1 Blady jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 923
Max zobaczył klesia który dopiero co pobił paru dresów. Normalnie by się nie zatrzymał ale umiejętności walki tego kolesia były nieprawdopodobne. Sam ćwiczył jiu-jitsu oraz ninjitsu dzięki czemu nauczył się stuprocentowo wykożystywać swoje zdolności, ale to co robił ten koleś było o niebo lepsze. Widać że uczył się u prawdziwych mistrzów japońskich. Zszedł z motocykla, podszedł do gościa i ściągnął czarny kask.
- Czemu ich pobiłeś? Jesteś w tym naprawde dobry.
 
__________________
Witajcie w Kraju Umarłych. Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki...
Źle jest tylko gdy ktoś. Poukłada puzzle i odkryje, że bóstwo. To tylko Zwykły Papier...


GG: 11459059
Blady jest offline  
Reklama
Stary 03-27-2008, 21:24   #32
 
Jendker's Avatar
 
Reputacja: 1 Jendker jest na bardzo dobrej drodze
$: 11 196
„ Kurwa. Ci kolesie są po mnie. To są kurwa profesjonalni zabójcy. Muszę się ukryć. Ale gdzie. Do domu nie mogę wrócić. Znajdą mnie. Na razie jest dobrze, nie rozpoznają mnie. Ale trzeba znaleźć kryjówkę. Trzeba się dowiedzieć kim są i jakie mają możliwości.”


Spoglądam na moje ręce. Są spocone. Chowam laptopa do torby a potem kieruję się w kierunku jakiegoś fast foda i kupuję kubek pepsi. Teraz idę do wyjścia. Staram się zachowywać naturalnie. Kieruę się do metra.
 
__________________
[ciach!] Reg. 10
I dopiero teraz moje gg
402609
[ciach!] Reg.10
Jendker jest offline  
Stary 03-27-2008, 21:58   #33
 
Necron's Avatar
 
Reputacja: 2 Necron jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 764
Gdy dresik stracił przytomność, reszta jego kumpli zwiała z podziwu godną prędkością. Popatrzyłem po sobie i pomyślałem- Co za ludzie... Nawet się nie zakurzyłem. Już miałem ruszyć w stronę czarnego faceta, którego grupa dresów pobiła, gdy podszedł do mnie jakiś koleś wyglądający na motocyklistę i rzekł - Czemu ich pobiłeś? Jesteś w tym naprawdę dobry.
-Tylko dwóch, reszta zwiała. A i tak pobiciem bym tego nie nazwał, nawet się nie spociłem. Zwykli Baka. To znaczy idioci. - odparłem. - Ale dobrze... Przyjmijmy, że ich pobiłem. Wiesz, nande? O dlatego. A teraz wybacz. - pokazałem w stronę leżącego na ziemi chłopaka, i nie oglądając się już na motocyklistę zbliżyłem się do leżącego. - Nieprzytomny. - pomyślałem - Niezłe mu spuścili lanie, w grupie tacy zawsze są pewni siebie. Podniosłem ofiarę beznadziejnego przypadku trafienia na bandę debili, i jak najszybciej... To znaczy, mniej więcej z prędkością światła... Pobiegłem do szpitala.
 
__________________
"Don't Try To Come To Preach, Over Us And
Over Me, We're Children Of Decadence, We're
Right, We're Real, We'll Fight, We'll Bleed,
We're Mothafuckin' Dying Breed, We're Dying..."
Necron jest offline  
Stary 03-27-2008, 23:09   #34
 
Quebe's Avatar
 
Reputacja: 0 Quebe ma wyłączoną reputację
$: 3 567
Mike właśnie dochodził do miejsca pracy, gdy zauważył, że jakiś biedak prosi o pieniądze. Nie wygląda on zbyt miło,

myśli: [ No jasne że nie wygląda miło a jak ty byś wyglądał głodny i bez grosza ? Masz dobry dzień ? no mam przyznałem sobie w myślach więc spraw by ktoś inny też miał ! ]

no i prosi w miejscu, gdzie żebraków właściwie nie ma-w centrum miasta...

myśli: A to cwana bestia...

Wchodzę do przydrożnego fast food lub ewentualnie spożywczaka,
kupuje jakiś zestawik na wynos x 2
Podchodzę do żebraka podaje mu jeden zestaw, mówiąc: Podziękuj za to Bogu
Mając już 2 śniadanie w ręku i jakieś 20 metrów do akademii odchodzę od biedaka ...
 
__________________
Z nadzieją na najlepsze, przygotowani na najgorsze.

Ostatnio edytowane przez Quebe : 03-27-2008 o 23:30.
Quebe jest offline  
Stary 03-28-2008, 13:40   #35
 
Blady's Avatar
 
Reputacja: 1 Blady jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 923
Ten japoniec mi się bardzo nie podoba. pomyślał.
Może to on zabił tego chłopaka, a potem jego kumpli?

Max wsiadł na motocykl i pojechał do pobliskiego fast food'a. Wziął coś na wynos i pojechał do swojej dziewczyny.

