Spis Stron RPG Regulamin Artykuły POMOC Kalendarz Blogi
Wróć   lastinn > RPG - Play By forum > Sesje RPG - DnD
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz Fora Jako Przeczytane

Sesje RPG - DnD Wybierz się w podróż poprzez Multiwersum, gdzie krzyzują się różne swiaty i plany istnienia. Stań sie jednym z podróżników przemierzającym scieżki magii, lochów i smoków. Wejdź w bogaty świat D&D i zapomnij o rzeczywistości...


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-02-2008, 16:42   #101
 
Verax's Avatar
 
Reputacja: 1 Verax wkrótce będzie znany
$: 21 297
Spojrzał się z zaciekawieniem na sposób porozumiewania się dwóch kompanów.
-Ciekawe, że tak dwie różne rasy i postaci potrafią ze sobą żyć, to piękne.- wyrzekł kapłan, z lekka nawet zdziwiony.
Poczuł teraz na swojej osobie wymowny wzrok Marcus'a, domyślał się, co może oznaczać. Niziołek zaczął swój wywód
-Doprawdy nie twoja, czyli...- zająknął się, tymczasem niziołek uprzedził jego myśli- Jestem pod wrażeniem, pięknie gra. Pierwszy raz widzę, by przedstawiciel tej rasy miał takie niebywały słuch i artyzm, zaiste interesujące i godne podziwu- skłonił się w stronę ogra w geście uznania.
Tymczasem oczy niziołka spoczęły na naszej, jedynej towarzyszce Ktoś tu się chyba komuś podoba czuł, że jest gotów by wybuchnąć śmiechem, schylił głowę w dół, hamując nadchodzący "wybuch", nigdy nie był delikatny w "tych" kwestiach.
Po chwili wszyscy siedzieli, korzystając z błogiego ciepła ogniska, które rozlewało się w otoczeniu obozowiska.
-Masz nasze słowo, nie mam zamiaru go drażnić, jestem spokojny z natury- wyrzekł uspokajając sir McNorgal'a- Dobry pomysł John, chętnie sam bym coś zjadł- wziął swój plecak w poszukiwaniu zakupionej u przyjaciela mistrza Johanina, racji.
 

Ostatnio edytowane przez Verax : 04-03-2008 o 14:48.
Verax jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Stary 04-04-2008, 09:26   #102
 
Mai-ah's Avatar
 
Reputacja: 1 Mai-ah jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 295
No tak - pech i kłopoty. Jakoś mam szczęście do poznawania ludzi, którzy popadają w kłopoty. A potem mówią, że najczęściej to ja je w nie wpędzam. Grunt, że bywa zabawnie.

- Miło mi was poznać. O jakich kłopotach mówisz? Może też mogłabym w nie wpaść - będzie zabawnie? I co właściwie dzieje się w mieście? Huczą pogłoski, ze coś się dzieje a ja jestem strasznie ciekawa co. Moze wiersz z tego będzie?

Po chwili Bajdoletta odwróciła się w stronę orka. Wskazała ręką na flet i skierowała błagalny wzrok na Ogiego.

- Możesz jeszcze pograć? To jest tak piękne, że aż robi się smutno...
 

Ostatnio edytowane przez Mai-ah : 04-04-2008 o 11:31.
Mai-ah jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-07-2008, 15:15   #103
 
