Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - DnD
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - DnD Wybierz się w podróż poprzez Multiwersum, gdzie krzyzują się różne swiaty i plany istnienia. Stań sie jednym z podróżników przemierzającym scieżki magii, lochów i smoków. Wejdź w bogaty świat D&D i zapomnij o rzeczywistości...


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 05-12-2007, 12:50   #21
 
Ruchi's Avatar
 
Reputacja: 0 Ruchi nie jest za bardzo znany
$: 7 854
Verryaalda stał spokojnie wpatrując się w zakapturzoną postać. Przynajmniej tak mógł sądzić jakiś postronny gość tawerny, jednakże dobry obserwator zauwarzyłby nerwowe zaciskanie obu dłoni na trzymanych w nich przedmiotach.Gdy przy jakimś stoliku wybuchała głośniejsz dyskusjał w brązowych oczach młodzieńca pojawiał się strach, który usilnie próbował on ukryć pod maską spokoju. Gotowy do ucieczki, niczym jeleń, który w poszukiwaniu jedzenia późną jesienią podszedł niebezpiecznie blisko ludzkich osiedli, stał tak analizując przez chwile słowa elfa. Gdzieś z boku dobiegł go głos Króla - Łaskawco! -.
Ponownie Verryaalda msuiał opanować chęć natychmiastowej ucieczki z tego przeklętego miejsca. Przybył tu aby się czegoś dowiedzieć i nie opuści tego miejsca zanim się tego nie dowie, na szczęście wkońcu udało mu się spotkać kogoś kto spotkał Człowieka w Czerni. Opanowując swoje odruchy ponownie się odezwał. -Gdzie Go spotkałeś?
 
Ruchi jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 05-12-2007, 18:05   #22
 
abishai's Avatar
 
Reputacja: 3 abishai wkrótce będzie znany
$: 200 785
- Ej, ty! Pusz... znaczy się mości rycerzu! - zawołał Rasgan dziarsko do kamrata krasnoluda. - Może tak ku chwale karczmarza pozwolicie na murach ubić jakieś coś? –
Rycerz spojrzał na elfa, po czym łyknąwszy piwa odpowiedział. - Raczej, nie.-
Mina Rasgana świadczyła o dużym zdziwieniu, zaś rycerz obojętnym tonem mówił dalej. – Z wypowiedzi waści wnioskuję, że nie rozumiecie powagi sytuacji. A ja nie mogę sobie pozwolić na lekkomyślnych wojowników na murach. Jak ci tak bardzo na boju zależy, to przyjdź do koszar w dzielnicy rzemieślników na przeszkolenie podstawowe, a wtedy może…Może dostaniesz swoją szansę elfie. Nie wcześniej.
Po czym z obojętną miną powrócił do picia piwa.
Tymczasem do karczmarza podeszła pół-elfka i rzekła. - Przepraszam bardzo, mości karczmarzu, ale czy masz zwykłą wodę? Chciałabym napoić moją wilczycę...
Urwalg uśmiechnął się przyjaźnie. Co prawda dziewczyna nie była w jego typie (za chuda ,za wysoka i za małe krągłości.. jak u wszystkich pełnokrwistych elfów jak i elfów półkrwi), ale miała miły glos.
- A juści panienko, będzie i woda dla twej wilczycy. Odkąd świat światem, nikt nie wyszedł z mej karczmy , bez chodźmy drobnego posiłku. Tak było za mego ojca dziada ,jego pradziada, tak jest za mnie i tak będzie po mnie. Poczekaj tutaj panienko.- rzekł krasnolud do elfki po czym dodał do rycerza.- Davius, możesz podać Girsunowi jego napar?
-Powinieneś zatrudnić pomocnika.- odrzekł rycerz .
- Po to żeby znikł po kilku dniach i dołączył do obrońców miasta, jak poprzedni? Szkoda czasu . – Odparł krasnolud, następnie zaś ruszył na zaplecze.
Davius wziął kufel woda miętową i ruszył w kierunku stolika Girsuna. Po drodze dobrze było widać ozdobę napierśnika. Sokoła otoczonego promieniami , symbol zakonu.

Tymczasem przy stoliku rozmowa przybrała nieco gorętszy wymiar. Jedynie Amman zachował spokój siedząc i przysłuchując się rozmowie dwóch zakapturzonych osobników.
Podczas gdy Girsun zajęty swymi myślami bazgrał po pergaminie.

Ale nie tylko Amman słuchał tej rozmowy. Także Werdz się przysłuchiwał ,a w jego głowie ukuł się genialny plan. A przynajmniej według „króla”, genialny.

