Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - DnD
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - DnD Wybierz się w podróż poprzez Multiwersum, gdzie krzyzują się różne swiaty i plany istnienia. Stań sie jednym z podróżników przemierzającym scieżki magii, lochów i smoków. Wejdź w bogaty świat D&D i zapomnij o rzeczywistości...


Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12-07-2007, 20:31   #81
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 195 400
Nicholas podszedł i rzucił na ziemię kilka pochodni.
- Paskudna robota - rzekł, oglądając brudne od żywicy ręce.
Ruszył nad strumyk i zatrzymał się nad brzegiem. Nabrał w ręce nieco piasku i szorował dłonie, aż zniknął ostatni ślad żywicy. Potem odwrócił się i spojrzał za paladynem, który zaczął się już wspinać po linie.
"Mam nadzieję, że zachowają rozsądek. Dwóch zapaleńców" - pokręcił głową. - "Źle się stało, że obaj poszli. Chociaż może zmądrzeli po porannym spotkaniu z ogrem."
Głośne krakanie zwróciło uwagę Nicholasa.
"Ciekawe, czemu nie chce tam wlecieć... Boi się ciemności? Czy czegoś innego?"
Chciał o to spytać Cyrila, ale zauważył, że mag nie odrywa wzroku od księgi. Nie chciał mu przerywać - wiedział z doświadczenia, że magowie, którym się przeszkadza w pracy, często bywają nieprzyjemni i zachowują się nader nieodpowiedzialnie.
- Szkoda, że to nie nietoperz - powiedział pod nosem, ruszając w stronę Doriana.
Podszedł do maga i spytał:
- Czy tego typu klejnoty emanują jakąś magię? Czy byłbyś w stanie wyczuć taki klejnot z pewnej odległości? Gdyby, na przykład, był zakopany pod tamtą sosną - machnął ręką, wskazując rosnące nieopodal dziwnie pokrzywione drzewo.
- Gdybym ja chciał ukryć ten Kryształ, to tam - wskazał ręką półkę skalną - zastawiłbym wiele pułapek i przywołałbym jakąś magiczną bestię... Lub dwie, by im się nie nudziło... I zostawiłbym jakąś kolorową fałszywkę - uśmiechnął się ponuro - której ruszenie spowodowałoby zawalenie się jaskini i uwięzienie głupców...
- A klejnot zostawiłbym w dolince, prawie pod nosem szukających - dodał po chwili.
Ponownie spojrzał z niepokojem na hałasującego kruka.
- Mogliby powoli wracać... - powiedział. - To miał być tylko rekonesans...
 
Kerm jest offline  
Reklama
Stary 12-07-2007, 21:54   #82
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 7 Kelly ma wyłączoną reputację
$: 220 932
- Tak, to jest możliwe. Mam akurat potrzebny czar, który mógłby wykryć źródło magii mniej więcej w odległości do 50iu stóp. Tyle, że następne tego typu wykrycie będę mógł rzucić dopiero kolejnego dnia. Przykro mi – dodał patrząc na wojownika, - nie jestem Khelbenem, który takie czary wyciąga, niczym cyrkowy magik króliki z kapelusza. Owszem, mógłbym wprawdzie na jutrzejszy dzień zwiększyć liczbę owych czarów, ale to oznaczałoby rezygnację z innych, które także mogą się przydać. Przypuszczam, ze także Cyril dysponuje jeszcze taką magią, ale nie wiem na pewno. Natomiast, czy tego typu kamienie emanują magią? Prawdopodobnie tak, tyle, ze nie na pewno. Cały problem polega na tym, ze nie wiemy, jak je tworzono. Twórcy bowiem mogli założyć rozmaite blokady, które ograniczałyby postrzeganie owych kryształów. Szczerze powiedziawszy, musimy tutaj mieć sporo farta licząc na to, że odkryjemy coś, czego inni nie zauważyli, przeoczyli. Czy może być to owo ukrycie kryształu tutaj, a nie w środku? Może, ale sam wiesz, ze trudno powiedzieć. Jeżeli natomiast jest trudno, to zdaję się nie tyle na rozum, co na intuicję. Pewnie masz rację, ze logicznym nawet byłoby ukrycie go tutaj, ale to mówi twój rozum, natomiast czy intuicja podpowiada tak samo. Jeżeli tak, to może warto spróbować, bo póki jestem w drużynie moje umiejętności należą do wszystkich i nie będę się uchylał od jakichkolwiek powinności.
 