Maju's Avatar
 
Reputacja: 2 Maju jest na bardzo dobrej drodze
$: 31 590
Artur spojrzał na Marcusa z wymuszoną miną zdradzającą obojętność
-Nie wiem gdzie jest ten głupi archeolog , ale należy nam się złoto i w razie czego zaczepimy pierwszy patrol księcia Eryka z prośbą o pokrycie tego długu. Nie byliście pewni ale wydawało wam się , że niziołek chciał coś dodać , ale zrezygnował.
Kiedy usłyszał uwagę o porozumiewaniu się telepatią wybuchnął śmiechem.
- Porozumiewamy się na migi , Ogi to mój przyjaciel od lat , świetnie razem współpracujemy , ja jestem jego sprytem i ustami , on moją siłą i wsparciem.
Pokazał orkowi kilka znaków rękami , po czym wszedł na chwilę do swojego namiotu. Ork skinął głową w waszą stronę i uśmiechnął się tajemniczo półgębkiem , po czym sięgnął po flet i zaczął grać na nim. Artur wyszedł z namiotu taszcząc kawałek udźca z jelenia. Usiadł przy ognisku , podniósł leżący na ziemi krótki miecz i odciął spory kawałek mięsa , po czym wbił go na miecz i umieścił nad ogniem , gwiżdżąc przy tym do melodii granej przez Ogiego. Po chwili jednak przestał i odezwał się.
-Kolacja to wyśmienity pomysł , smacznego wam życzę. Reflektujecie może na mięso z jelenia ?
Po słowach Veraxa , Artur się zasmucił
- Dobry słuch muzyczny , jak na jego brak. Sam jest głuchy jak pień , gra na wyczucie , tak jak go nauczyli przyjaciele. Starzy przyjaciele...
Zamyślił się na chwilę. Słowa Bajdoletty wyrwały go z odrętwienia.
- Zapewniam Cię iż nie chciałabyś wpaść w takie kłopoty. Powiedzmy , że jeden z ważnych mieszkańców miasta podejrzewał nas o coś czego nie zrobiliśmy i chciał nas przesłuchać. Siedzieliśmy właśnie w karczmie , kiedy przyszło 4 strażników , żeby nas zabrać. Oczywiście nie chcieliśmy iść bo nie robiliśmy nic .... złego , ale oni byli niemili dla Ogiego i dwóch z nich skończyło ze złamanymi rękami , jeden z pękniętą szczęką , a ostatni pobiegł po posiłki. Z dwudziestoma Ogi już sobie nie poradził. Na szczęście przekonałem strażników iż najlepiej będzie jak opuścimy miasto i nie będziemy wracać. Ehh całe szczęście , że Ogi był nieuzbrojony , bo nie wiadomo co by się wtedy stało...
No ale dosyć o nas , powiedzcie mi co was sprowadza w te strony ? Skąd jesteście ?
 
__________________
Here we stand, bound forevermore we're out of this world ,until the end...Here we are, mighty, glorious
At The End Of The Rainbow with gold in our hands...
Hammerfall - At The End Of The Rainbow

Ostatnio edytowane przez Maju : 04-08-2008 o 04:46.
Maju jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-07-2008, 15:50   #104
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 6 Kerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skał
$: 168 521
John skrzywił się widząc, do jakich celów został wykorzystany miecz, ale nic nie powiedział. W końcu to nie jego broń...
Za to natychmiast zareagował na ofertę niziołka.
- Jeśli połączymy nasze zapasy, to zrobi się prawdziwa uczta - powiedział, wyciągając z plecaka jedną z zabranych z gospody porcji.
Przez moment patrzył w ogień zastanawiając się co takiego przemilczał niziołek, ale... Na razie i tak nie mieli możliwości, by skłonić Artura do zwierzeń.
Może potem jeszcze coś powie - pomyślał.
- Jesteśmy z różnych stron świata, a niektórzy - wskazał głową kenderkę - nawet z innych światów. Sotkaliśmy się w karczmie "Pod Dębowym Gajem" i stamtąd idziemy.
Pochylił się, by poprawić nieco drewno w ognisku.
- Gdy leżałem chory w gospodzie, jakiś sku... - spojrzał na Bajdolettę i uśmiechnął się przepraszająco. Poprawił się - Jakiś drań stamtąd - machnął ręką w stronę miasta - ukradł mi konia. A ja bardzo go lubiłem...
Wyraz twarzy Johna jasno mówił, co ma zamiar zrobić z koniokradem
- W dodatku gdy tu szliśmy, zaatakowały nas - wskazał na but, noszący ślady spotkania z wilkiem - jakieś oszalałe stwory, więc oprócz chęci odzyskania konia kieruje mną ciekawość. Chciałbym wiedzieć, co tu się dzieje...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-08-2008, 16:31   #105
 
