Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - DnD
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - DnD Wybierz się w podróż poprzez Multiwersum, gdzie krzyzują się różne swiaty i plany istnienia. Stań sie jednym z podróżników przemierzającym scieżki magii, lochów i smoków. Wejdź w bogaty świat D&D i zapomnij o rzeczywistości...


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-10-2008, 14:12   #51
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 3 Alaron Elessedil wkrótce będzie znany
$: 169 707
Półelf stał spokojnie, patrząc na nadbiegającą kreaturę, która wyprowadziła atak. Niestety nie udał się on, gdyż Erewin bez nerwów sparował cięcie i jednym, płynnym ruchem wbił swoje ostrze w ciało Goblina.
Wyszarpnął miecz, który wytarł z krwi o ubranie przed chwilą zmarłego stworzenia.
Półelf rozejrzał się i zobaczył Dzodzika trzymającego klingę przy szyi Hobgoblina.
Nagle rozległ się dźwięk rogu, a odgłosy walki zaczęły słabnąć.
-To może być markowany odwrót, polegający na pozornym wycofaniu się, a następnie uderzeniu z pełną mocą. Nie wiem jedynie czemu tak zrobili. Zdawało się, że wygrywają-powiedział cicho Erewin zastanawiając się nad tym.
 
Alaron Elessedil jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 03-13-2008, 20:33   #52
 
Sobol_WPIA's Avatar
 
Reputacja: 0 Sobol_WPIA jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 624
Himo
Himo wędrował w kierunku Beregrostu. Otaczały go ciemności ale dzięki temu ,iż był elfem widział w niej o wiele lepiej niż ludzie. Druid wracał do miasteczka tą samą drogą którą jeszcze niedawno je opuszczał. Mijany po drodze sad zdawał się o wiele cichszy i spokojniejszy niż ostatnio. Zbliżając się do Beregostu już spostrzegł pierwsze domy stojące na jego obrzeżach. Niektóre z nich w ciągu ostatnich wydarzeń zamieniły się w zgliszcza.

Dzodzik
-Nie zdradzę wam tajemnic ludzi którzy nas wynajęli.-Powiedział pośpiesznie Hobgoblin po czym zrozumiał, że i tak powiedział za dużo.

Dzodzik,Kelven,Erewin
Mieszkańcy Beregostu po wycofaniu się potworów zaczęli powoli próbować opanować liczne pożary niszczące ich domy. Powodowało to, iż harmider znów się nasilił.
Po paru minutach z naprzeciwka wyłoniło się kilku ludzi. Jednego z nich Ronan rozpoznał i wyszedł im na przeciw. Gdy znaleźli się dostatecznie blisko zaczęli cicho rozmawiać ze sobą. Kiedy skończyli Ronan wraz z nieznajomymi podeszli do Dzodzik,Kelven,Erewin oraz Adauera.
-Przed chwilą dowiedziałem się od znajomych(po czym wskazał na ludzi stojących koło niego),że potworami dowodziły orki przybyły przypuszczalnie kogoś porwać. Wydaje mi się, że udało im się to.-Stwierdził spokojnie Ronan.
Usłyszawszy to Adauer podszedł do Hobgoblina i powiedział:
-Jeśli odpowiesz mi na kilka pytań to zabije cię prawie bezboleśnie, a jak nie to będziesz umierał do rana. Po pierwsze po kogo przybyliście, a po drugie dokąd wycofaliście się.
-Moim zadaniem było odciągnąć ludzi od grupy która miała wykonać główne cel naszej misji. Z tego powodu nie powiedziano mi o kogo chodzi. Co do drugiego pytania rozkazano nam wycofać się w kierunku ruin szkoły Ulcastera. -Odpowiedział potwór.
 
