![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Sesje RPG - Cyberpunk 2020 Jak będzie wyglądała przyszłość? Jak bardzo posunie się technologia? W Cyberpunk-u każdy człowiek będzie posiadał różne wszczepy. Straciłeś rękę? Nie ma problemu, dostaniesz nową. A może masz kiepski wzrok? To też da się załatwić. Wszczepy mogą wszystko. |
![]() |
|
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #91 |
![]() | Niki Wszystko wydarzyło się szybko, za szybko. Na początku było prawie spokojnie. Kiedy punk zniknął za oknem, pozostała dwójka dobiła celnymi strzałami tych, którzy jeszcze żyli. Na Twoje pytanie dostałaś odpowiedź dopiero po chwili, długowłosy wzruszył ramionami. -Skąd ja mam to wiedzieć. Wychodzimy, przez okno. Może tyłów nie mają obstawionych. Już po chwili we trójkę staliście na ulicy. Krótko ostrzyżony poszedł w kierunku samochodu w którym siedział punk. I wtedy wszystko wydarzyło się szybko. Samochód wybuchł, jeden z Twoich "znajomych" został odrzucony. Uderzył mocno plecami o ścianę. Drugi otworzył ogień. Do Was też strzelali. Colt nagle wydał się śmieszną zabaweczką, którą co najwyżej możesz w kogoś rzucić. Któryś z solo rzucił granat z którego zaczął wydostawać sie dym. Ktoś pociągnął Ciebie za ramię. Po chwili biegłaś. Za sobą słyszałaś strzały. Przed Wami wyskoczył jakiś człowiek w garniturze. Mierzył z pistoletu. Nim zdążyłaś zareagować, już nie żył. Z choroby zwanej życiem uleczyły go trzy dawki leku w dziewięcio milimetrowych kapsułkach. Biegliście jeszcze długo po tym jak ostatnia kula prawie Ciebie trafiła. Staliście w zaułku i łapaliście oddech. Tylko Ty nie byłaś ranna. Ten bardziej gadatliwy miał przestrzeloną klatkę i nogę. Drugi dwie kule w klatce. Nic sobie z tych ran nie robili, chyba mieli te wszczepy, które hamowały bul. Ponoć mogło Ci urwać rękę a Ty nawet tego nie zauważysz. -No dobra, powiedz nam teraz naprawdę po co byłaś w barze.
__________________ Gdzie Światło świeci z wolna, A Mistress mieszka w mgle, Chimerka spała mała Co wiary ma za dwie! Chi-mer-ka spa-ła maaałaaa, Co wiary ma za dwie-za dwie-za dwie! Wtem demon idzie z wolna: "Chimerko, witam cię! Twa wiara mnie odpycha, Czy chcesz zginąć, czy nie?!" Twa-wia-ra-mnie odpyyyychaaaa Czy chcesz zginąć czy nie, czy nie-czy nie?! Kejsi się wystraszyła, Uciekła w ciemny las! A demon, bardzo wściekły, Biegł za nią, proszę was! A-de-mon-ba-rdzo-wścieeeeekłyyyy Biegł za nią proszę was-hej w las-hej w las! Kejsi |
| | |
| Reklama |
| |
| | #92 |
![]() | -Dzięki stary. Ale mam jeszcze jedną prośbę, dałbyś rade załatwić jakiegoś kompa? Może być byle co bylebym tylko mógł sprawdzić maila bo dostałem na niego info od netrunnera przed chwila. To może być klucz do wszystkiego. Poza tym mógłbyś zajrzeć do jakiegoś znajomego i dokupić mi trochę amunicji do karabinka i pistoletu, tu masz kasę. Powiedział Mike podając mu kilka banknotów. Cały czas intensywnie myślał. Miał nadzieję że umowa z boosterami się uda i jeszcze dzisiaj uda się zrobić wjazd fixerowi. Ale do tego potrzebne były informacje. Ciągle za mało wiedział. Ale teraz marzył tylko o zdjęciu kamizelki i gorącym prysznicu. Zsunął płaszcz z ramion i rzucił na kanapę. Z ulgą odpiął paski kamizelki i zsunął ciężki kevlarowo-ceramiczny pancerzyk z korpusu. Kilka razy dzisiaj uratowała mu życie ale miał jej serdecznie dosyć. Delikatnie obmacał żebra i syknął z bólu. Chyba nie były połamane, co najwyżej pęknięte ale na to pomoże ciasny opatrunek ze zwykłego bandaża. -Sory, że się tak od razu rozgaszczam i rozbieram ale od rana zaliczył dwie ciekawe strzelaniny i w każdej coś oberwałem więc prysznic do dla mnie sprawa życia i śmierci. Jego głos zrobił się lekko przytłumiony kiedy odpinając pasek od spodni wszedł do łazienki. Po chwili mocny strumień gorącej wody uderzył w jego ramiona spłukując pot i zmęczenie. Kojąc ból w zmaltretowanych żebrach. Na półce obok kabiny razem z mydłem i szamponem leżał jego Colt. Dowcipy o tym że dobry solo nawet jak idzie z panną do łóżka to nie zdejmuje kabury ze spluwą były tylko odrobinę przesadzone. Zazwyczaj w takiej sytuacji wkładali gnata pod poduszkę.
