![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Cyberpunk 2020 Jak będzie wyglądała przyszłość? Jak bardzo posunie się technologia? W Cyberpunk-u każdy człowiek będzie posiadał różne wszczepy. Straciłeś rękę? Nie ma problemu, dostaniesz nową. A może masz kiepski wzrok? To też da się załatwić. Wszczepy mogą wszystko. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #311 |
![]() | Jedzmy do Teków później pomyślimy co z twoim motorem, a co do PANÓW to narazie grzecznie czekają na nasz powrót, dlatego zależy mi teraz na Teków poźniej może być po ptakach - Tower kończąc zdanie powoli przyspieszył w kierunku meliny handlaża bronią.
__________________ I will never ask forgiveness and all of that I want to keep! I will guide the blind in darkness though I cannot see myself I will whisper in a deaf ear while I know you cannot speak and I hear rumours about angels |
| |
| Reklama |
| |
| | #312 |
![]() | - Jebać.- skomentował całą sprawę Pikawa, poczym wyciągnął się na fotelu i uruchomił odtwarzacz mp3. Po chwili zamknął oczy i odpłynął, odpłynął gdzieś w myślach... Koncentrował się na motorze. Mieli całkiem sporo kasy, a motor podwoiłby skuteczność Mateusza. Tak, znów czuć tą prędkość, ten wiatr... Eh.
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| | #313 |
![]() | 5 czerwiec 2022, 9:55, Wałbrzych, Dziura Opuścili bazę WP wraz z kolejną kolumną transporterów jadącą przez Dziurę, gdzieś w kierunku Czech. Żołnierze w pełnym oporządzeniu póki co woleli pancerz Rosomaków, niż ich duszne wnętrze. Byli spokojni i skupieni, zbliżała się walka. Tymczasem Tower skręcił w stronę dawnego Pl. Grunwaldzkiego i ruszył podziurawioną Mickiewicza a później Niepodległości w stronę wiaduktu Teków. Czego spodziewali się dowiedzieć od technofetyszystów? Czy mieli plan, skąd zdobyć komputer, stracili już jeden dzień, a żadnych efektów, poza kilkoma niebezpieczeńśtwami, często niepotrzebnymi. Dzicy, Zombiaki, teraz tajemniczy opiekunowie pozostawieni w siedzibie gangu. Za oknem monotonny krajobraz Dziury usypiał i osłabiał czujność. Stare, zrujnowane kamienice, osypiska czy hałdy, gdzieniegdzie, sporadycznie mieszkańcy. Robiło się coraz goręcej, w nieklimatyzowanej kabinie ciężarówki było jak w tureckiej łaźni, na pace pewnie nie lepiej. Wreszcie cały gang, godzinę później podjechał do wiaduktu niemieckich gangerów. |
| |
| | #314 |
![]() | Pikawa Wyskoczył z wozu, trzasnął drzwiami i machnął ręką do Towera. - Ja to załatwie, kotku. Ty w tym czasie cycki se umyj...- wymruczał Pikawa i zaśmiał się cicho. Poprawił płaszcz, naciągnął go na nogę tak, by nie było widać zgrubień po bandażach. W końcu chciał zachować chociaż trochę stylu... Nie miał zamiaru zdejmować okularów, nie miał zamiaru nawet wyłączać mp3. Wyjmie na chwilę słuchawki, odwróci się i będzie miał w dupie dupowszczepa... Podszedł pod te całe żelazne drzwi, trzymając się ściany kopnął zdrową nogą w nie kilka razy i zaczął czekać. Czekać, czekać i czekać...