Kelly jest offline  
Stary 12-07-2007, 22:29   #83
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 0 Marcellus nie jest za bardzo znany
$: 23 107
Cyril zamknal ksiege z glosnym trzasnieciem. Postanowil wlaczyc sie do rozmowy.
Podszedl do swoich towarzyszy.
Z tego co rzekl nam Czarnokij, klejnoty nie maja mocy poki ich sie nie polaczy. Mozliwe jest wiec iz nie emanuja energia dopoki dopoty nie sa racem. Powiedzmy ze dla przykladu 5 klejnotow RAZEM tworzy zaklecie. Bez chociaz jednego jest ono wtedy nie pelne wiec. zaladajac ze dzialaja one tak jak mysle, nie wykrywalne standartowymi metodami magicznymi. Z drugiej jednak strony zawsze mozna sprobowac ale kotlinka jest sporo wieksza niz 50 stop. - Mowiac te slowa, Cyril usiadl w poblizu, ostroznie by nie pogniesc sobie szaty. Kij polozyl na kolanach.
Po chwili ciszy dodal niemal szeptem.
Mogli by juz wrocic, jesli wpadli w jakies klopoty przez swoja "nad gorliwosc" to mam nadzieje ze Azuth bedzie na tyle laskawy by uwolnic nas od ich glupoty. Chociaz nalezy miec nadzieje ze ostatnia przygoda czegos ich nauczyla. Nie kazdy ma wyksztalcenie akademickie.
 
Marcellus jest offline  
Stary 12-08-2007, 06:54   #84
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 195 400
Nicholas pokręcił głową.
- W jednej sprawie mylisz się, Cyrilu. Khelben wyraźnie powiedział, że Kamienie mają niespotykaną magiczną moc. Że jeśli są rozdzielone, służą temu, kto je nosi. I mogą nam się przydać w walce z wrogami. Wygląda więc na to, że pojedynczy Kamień dałoby się wykryć... A potem wykorzystać do wzmocnienia siły czarów...
Spojrzał na Cyrila, a potem na Doriana.
- Może rzucicie monetą - który z was weźmie pierwszy kamień? Żeby potem nie było sporów? - zaproponował pół żartem.
Po chwili dodał:
- Ciekawe, w jaki sposób zwykły człowiek mógłby wykorzystać moc Kamienia... Zyskałby odporność na ogień? Czy też mógłby rzucać czary... To byłoby bardzo niebezpieczne... Będę musiał spytać Khelbena... Jak już skończymy...
Uśmiechnął się, ale uśmiech ten nie był zbyt wesoły.
- A jeśli chodzi o nasz zwiad... Nie sądzę, żeby jakakolwiek przygoda nauczyła krasnoluda rozwagi i ostrożności... Może trzeba było wysłać tylko barda... Jeśli nie byłoby tam cy... - spojrzał na stojące niedaleko Mai-ah i Melody i ugryzł się w język. - Jakiejś pięknej niewiasty, z pewnością zachowałby ostrożność - dokończył.
- Szkoda - spojrzał na ptaka i zmienił nieco temat - że nasz informator zawiódł.
Rozsiadł się na ziemi niedaleko Cyrila. Uśmiechnął się w myślach. Wiedział, że wykształcenie akademickie bynajmniej nie chroniło przed głupotą.
 
Kerm jest offline  
Stary 12-08-2007, 09:29   #85
 
shadowdancer's Avatar
 
Reputacja: 2 shadowdancer jest na bardzo dobrej drodze
$: 17 608
Gdy tylko uchwalono decyzję o małym zwiadzie, Meric natychmiast się zgłosił.
-No, nie ma mowy, żebym z wami nie poszedł - po czym ściągnął zbroję, co by mu nieco we wspinaczce pomogło i jął wdrapywać się w kierunku jaskini.