Verax's Avatar
 
Reputacja: 1 Verax wkrótce będzie znany
$: 21 297
Niziołek zaczął mówić coś apropos Goldseekera, ale jakby urwał. Kapłan zaciekawiony chciał spytać, ale powstrzymał się. Z tego co zauważył to nie on jeden zainteresował się dalszą, niewypowiedzianą informacją.
Niedługo potem wszyscy siedzieli już w okół ogniska. Niziołek przytaszczył kawał mięsa i zapadła decyzja o połączeniu zapasów. Każdy skupiał się teraz na przygotowaniu posiłku. Verax nie miał ochoty na jelenie mięso, wyjął jedną ze swych racji i spożywał w milczeniu.
-Wybacz, nie chciałem urazić- przeprosił za swój nietakt- mimo wszystko robi to genialnie, niejeden bard mógłby się uczyć od Ogiego.- przyznał szczerze między kolejnym kęsem swego jedzenia.
-Mieliście szczęście w mieście, że straż była tak ugodowa, aż dziw bierze. Widać bogowie są wam przychylni.- przyznał kapłan i z lekka zamyślił się.
-...W gospodzie już wspomnianej już zdążyliśmy stracić towarzysza, został zagryziony przez zmienione i nienaturalnie dzikie pszczoły, ledwo żeśmy uszlki z życiem- dopowiedział "przebudzony" kapłan, mając dalej wzrok utkwiony w ognisku- Helmie, wspomóż jego duszę.- dodał cicho.
-Ciekawe pytanie McNorgalu, moje pobudki zjawienia się tutaj są niemal takie same jak i John'a. Ot, po prostu czysta ciekawość. Wolę jednak nie objawiać nam naszych prawdziwych motywacji i zamierzeń.
 

Ostatnio edytowane przez Verax : 04-15-2008 o 17:09.
Verax jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-10-2008, 21:15   #106
 
Laos's Avatar
 
Reputacja: 1 Laos jest na bardzo dobrej drodze
$: 6 791
Wysłuchawszy niziołka w głowie elfa zrodziło się parę pytań
Ciekawe o co byli oskarżeni i czy rzeczywiście tego nie zrobili. Po za tym dość dziwną rzeczą jest brak zainteresowania losami Goldseekera... hmm co się wydarzyło w tych kopalniach? - zamyślony elf nie usłyszał pytania Artura, ale po odpowiedzi Johna domyślił się jak brzmiało. Przez pewien czas mag obawiał się że któryś z jego towarzyszy zdradzi za dużo informacji wiec w lekkim napięciu słuchał tego co mówią. Zadowolony, że zarówno Verrax jak i John myśleli podopbnie jak on, odprężył się.
- Jeżeli o mnie chodzi to powód mojej wędrówki jest taki sam jak pozostałych
Gdy Artur wspomniał o kolacji i przyniósł własny prowiant Marcusowi "przypomniało się" że od dawna już nic nie jadł i z chęcią zaspokoi trawiący go głód. Nauczony doświadczeniami podziękował za zaproponowane mięso i wyciągnął swój prowiant. Strawa i wspaniała muzyka wprawiły elfa w dobry humor. Aż nagle wpadł mu do głowy pewien pomysł
- Bajdelotto jak mają się Twoje umiejętności wokalne? Czy znasz może jakąś ciekawą balladę którą mogłabyś dopasować do muzyki Ogiego? - skończywszy uśmiechnął sie szczerze do kenderki
Trzeba zachować czujność, ale nie można popadać w paranoje- na tę myśl jego uśmiech jeszcze bardziej się poszerzył. Teraz naprawdę miał dobry humor.
 
__________________
"Errare humanum est"
Laos jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-11-2008, 12:32   #107
 
Mai-ah's Avatar
 
Reputacja: 1 Mai-ah jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 295
Bajdoletta obserwowała "rozmowę" Artura z Ogim.
- Starzy przyjaciele, powiadasz? Gdzie oni są? Zostali w mieście?