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| | #315 |
![]() | 5 czerwiec 2022, 10:30, Wałbrzych, Dziura, Siedziba Teków Pikawa czekał, czekał dość długo. Niecierpliwie przebieral palcami po rękojeści bojowego majchra i czekał. Nieopodal Tower stał oparty o szoferkę wozu, trzymając peem przygotowany do strzału. Za paką stal Malcik dwoma parabelkami, swoją i Mongoł siedział na pace i nerwowo składał i rozkładał teleskopową pałkę AT. Specnaz był spokojny, grzebał przy LCD przerobionego sturmgewehra, rozmyślając, co jeszcze potrafi jego broń. Mały i Tołdi cicho rozmawiali ze sobą. Pikawa wreszcie uslyszał kroki, a potem zgrzyt zamka. Drzwi uchylily się i stanął w nich Tek. Inny niż poprzednio, lecz równie dziwny i odpychający: - Was? - zapytał gardłowym, przesterowanym elektronicznie głosem. ![]() 5 czerwiec 2022, 10:30, Wałbrzych, Dziura, wjazd od strony dawnej 11go Listopada ![]() Buggy Audiego zaparkował na niepsanej granicy Dziury. Chłopak, młody członek Tazów wyszedł z szoferki i zapalił papierosa. Gąsior, jego kumpel i inny Taz , stanął obok. Wrócili. Wreszcie wrócili z kraju ogarniętego wojną. Od ponad dwu miesięcy Audi wraz z Gąsiorem byli w Czechach. Wiele widzieli, potyczki partyzantów republikańskich z nacjonalistami Skroupa, wypalone wioski, zabitych mieszkańców, niemieckie i polskie samoloty zrzucające napalm na pozycje to jednej to drugiej strony. I wreszcie Audi dwoiedział się, gdzie jest ten, który kazał zastrzelić jego ojca. Porucznik Schirmer z niemieckiej KSK zginął kilka miesięcy temu. Zginął właśnie w Czechach, zabity przez spadochroniarzy majora Behounka z wojsk Skropua. Dziwne, skoro UE popiera Skroupa, ale prawdziwe. Może to przypadek, a może caly patrol KSK dowodzony przez Schirmera zobaczył coś, czego nie powinien. Tak czy inaczej to żołnierze z 4 batalionu desantowego Behounka rozwalili wszystkich pięciu komandosów niemieckich. Audi wiedział, kto jest zabójcą i niewiele to zmieniało. Cóż mogł zrobić, nastolatek? Kto by mu uwierzył. Wrócili więc do Dziury, by dołączyć do gangu. Teraz młody kierowca i mechanik Tazów spoglądał na Dziurę, chłonąc jej smrodliwe wyziewy i słupy dymów unoszące się nad nią. Pewnie kolejne zamieszki. Audi mimowolnie wyostrzył wzrok w lewym, militarnym cyberoku, poprawił t-shirta z nadrukiem Taza i splunął na ziemię, a potem przygładził niesforną szopę blond włosów: - No Gąszor, jesteszmy w doma - znał dobrze polski, ale nie władał nim jeszcze płynnie. - Czas odnaleszcz chopaków Gąsior, wysoki i chudy nastolatek pokiwał głową, i wyciągnął ręce z kieszeni: - Tak, Audi, jesteśmy w domu, a na chacie jak to na chacie. - chłopak nie miał miłych wspomnień z rodzinnego domu. - Czasem coś wypierdoli, a czasem... Jak na zawołanie kamienica, jedna z lepiej zachowanych zapadła się pod ziemię! Po prostu się osypała!! Potem kolejna, i kolejna, i każda znich byłą coraz bliżej chłopaków!! Domy waliły się po prostej jak w pysk strzelił linii. bez wybuchu, z lekkim tylko drżeniem ziemi. ![]() |
| |
| | #316 |
![]() | - I need das informa...- zaczął Pikawa z miną dość zmieszaną, poczym machnął ręką- Ja kurwa Polak, to po polsku mówić będę. Informacje, komputer! Miałem być rano, 500 PLN i informacje o komputerze... Rozumiesz kurwa? Nie dość, że gadał ze Szkopami, to jeszcze pewnie będzie się go pytał w tym ich zasranym, szczekliwym języku. A Tower stał i grzebał sobie w rozporze, pewnie! Najlepiej wysłać Pikawę, Pikawa załatwi i pomoże, a potem może spierdalać. Eh, to życie... Westchnął cicho, poczym wbił te swoje wkurwiające oczy w mechanizmy Teki. Czekał na odpowiedź, bez niej nie miał zamiaru się ruszać...