W samej jaskini radził sobie świetnie. Ciemności były jego trzecim domem i poruszał się w nich prawie bezbłędnie, choć silny prąd wody płynącej w całej grocie trochę utrudniał poruszanie. Raz w ostatniej chwili chwycił za rękę barda, gdyż siła prądy ścięła go z nóg, ale ogólnie podróż przebiegła bez większych wypadków.
Już dawno, przez liczne zakręty stracił orientację, ale to pozostawiał krasnoludowi. Vulfgar, jako krasnolud obeznany z górami ocenił, że ten tunel był przez kogoś sztucznie powiększany.
Meric zauważył, że sufit znajduje się około trzy metry nad ich głowami, a w pewnym momencie, gdy prąd rzeki zelżał, zwrócił uwagę na most biegnący przy (według Vulfgara) zachodniej ścianie, i dwa duże kołowroty z łańcuchami. Zapytał:
-No, mości panowie, co robimy? Możemy oczywiście sami pobawić się kołowrotami, choć nie wiemy, co może się stać, albo... - urwał, spostrzegłszy, że kruk nie poleciał za nimi, więc zmienił zakończenie zdania - wrócić po towarzyszy, co na pewno zajmie chwilę, a czas jest prawdopodobnie dla nas najważniejszy, i razem z nimi całą sprawę przemyśleć. Nie sądzę jednak, abyś, dzielny krasnoludzie chciał wrócić, nie spróbowawszy swoich sił. Oczywiście, jeśli nie wrócimy inni będą mieli nam to za złe. No to jak?

Po chwili jednak dodał:
-Możemy też jednak bez dotykania kołowrotów zbadać, dokąd ciągną się te łańcuchy, i może wtedy będziemy choć odrobinę bogatsi w wiedzę o działaniu tych urządzeń.
 
shadowdancer jest offline  
Stary 12-08-2007, 11:15   #86
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 0 Marcellus nie jest za bardzo znany
$: 23 107
Na slowa Nicholasa, Cyril wyciagnal z kieszeni szat jakies papiery i zaczal ponich bladzic.
Faktycznie masz racje, wedlug moich notatek ktore wykonalem po rozmowie z czarnokijem kazdy krysztal daje moc jednego z zywiolow. Pomylka wynika pewnie z mego zmeczenia. Wszak kazdy bladzi jakby to powiedzieli kaplani. Co do "naszego" informatora to jego zachowanie mnie nie pokoi. Mozliwe ze czegos sie boi, ze wyczul cos zlego. No ale wtedy powinnien mnie ostrzec wiec jesli tego nie zrobil to spewnoscia nie ma tak naprawde czym sie martwic. Chociaz z drugiej strony nasza wiez nie jest jeszcze na tyle dluga bym mogl byc pewnym. Sproboje sie z nim skontaktowac.
W tym momencie mag zamknal oczy i uspokoil oddech. Wdech i wydech, wdech i wydech.
Spokojnie szukal umyslu ptaka. Staral sie dosiegnac go dzieki mocy Cienistego Splotu ktory zostal wykorzystany by stworzyc wiez miedzy magiem a jego chowancem.
Jesli mu sie udalo to proboje dowiedzec sie czemu ptak nie wlecial do jaskini. Wszak brak jasnego swiatla nie powinnien mu przeszkadzac. ( kruk ma low-light vision ).
 
Marcellus jest offline  
Stary 12-08-2007, 13:37   #87
 
Radioaktywny's Avatar
 
Reputacja: 2 Radioaktywny jest na bardzo dobrej drodze
$: 7 086
Choinka, ta jaskinia na pewno nie jest niezamieszkana. A przynajmniej na pewno ktoś w niej był. Ściany są wyraźnie poszerzane a sufit także w niektórych mijescach jest zbyt wyrównany. Tylko po co ktoś to robił? Póki co nie widze żadnych pułapek a nie wierzę żeby mnie zawidół mój skalny zmysł. - powiedział Vulfgar brnąc, która niskiemu krasnoludowi sięgała prawie do pasa.