Sobol_WPIA jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-15-2008, 19:18   #53
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 6 Kerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skał
$: 168 032
Przyszli po to, by kogoś porwać? - zdziwiona myśl przemknęła przez umysł Kelvena. - Ciekawe, kto to był.
Przymknął oczy, by skontaktować się z sówką. Kazał jej wznieść się wyżej i obserwować, dokąd podąża banda, która ich zaatakowała.
Spojrzał na leżącego hobgoblina.
Ciekawe, o jakich ludziach mówił - pomyślał.
Ale na to nie było odpowiedzi. Przynajmniej na razie.
- Nie dowiemy się od mieszkańców, kto został porwany - powiedział. - Za dużo osób uciekło lub zginęło. Ale mała wycieczka w stronę ruin...
Nigdy tam nie był, ale wiedział mniej więcej, gdzie to miejsce leży. I był trochę ciekaw, czy plotki o duchu twórcy Szkoły są prawdziwe...
- Jest ktoś z was zainteresowany spacerkiem w tamtą stronę?
Rozejrzał się dokoła.
Gdyby ktokolwiek był chętny... We dwóch już można by spróbować zrobić mały wypad... Tylko najpierw trzeba uzupełnić zapasy...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-18-2008, 12:02   #54
 
dzodzik's Avatar
 
Reputacja: 0 dzodzik jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 271
Słowa potwora rzucały nowe światło na dzisiejsze wydarzenia, jednakże nie wyjaśniały wszystkiego, mało tego nastręczały jeszcze więcej pytań, na które próżno było szukać odpowiedzi.
Kim są ludzie odpowiedzialni za atak? Po co zadawali sobie tyle trudu żeby kogoś porwać?
- przecież mogli zakraść się w nocy i po cichu wszystko załatwić, a nie wynajmować bandę potworów. I najważniejsze, kim była osoba, po którą przyszli? A może przyszli po więcej osób?
Te i inne myśli przepływały przez głowę Dzodzika.

- Jest ktoś z was zainteresowany spacerkiem w tamtą stronę? Zapytał jegomość ubrany na zielono.
Słowa te wyraźnie podekscytowały Dzodzika, gdyż był on znużony ciągłym przesiadywaniem w karczmie i byczeniem się, atak na Beregost sprawił że wreszcie coś zaczynało się dziać.

- I tak miałem wyprostować nogi, więc jeśli o mnie chodzi to piszę się na mały wypad w stronę ruin Ulcastera. Jeśli mogę coś zasugerować to proponuję wyruszyć natychmiast, ponieważ uzupełnianie zapasów w tych warunkach może trochę potrwać lub okazać się zupełnie niemożliwe ludzie raczej mają teraz inne problemy niż zajmowanie się handlem. Po za tym powinniśmy się śpieszyć informacje uzyskane od hobgoblina sugerują, że najeźdźcy dostali w swoje łapska, po co przyszli i jest wielce prawdopodobne, że wyruszą w dalszą drogę natychmiast.
 
dzodzik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-18-2008, 13:57   #55
 
nothing1nothingowicz's Avatar
 
Reputacja: 0 nothing1nothingowicz jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 193
Himo znów był w sadzie. Szum drzew jednak brzmiał już zupełnie inaczej - wiatr poruszał gałęzie, które jakby szeptały epitafium Beregost. O wydarzeniach, które zdawały się mieć miejsce niedawniej jak chwilę temu elfowi stale nie dawało zapomnieć lekkie odrętwienie w lewej dłoni. Rana wciąż nie była wyjałowiona ale w tej chwili nie to było najważniejsze.

Skraj sadu dawał Himowi doskonałą pozycję do obserwacji - schowany w ciemności między drzewami mógł być pewny, że nie wypatrzy go tam nikt - lub prawie nikt. To co widział, tylko w zarysach przypominało "dawne" Beregost. Krajobraz jaki miał przed sobą przypominał pogorzeliska pozostawiane przez ściany ognia wędrujące wzdłuż świerkowych lasów. Z niektórych domów pozostały tylko "kikuty" konstrukcji. Ulice zagracone były drewnianymi szczątkami jakby był to brzeg, na który woda wyniósł pozostałości jakiegoś statku. Wśród ruin płomienie dawały niezwykłe przedstawianie - różnokolorowe poświaty walczyły bezustannie z cieniami.
Wiatr niósł w stronę elfa małe ale liczne fragmenty popiołu - przypominało to delikatną śnieżycę. Ale powietrze zawierało jeszcze coś - odór krwi, spalonego mięsa, świeżych ciał. Himo nie zakrywał twarzy - wiedział, że niedługo się do tego przyzwyczai.