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| | #317 |
![]() | Wizg serwosilników przerwał ciszę. Soczewki Teka zogniskowały się na Pikawie jakby był gatunkiem wyjątkowo wrednego i nieprzyjemnego robaka. I faktycznie Pikawa miał w sobie coś z wrednego robaka modliszki, pająka ptasznika lub innego wlochatego, najeżonego chityną, kolcami i szczękoczułkami stwora. Tek przyglądał się dłuższą chwilą, a potem wyrzucił z siebie potok słów w niemieckim, przesterowanym elektronicznie i pozbawionym emocji. Pikawa niewiele z tego zrozumiał, coś o tradie, mieście, chyba Dziurze a potem o krysztale. Aha, ten kryształ w dłoni trzymał Tek, podając go Pikawie. Tam chyba były dane. Teraz trzeba zapłacić. |
| |
| | #318 |
![]() | Audi Oszesz kurwa... Wyrwało się z ust Audiego na widok walących się kamienic. Skojarzenie że jeśli zostaną z Gąsiorem jeszcze chwilę w tym miejscu to skończą nieciekawie zajęło mu kilka dziesiętnych części sekundy. Gąsior spierdalamy!!! Krzyknął do kumpla rzucając się w kierunku swojego Buggy. Jednym skokiem wylądował za kierownicą i wcisnął guzik startera. Potężny sześciocylindrowy silnik wymontowany z rozbitego, sportowego BMW zaskoczył od razu przebijając się swym potężnym rykiem ponad łoskot walących się kamienic. Młody ganger wrzucił bieg i ruszył sypiąc żwirem i gruzem spod kół w momencie w którym Gąsior wylądował obok niego. Szybkie sportowe redukcje i gaz wciskany do dechy błyskawicznie rozpędziły niewielki pojazd do prędkości nieosiągalnej w ciężkich warunkach Dziury dla zdecydowanej większości pojazdów. Audi skręcił w dawną Świdnicką i wyciskając ze swojego samochodziku siódme poty spieprzał jak najdalej od walących się budynków. Ładne nas Dżura wyta. Powiedział do Gąsiora szczerząc zęby. To co teraż chyba do bazy nie? Rzucił skupiając się z powrotem na prowadzeniu.
__________________ Oj Toto to już chyba nie jest Kansas... "Ideologia zawsze wynika z przyczyn osobistych, ja nie podaję wrogowi ręki chyba, że chcę mu połamać palce" A macie gogle? |
| |
| | #319 |
![]() | Gąsior -Co to kurwa miało być?!- Krzyknął w stronę Audiego obracając się, by dobrze widzieć walące się budynki. -A zresztą... Wreszcie w domu!- Zaciągnął się mocno smrodliwym, Wałbrzyskim powietrzem -Do bazy- Przytaknął znajomemu -Może przynajmniej tam przywitają nas lepiej- Roześmiał się. Wyciągnął paczkę tanich fajek, uderzył kierowcę w ramię, wyciągnął rękę z opakowaniem w jego stronę -Chcesz?- po czym sam władował sobie peta w usta i zapalił. Wypuszczał powoli dym nosem rozkoszując się czeskimi podróbkami Marlboro. Dziura! Dom! Chłopaki z gangu! Nie było go tutaj co prawda tylko przez niespełna dwa miesiące ale tęsknił do tego miejsca. Nie chciał za bardzo okazywać tego przy koledze jednak bardzo się cieszył z powrotu.
__________________ "People say I talk too much I don't care I talk too much Momma say I failed in life I don't care I failed in life Daddy says I drink too much I don't care I drink too much" |
| |
| | #320 |
![]() | Pikawa Mateusz rzucił robocieciowi kartę magnetyczną, by mógł wybrać sobie potrzebną kasę, poczym zajął się oglądaniem kryształu. Widywał takie zabawki tylko w laboratorium Malutkiego, ale zawsze robiły na nim wrażenie- jakim cudem na tak małym gównie można zapisać tyle danych?! Wpisał parę kodów i wydał polecenie przelania na konto podane przez maniaka wszczepów równo 500 PLN, poczym zabrał swoją kartę, kryształ i odszedł szybkim krokiem w kierunku wozu. - Jak to nie zadziała, to wam z dupy drugi Grunwald zrobimy...- wymruczał pod nosem, uśmiechając się do siebie. - Wracamy do domu, pizdy niemyte!- zawołał podchodząc do wozu- Malutki, trzymaj, ponoć sporo danych. Musimy poznać te nasze pieski obronne...- powiedział, poczym wskoczył do wnętrza wozu. Teraz chciał już tylko znaleźć się u siebie, wypić z Panczurem parę flaszek i doprawić paroma petami... Tak, chciał tylko relaksu.
__________________ Kutak - to brzmi dumnie. |
| |
| Reklama |
| |
![]() |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Rekrutacja Dodatkowa do Wiedźmina. Sesja "Gdzie silvan nie może, tam babe pośle". | DrHyde | Archiwum rekrutacji | 54 | 03-09-2008 11:39 |
| [autorski] "Knajpa morderców" (sesja dla złych graczy) | Kolmyr | Archiwum rekrutacji | 51 | 07-15-2007 12:17 |
| [komentarze - sesja] Butelki z benzyną i kamienie... | kitsune | Komentarze do sesji RPG - Cyberpunk 2020 | 170 | 12-06-2006 18:55 |
| [CP2020] Butelki z benzyną i kamienie... | kitsune | Archiwum rekrutacji | 27 | 09-22-2006 14:36 |
| storytellingowa sesja w mrocznym świecie "dresów" | Toudi | Archiwum rekrutacji | 12 | 11-30-2005 12:01 |