W pewnym momencie usłyszał krzyk barda. Odwrócił się i zobaczył jak paladyn trzyma za rękę leżącego Solhayma.

Ostrożnie mości panowie. Półdrow powinien wiedzieć, że w jaskini jeden nierozważny ruch może oznaczać śmierć. - rzekł uśmiechając się lekko, po czym ruszył dalej.

Przeszedłszy kawałek dalej dotarli do dużej sali, z mostem i dwoma kołowrotami. Na słowa Merica krasnolud odpowiedział zamyślony:

Most biegnie wzdłuż zachodniej ściany, nie wiem czy to może mieć jakieś znaczenie ale przynajmniej tak mi się wydaje. A co do kołowrotów z chęcią bym się nimi pobawil, ale najpierw trzeba się temu przyjrzeć. Kto wie czy to nie jest jakaś pułapka... szkoda że nie ma z nami jakiegoś łotrzyka.

Następnie podszedł do kołowrotu z którego łańcuch szedł do sufitu, a następnie nie mając pojęcia co robić odezwał się:

A z resztą, raz się żyje. Zbadać dokąd biegną łańcuchy będzie trudno, gdyż jeden biegnie do sufitu a nie wiadomo jak głęboka będzie woda tam gdzie biegnie drugi. I tak będziemy musieli je przekręcić a jeśli to pułapka lepiej żeby zginęło nas jak najmniej. Tylko stańcie troche dalej żeby reszta wiedziała którego łańcucha nie ciągnąć - po tych słowach poczekał na reakcję towarzyszy a następnie chwycił za jedno z ramion kołowrotka i spróbował pociągnąć.
 
Radioaktywny jest offline  
Stary 12-08-2007, 16:01   #88
 
Yourek's Avatar
 
Reputacja: 2 Yourek jest na bardzo dobrej drodze
$: 8 870
- Łoooooach! - Solhaym wyrażając chęć pójścia na zwiad nie sądził, że prad będzie tak silny. Nie ocenił sytuacji poprawnie. Podziękował wybawcy i starał się stąpać ostrożnie. Gdy dotarli do pomieszczenia z kołowrotami, bard rozejrzał się uważnie.
Słowa Vulfgara przeleciały echem po komnacie. "Tak...szkoda, że nie ma łotrzyka... - pomyślał. Wiedział, że jako bard, wiedział o profesji złodzieja znacznie więcej niz reszta jego towarzyszy. Nie był jednak obeznany w pułapkach. Musiał to zapamiętać, aby następnym razem przejrzeć w jakiejś bibliotece parę książek na ten temat.
Zdumiał się jednak, widząc jak krasnolud podchodzi do kołowrota i zaczyna go wprawiać w ruch.

- Stój! Nie wiemy, czy to bezpieczne! - krzyknął. Przed oczami stanął mu widok otwartej kołowrotem klapy, która spuszcza wodę zalewając ich wszystkich i spłukując w dół.

Żałował, że zgłosił się na ochotnika na ten zwiad.
 
__________________
W takich sytuacjach, gdy warstwa nakłada się na warstwę, gdy wszystko jest fasadą, wplecioną w sieci oszustwa, prawdą jest to, co z nią uczynisz. - Artemis Entreri
Yourek jest offline  
Stary 12-08-2007, 20:48   #89
 
Kelly's Avatar
 
Reputacja: 7 Kelly ma wyłączoną reputację
$: 220 932
Dorian nie wiedział, skąd nagle naszła go taka myśl:
- Może zrobimy sobie piknik pod drzewem? – Zapytał ni z tego ni z owego.
Melody pierwsza spojrzała na brata, najpierw ze zdziwieniem, ale potem nagle rzuciła:
- Wiesz, może to i dobry pomysł, zamiast zastanawiać się, co się z nimi stało, po prostu coś zjedzmy. Zaraz coś przygotuję. Pomożesz mi Maiah?
Dziewczyna skinęła głową. Zarówno ona, jak i pozostali członkowie drużyny, którzy nie byli na zwiadzie, zgodzili się na piknik, nawet, jeżeli ogólnie niektórzy nie przepadali za tego typu imprezami. Dziwne, ale czuło się, jakby dziwna, nadzwyczajna sugestia jakiejś nieznanej siły wpłynęła w tej sprawie na ich postępowanie.
- Cóż, szkoda, ze nie ma barda? – Mruknął ktoś, a może była to tylko własna myslk Doriana, która wydała mu się czyimiś słowy. Jednakże wtedy drgnął. Melody zaczęła śpiewać prastarą balladę wędrowców, którzy są już zmęczeni, ale wędrówka stała się dla nich nałogiem. Nie na darmo jej imię brzmiało Melody. Piękno jej głosu sprawiało, że wszyscy wsłuchiwali się w słowa powolnej, stonowanej pieśni:

