![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Archiwum sesji Cyberpunk Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie CP 2020(wraz z komentarzami) |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #151 |
![]() | Pikawa Ta chwila musiała nadejść... Nie myślał, że tak prędko, ale był pewien, że to w końcu się stanie. Patrzył w oczy Towera- widział tam gniew, ale też odrobinę strachu. Strachu o swoją pozycję... Pikawa właśnie złamał jedną z granic Towera, granicę wokół której od dawna krążył- chciał za dużo władzy. No ale naważone piwo trzeba wypić... - Sorry, w UAZ-ie tyłek mi się zmęczył, a ten fotel jest taki wygodny... O, tam masz drugi, może siądziesz sobie na nim?- powiedział kpiącym tonem Pikawa- sytuacja wydawała się odrobinę niebezpieczna, ale nie chciał ustępować. Ma honor, ma jaja. Nie podda się tak łatwo- A- i bez takich nerwów, co? Może szluga?- zaśmiał się Mateusz, poczym wyjął z kieszeniu paczkę starych Malboro i przyłożył je prawie do czoła Towera.
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| Reklama |
| |
| | #152 |
![]() | Tower chwycił paczkę starych Malboro, i powoli wyjął papierosa – No, no patrzcie Pan Pik chce sobie porządzić, cóż chyba wygrał tym razem – na Towera pojawił się szyderczy grymas- Jestem ciekaw, kto z moich chłopców zechce z tobą zostać?może Malutki ??? a może Tołdi ??? a może Siwy ? no Chłopcy zdecydujcie Tower wiedział, że Pika nikt specjalnie nie darzył sympatią. Częściej zastraszał Tazów niż im pomagał. Tower rzucił szbkie porozumiewawcze spojrzenie do reszty gangu i zwrócił sie do Pika - No chyba, że zagramy na harmonijce – Tower cofnął się parę kroków i błyskawicznie zdjął z pleców Berette scena prawie jak z westernu pomyślał Tower– Ci co chcą ze mną pozostać zabierać sprzęt do Ciężarówki. Ja zabieram Uaz’a z b r o n i ą oraz całą kasę, no chłopcy żwawiej nie chcę by dzicy nas tu zastali wystarczy, że Spec zostawił im parę niespodzianek, a ja sobie posiedzę spokojnie z Pikiem aby nic nikomu się nie stało Na sali zapadła głucha cisza.......
__________________ I will never ask forgiveness and all of that I want to keep! I will guide the blind in darkness though I cannot see myself I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak and I hear rumours about angels |
| |
| | #153 |
![]() | Zapadła głucha cisza. Różnie zareagowali. Tołdi coś mruczał pod nosem i pukał palcem w kalwiaturę kompa, Malutki spojrzal kpiąco na Pikawę, Malcik z Mongołem uśmiechnęli się radośnie i stanęli obok Towera, tylko Siwy patrzył tępo wokół i w końcu zapytał: - Ej kurwa, co się dzieje? |
| |
| | #154 |
![]() | Pikawa - Ojć, Pikawa powiedział coś złego...- mruknął Mateusz, poczym uśmiechnął się szyderczo- Źle rozumiesz moje słowa, Tower, coś ci się pomyliło... - urwał znów, poczym wstał z fotela, machnął w kierunku broni Towera, by ten ją opuścił, poczym wskazał mu drzwi obok, prowadzące do starej, opuszczonej salki- Brudy pierze się prywanie, Tower, więc pozwól na stronę, co? I opuść tą broń, nie masz zamiaru jej użyć, więc po co ci ona? Pikawa wszedł do środka, poczym siadł na starej ławce, czekając na Towera. Ten po chwili wszedł do środka. Pikawa był poważny. Poważny jak nigdy. Kamienna twarz, brwi blisko siebie, chłodne spojrzenie. Zupełnie inny człowiek... - Nie zrozum mnie źle, Sławek... Nie mam zamiaru wykosić cie z funkcji, nie mam zamiaru wbić ci noża pod żebra. Może nie mocze się w nocy gdy myśle o tobie, ale szanuje cie, wierz mi. Jesteś niezłym człowiekiem na pasującym do ciebie miejscu, więc po co to zmieniać? Ale brakuje ci troche pomysłów, troche kreatywności, sam nie podołasz temu wszystkiemu- wdepliśmy w gówno rzadkie niczym emigracje z Dziury do WSK... A tobie troche brakuje pomysłów- których ja mam pełno, więc czemu miałbym ci nie pomóc?- urwał nagle Pikawa. Gdy Tower już otworzył usta, by odpowiedzieć, Mateusz znów zaczął nawijać - Szanuje Cie jak nikogo tutaj, bo to Ty to wszystko postawiłeś na nogi, trzymałeś to w garści. To trochę jak moja rodzina, ty wtedy, w listopadzie, odezwałeś się do mnie. Pamiętasz? Miałem pozbyć się jakiegoś kolesia, który zbluzgał w gazecie twojego ojca. Ukrywał się, więc sam go nie dorwałeś. Byłem wtedy głodny i zmarznięty, a ty mnie tu przyjąłeś. Chłopie, jesteś dla mnie prawie jak przyjacielem! Ale jest tu mały problem. Bo w tym gangu tak naprawdę dwie osoby mają jaja. Specnaz to świetny facet, ale brakuje mu obeznania, wygadania. Panczur zarzygałby rozmówcę, albo rozjebałby mu samochód łańcuchem. Malutki to trochę nie to, wybacz że to mówie. Tołdi i Siwy, gdyby ich połączyć, byliby spoko. Malcik i Mongoł- wiadomo... Więc zostaliśmy tylko my! Więc czemu dwóch facetów z jajami,którzy tak naprawdę powinni się przyjaźnić mają się kłócić?- znów przerwał Pikawa, lecz tym razem Tower, nauczony poprzednią przerwą, nic nie mówił -Bo ja uważam, że też mogę pomóc ci w rządach nad naszą ekipą, prawie rodziną! Czemu ten Pikawa, który umie przewodzić ludźmi, ma pełno pomysłów i zna się na rzeczy, nie może dzielić z tobą rządów w Tasmanach? Każdą sprawę omawialibyśmy, przydałby ci się ktoś, kto odciąży twój zapracowany łeb... I bez nerwów Sławek- to przyniesie ci tylko korzyści... Co ty na to?
