![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG -Autorskie Ścieżki wyobraźni są kręte. Sprawdź jak daleko wyobraźnia zaprowadziła wielu tych, którzy dali się jej ponieść. Zagraj w sesje oparte na systemach autorskich |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #61 |
![]() | Odskoczyła z zasięgu broni wojownika i zaklęła szpetnie. Zlustrowała go szybko od stóp do głów. No tak, kolejny mężczyzna myślący że zbroja czyni z niego nie wiadomo kogo. Lirienn miała już z takimi do czynienia podczas walk, więc wiedziała co zrobić. Strumień gorącego powietrza wezbrał w jej dłoni, a ona posłała go wprost w piersi mężczyzny. Jeśli to się jej uda, czar dotkliwie poparzy wojownika, a jego efekt zostanie powiększony poprzez zbroję. Użyty czar: Spopielenie |
| | |
| Reklama |
| |
| | #62 |
![]() | Padwen podszedł do Ilvy. Usiadł kolo niej i nieśmiało objął ją ramieniem.-Przepraszam.-wyszeptał. Nie było go stać na dłuższą wypowiedź. Choć jego myśli błądziły wokół rodzinnej wioski i wielkiej puszczy wokoło niej bard nie przestawał nasłuchiwać. Docierały do niego odgłosy walki, szelest leśnej ściółki, śpiew ptaków, a nawet warczenie zwierząt. Czekał na sygnał, odpowiedni znak by zacząć działać, czekał.
__________________ ... i zaczyna się Czas Ciemności. Nadchodzi czas bohaterów. Wybiła godzina ostatecznej próby. Duch Ziemi Seorse's toribash player stats |
| | |
| | #63 |
![]() | Polelf szybkim ruchem wbil sztylet w tetnice w nodze wroga, poczym dzgnal w brzuch.
__________________ Zanim przybędziesz na pustynię musisz wykopać dół. Inaczej kopiesz go pół godziny, zjawiają się ludzie, i trzeba kopać kolejne doły. I tak do samego rana. -Kasyno |
| | |
| | #64 |
![]() | Gunnar Chłopiec,po uderzeniu toporem,złapał się za rozcięte czoło i upadł na ziemię.Rozglądając się wokół,zauważyłeś Lirienn walczącą z opancerzonym dowódcą bandytów.Oprócz tego by jeszcze Elizier walczący z jednym banitą.Drugi stał niedaleko i przyglądał się.Jednak po chwili i chłopiec,i drugi ze zbirów, rozpłynęli się.Kątem oka zauważyłeś,że ktoś niedaleko Lirienn też znikł. HP:75/100 PD za walkę:250/300 Lirienn Rozgrzana przez zaklęcie zbroja,stała się lekko czerwona.Mężczyzna wrzasnął jak opętany i rzucił się do ucieczki,gubiąc po drodze miecz.Natomiast czarodziej skończył wymawiać zaklęcie i zniknął,rozmywając się w powietrzu. HP:96/100 MP:50/100 PD za walkę:250/300 Padwen Ilva załkała cicho i wstała,delikatnie odsuwając twoje ramię.Odgłosy walki ucichły,co było dosyć dziwne.Po chwili bardka przystanęła obok ciebie,trzymając w ręku kuszę Gwydnieja.Sama wręczyła ci pęk trzech kluczy,mówiąc: -To klucze do jego domu.Odpocznijcie i weźcie co chcecie.Będę w karczmie. Odeszła,zostawiając cię samego. HP:65/100 PD za walkę:150/300 Elizier Mężczyzna nie spodziewał się ciosu w udo.Przebijając tętnice,kątem oka zauważyłeś znikającego drugiego zbira.Teleportował go zapewne mag.Drugi cios w brzuch nie był potrzebny,bo mężczyzna osunął się na ziemię. HP:40/50 PD za walkę:280/300 |
| | |
| | #65 |
![]() | Erizier rozejrzal sie w poszukiwaniu wrogow i towarzyszy, a nastepnie pomyslal "Moj ojciec zginal w ataku takiej bandy. Mag nazywal sie bodajze Rifus. Zapytam o niego czarodziejke".
__________________ Zanim przybędziesz na pustynię musisz wykopać dół. Inaczej kopiesz go pół godziny, zjawiają się ludzie, i trzeba kopać kolejne doły. I tak do samego rana. -Kasyno |
| | |
| | #66 |
![]() | -Co jest kurwa?!Ha ha!Spierdolili!- uśmiechnął się i triumfalnie uniósł topór do góry, wrzeszcząc jakieś obelgi.Po chwili przypomniał sobie o ranie. Powoli doczłapał się do wozu i usiadł przy nim. -Czy jest na sali medyk?-zapytał smętnie. Ostatnio edytowane przez Cardamine : 07-08-2008 o 19:11. |
| | |
| | #67 |
![]() | Gdy elfka odeszła Padwen poszedł w stronę wozu. W trakcie wędrówki uderzyła go pewna myśl. Gwtdniej mówił, że jeśli mag rabusiów byłby potężny Zakon już by kogoś wysłał. A przecież Lirienn była wysłanniczką Zakonu więc... Dotarł do wozu
__________________ ... i zaczyna się Czas Ciemności. Nadchodzi czas bohaterów. Wybiła godzina ostatecznej próby. Duch Ziemi Seorse's toribash player stats |
| | |
| | #68 |
![]() | Gdy wszyscy zniknęli, zaklęła pod nosem. Miała wziąć czarodzieja żywcem, ale pozwoliła mu uciec. Westchnęła i pokręciła głową, podchodząc do miecza, pozostawionego przez przywódcę. Lekko wyciągnęła dłoń ponad orężem i magicznym zmysłem próbowała zbadać jego właściwości. |
| | |
| | #69 |
![]() | Las Elizier,rozglądając się,zobaczył rannego Gunnara siedzącego przy wozie.Znad przeciwka,spomiędzy drzew,wyszedł Padwen. Lirienn stała z mieczem dowódcy w ręku i odnalazła jego właściwości. Chronił on przed atakiem Umysłowym i nieznacznie przed Magią Umysłu.Gnom i krasnolud z drugiej grupy zaczęli naprawiać koła w wozie.Gdy wszystkie zostały włożone na swoje miejsce,zwrócili się do was: -Wracajcie o miasta.Nie potrzebujemy już was.Aha,a oto zapłata. Wręczył wam po sakiewce ze 50 sztukami złota,po czym szybko odjechał. |
| | |
| | #70 |
![]() | Magiczny miecz trzymała w prawej dłoni i patrzyła jak gnom z krasnoludem odjeżdżają. Pokręciła głową i podeszła do swoich towarzyszy. -Nie wiem jak wy, ale ja muszę powrócić do miasta, by złożyć raport Zakonowi Magii. Odwróciła się i zaczęła iść ku bramom miasta. Ta cała sprawa zaczęła jej się nie podobać. Jest w tym coś niepokojącego, pomyślała Lirienn. |
| | |
| Reklama |
| |