Czekając na odpowiedź niziołka zaczęła przekopywać się przez swoje tobołki, wygrzebując z nich różne drobiazgi, które wprawiały ją w zdumienie. Dogrzebawszy się do jedzenia podeszła bliżej ogniska.

- Ja chętnie zjem trochę świeżego mięsa, ale za to koniecznie musicie się poczęstować ode mnie. Mnie w te strony sprowadza czysty przypadek i ciekawość, chociaż może powinnam powiedzieć - zwój pewnego nieznajomego mi maga i chęć wędrówki w miłym towarzystwie Kenderka spojrzała kolejno na swoich towarzyszy.

Gdy Ogi zaczął grać, usiadła w pobliżu orka.

- Przykro mi Marcusie, ale potwornie fałszuję, o czym mogłeś się przekonać po drodze... Gdyby nie to, to pewnie zostałabym bardką... Ale i tak lubię śpiewać, więc pewnie czasami was pomęczę. Ale teraz jestem troszkę zmęczona, więc wolę posłuchać jak gra Ogi Uśmiechnęła się promiennie do orka i zaczęła z apetytem jeść kolację.
 
Mai-ah jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-15-2008, 17:02   #108
 
Maju's Avatar
 
Reputacja: 2 Maju jest na bardzo dobrej drodze
$: 31 590
Niziołek słuchał uważnie waszych słów , przeżuwając przy tym kęs mięsiwa , który odgryzł bezpośrednio z kawałka nabitego na miecz . Ogi skończył grać , po czym również wziął porcję mięsa i zaczął łapczywie jeść , pomijając wszelkie zasady zachowania przy posiłku. Jego kawałek mięsa , który stanowił 3/4 całego udźca przyniesionego przez jego towarzysza. Jego porcja była niemalże krwista.
W okolicy słychać było świerszcze , które były jedynym elementem przerywającym nocną ciszę. Nagle z oddali dobiegło was wycie wilka. Powietrze z nastaniem nocy zrobiło się rześkie , lecz wiatr znowu zaczął wiać.
Zaczęliście się zastanawiać nad schronieniem na noc.
Gdy Artur skończył posiłek zwrócił się do was.
-Koniokrady , psia ich mać , mam nadzieję że odzyskasz tego konia , oby zrzucił tego gnoja , który go wziął.
A co do tych zwierząt , to dziwne. Bestie w tych lasach są bardzo agresywne. Może jacyś kłusownicy w lasach drażnią zwierzynę , albo jakiś psychol robi eksperymenty magiczne nie mam pojęcie nie jesteśmy stąd. Ktokolwiek za to odpowiada , pośrednio bierze też odpowiedzialność za śmierć waszego towarzysza. Bardzo mi przykro z tego powodu , wiem jak to jest stracić towarzysza podróży. Długo się znaliście?

Po słowach Bajdoletty Sir Artur spochmurniał.
- W tej chwili już nie żyją. Przynajmniej część z nich , a druga część jest obecnie ... poza zasięgiem.
Niziołek wyraźnie nie chciał się wdawać w ten temat. Obaj towarzysze odmówili przyjęcia waszej części zapasów .
- Wybaczcie moją niegrzeczność , ale już się najadłem.
Ogi tylko pokiwał głową w przeczącym geście.
- Powiedzcie , macie przy sobie jakieś namioty , lub śpiwory ,które pozwolą wam spędzić noc?
 
__________________
Here we stand, bound forevermore we're out of this world ,until the end...Here we are, mighty, glorious
At The End Of The Rainbow with gold in our hands...
Hammerfall - At The End Of The Rainbow
Maju jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-15-2008, 17:23   #109
 