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| | #155 |
![]() | Tower stał wryty w miejscu, a gdy Pikawa sączył swój monolog splunął na ziemie i rzekł do niego – Na imię mam Sebastian – rzucił sucho do rozmówcy, po czym wbił swoje obojętne spojrzenie na zmieszanego Pika i delektował się jego gafą. Nie tylko ty tu jesteś kreatywny - Tower wskazał głową na resztę gangu, która stała tuż za nim- a kreacja nie daje Ci żadnego prawa byś stał obok mnie... prędzej zaufał bym Siwemu niż tobie, może dlatego że zawsze wyprzedzałeś mnie o krok swoimi metodami, które nie wszystkim pasują. Ale w tej chwili ja tu będę rozdać karty i mam ku temu duże powody by tak pozostało, pamiętaj o tym, a jeśli interesuje cię zarządzanie ludzmi to zgłoś się do IG Fahrben z pewnością docenia twoje umiejętności. po tym zdaniu Tower odwrócił się do reszty gangu i glośno rozkazał- Chłopcy zbierajcie swój sprzęt i opuszczamy gniazdo - Tower zbierając swoją ramonę rzucił do Pika - możesz tu zostać albo jechać nami, ale nie waż się drugi raz przekroczyć tej granicy.......
__________________ I will never ask forgiveness and all of that I want to keep! I will guide the blind in darkness though I cannot see myself I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak and I hear rumours about angels |
| |
| | #156 |
![]() | "Pikawa" Ile razy słowo "kurwa" przeleciało mu przez myśli w tej krótkiej chwili? Może Malutki by to zliczył, ale Pikawa temu zadaniu nie podołał. Duma czy życie? Honor czy bezpieczeństwo? Pikawa był skurwysynem. Ale gdy wyciągał do kogoś dłoń, robił to szczerze. A tym razem jego dłoń, wraz z masą cyberwszczepów, została odrzucona na bok. Normalnie o tej porze odpalałby kolejnego browara z Panczurem czy Specnazem obok, śmiejąc się z kolejnych pomysłów Malcika i Mongoła. A teraz wszyscy myśleli o nim jak o odrzutku. Rozejrzał się po sali. Szukał chociaż jednego przychylnego spojrzenia. Czy było takie? - Jeżeli uważasz to za słuszne, Tower. Nie ufasz mi, okej. Ale osób, którym coś zawdzięczam nie wykorzystuje. Takie osoby szanuje. Zazwyczaj.- mówił dość spokojnym tonem Pikawa- Chcesz się mnie pozbyć, powiedz mi to wprost. Nie dziwie ci się, że mi nie ufasz. Ty masz władzę, a ja jestem Pikawa. Więc ty, o panie, zadecyduj o moim losie. Chcesz mnie nadal u siebie? Zniesiesz moje towarzystwo spodziewając się zemsty? A może zrozumiesz, że popełniłeś drobny błąd nie ufając mi? Strzelisz mi w łeb? Podasz rękę? Łaskawie pozwolisz mi wejść na naczepe? Czy poprostu zostawisz mi klucze do wrót pałacu? Decyduj, Sebstian. Podobne imiona, nie?- To było mocne... Wszyscy stali, słuchając słów Pikawy. Niedomknięte usta, szeroko otwarte oczy, nawet Tower zamarł w bezruchu. Atmosfera wbiła nawet do łba Siwego znaczenie tych słów, gdyż nagle przestał śmiać się głupio. Zapadła cisza, grobowa cisza. Wzrok grupy przeniósł się na Towera. Jego kolej... |
| |
| | #157 |
![]() | Zbieraj tyłek w troki i na pakę bo jeszcze się wzruszę - Tower parsknął za ramienia, po czym dodał – Pamiętaj o tym, że nie jesteś Tezem bo ktoś za ciebie zdecydował sam tak wybrałeś i nawet ja nie mam prawa ci tego odebrać. Jeszcze coś pomruczył pod nosem i ruszył pomóc chłopakom.