- Za moim oknem gwiżdże wiatr,
Za moim oknem płacze świat,
Łka, jak fontanna srebrzystymi dżdżu kroplami.
Za moim oknem szarość w krąg,
Na płocie kruk swój śpiewa song
Sycąc powietrze z smętnych nut serenadami.

Widzę ponury, szary świt,
Drzwi otwieranych słyszę zgrzyt,
To Pani Słota przez mój próg przestawia nogę.
I patrzy smutno w oczy mi
Poprzez wielkości grochu łzy,
Które stukają raz za razem o podłogę.

Gestem zaprasza mnie na dwór,
Gdzie wiatrów już rozbrzmiewa chór.
Mówi, bym w świecie szczęście szukał utracone.
I ja ją słucham w głuchą noc,
Zostawiam łóżko, komin, koc,
Bo gdy mnie wzywa, mój dom nie jest moim domem.

Z dala od gwary wielkich miast,
Pod słabym światłem bladych gwiazd,
Co po wiek wieków się z ciemnością nocy zmaga,
Idę podparty kijem swym
Poprzez mgieł nocnych gęsty dym
Tam, gdzie me drogi mierzy losu wielka waga.

Rzucany niczym zwiędły liść,
Los decyduje, gdzie mam iść
I szepcze mi słowa o szczęściu każdą nocą.
A ja to wiem, że warte są,
Co piękny, lecz z iluzji, tron,
Albo monety, co się złotem głupców złocą.

Chociaż nie wierzę, słucham ich,
Słów losu, w których błyszczy blichtr,
Pilnie chwytając w swoje uszy nocne brzmienia,
Może ma bowiem rację los,
Szczęścia się mój napełni trzos,
Nie wierzę, lecz trzeba mi choć nadziei cienia
.
 
Kelly jest offline  
Stary 12-08-2007, 20:49   #90
 
Layla's Avatar
 
Reputacja: 2 Layla ma wyłączoną reputację
$: 6 678
Solhaym, Meric, Vulfgar

Vulfgar podszedł do kołowrotu w północnej części pomieszczenia i najpierw przyglądał mu się przez chwilę, po czym spróbował go przesunąć. Solhaym i Meric widzieli jak krasnolud wkłada w tę czynność niesamowitą wręcz siłę i po chwili kołowrót zaczął się z mozołem obracać. Towarzyszyły temu zgrzyty torturowanego metalu, a łańcuch prowadzący do sufitu napiął się tak mocno, że w końcu pękł i z głuchym rumorem padł na kamienną podłogę, a Vulfgar rzucony został do wody. Cały już mokry wychynął z niej po chwili ciężko dysząc.
 
__________________
Jest noc.
Idziesz po bruku duszy swej.
W głąb mar - oplutych szczątków mogił.
Śpisz jak kamień... pod klasztorami klątw.
Layla jest offline  
Reklama
Zamknięty Temat


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[D&D] Kryształy Życia Layla Komentarze do sesji RPG - DnD 190 01-16-2008 19:15
[D&D] Kryształy Życia Layla Archiwum rekrutacji 48 11-27-2007 15:09
Historia życia Dorn1908 Archiwum sesji Autorskich 7 01-31-2007 20:22
[Komentarze] Na krańcu życia i śmierci Kościej Archiwum sesji Postapo 8 01-24-2007 19:36
[Rekrutacja] Na krańcu życia i śmierci. Kościej Archiwum rekrutacji 32 01-16-2007 15:20


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 20:24.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111