Przez chwilę zastygł w bezruchu, zdjął kaptur z głowy - wypatrywał uważnie niebezpieczeństwa, które nadal mogło sie kryć w Beregost. Równie starannie wsłuchiwał się w każdy dźwięk jaki trafiał do jego spiczastych uszu - odgłosy szczęku metalu o metal wciąż były wyraźnie słyszalne - niewątpliwa oznaka toczącej się walki. Jej echa jednak wydawały się dość odległe. Himo mógł również wyróżnić wśród kłębowiska dźwięków charakterystyczne syki jęzorów ognia, które spotykały się ze swoim największym wrogiem - wodą.

Niecierpliwość elfa nakazywała działać. Kaptur z powrotem powędrował na głowę - Himo zaczął powoli podczołgiwać się w pobliże niewielkiego murku, który już raz dał mu ochronę. Co parę metrów elf zastygał i wyczulał swoje zmysły - miał nieodparte wrażenie, że ktoś go obserwuje.

Chyba cierpię już na manię prześladowczą - mruczał do siebie w myślach. Spojrzał na swoją towarzyszkę - ta zdawał się być znacznie bardziej spokojna niż on.

Mam nadzieje, że jakby co to i tym razem dadzą mi szansę na ucieczkę - wspominał oddział, którzy ostatnim razem przed ucztą chciał się trochę pobawić z "jedzeniem" czyli z nim.

Himo mozolnie zbliżał się do murku, z każdym metrem czują się bardziej niepewnym. Znów się zatrzymał by wyjrzeć sponad wysokiej trawy. Jakieś karykaturalne cienie zdawały się tańczyć w odległości rzutu kamieniem od elfa.
 

Ostatnio edytowane przez nothing1nothingowicz : 03-19-2008 o 07:39.
nothing1nothingowicz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-26-2008, 20:05   #56
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Reputacja: 3 Alaron Elessedil wkrótce będzie znany
$: 169 707
Półelf patrzył chłodno na Hobgoblina.
Ruiny szkoły Ulcastera...-pomyślał, przyglądając się reszcie.
-Jest ktoś z was zainteresowany spacerkiem w tamtą stronę?-padło pytanie, a Erewin uśmiechnął sie tajemniczo, lecz zanim zdążył odpowiedzieć, głos zabrał Dzodzik.
-Również nie mam nic przeciwko wybraniu się w tamte strony, ale również doradzam pośpiech. Mogą odejść w każdej chwili-powiedział krótko, poprawiając łuk, kołczan oraz miecz, a następnie rozejrzał się i powoli ruszył w kierunku ruin z taką prędkością, żeby inni mogli bez problemu go dogonić.
 
__________________
"Muzo-natchniuzo, tak ci końcówkuję z niepisaniowości na treść mi ości i uzo" Miron Białoszewski.
"Ty ty ty ty ty ty ty ty
czas paluszkiem grozi" Miron Białoszewski.
Alaron Elessedil jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-29-2008, 19:54   #57
 
Sobol_WPIA's Avatar
 
Reputacja: 0 Sobol_WPIA jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 624
Himo
W wyniku długotrwałej walki jaka przetoczyła się przez miasto, Beregost wyglądał gorzej niż sytuacja przedstawiała się w rzeczywistości .Część budynków została spalona, a liczni mieszkańcy zginęli, lecz mimo to zdecydowanej większości udało się schować lub uciec. W porównaniu do centrum gdzie płonęło jeszcze liczne budynki przedmieścia wydawały się o wiele cichsze i spokojniejsze. Większość uliczek biegnące koło muru były zasypane gruzem.

Kelven,Dzodzik,Erewin
-Poczekajmy jeszcze trochę, może więcej osób zechce wybrać się do ruin. Zawsze lepiej udać się liczniejszą grupą.-Powiedział Ronan w kierunku odchodzącego powoli Erewina.
-Może w międzyczasie dowiemy się czegoś więcej.-Dodał Adauer.
 