__________________ Oj Toto to już chyba nie jest Kansas... "Ideologia zawsze wynika z przyczyn osobistych, ja nie podaję wrogowi ręki chyba, że chcę mu połamać palce" |
| | |
| | #93 |
![]() | Nicole wyłączyła się. Nie czuła strachu, nie czuła zmęczenia, ani zdziwienia. Po prostu biegła, oglądając wydarzenia niewidzącym wzrokiem. Ktoś ją popchnął, ktoś pociągnął, gdzieś obok jej ucha świsnęła pięciomilimetrowa kula. Dziewczyna jednak nie spanikowała. Byłoby to zbyt niebezpieczne. Może i nie była genialna, ale do głupoty miała daleko. -No dobra, powiedz nam teraz naprawdę po co byłaś w barze. – usłyszała głos, który wyrwał ją z letargu. - Co? Przecież mówiłam, że chciałam się dowiedzieć o tym, kto sprzedał mojej siostrze narkotyk… - wydyszała.
__________________ Mogę wolniej odpisywać. Powód? Dużo nauki w szkole. 25 maja wyjeżdżam na dziesięć dni. Niestety nie będę mogła odpisywać. Proszę o zNPC-owanie moich postaci :) |
| | |
| | #94 |
![]() | Mike Dzięki specyfikom i kamizelce Szczerby uniknąłeś ran. Na powierzchowne stłuczenia był Ci tylko potrzebny prysznic i bandaże. Obie rzeczy znalazłeś. Potem postanowiłeś się przespać. Obudził Ciebie szczęk zamka.
__________________ Gdzie Światło świeci z wolna, A Mistress mieszka w mgle, Chimerka spała mała Co wiary ma za dwie! Chi-mer-ka spa-ła maaałaaa, Co wiary ma za dwie-za dwie-za dwie! Wtem demon idzie z wolna: "Chimerko, witam cię! Twa wiara mnie odpycha, Czy chcesz zginąć, czy nie?!" Twa-wia-ra-mnie odpyyyychaaaa Czy chcesz zginąć czy nie, czy nie-czy nie?! Kejsi się wystraszyła, Uciekła w ciemny las! A demon, bardzo wściekły, Biegł za nią, proszę was! A-de-mon-ba-rdzo-wścieeeeekłyyyy Biegł za nią proszę was-hej w las-hej w las! Kejsi |
| | |
| | #95 |
![]() | Mike sprężyście wstał z łóżka jednocześnie wyjmując spod poduszki colta. Przeładował broń i kocim krokiem, trzymając się tuż przy ścianie ruszył do drzwi. Może był paranoikiem i miał manię prześladowczą ale dzięki temu nadal żył. Był przygotowany na to że jeśli to nie jego kumpel grzebie w zamku to już za krótką chwilę ten ktoś będzie martwy w wyniku ciężkiego zatrucia ołowiem. Ustawił się tak by lekko wychylając sie zza rogu widzieć drzwi. Zapewnił sobie maksymalna przewagę i czekał nie niecierpliwiąc się. To kolejna cecha dobrego solo- cierpliwość. Czasem musiał czekać długie godziny na kilka minut a czasem sekund akcji a potem w pośpiechu się ulatniać. Rozluźnił się i starannie wycelował tak by po otwarciu drzwi mieć gościa idealnie na muszce.
__________________ Oj Toto to już chyba nie jest Kansas... "Ideologia zawsze wynika z przyczyn osobistych, ja nie podaję wrogowi ręki chyba, że chcę mu połamać palce" |
| | |
| | #96 |
![]() | Stałeś tuż przy drzwiach i mierzyłeś na wysokości klatki piersiowej. Jeśli to zabójcy mogliby wejść przykucnięci. Palce ułożyły się tak jak setki razy wcześniej na znajomej rękojeści starego wysłużonego colta. Kiedy drzwi się otworzyły nie strzeliłeś, byłeś solo a nie jakimś roztrzęsionym kolesiem. Wiedziałeś, że równie dobrze może to być Twój kumpel. Do mieszkania wszedł Andrew, w jednej ręce trzymał komplet kluczy w drugiej torbę z laptopem. Popatrzył na Ciebie, jednak nie jakoś szczególnie zdziwiony, w końcu sam był solo. Sam nigdy nie szedł spać, jeżeli nie miał pod poduszką gnata a w całym mieszkaniu miał ukryte skrytki z bronią. -Tak wiem, to, że mam paranoje nie znaczy, że nie chcą mnie dostać. Mówiąc to zamknął drzwi i podał laptopa. -Na mieście sporo się o Tobie mówi. Trzy koła nagrody. To prawda, że zabiłeś dziesięciu gliniarzy i wywaliłeś blok w powietrze? Ktoś inny powiedział by "wypierdoliłeś" ale była Andrewa oduczyła go też przeklinać, robił to tylko gdy był mocno zdenerwowany, np. ktoś próbował go zastrzelić. Wogóle była jakaś dziwna, nie dzisiejsza.