- Łaskawco! – rzekł głośno król skulony niczym żebrak (za jakiego się nie uważał, choć nim był).
Verryaalda opanowując swoje odruchy ponownie się odezwał do Aydenna. -Gdzie Go spotkałeś?
- W rzeczy samej łaskawco, gdzie go spotkałem? – zapytał głośno retorycznie Werdz, starając się zwrócić uwagę potencjalnego klienta. - I ile warta dla ciebie by była ma wiedza?

Tymczasem w nozdrza siedzących przy stoliku uderzyła fala smrodu. Tak to juz było z Gregiem. Najpierw się go czuło, a potem widziało.
- Co ty robisz Werdz?- chwycił Króla za ramię. - Wpakujesz nas w kłopoty.
- Wiem co robię...Pogadamy na osobności ,to ci objaśnię mój plan.- odparł zdenerwowany Król. Po czym obaj żebracy oddalili się od stolika, ku wielkiej uldze nosów siedzących przy nim osób. I zaczęli cicho rozmawiać ,ale mocno gestykulować. Widać że była to ożywiona dysputa.
Tymczasem Davius postawił wodę miętową na stoliku mówiąc. - Twoja woda Girsunie.
- Dziękuję Urwalgu, chyba nieco urosłeś.- rzekł roztargnionym głosem starzec.
Po chwili żebracy wrócili, razem. Król z uśmiechem nadającym jemu szpetnemu obliczu, wygląd sparszywiałego lisa. – Łaskawco, moja pomoc kosztuje i nie mówię tu tylko o kilku monetach.. Co możesz zaoferować?

Jednak ani Aydenn ani Verryaalda nie zdawali się zauważać żebraków, co tylko bardziej zdenerwowało Króla.
 
__________________
"Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości.

Ostatnio edytowane przez abishai : 11-19-2007 o 17:44.
abishai jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-12-2007, 18:30   #23
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 843
- Psia krew - zaklął elf pod nosem. Nie pozostało mu więc nic innego jak poczekać chwilę na rozwój sytuacji. W jego głowie zaś rodził się plan działania na dzisiejszą noc.
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-12-2007, 20:32   #24
 
Amman's Avatar
 
Reputacja: 2 Amman jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 228
Amman

Amman jednocześnie przysłuchiwał się rozmowom i myślał, co się stało ze świątynią i gdzie może być nauczyciel. ~~Może to druidzi?~~ pomyślał Amman. ~~Nie...Przecież to absurd...Druidzi nie niszczyli by własnej świątyni.~~
 
Amman jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-16-2007, 19:55   #25
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 843
~Może jednak zmienię plany~ - pomyślał elf patrząc na kołyszące sie biodra elfki zmierzającej w stronę baru. Podszedł do niej, uśmiechnął sie najładniej jak potrafił.
- Witaj nieznajoma. Siedzę sobie i myślę, że tak urocza kobieta jak ty, pewnie musi się non stop odganiać od takich typów jak ja, prawda?
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-16-2007, 20:55   #26
 
abishai's Avatar
 
Reputacja: 3 abishai wkrótce będzie znany
$: 200 785
Osłonięty grubym płaszczem, młody krasnolud podążał w kierunku tawerny karczmy „Pod Żelaznym Łbem” w dzielnicy Przybyszów. Kwasowy deszczyk już słabł, ale mimo to krasnolud czuł zapach palonej skóry. W jego głowie myśli galopowały niczym wyścigowe charty. ~Czemu wuj tak nalegał na spotkanie. Czemu wymagał zachowania tajemnicy. Czemu użył rodowego szyfru Silberkinnów. Czemu nie przekazał wiadomości poprzez służbę zamkową, a zamiast tego użył pocztowego gołębia?~ Zamyślony wzrok krasnoluda wlepiony w ziemię i zapewne nie zauważył osobnika idącego z naprzeciwka. Zderzył się z nim tuż przed drzwiami. Wstał szybko, skłonił się pospiesznie nakładając płaszcz , rzekł odruchowo.- Przepraszam za kłopot.
Następnie otworzył drzwi i stanąwszy w nich krzyknął. - Szukam bohaterów do wynajęcia. Są tu jacyś?
Uwaga kilka osób zwróciła się na tego młodego krasnoluda, o krótko przyciętej białej brodzie i równie białych włosach (zadziwiający kolor włosów jak na młodego krasnoluda). Ubrany był w brązowy kubraki szare spodnie przy których wisiał duża sakwa.
Tymczasem do półelfki podszedł Urwalg z glinianą miską wypełnioną wodą i rzekł.- Woda dla waszej pupilki.. Trochę stęchła, ale lepszej nie znajdziecie. Nie, w dzisiejszych czasach.
 