Sobol_WPIA jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-31-2008, 05:10   #58
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 6 Kerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skał
$: 168 032
Dwóch ochotników - pomyślał Kelven. - Nie jest źle...
Spojrzał na Ronana i Adauera.
- Raczej nie ma czasu na czekanie - powiedział. - Ten ktoś tam - machnął w stronę, gdzie leżały ruiny Szkoły - jest chyba w potrzebie.
- Ale jeśli znajdzie się ktoś - dodał - kto zechce ruszyć za nami, to będzie nam miło.
Nie sądzę, by ktoś się na to zdecydował - pomyślał. - Mają tu dosyć roboty...
Ruszył za czarnowłosym mężczyzną, który poszedł pierwszy. Po paru krokach dogonił go.
- Kelven - przedstawił się.
Ponownie skontaktował się z sówką. Kazał jej obserwować drogę, którą będą podążać. Gdyby ktoś stanął na ich drodze, wiedziałby o tym odpowiednio szybko...
Ciekawe, kogo porwali - pomyślał po raz kolejny. - I po co im ten człowiek...
Miał świadomość, że odpowiedź na to pytanie nie zostanie zbyt prędko znaleziona.
Idąc bacznie rozglądał się dokoła. Miał zaufanie do swej sówki, ale... Na wszelki wypadek wolał nie ryzykować.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-15-2008, 08:39   #59
 
nothing1nothingowicz's Avatar
 
Reputacja: 0 nothing1nothingowicz jest na bardzo dobrej drodze
$: 2 193
Karykaturalne cienie okazały się jednak niegroźną kupą gruzu.

Himo przemykał od cienia do cienia. W mroku czuł się znacznie bardziej bezpiecznie - mógł z niego dość swobodnie obserwować otoczenie. Póki co nic nie wskazywało na dalszą obecność orczej bandy. Jego organizm zaczął się powoli uspokajać.

Ci z mieszkańców, którzy zdołali się ukryć teraz ostrożnie wychodzili na ulicę. Byli nadal mocno oszołomieni i wystraszeni - doświadczenia dzisiejszej nocy nieprędko przestaną ich prześladować. W takim stanie nie byli zdolni do udzielania jakichkolwiek odpowiedzi.

Łuny pożarów nadal "błyszczały" nad centrum Beregost - tam Himo zamierzał się przedrzeć. Nie wiedzieć czemu ale przeczucie mówiło mu, że właśnie tam uda mu się odnaleźć jakąś wskazówkę.
 
nothing1nothingowicz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-27-2008, 09:33   #60
 
dzodzik's Avatar
 
Reputacja: 0 dzodzik jest na bardzo dobrej drodze
$: 1 271
Miasto nie było spokojne, zewsząd dobiegał harmider, a swąd spalenizny zapewne niósł się na wiele kilometrów stąd. Dzodzik jeszcze raz obejrzał się przez ramię to co zobaczył nie napawało go optymizmem, wszędzie zniszczenia i bezradni mieszkańcy którzy w chwilowej odwadze postanowili ratować swój dobytek. Cóż nie pozostawało nic innego jak zamienić słowa w czyny. Dzodzik ruszył szybkim krokiem za nowymi towarzyszami, chciał jak najszybciej się z nimi zrównać, jednakże pamiętał też o tym żeby zachować należytą czujność w końcu nie wiadomo było czy nigdzie nie czają się jeszcze jakieś stwory.
 
dzodzik jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
[D&D] Niespokojne Czasy -komentarze Sobol_WPIA Komentarze do sesji RPG - DnD 47 Wczoraj 12:47
Ulubione czasy Marok Lastinn'owy hydepark 31 01-17-2008 18:19
[D&D] Niespokojne Czasy Sobol_WPIA Archiwum rekrutacji 21 12-03-2007 06:49
Mroczne Czasy Moldgard Sesje RPG - Warhammer 157 10-03-2007 21:13
[Wiedźmin] Mroczne czasy Sensei Archiwum rekrutacji 11 05-05-2007 17:57


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 16:19.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96