Verax's Avatar
 
Reputacja: 1 Verax wkrótce będzie znany
$: 21 297
Słychać było miły trzask ogniska, przeżuwanie pokarmu, zatopieni w rozmowie czy podziwianiu ogniska, wszyscy "upajali" się ciepłem ogniska, które było zbawienne wobec potęgi zimna nadchodzącej nocy.
Kapłan wzdrygnął na odgłos wycia zwierzyny i zwrócił ze strachem głowę w stronę dobiegającego dźwięku To nie zwiastuje nic dobrego, Helmie proszę weź nas w swą obronę pomyślał, wszak nie tak dawno stoczyli, wyczerpującą walkę z jeleniami i gdyby przyszło im walczyć teraz ponownie, mogłoby to się źle skończyć Szczęśliwie mamy dodatkowo dwóch mężów, oby nie zawiedli w czasie próby. Spojrzał w stronę niziołka, jakoby mierząc jego wiarygodność.
-Nie, nie znaliśmy się dobrze, bo ja wiem zdania nawet nie zamieniliśmy porządnie, gdy zaatakowały nas te pszczoły, jakieś to pocieszenie- wzruszył ramionami kapłan- ale mimo wszystko-marne. Wszak mowa o istnieniu ludzkim i nieważne czy się kogoś zna czy nie, zawsze to budzi w każdym kto ma uczucia choć trochę żalu i smutku.- zawahał się bo już miał wyrazić współczucie wobec straty jego towarzyszy, ale ich byt był niewyjaśniony do końca, więc rzucił jedynie -Przykro mi.
Poczuł, że drętwieją mu nogi, więc wstał i obszedł obozowisko z wolna, by rozruszać zastygłe mięśnie, po czym wrócił na miejsce.
-Słusznie zagadnąłeś, ja mam posłanie, ale sądzę, że pierwszy obejmę wartę, a wy spocznijcie, ustalmy tylko kto mnie zastąpi i po jakim czasie, uprzedzam jednak, że więcej niż wartę chyba nie przetrzymam- uprzedził po czym rozejrzał się po towarzyszach, a świerszcze jakby wybijały rytm przesuwania wzroku, a delikatne podmuchy wiatru falowały płomieniem, oświetlając ich twarze.
 
Verax jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-15-2008, 18:53   #110
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 6 Kerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skałKerm jest jak klejnot wśród skał
$: 168 521
John uniósł tylko nieco głowę, słysząc głos wilka. Słyszał ten dźwięk tyle razy w życiu, że już nie robił na nim większego wrażenia. Co innego, gdyby to była cała wataha. Ale o tej porze roku raczej im to nie groziło...
Skinął głową na potwierdzenie słów Veraxa, a potem powiedział:
- Słyszeliśmy co prawda, że w okolicach Durnhole dzieje się coś ciekawego, ale żaden z nas nie sądził, w każdym razie ja nie sądziłem - poprawił się - że dzieją się takie - pokazał ręką but - rzeczy. Z pewnością to jakaś nienormalna magia. Aż dziw, że nie obawiacie się nocować tutaj. Chociaż - uśmiechnął się - raczej nie macie wyjścia. Tak jak i my...
Odwrócił się do Veraxa.
- Ja mam tylko koc, ale to wystarczy. A co do wart... Jest nas tylu, ze co godzina może nastąpić zmiana. Mogę objąć najgorszą, przedostatnią.
Podobnie jak Verax spojrzał dokoła, czy ktoś się nie sprzeciwia.
- Ale warto by jeszcze przynieść trochę drewna - dodał.
Wstał i przeciągnął się.
- Nie ma ktoś małego toporka? - spytał.
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama
Odpowiedz


Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości)
 
Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wł.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.

Podobne wątki
Wątek Autor wątku Forum Odpowiedzi Ostatni Post / Autor
komentarze [DnD] Serce Ciemności Maju Komentarze do sesji RPG - DnD 206 10-07-2008 09:15
Serce Nocy Alaron Elessedil Archiwum rekrutacji 39 02-03-2008 11:27
Rekrutacja dodatkowa [DnD] Serce Ciemności Maju Archiwum rekrutacji 3 01-11-2008 12:33
[DnD] Serce Ciemności Maju Archiwum rekrutacji 28 12-31-2007 10:10
Herold Ciemności ihud Sesje RPG -Autorskie 106 06-01-2007 10:23


Czasy w strefie GMT. Teraz jest 13:49.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2008, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96