![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #51 |
![]() | Zaklęła gdy świadomość maga wymknęła się jej. Widząc dwóch wojowników idących na nią, uśmiechnęła się lekko. Tym razem musiało jej się udać. Wpierw skoncentrowała swą uwagę na mężczyźnie po lewej. Przymknęła lekko oczy i uderzyła umysłem w umysł. Jeśli udało jej się to, uniosła dłoń i moc telekinezy przelała do niej. Machnęła ręką, próbując powalić drugiego woja. |
| |
| Reklama |
| |
| | #52 |
![]() | Choć ból był nie do zniesienia nie przestawał śpiewać więc zaczyna wyśpiewywać obelgę. W czasie kiedy czar zaczyna działać Padwen chwycił miecz i przeturlał się w stronę zleceniodawcy i skoczył na niego próbując go powalić na ziemię.
__________________ ... i zaczyna się Czas Ciemności. Nadchodzi czas bohaterów. Wybiła godzina ostatecznej próby. |
| |
| | #53 |
![]() | Gunnar zaklął pod nosem gdy nie trafił w przeciwnika. Wyprostował się i szybko odskoczył by przypadkiem nie zostać cięty mieczem. Mierzył wzrokiem wroga , który powoli zbliżał się do niego. W pewnej chwili wyprowadził szybki atak, który był dojść łatwy do sparowania. Jednakże w tym samym momencie kopnął z całej siły w rzepkę przeciwnika. Następnie ciął konfidenta w plecy i odskoczył przygotowany do odparowania kolejnych ataków. Ostatnio edytowane przez Cardamine : 07-07-2008 o 14:11. |
| |
| | #54 |
![]() | Elizier Trafiłeś jednego z nich w tętnice.Reszta zobaczyła,że nie jesteś zwykłym kupcem ze sztyletem,tylko eskortą, i zaczęła się wycofywać.Nim ten za tobą zdążył się wycofać,twoje kopnięcie powaliło go na ziemię.Upuścił miecz.Pozostała dwójka wykonała identyczne piruety i złapała cię za ręce.Z niewiarygodną siłą rzucili tobą do przodu,wytrącając broń z ręki.Usłyszałeś przyciszone głosy. -Uk zhah gareth,ventash'ma orn elgg ukta. -Nau,usstan orn elgg ukta.Ventash'ma zhah waele ilythiiri. Mówili po elfiemu.Jeden z nich podszedł do ciebie i podał ci twoją broń. Sam odszedł kilka kroków i powiedział. -Xuileb ussta abbil. Widocznie chciał się z tobą pojedynkować jeden ja jednego,bo drugi zbój wycofał się. HP:48/50 Lirienn Mężczyzna zaatakowany przez umysł zatoczył się,a krew poszła mu z nosa.Drugi odleciał pod wpływem twojej mocy i uderzył o ścianę wozu.W tym samym momencie przed tobą pojawił się elf w krwistoczerwonej szacie.Zmrużył oczy,widząc ciebie i koło niego pojawił się drugi elf,tym razem w zbroi i z mieczem,od którego wyczułaś bicie magii.Był zaklęty. -M'elzar?Dos orn deal xuil ilta.-Mag wskazał ciebie. Drugi elf dobył miecza,który zajaśniał czerwonym blaskiem.Czarodziej obrócił się,uniósł ręce i zaczął wymawiać zaklęcia. HP:50/50 MP:95/100 Padwen Gwydniej,pod wpływem pieśni,zareagował za późno.Odskoczył,lecz ciąłeś go po nadgarstku,odcinając kciuk i palec wskazujący.Mężczyzna wrzasnął.Gdzieś spomiędzy drzew uleciały słowa Głosu Ślepca.Zaraz obok ciebie przystanęła Ilva,grająca na lutni tą pieśń.Powiedziała do ciebie,kończąc pieśń: -Pomogę ci,Padwen. Zaczęła śpiewać Ciętą Riposte.Czułeś,jak twoja szybkość i refleks zwiększają się.Teraz był właściwy czas na atak.Teraz,gdy przeciwnik był już trzy kroki od ciebie. HP:70/100[obrażenia od rany] Gunnar Odskoczenie uratowało ci życie,bo tam,gdzie przed chwilą stałeś,spadła kula ognia.To elfi mag rzucał zaklęcia.Mężczyzna sparował pierwszy cios,ale nie spodziewał się kopnięcia w pewne miejsce.Zgiął się w pół.Wtedy rozpłatałeś mu plecy,ukazując kości kręgosłupa.Dwójka jego przyjaciel zaczęła krążyć wokół ciebie,wodząc dla niepoznaki mieczami. HP:100/100 |
| |
| | #55 |
![]() | Odetchnął z ulgą, widząc, że cudem uniknął spłonienia żywcem. Zaczął obserwować dwójkę przeciwników, która zaczęła krążyć wokół niego. Przez krótką chwilę zaczął przerzucać topór z ręki do ręki. Gdy jeden z przeciwników zaatakował, złapał broń oburącz i sparował jego atak. Odepchnął go i zaatakował na ślepo, ponieważ obawiał się, że ten drugi również zaatakuje, więc musiał być przygotowany chociażby na unik. |
| |
| | #56 |
![]() | Padwen ciął poprzecznie w okolice szyi, zaraz potem wykonał pchnięcie w pierś. Teraz już nie chciał dowiedzieć się co kierowało Gwydniejem, działał pod impulsem. Chciał zadać mu ból, zabić go.-Dziękuję- krzyknął do Ilvy i zaatakował znowu tym razem w nogi. Odskoczył od przeciwnika. Zmęczony wysiłkiem i dużym ubytkiem krwi oparł się o drzewo. Urwał jedną z gałęzi i włożył ją między zęby. Spróbował wyrwać strzałę. Udarł także, trochę swojego ubrania by założyć prowizoryczny opatrunek i zatamować upływ krwi.