__________________ Gdzie Światło świeci z wolna, A Mistress mieszka w mgle, Chimerka spała mała Co wiary ma za dwie! Chi-mer-ka spa-ła maaałaaa, Co wiary ma za dwie-za dwie-za dwie! Wtem demon idzie z wolna: "Chimerko, witam cię! Twa wiara mnie odpycha, Czy chcesz zginąć, czy nie?!" Twa-wia-ra-mnie odpyyyychaaaa Czy chcesz zginąć czy nie, czy nie-czy nie?! Kejsi się wystraszyła, Uciekła w ciemny las! A demon, bardzo wściekły, Biegł za nią, proszę was! A-de-mon-ba-rdzo-wścieeeeekłyyyy Biegł za nią proszę was-hej w las-hej w las! Kejsi |
| | |
| | #97 |
![]() | - No dobrze. Tylko co teraz. Wszyscy jesteśmy zamieszani w tą sprawę. Zrobimy tak. Znajdziemy tego skurczybyka i go zabijemy tylko, że... No właśnie, że Ty sama nie dasz rady, zabiją Ciebie. Z kolej czasem trzeba czegoś dowiedzieć się inaczej niż pobiciem. A wtedy Ty nam się przydasz. Na razie proponuję przejść się do jednego mojego znajomego, netrunera i dowiedzenie się więcej o tym fixerze. Co Ty na to? Po drodze opowiesz nam czego się wcześniej dowiedziałaś, bo my wiemy tylko tyle ile powiedział nam Rudy. Nicole zastanowiła się chwilę. Nie była pewna, czy może tym ludziom ufać. Tak nagle zdecydowali, że jej pomogą? Takie rzeczy raczej się nie zdarzają. Nie miała jednak wielkiego wyboru. Sama faktycznie nie da rady. - Dobrze. - odpowiedziała krótko. Czuła się tak, jakby właśnie podpisała na siebie cyrograf. - Nie wiem jednak wiele więcej od was. W drodze opowiedziała im, czego dowiedziała się od siostry.
__________________ Mogę wolniej odpisywać. Powód? Dużo nauki w szkole. 25 maja wyjeżdżam na dziesięć dni. Niestety nie będę mogła odpisywać. Proszę o zNPC-owanie moich postaci :) |
| | |
| | #98 |
![]() | Mike rozluźnił sie i opuścił spluwę. Mrugnął do kumpla cyberokiem i gestem zaprosił go do środka. -Hmm gliniarzy padło może z sześciu i niczego nie wysadziłem. Plotki jak zwykle przesadzone. Ale źle, że aż tak o tym trąbią, cholernie źle. Dobrze że chociaż nie mają mojego aktualnego zdjęcia. Ale i tak na wszelki wypadek zapuszczę bródkę i jakieś wąsy. Wielkie dzięki za lapka, muszę odczytać dane z nośnika i ściągnąć pliki z maila. Masz u mnie butlę whyskacza za to. Mówiąc zdążył się ubrać i wrzucić jeden z syntetycznych posiłków z lodówki do mikrofali.
__________________ Oj Toto to już chyba nie jest Kansas... "Ideologia zawsze wynika z przyczyn osobistych, ja nie podaję wrogowi ręki chyba, że chcę mu połamać palce" |
| | |
| | #99 |
![]() |
__________________ Gdzie Światło świeci z wolna, A Mistress mieszka w mgle, Chimerka spała mała Co wiary ma za dwie! Chi-mer-ka spa-ła maaałaaa, Co wiary ma za dwie-za dwie-za dwie! Wtem demon idzie z wolna: "Chimerko, witam cię! Twa wiara mnie odpycha, Czy chcesz zginąć, czy nie?!" Twa-wia-ra-mnie odpyyyychaaaa Czy chcesz zginąć czy nie, czy nie-czy nie?! Kejsi się wystraszyła, Uciekła w ciemny las! A demon, bardzo wściekły, Biegł za nią, proszę was! A-de-mon-ba-rdzo-wścieeeeekłyyyy Biegł za nią proszę was-hej w las-hej w las! Kejsi |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| [komentarze] Problemy | Szarlej | Komentarze do sesji RPG - Cyberpunk 2020 | 19 | 04-22-2008 18:06 |
| Problemy na sesji | Darken | Rozmowy ogólne na temat RPG | 7 | 01-16-2008 18:24 |
| Pytania i problemy | LMGray | Sunshine Valley | 16 | 03-22-2006 09:25 |
| Pytania i problemy | Toudi | Podmrok | 1 | 02-17-2006 07:37 |
| Problemy na/z forum | Solinarius | O forum | 56 | 07-15-2005 11:14 |