Kurwa! Ktoś próbował mnie zabić? - myślał po drodze - Kto mógł chcieć mojej śmierci. Moje moce ujawniłem tylko przyjaciołom. Może ktoś mnie widział kiedyś na jakimś budynku? Przecież dlatego właśnie, aby nikt mnie nie zobaczył uczyłem się ninjitsu. To miało pomóc mi się maskować. Zobaczę co będzie dalej. Teraz muszę jechać do Dagmary.
 
__________________
Witajcie w Kraju Umarłych. Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki...
Źle jest tylko gdy ktoś. Poukłada puzzle i odkryje, że bóstwo. To tylko Zwykły Papier...


GG: 11459059
Blady jest offline  
Stary 03-28-2008, 14:55   #36
 
killihno's Avatar
 
Reputacja: 0 killihno nie jest za bardzo znany
$: 7 648
Adam szybko wbiegł, i przy okazji potrącił kobietę, przez co się o mało, a nie przewrócił. Kobieta zwracała na siebie uwagę przepięknym wyglądem.

Diana została potrącona przez chłopaka o orientalnych rysach. Niósł on na rękach małego Mulata, najwidoczniej ofiarę pobicia.

Biedak podziękował. Gdy już Mike dochodził do akademii, ten zadzwonił gdzieś z komórki, po czym się szybko się ulotnił.

Max gdy dojechał, przeraził się. Szyby w wynajmowanym przez Dagmarę domku zostały powybijane...
 
killihno jest offline  
Stary 03-28-2008, 22:11   #37
 
Blady's Avatar
 
Reputacja: 1 Blady jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 923
Max, gdy tylko zobaczył zdewastowany dom swojej dziewczyny, Dagmary wpadł w panikę. Zszedł z motoru, zdjął kask i położył go na siedzeniu, po czym szybkim krokiem podszedł do domu swojej narzeczonej. W ostatniej chwili pomyślał aby wejść dachem, na wypadek gdyby w środku byli Ci kolesie którzy byli u niego w domu. Ścianą obok drzwi wspiął się na górę, aż na dach. Podszedł do włazu i ostrożnie otworzył go. Po cichu, zawieszony na przeźroczystej pajęczynie którą wypuścił z koniuszków palców wślizgnął się do środku mieszkanka.
 
__________________
Witajcie w Kraju Umarłych. Tutaj śmiech zniewoli Wasze lęki...
Źle jest tylko gdy ktoś. Poukłada puzzle i odkryje, że bóstwo. To tylko Zwykły Papier...


GG: 11459059
Blady jest offline  
Stary 03-29-2008, 00:08   #38
 
Quebe's Avatar
 
Reputacja: 0 Quebe ma wyłączoną reputację
$: 3 567
Dzień jak co dzień kolejny trening kadetów tak żeby byle podwórkowy rozbijaka nie zrobił im krzywdy. Po 6 godzinach pracy mike miał jeszcze zabrać kadetów na joging 30 km jednak wierząc że nie są to dzieci i kiedyś każdy musi wyjść na ulicę puścił ich samych.
Podszedł do pokoju dyrektora akademii aby porozmawiać o rekrutach ...
... następnie zadzwonił do przyjaciela z policji razem pracowali w NYPD
[beeep]
Cześć Darek, mam dziś więcej luzu może spotkamy się
o 17 w WZ-ce ? ... OK, postaram sie znaleźć, to cześć.

[czekam aż miną 2h i nastanie 16 = koniec pracy]
 
__________________
Z nadzieją na najlepsze, przygotowani na najgorsze.

Ostatnio edytowane przez Quebe : 03-29-2008 o 00:11.
Quebe jest offline  
Stary 03-29-2008, 07:30   #39
 
Fehu's Avatar
 
Reputacja: 1 Fehu jest na bardzo dobrej drodze
$: 14 708
Diana uniosła ramiona w geście "Trudno, co poradzisz..." i poszła schodami na trzecie piętro, gdzie mieścił się gabinet ordynatora. Dwie minutki później stała już przed drzwiami z srebrną tabliczką o treści: "Doktor Kornel Drembiński - ordynator". Niechętnie zapukała kilka razy i chwyciła za klamkę. Jeśli drzwi nie były zamknięte, to bezceremonialnie pchnęła je i weszła do środka.
 
Fehu jest offline  
Stary 03-29-2008, 13:52   #40
 
killihno's Avatar
 
Reputacja: 0 killihno nie jest za bardzo znany
$: 7 648
Diana natychmiast została chwycona za usta, aby nie krzyczała. Ktoś zamknął drzwi, a Diana zobaczyła ordynatora z poderżniętym gardłem. Po chwili poczuła chłód noża na szyi...

Tymczasem Maxa zobaczył coś, co zapewne będzie dla niego jednym z najgorszych wspomnień...Ciało Dagmary było całe zakrwawione. Tyłem do Zyla stało trzech gości w garniakach. Jeden powiedział:
-Widać go kochała, bo nie dało się z niej nic o Obiekcie 6 wydusić...

Mike usłyszał hałas. Ktoś wołał o pomoc. Głos dochodził z szatni obok, gdzie przebierają się rekruci...
 
killihno jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
(Autorski) Dzisiejsi magowie. killihno Archiwum rekrutacji 26 03-25-2008 20:23


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:17.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110