__________________ ... i zaczyna się Czas Ciemności. Nadchodzi czas bohaterów. Wybiła godzina ostatecznej próby. Ostatnio edytowane przez Seorse : 07-08-2008 o 08:48. |
| |
| | #57 |
![]() | Wiec niektorzy sa honorowi - pomyslal Erizier z uznaniem po czym cial bronia na wysokosci klatki wroga.
__________________ Zanim przybędziesz na pustynię musisz wykopać dół. Inaczej kopiesz go pół godziny, zjawiają się ludzie, i trzeba kopać kolejne doły. I tak do samego rana. -Kasyno |
| |
| | #58 |
![]() | Gdy wojownicy polegli pod wpływem jej magii, tryumfalny uśmieszek zagościł na twarzy, lecz zgasł, gdy pojawili się dwa elfy. Zmełła w ustach przekleństwo i szybko oceniła sytuację. Nacierał na nią wojownik z magicznym mieczem, a czarodziej stał tyłem do niej. Słysząc słowa w elfickim języku, odrzekła im. -Inbau doeb dal ghil, xor Usstan orn elrie dos. I nie czekając na odpowiedź, zaatakowała umysł wojownika, jednocześnie uderzając telekinezą w jego dłoń tak, by upuścił magiczny oręż. Czarodzieja zostawiła sobie na później. |
| |
| | #59 |
![]() | Gunnar Udane sparowanie dało ci przewagę.Odpychając go,ciąłeś po brzuchu.Mężczyzna jęknął cicho i osunął się na ziemię.Drugi napastnik mruknął coś pod nosem.Poczułeś dziwne uczucie i...oślepłeś.W tym czasie usłyszałeś świst miecza i poczułeś rozdzierający ból w klatce piersiowej.Gdy odzyskałeś wzrok,zobaczyłeś,że masz potężną ranę,plamiącą krwią twe ubranie.Mężczyzna klęczał przy tobie,a w jego oczach były łzy.Dopiero teraz zauważyłeś,że ma tylko dziesięć lat,choć jest trochę wyrośnięty.Mogłeś go zabić,ale chłopiec odrzucił miecz aż pod wóz i skulił się na ziemi obok ciebie. HP:80/100 Padwen Z nadzwyczajną szybkością skoczyłeś do przeciwnika,i to,co miało być cięciem,stało się odcięciem głowy.Twarz Gwydnieja znikła gdzieś między zielskami.Następne uderzenie dotknęło serca,zabijając mężczyznę.Gdy oparłeś się o drzewo,zobaczyłeś,że Ilva odwróciła się od ciebie i usiadła pod jednym z drzew.Opatrunek zachamował krwawienie,ale nadal ciężko oddychałeś,częściowo przez adrenalinę,częściowo przez upływ krwi. HP:68/100 Elizier Cięcie było efektywne.Rozciąłeś przeciwnikowi ubranie i przeciąłeś skórę na wysokości brzucha.Mężczyzna,nie zważając na ból,odskoczył i zaatakował,pchając mieczem.Trafił,robiąc ranę kłutą na ramieniu.Na ziemię skapnęło trochę twojej krwi,ale nadal byłeś w stanie walczyć. HP:40/50 Lirienn Umysł wojownika,co było zadziwiające,posiadał potężne bariery umysłowe,zapewne tworzone przez miecz.Udane wytrącenie broni podziałało na chwilę,ponieważ wojownik uśmiechnął się drwiąco i podniósł miecz,schylając się do swojego buta.Zbliżając się,ciął.W ostatniej chwili zdecydował się tylko na kopnięcie,które zamroczyło cię. HP:46/50 MP:93/100 |
| |
| | #60 |
![]() | -Ty nędzna istoto...-warknął w stronę chłopca i złapał się za ranę. Krew lała się okropnie, ale trzeba czegoś więcej by pokonać krasnoluda. -Wstawaj i walcz!-oderwał rękę od rany i podniósł chłopca. Jednakże zamiast czekać na jakąkolwiek reakcje, przywalił mu z całej siły trzonkiem topora prosto w twarz. Następnie zrobił parę kroków do przodu i rozejrzał się wokoło czy nie ma jeszcze jakiś bandytów zdolnych do walki. Zerknął na ranę i przeklął parszywie w swoim języku. Musiał jak najszybciej coś z nią zrobić... |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| WyglÄ…d | |
| |