__________________
"Nieważne jak człowiek wygląda, ważne co ma w czaszce"-cytat z ilithidzkich ksiąg mądrości.
abishai jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-17-2007, 04:45   #27
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 50 843
- No! - elf niemal krzyknął. - W końcu w tej podrzędnej mieścinie coś się dzieje! Wybacz mała - powiedział już ciszej, klepnął właścicielkę wilczycy w tyłek i podszedł do kranoluda. - Ja się najmę. Pełna dyskrecja i profesjonalne wykonanie. Kiedy zaczynamy? - elf wiedział, że nie ma co pytać o cele. Zrobi co mu każą o ile zapłata będzie godziwa. Nie spodziewał się jakichś problemów przy wykonywaniu zadań, tak jak nie spodziewał się jakichś wielkich zarobków, ale nudziło mu się strasznie, zaś klimat panujący w tej karczmie nie do końca mu odpowiadał. Musiał się stąd wyrwać. - Więc jak mości krasnoludzie?
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-17-2007, 07:19   #28
 
Odyseja's Avatar
 
Reputacja: 2 Odyseja wkrótce będzie znany
$: 54 662
Luinehilien

Gdy podszedł do niej elf podniosła zrezygnowanie wzrok do góry i powiedziała słodkim głosem.
- Nieee. W lasach raczej nie ma natrętów twojego pokroju. Nie wytrzymał by tam taki długo Gdy wszedł krasnolud, zaciekawiła ją propozycja przygody ~może uda mi się wyrwać z tego miasta?~ Zignorowała elfiego natręta, podziękowała grzecznie karczmarzowi za wodę i dała ją Nuhilii. Wilczyca szybko wszystko wypiła. Luinehilien cały czas się zastanawiała co zrobić. Zamyślona kucała i głaskała Nuhilę. -Ciekawa jestem, co o tym myślisz... Pewnie na razie się nie dowiem, bo wole nie używać tu czarów... Raczej nie znajdziemy już tego druida. - szepnęła do wilczycy po czym wstała i podeszła do krasnoluda.
- Może i bohaterką nie jestem, ale znam się trochę na magii i naturze. O co dokładnie chodzi? - powiedziała nie zwracając uwagi na stojącego obok niej elfa.
 

Ostatnio edytowane przez Odyseja : 05-17-2007 o 13:30.
Odyseja jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-17-2007, 11:50   #29
 
Amman's Avatar
 
Reputacja: 2 Amman jest na bardzo dobrej drodze
$: 27 228
Amman

Przemyślenia nad problemem nauczyciela i świątyni przerwał wchodzący krasnolud. Amman pomyślał: ~~Może podczas "misji" znajdę jakiegoś nauczyciela sztuki druidzkiej? Jeślibyśmy szli przez las, może mógłbym porozglądać się za jakąś kaplicą lub nauczycielem?~~
Tak rozmyślając podszedł do krasnoluda i zapytał z nadzieją: - Jeśli ta sprawa będzie jakkolwiek związana z podróżą w lesie, to z chęcią pomogę.
 

Ostatnio edytowane przez Amman : 05-22-2007 o 19:55. Powód: Brak tytułu posta
Amman jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-17-2007, 14:29   #30
 
Mohikanin's Avatar
 
Reputacja: 0 Mohikanin jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 098
Mildran

Szczupła postać w czerwonym płaszczu kroczyła w deszczu w stronę tawerny. Spod kaptura można było dostrzec spływające na klatkę piersiową długie blond włosy. Tuż przed drzwiami, osobnik ów wpadł na krasnoluda podążającego w pośpiechu w stronę budynku.
Postać weszła do tawerny zaraz za brodatym jegomościem. ~~Ciekawe czemu tak mu się spieszy. A może zajmnie mi ostatnie miejsce? ~~ pomyślał Mildran. W tawernie panowała dziwna atmosfera. Jednocześnie smród amatorów rynsztoku i zapach bohaterów.
Gdy tylko kaptur odsłonił twarz, każdy mógł rozpoznać, iż kolejny gość tawerny jest elfem. Niebieskie oczy dokładnie badały każdy skrawek tego przeludnionego przybytku. Ciemniejsza niż zwykle u elfów karnacja wskazywała na to, że gość jest raczej z cieplejszych terenów.
~~I ja chętnie pomogę w tej sprawie. O ile ktoś zaliczy mnie do bohaterów.~~
 

Ostatnio edytowane przez Mohikanin : 05-17-2007 o 14:34.
Mohikanin jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wł.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
Przetrwać apokalipsę abishai Komentarze do sesji RPG - DnD 1160 07-20-2008 20:08
[DnD] - Przetrwać Apokalipsę Odyseja Toplista sesji 9 02-13-2008 20:34
Przetrwać apokalipsę [dodatkowa rekrutacja] abishai Archiwum rekrutacji 25 01-07-2008 18:06
[D&D] Przetrwać apokalipsę abishai Archiwum rekrutacji 53 07-23-2007 18:16


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 21:12.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93