__________________ I will never ask forgiveness and all of that I want to keep! I will guide the blind in darkness though I cannot see myself I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak and I hear rumours about angels |
| |
| | #158 |
![]() | "Pikawa" Mimo tego, że najchętniej wbiłby mu nóż pod żebra, Pikawa uśmiechnął się w stronę Towera. Chłopak miał klasę... Razem byliby praktycznie niepokonani. No ale byli też zupełnie inni- Tower, syn wojskowego i Pikawa- dziecko ulicy. Pierwszy dorastał z rygorem w głowie, drugi z nożem w ręku... Inny świat... Pikawa stał tak kilka chwil, poczym podszedł do Towera. Zerknął na swoją rękę- wszyscy zamarli. Każdy widział, co chowało się w nadgarstu Mateusza, wiedzieli że za sekunde to może wbić się między żebra Towera. Lecz nie, nie tym razem. Położył rękę na ramieniu Towera i szybkim ruchem zwrócił go ku sobie, poczym powiedział tylko: -Dzięki. Nie myśl, że cie lubie- najchętniej wrzuciłbym cie do pełnej betoniarki, ale jaja masz. Najmniej dwa.- powiedział z uśmiechem Pikawa, poczym dodał- Tak właściwie to gdzie jedziemy? Bo ja coś niezorientowany...
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| | #159 |
![]() | Malcik sprężyl się, w jego dloni pojawił sięplastat. Krótka sprężysta pałka z syntetycznej stali. Zabójcza broń wrękach speca. Malcik był specem, stary go uczył, Mongoł tylko rzucił okiem na przyjaciela i już sprężył się do skoku. Za Towera oddaliby życie. Tak już bnyło między nimi. Pikawa... Pikawa był przydatny, ale nieobliczalny. Tower dał im nowe życie i rodzinę. Ale tym razem nic się nie stało, jednym ruchem Pikawa przygarnął Towera do siebie... Tym razem rozeszło się po kościach, tym razem... Malcik rozesmiał się sztucznie: - Wot riebiata, nie ściskać się, boście nie cioty... Tower bieriemy żopu w troki? My idiom do Cold Steel, dawno Klaberom masek nie sklepaliśmy. Ja bym popił, pobounce'wał, muza tam chrienowa, ale ile rozrywki z plastikowymi malcikami! Mongoł rozciągnął usta w uśmiechu, sprawiając że jego szpetna twarz zbrzydłą jeszcze bardziej. Obaj rozumieli się bez słów. Byli braćmi, bliźniakami, dwoma połowami jednej istoty, pieprzonej wunderwaffe Tasmanów. - Eto kak? Siwy nagle zajarzył: - Tower , kurwa żesz twoja, w nocy zadyma w dzień praca, ciężka, pół dnia przestałem na wieży wypatrując Dzikich. Jedźmy do "Cold Steel" pobawić się!! Tower, nie bądź kurwa świnia! |
| |
| | #160 |
![]() | "Pikawa" Knajpa... Taaa, tego mu było trzeba- obojętne czy go zaproszą, czy nie pójdzie. Musi się napić, musi odpocząć, musi znów poszpanować przed dillerami że zna ich szefa... -Ściskać go nie mam zamiaru Malcik, jego najmniej dwóch jaj też nie- zaśmiał się Pikawa. Napad rządzenia mu minął, wróci- to pewne. Zresztą nie ma sensu mówić o psychice Pikawy- nikt go nie znał. Brak rodziny, życie na ulicy wypaczyło jego psychikę. Tasmani byli gangerami, Pikawa mordercą. Ciął bez wielkiego wzruszenia. To mogło zaszkodzić Tasmanom.- No to co, jedziemy? Dla odstresowania, obalić kilka flaszek, rozbić kilka łbów... No, Pikawa stawia kolejkę!- Wszyscy zastanawiali się skąd nagle jego stan zmienił się ze wściekłości i nienawiści do wspaniałego humoru. Przeleciał wzrokiem po reszcie Tasmanów, oczekując od nich jakiejś reakcji. Miał ogromną ochotę pojechać do tego baru!
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Rekrutacja Dodatkowa do Wiedźmina. Sesja "Gdzie silvan nie może, tam babe pośle". | DrHyde | Archiwum rekrutacji | 54 | 03-09-2008 12:39 |
| [autorski] "Knajpa morderców" (sesja dla złych graczy) | Kolmyr | Archiwum rekrutacji | 51 | 07-15-2007 13:17 |
| [komentarze - sesja] Butelki z benzyną i kamienie... | kitsune | Archiwum sesji Cyberpunk | 170 | 12-06-2006 19:55 |
| [CP2020] Butelki z benzyną i kamienie... | kitsune | Archiwum rekrutacji | 27 | 09-22-2006 15:36 |
| storytellingowa sesja w mrocznym świecie "dresów" | Toudi | Archiwum rekrutacji | 12 | 11-30-2005 13:01 |